zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!!

11.06.10, 13:55
W związku z poszukiwaniem zerówki dla Szymka , złozylam papiery chyba do 5
szkól, w tym do 3 integracyjnych-pisalam o tym w innym wątku.

Dwie integracyjne odmowily przyjecia! Nasza najbliższa zwykła rejonowa-owszem
przyjmie, bo musi, ale dzieci jest 30 w grupie.
Została nam trzecia integracyjna, zerówka zwykla, ale dzieci 20, wiec lepiej
niz u nas i to zupelnie malutka szkoła-trzeba dojechać ale trudno. A potem
moze jest szansa na 1 klase integracyjna, albo mnnijesza grupe.

Zebranie w tej szkole odbylo sie w kwietniu, dyrektor ustnie wyraził zgode na
zapis Szymka do tej szkoły. Po 2 miesiącach dzwoni babka, prosi zeby przyjsc z
dzieckiem do psychologa szkolnego. Ok idziemy.

Wizyta:
czemu dziecko ma tu chodzić do szkoły, nie ma innych szkół? Nie wiadomo czy
pani nauczycielka sobie poradzi, bo to niepenosprawne dziecko, a dzieci bedzie
az 20 a moze i wiecej , bo do rozpoczecia roku daleko, a moze jednak inną
szkołe wybiore itd

Nie kumam po co ciągnelam dziecko, zeby to słuchało? Ze go nie chcą?
Miała 4 miesiace zeby mnie poinformowac ze nie przyjmą dziecka, ale po co
sobie robic klopot. Teraz kłopot mam ja.

Teraz głupie gadanie jak psychicznie rozwiniete jest dziecko, jak sobie
poradzi, jak pani sobie poradzi , itd
Najlepiej zebysmy zabierali papiery i poszli sobie, bo lepiej jest przyjąc
dzieci zdrowe i zdolne, ktore wykonuja zadania a pani nie musi pomagac.
Dodam szkoła integracyjna!!! Reklamuje sie na stronach www o swojej
integracji, dobrodusznosci, itd.

Wymyslila na koncu ze chce opinie od psychologa ale to juz!!!!Inaczej nie mamy
o czym rozmiawiac, wczesnij nie bylo potrzeby, nie miala czasu przez 4
miesiace od zlozenia dokumentów prosic o te opinie, jakies orzeczenia, cuda
wianki.

Po to tylko bo wie ze do konca roku szkolnego nic nie zalatwie, bo wszedzie
sie czeka i beda nas mieli z głowy.

Nawet nie wiecie jak sie czuje, nie chcą mojego dziecka, po co w takim razie
walczylismy o jego zycie i zdrowie, po co????Zeby do konca zycia czuło się jak
trędowate? Zeby przyszło i powiedziało, ze woli umrzec, bo wszystkim przeszkadza?
    • mama-cudownego-misia Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 14:12
      Gnojki... Jasne, jak dziecko niepełnosprawne, to zawinąć w pampers i
      zamknąć na resztę życia w zakładzie.A napyskowałaś im przynajmniej,
      czy Cię zatkało? Mnie by pewnie zatkało sad
      Wiesz, możesz się uprzeć, iść do psychologa prywatnie (załatwisz w
      kilka dni), papier dostaniesz, a potem się pewnie jakoś lepiej lub
      gorzej ułoży. Ale powołania to oni raczej nie mają...
    • inx123 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 14:15
      strasznie przykro się to czyta....proponuję zrobić tej szkole własną
      reklamę.....moze w ,, Prosto z Polski,, w tvn-nie?.....w koncu media
      elektroniczne mają olbrzymie mozliwości.....
      • inx123 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 14:19
        na Twoim miejscu poinformowałabym panią dyrektor.....o tym, że
        jezeli bedzie robiła problemy ...pójdziesz do telewizji....wierz mi
        nikt nie chce swiecić oczami przed całą Polską smile
        • inx123 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 14:39
          a jeszcze lepiej zgłosic się do ,,Uwagi,, lepszy czas
          antenowy wink......oni tylko czekają na takie tematy......
          • tolka11 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 15:08
            1. Piszesz oficjalne pismo do dyrektora szkoły z zapytaniem dlaczego
            nie chcą Szymka. Muszą odpowiedzieć.
            2. sprawdzasz w statucie czy jest wymóg do nieintegracyjnej zeróki
            posiadania opinii psychologa. na bank nie ma.
            3. Idziesz do wydziału edukacji z pismem, że żadna
            szkoła/przedszkole nie chce Szymka - jest niepełnosprawny, a on ma
            obowiązek nauki konstytucyjny zresztą i czekasz na odpowiedź.


            Zastanawiasz się głęboko i mocno nad nauczaniem domowym w zerówce,
            nie mylić z nauczaniem indywidualnym.
            Robisz raban w TV/prasie/necie.
            • bijou82 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 16:11
              Brak mi słów
              To jak zostałaś potraktowana pokazuje jak duże niezrozumienie dla
              Naszych dzieci jest w naszym kraju.
              Sama dośc długo szukałam przedszkola dla Magdy-w integracyjnych jej
              nie chcą bo jest dzieckiem leżącym,a w specjalnych nie ma miejsc
              Ale udało mi się i pójdzie od września do przedszkola specjalnego
              Musiałam się nabiegac,pytac,w urzędach,poradniach PP i chwilę też
              stałam przed wyborem nauczania w domu (indywidualnego)
              W Twoim przypadku tak jak pisze Tatiana,Szymek ma obowiązek szkolny
              i powinien miec zapewnioną naukę
              Powinnas walczyc o swoje-Tatiana wszystko Ci napisała
              Powinni dac Ci na piśmie z jakiego powodu nie chcą przyjac Szymka
              a ostatnim krokiem jeśli nic nie wskórasz-myślę że powinny byc media
              (ja jakis czas temu zbastowałam z nagłaśnianiem spraw,ale czasami
              mnie trafia co się naokoło dzieje),a wszeslkie tego typu
              placówki "boją się" mediów i złej reklamy
              Jeśli będziesz potrzebowała mam namiary do przemiłej reporterki z
              polsatu,która robiła reportaż o Madzi dwa lata temu (powiedziała że
              zawsze mogę do niej zadzwonic,a Ona postara się pomóc)
              Przykro mi że Szymek musiał to wszystko usłyszec,przecież to tylko
              niczemu nie winne dziecko!
    • felidaex Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 16:32
      Co za chamstwo!! jak można tak traktować dzieci które tyle przeszły. Aż sie boje co będzie jak nasza Jula będzie szła do szkoły
      • jolantusia1 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 19:15
        a myslałam że klasy integracjne są właśnie po to żeby chodziły tam i dzieci
        zdrowe i niepełnosprawne. Zrób tak jak radzą dziewczyny, to nie może tak zostać
        bez. Szymkowi należy się wszystko co najlepsze tym bardziej że tak dużo przeszedł
    • mama_krasnalka Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 20:12
      żenada !

      dziwne ze chcesz gdziecko niepełnosprawne do skzoly integracyjnej wyslac - no ja nie wiem !!!

      ehhhh skzoda słów polska to ciemnogórd i tyle !
    • misia0000 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 22:33
      Szok. Świństwo. Sku(..)stwo.
      I to ma być psycholog??? Szkolny?? Idiotka. Łeb bym babie urwała.
      A jeśli chcesz zrobić raban, to prosze bardzo - pomogę. Daj znać na
      zamkniętym.
    • 100ania Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 11.06.10, 22:38
      niestety tak w naszym prorodzinnym kraju traktuje się inność człowieka, dziecka.

      U mnie w bloku mieszka dziewczynka chora na cukrzycę. Ma w tej chwili 9 lat i chodzi do prywatnej (płatnej!!!) podstawówki, bo szkoła rejonowa!!!! poprosiła rodzinę o zabrnie dziecka, "bo jak chore, to niech sie uczy w szkole integracyjnej". A cała tajemnica polegała na tym, że wychowawczyni pomimo przeszkolenia nie chciała i bała się mieć pod swoją opieką dziecka z poważną chorobą.
    • kamia06 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 12.06.10, 01:42
      Aż dziw bierze co takie osoby bez żadnego powołania, empatii, wyczucia robią w szkole a do tego w integracyjnej!Skandal normalnie.
      Trochę mi to przypomina sytuację z zapiywaniem Alexa do przedszkola (w Gdyni nie ma wcale przedszkola integracyjnego, co najwyżej są oddziały int.)i cały czas miałam wrażenie, że wolą zdrowiutkie, bezproblemowe dzieci, bo po co im kłopot? no po co jak i tak jest 2x tyle chetnych dzieci co miejsc. Nie przyjeli nas do żadnego przedszkola (złożyłam podanie do trzech). No to zadzwonilam do miłej pani z UM odpowiedzalnej za przedszkola i powiedziałam co mi na sercu leży i że czuję że przez niepełnosprawnosc mi dziecka nie przyjęli, na co pani,ze na pewno nie, ze wychodzą naprzeciw dzieciom z problemami i takie tam ble, ble...Ja dalej swoje, ze jako matka widze, ze teoria sobie a w praktyce inaczej to wygląda...
      No i "cudownie" przyjęli nas z odwołania...
      Ja mysle,że trzeba działać, jak dobrze radzi Tolka na piśmie to poskładać i ciekawe co odopwiedzą. Rozumiem jak jest Ci przykro, bo przecież nie chcesz na siłe wpychać Szymka tam gdzie go nie chcą, ale co zrobic....Taki popieprzony system.
      powodzenia
      • tartulina Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 12.06.10, 05:47
        Napisałam na gazetowego.
    • madasia Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 12.06.10, 07:36
      sledze Twoj watek wczesniejszy dla Szymka i jestem przerazona tym co
      sie dzieje.
      Niestety,ale jesli spotykasz sie z takim zachowaniem wladz szkoly,
      to zzdeyduje sie na wizyte w Urzedzie Miasta w wydziale Edukacji.
      Moja kolezanka miala problem tak jak Ty,tylko z tym ,ze z
      przedszkoelm. Tez przedszkole niby integracyjne,ale gdy przyszlo co
      do czego, to oni 'dziecko na wozku nie poradzi sobie w przedszkolu"
      i inne metody,zeby zrazic do zapisania dziecka do przedszkoal.
      Kolezanka poszla do urzedu miasta, panie z wydzialu edukacji po jej
      zlozonym pismie zazworcily sie do przedszkla, jak to jest,ze mimo
      wolnych miejsc odmawia przyjecia dziecka niepelnosprawnego. I byl
      spokoj przez cale 4 lata jak dziecko tam uszczeszalo, nikt juz sie
      nie czepial.
      Dlatego ja bym zaczela naciskac urzad miasta, zeby w twim imieniu
      wplynal na dzialanie konketnej szkoly.
      P.S. moj znajomy maial problem,ze nie chcieli mu przyjac dziecka do
      specjalistycznej placowki ( mial 7 lat) z powodu braku miejsc..
      Przyslali mu taki powod nieprzyjecia dziecka do szkoly na pismie.
      Dziecko podlega pod ustawowy obowiazek nauki, rodzic nie namyslajac
      sie dlugo wyslal prosbe o interwencje do ministerstwa edukacji,
      rzecznika praw obyw. itd. I prezydent miasta dostal wielkie
      ostrzezenie od min.edukacji za lekcewanzenie przepisow mowiace o
      prawach dziecka do nauki. I miejasce w szkole juz bylo...
      Kasiu, nie daj sie zbyc. Jesli slyszysz,ze ktos odmawia Szymkowi
      szkoly, popros o odmowe na pismie. Musi byc podstawa odmowy dziecka.


      • tolka11 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 12.06.10, 10:08
        O żesz no. Nie uoglóniajcie, no. Ja też pracuję w szkole, w
        gimnazjum integracyjnym (w liceum też, ale to inna bajka) zwykłym
        rejonowym. Gdzie, oprócz jednego, wszyscy nauczyciele są normalni,
        życzliwi i zwyczajni. Cukrzyca? Toż w dzisiejszych czasach to nie
        choroba! Epi? Kurcze zdarzają się ataki w czasie lekcji, spoko da
        się to opanować. Rurka tracheo? Bywa. zatrudnia się panią do
        pielęgnacji i dzieciak się uczy z innymi. Mogłabym tak bez końca.
        Takie szkoły też są. Naprawdę.
        • tabaluga0 tolka 12.06.10, 10:22
          Oczywiscie ze to zalezy od nauczyciela i jego powolania, ale widac nie kazdy
          umie, chce i potrafi byc dobrym nauczycielem i opiekunem.

          Od szkól integracyjnych wymaga sie taktu i troche innego zachowania i
          traktowania , a tu klops czasem. Ale to Polska własnie...
    • tabaluga0 Dziękuję wam wszystkim 12.06.10, 10:20
      za porady, udałam sie szybko do poradni psych-ped i mają mi wystawic orzeczenie
      o wczesnym wspomaganiu rozwoju, dodam, ze gdy skladałam papiery w styczniu nikt
      nie chcial tego tymu dokumentu. A teraz tydzien przed zakonczeniem roku nagle
      kombinują, ze mam przyniesc, pewnie myslą, ze i tak nie załatwie w tak krotkim
      czasie.

      Juz ta szkoła mnie tak zraziła, ze szczerze mówiąc nie mam ochoty wysyłac tam
      Szymka. Babka jeszcze nie zaczeła zajec z nowymi dziećmi i Szymkiem, a juz ma
      takie podejscie.

      A malo tego, kazali mi rozszyfrowac symbole na orzeczeniu. I takim tekstem:
      tylko prosze nic nie ukrywac co one znacza. Szkola integracyjna a oni nie mogą
      rozszyfrowac symboli, szok! Od stycznia nie mieli czasu, wystarczy wejsc na
      internet.

      Do przedszkola tez Szymek sie nie dostał 2 lata temu, i tylko przez urząd miasta
      znalazło sie miejsce, chociaz p. dyr. nie była zadowolona z dziecka
      niepełnosprawnego-im sie kojarzy takie dziecko z sikaniem w pieluchy, papką w
      miseczce i karmieniem go. A nigdy potem nie slyszalam zadnych skarg na Szymka.
      Ale w tym roku jakos sami mowią zeby Szymek poszedl do zerowki szkolnej, juz
      mają innych chcetnych na jego miejsce, zdrowych. Nie mialam zamiaru go tam
      zostawiac, bo widze podejscie pani dyr.
      Poza tym Szymek nie lubi tam chodzic. Gdyby było inaczej, zostawiłabym go na sile.

      I problem ze szkoła powstalby za roksmile

      Zobaczymy co powiedzą jak doniose te papiery, a jak nie to bede dalej szukac,
      ale na pewno nie zostawie tego bez echa.

      Dziekuje wszystkim za cieple słowa, to dla mnie bardzo wazne.
      • inx123 Re: Dziękuję wam wszystkim 12.06.10, 17:55
        zastanawia mnie jedno ..dlaczego to ma byc opinia o wczesnym
        wspomaganiu....takią opinię wystawia sie dziecku w wieku do 6 lat
        chyba..czyli w okresie od stwierdzenia niepełnosprawności do chwili
        podjecia przez dziecko nauki....skoro Szymek ma 6 lat?...to powinien
        dostac opinię o potrzebie kształcenia specjalnego.....
      • tolka11 Re: Dziękuję wam wszystkim 12.06.10, 20:27
        A własnie miałam spytać czy masz orzeczenie o kształceniu
        specjalnym? bo jak nie masz to szymka traktują jak zdrowe dziecko i
        powinien iść do rejonu, a jak masz to musi go przyjąć integracja. i
        po części dlatego cię odsyłają, bo nie wiedzą co z nim zrobić. A
        orzeczenie o niepełnosprawności niestety wg przepisów dla szkoły nic
        nie znaczy. Nie kazde dziecko niepełnosprawne musi być integracyjne.
        Czyli moje rady o pisaniu do szkoły i urzędu są na nic, bo nie masz
        orzeczenia i będą się tym podpierać i cię odsyłać.
        powodzenia. Załatwiaj szybko.
        • tabaluga0 Re: Dziękuję wam wszystkim 13.06.10, 11:46
          Orzeczenie mam nadzieje, ze załatwie. Ja wszystko rozumię, ze mogą chcieć takie
          cosik, ale tylko dlaczego nie mogli mnie wczesniej poinformowac, zebym miala
          czas na zalatwienie?
          Wydaje mi sie ze to specjalnie.

          Nawet jak puszcze Szymka do rejonowej zerówki to co poźniej? Zostają mi te same
          szkoły i te same problemy z pierwsza klasą.
          Znow powiedzą, ze nie ma innych chętnych żeby załozyc klasę integracyjną i znów
          nie utworza takiej klasy.
          A jak go zostawię w rejonowej, to pewnie po miesiącu powiedza, ze dziecko nie
          siedzi grzecznie , chodzi po klasie, nie skupia sie, nie widzi z tablicy itd. I
          ze mam szukac innej szkoły przygotowanej na takie dziecko.
          • mama_oluni Re: Dziękuję wam wszystkim 13.06.10, 12:29
            W głowie się nie mieści że tak można potraktować biedne niewinne dziecko i jego
            rodziców. Krew mnie zalewa jak słyszę takie rzeczy po co taka szkoła nazywa się
            szkołą integracyjna? Mam nadzieję że wszytko się Wam dobrze poukłada i
            znajdziecie miejsce w którym Wasz synek będzie chciany i będzie się dobrze czół.
            Trzymam za Was mocno kcuki
            • tolka11 Gruchotka 13.06.10, 18:55
              A skąd ty czerpeisz takie info? Pracuję w szkole integracyjnej i
              doskonale znam przepisy. Wczesne wspomaganie rozwoju dotyczy małych
              dzieci, orzeczenie o kształceniu specjalnym dotyczy dzieci objętych
              obowiązkiem szkolnym i nic tu do rzeczy nie ma upośledzenie
              umysłowe, czy niepełnosprawność sprzężona. u nas dzieci z
              upośledzeniem umysłowym mają orz. o kształ specja, takie same mają
              dzieci np niedowidzące tylko i takie same mają ze sprzężonymi
              dysfunkcjami. A przepisy w tej mierze są jasne, aczkolwiek bywa PPP
              różnie je interpretują. Stąd doprecyzowanie tworzenia orzeczeń i
              opinii, które wchodzi w zycie od września 2010.
              • tolka11 Re: Gruchotka 13.06.10, 18:59
                Mój Miłosz ma orzeczenie o kształceniu specjalnym, a nie ma u niego
                nijakiego upośledzenia, ani niepełnosprawności sprzężonej. I idzie
                do szkoły integracyjnej.
                A szkoły specjalne mogą przyjmować dzieci TYLKO z upośledzeniem
                umysłowym, oczywiście do tego może dochodzić inna niepełnosprawność
                i to daje sprzężenie. a i nawet wtedy musi być zgoda rodzica na
                specjalną.
                • tolka11 Re: Gruchotka 13.06.10, 19:01
                  I jeszcze jedno opinia i orzeczenie to 2 rózne rzeczy, a ty mieszasz
                  pojęcia
              • inx123 Re: Gruchotka 13.06.10, 20:27
                tolka11 napisała:

                > A skąd ty czerpeisz takie info?

                dzięki tolka11..juz myslałam,że bzdury piszę wink
                • tolka11 Re: Gruchotka 13.06.10, 20:47
                  A bo niektórym się wydaje, że termin kształcenie specjalne oznacza
                  naukę w szkole specjalnej. Nic bardziej mylnego - termin ten oznacza
                  tylko, że dziecku przysługuje kształcenie specjalnie dososowane do
                  jego potrzeb, najlepiej w szkole integracyjnej, gdzie na kazdej
                  lekcji jest 2 nauczycieli.
                  Przykłady z realu:
                  1. dziewczynka z upośledzeniem w stopniu umiarkowanym - w gim itegr.
                  2. dziewczynka na wózku w normie intelektualnej - w gim integr.
                  3. dziewczynka z upośledzeniem znacznym na wózku - w gim int
                  4. chłopak z epi w normie intelektualnej - w gim int
                  5. chłopak z upośledzeniem lekkim w gim int.
                  6. chłopak z zanikiem mięsni i upośledzeniem lekkim - w gim int.
                  I wiele, wiele innych.
                  I WSZYSTKIE mają od 1 klasy podstawówki ORZECZENIE O KSZTAŁCENIU
                  SPECJALNYM.
                  • gajmal Re: Gruchotka 13.06.10, 20:58
                    Nie we wszystkich szkołach są takie problemy - moja córka chodzi na Morenie do 1
                    - jest w tej chwili w klasie integracyjnej 0 (chociaż nie musi), ale w jej
                    klasie jest kilkoro dzieci z zaświadczeniami nawet 5-latków. W przyszłym roku
                    też będzie tam 0 integracyjna i wszystkie następne poziomy też mają klasy
                    integracyjne - dzieci mają dodatkowego nauczyciela wspomagającego i pomimo tego,
                    że jest ich aż 27 w klasie, to jeżdżą na wycieczki do teatrów itd. Nikt ich nie
                    odrzuca.
                  • inx123 Re: Gruchotka 13.06.10, 21:18
                    dlatego się zdziwiłam,...moja mała opinię o wczesne miała wydaną w
                    wieku 2,8 lat...teraz przechodzi z przedszkola specjalnego ..do
                    zwykłego ....inne dzieci z tego przedszkola, które odchodzą do
                    szkół głównie integracyjnych maja własnie orzeczenie o potrzebie
                    kształcenia specjalnego a nie opinię o wczesne wspomaganie.....
    • edyta.irka Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 13.06.10, 21:12
      Strasznie przykro zrobiło mi się na duszy po twoich słowach. Ja jakiś czas temu
      szukałam przedszkola dla mojego Wojtusia (ur. w 29 tyg.z wagą 880g). Przeszłam
      przez dwa przedszkola - teoretycznie dobre. Wojtuś jest zdrowy, ale zaczął mówić
      gdy skończył 3 lata, więc mówił dużooo gorzej niż rówieśnicy i do tego duża
      energia, i ciekawość świata. Za drugim razem miałam schizę, płakałam jak bóbr,
      ciśnienie skoczyło na maksa... I był taki moment, że rozżalona i załamana też
      pomyślałam podobnie jak ty - po co go ratowaliśmy skoro teraz... Wtedy trafiłam
      przypadkiem do innej pani psycholog i logopedy po poradę- to były osoby spotkane
      we właściwym czasie, we właściwym miejscu.
      Wysłuchały całej naszej historii, jedna z nich miła łzy w oczach i...
      zaproponowały przedszkole z prawdziwego zdarzenia, cudowne, z odpowiednim
      podejściem, zapleczem i kadrą.
      Wadą jest położenie przedszkola - tylko dowóz samochodem. Odłożyliśmy więc
      remont, wyjazd wakacyjny itp., aby wynająć "nianię" która będzie odbierać
      własnym samochodem małego i przywozić do domu.
      Teraz sama robię prawo jazdy i muszę .... mam motywację.
      Dodam, że pracuje tylko mąż, bo Wojtek potrzebował mamy, a teraz ma też 10 mc
      siostrę.Finansowo więc nam się nie przelewa.
      Gdy to piszę, lecą mi łzy na wspomnienia tych przejść przedszkolnych w 2009 r.
      Wiem, co czujesz i chętnie dałabym w .... takim pseudo przedszkolankom. Sama mam
      wykształcenie pedagogiczne i byłam przerażona tym, co nas spotkało - w zasadzie
      wyrzuceniem dziecka, poziomem kadry po bliższym kontakcie, lękiem kadry przed
      tym aby nie pokazać "pracy pedagogicznej" matce dziecka, itp.
      Wypłacz się, wykrzycz, powal w coś pięścią .. jednym słowem wyrzuć z siebie
      emocje, ale tak aby mały nie widział, aby nie widział że coś się złego dzieje
      "przez niego".
      Strasznie mi przykro, ale trzymaj się. Po nocy zawsze przychodzi dzieńsmile
      • majan2 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 14.06.10, 20:44
        Gdy sie słyszy takie historie, to widać jak te wszytskie hasła o równych
        szansach o pomocy matkom, dzieciom sa g., warto. B przykre, mam nadzieje, ze uda
        wam sie znaleźć dobre i życzliwe przedszkole. Bo wiem po swoich dzieciach ze
        bycie z rówieśnikami jest b ważne.
        • edyta.irka Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 24.06.10, 13:08
          Tak znaleźliśmy już przedszkole tak jak pisałam. Wojtuś chodzi tam od stycznia
          br. Walczyłam o znalezienie dla niego miejsca z całych sił.
          Jutro ma koniec roku szkolnegosmile Teoria teorią a praktyka praktyką. Teoretycznie
          w każdym przedszkolu/szkole powinna być odpowiednia kadra, ale w naszym
          przypadku tak się nie stało. Zwłaszcza to co było w tym pierwszym przedszkolu,
          to masakra. W drugim było lepiej, ale dziecko bardziej energiczne im przeszkadzało.
          W tym obecnym przedszkolu jest mega duży ogród i najważniejsze jest to, że panią
          się chce wyjść z dziećmi nawet dwa razy dziennie, że chce się zrobić
          przedstawienie, w którym grają nasze dzieciaki, że chce się o wiele więcej niż w
          poprzednich miejscach.
          Wyszaleją się, wyskaczą i jest ok. Jak pada deszcz, to mają do dyspozycji salę
          teatralną i duże-wysokie korytarze do szaleństw. Mają gdzie stracić energię. A
          panią się chcesmile
          Napisałam to, aby pocieszyć, że i inni mają podobne problemy i znalazło się wyjście.
    • czarnawrona.online Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 13.06.10, 21:33
      Nie mam pojęcia jak cos takiego może mieć miejsce. Mam tylko nadzieję, że twoja walka zostanie zakończona sukcesem (w tym sensie, że Szymek trafi do fajnej szkoły, którą polubi).
      Gdybyś zdecydowała się na medialny lokalnie raban - służę pomocą.
      Jednocześnie trzymam kciuki, żeby nie było potrzeby.
    • pa_yo Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 14.06.10, 14:34
      W głowie mi sie nie mieści, że w tak dużej aglomeracji jaka jest
      Trójmiasto nie ma przyjaznej dla dziecka szkoły.
      Kasiu,
      może warto Szymka dowozic poza granice miasta po to aby miał dobre
      warunki do rozwoju.

      Trzymam kciuki!
      • mama-cudownego-misia Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 14.06.10, 15:25
        Raczej nie sądzę, żeby w wiejskiej szkółce były lepsze warunki
        rozwoju, niż w mieście. Po prostu nie każde województwo ma szczęście
        posiadać swoją Tolkę...
        • pa_yo Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 15.06.10, 07:59
          nie chodzi mi o wieś, a o Gdańsk i Sopot, poza granice Gdyni smile
          • tabaluga0 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 15.06.10, 13:20
            Jasne ze mozna gdzies dowozic dziecko, ale jak sie nie ma wyjscia, a kolo mnie
            jest 7 szkoł .
    • czarnawrona.online Do Tabalugi 15.06.10, 11:38
      Napisałam na priva. M.
    • tabaluga0 dostaliśmy opinie 22.06.10, 13:33
      o potrzebie wczesnego wspomagania , mąż dzis zaniósł do szkoły(ja powiedzialam,
      ze to nie na moje nerwy) i jakby nigdy nic pani przyjela i tyle. Kazala sie
      dowiedziec tylko w wakcje, kiedy zebranie przed rozpoczeciem roku.

      Dziwne co?
      Ciekawe co bedzie potem. Ale na razie mam luz i nie zamierzam sie tym przejmowac.

      Wczoraj zamowilismy nowe okularki -10,5 i -8,5. 320 zł

      W piątek idziemy na komisje, mam nadzieje ze bedzie bez kłopotów.


      ps. Poradnia psych-pedag. spisała sie na medal, szybko zalatwilismy lekarza,
      logopede i opinię. Az sama nie mogę uwierzyć.
      • mama-cudownego-misia Re: dostaliśmy opinie 22.06.10, 13:40
        No właśnie już miałam pytać, jak Wam poszło. Pewnie postraszyli, a jak
        się nie udało Was zniechęcić, to dali spokój i tyle.
    • pa_yo Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 03.09.10, 08:03
      Kasiu,
      jak Szymek w nowej szkole?
      • szalicja Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 03.09.10, 09:58
        No właśnie, też jestem ciekawa?
        • tabaluga0 Re: zostaliśmy potraktowani jak trędowaci!!! 03.09.10, 23:12
          na razie 2 dni minely. Chaos w grupie, ale to moze tylko na początku. Szymek
          nic nie wie, gdzie sa jego kredki itd, nie moze rysowac gdy tego chce, inaczej
          niz w przedszkolu. Nie je tego co mu przygotowalam( od poniedzialku beda obiady
          wiec moze zje wiecej).

          On jest mało samodzielny, z ubieraniem, w lazience, nie bardzo wie gdzie jego
          plecak, jakis rysunek, zawiniety ogólnie. W domu z reszta tezsmile Ale w domu jest
          sam i ja wiem gdzie co lezy, gdzie polozyl zabawki. A tam musi sobie radzic sam.
          Ogolnie juz bym go zabrala stamtadsmile Wiem, wiem ze i tak bedzie musial isc do
          szkoły, do innego towarzystwa, ale mi tak żal jego. Synek mamusi w koncu.
Pełna wersja