MOJE DZIECKO SIE GRYZIE

04.07.10, 15:10
Zwracam się do was poniewaz od lekarza usłyszałam na zadane mu pytanie CO
MAM ROBIĆ MOJE DZIECKO GRYZIE SOBIE RACZKI
JAK SIĘ ZDENERWUJE I TO Z CAŁEJ
SIŁY ODPOWIEDZIAŁ PROSZĘ STOSOWAĆ CZOPKI DORAŹNE VIBRUCOL SYN PO NICH DOSTAWAŁ
ZAWSZE BIEGUNKI...ODGRYZA RÓWNIEŻ SMOCZKI W SENSIE TA GUMĘ CO JEST W SMOCZKU
UDERZA RAKAMI O ZIEMIE KIEDY JEST ZDENERWOWANY NEUROLOGA MAMY DOPIERO WE
WRZEŚNIU ... CZY WASZE DZIECI MOŻE TEZ SIE TAK ZACHOWUJĄ CO ROBICIE
WTEDY????


CHCIAŁAM NADMIENIĆ ZE SYN RACZKUJE NIERAZ CHCIAŁBY ZROBIĆ COŚ WIĘCEJ I KIEDY
MU TO NIE WYCHODZI WTEDY DRZE SIĘ LUB GRYZIE RACZKI LUB UDERZA GŁOWA I PLECAMI
O KANAPĘ NORMALNE TO TO NIE JEST JAK BYŁAM W CZERWCU U NEUROLOGA TO MÓWIŁAM O
TYM UDERZANIA O ŚCIANĘ PLECAMI I PANI NEUROLOG MÓWIŁA ZE TO SA OBJAWY TEGO ZE
SYN CHCE COŚ WYKONAĆ ALE NIE POTRAFI I WŁAŚNIE SIĘ TAK ZACHOWUJE PROSZĘ O
RADY
    • mama-cudownego-misia Re: MOJE DZIECKO SIE GRYZIE 04.07.10, 15:58
      Wszystko zależy od natężenia problemu, ale to raczej zadanie nie dla
      neurologa, a dla psychologa dziecięcego, i do niego się powinnaś
      zwrócić.
      Małgosi też się parę razy zdarzyło ugryźć w łapkę w złości, zwykle
      jednak preferowała walenie łebkiem w podłoże. Nam kazali w miarę
      możliwości ignorować, a jeśli istniało ryzyko, ze zrobi sobie
      krzywdę, wynosić gdzieś, gdzie może sobie walić do woli, np. na
      materac, i niech się wyzłości. Dziewczyny z forum doradzały jeszcze
      holding, czyli mocne przytulenie wściekłej ośmiornicy, ale na Misicę
      to działa jak płachta na byka.
      Walić rękami o podłogę, kłaść się na ziemi i ogólnie złościć nasza
      księżniczka ma prawo. Ważne, żeby nie robiła wtedy krzywdy sobie albo
      innym. Na pocieszenie - z czasem jej bunty straciły na
      intensywności. W tej chwili zwykle moja trzylatka daje krótki popis
      wokalny połączony z kładzeniem się na podłodze. Czasem walnie przy
      tym ręką w ścianę albo stół, ale zwykle między rykami tłumaczy
      starym, że jest zła/zdenerwowana i płacze, bo cośtam. Tyle, ze tych
      "cośtam" jest piekielnie dużo...

      Tak czy siak - idź do psychologa dziecięcego, albo jeszcze lepiej sprowadź go prywatnie do domu, niech zobaczy malucha w jego
      środowisku.
      • mama-cudownego-misia Re: MOJE DZIECKO SIE GRYZIE 04.07.10, 16:04
        Acha, jeszcze jedno - nie bagatelizuj. To może być zwykły problem
        wychowawczy, bo np. mały terrorysta widzi, ze to na Was działa (tak
        było u nas), ale może się tak objawiać np. zaburzenie SI. Warto
        zdiagnozować.
        • szalicja Re: MOJE DZIECKO SIE GRYZIE 04.07.10, 18:28
          Mi to może wyglądać na zaburzenia czucia głębokiego... SI. Takie uderzanie
          ciałem z całej siły dostarcza dzieciom stymulacji. Może i on tak się
          stymuluje... Nie wiem tylko, czy u takich maluszków robi się diagnozę SI, chyba
          raczej nie...ale na pewno nie zostawiaj tego bez kontroli u specjalisty.
          • mama-cudownego-misia Re: MOJE DZIECKO SIE GRYZIE 04.07.10, 18:29
            > Mi to może wyglądać na zaburzenia czucia głębokiego... SI. Takie
            uderzanie
            > ciałem z całej siły dostarcza dzieciom stymulacji. Może i on tak
            się
            > stymuluje...
            Ale w złości tylko? Myślisz? hmmm...
            • mama-cudownego-misia Re: MOJE DZIECKO SIE GRYZIE 04.07.10, 18:33
              A pod tym o kontrolowaniu się podpisuję obiema rękami.
              My mieliśmy fart, bo znaleźliśmy psycholog dziecięcą po kursie SI -
              bardzo fajnie nam doradziła, jeśli chodzi o stymulację naszej
              ognistej potwory.
              • mama-wczesniaka Re: MOJE DZIECKO SIE GRYZIE 04.07.10, 18:51
                Dzieki dziewczyny za odpisanie postaram się ze wszystkich sił odnaleźć
                najbliższego psychologa dziecięcego a wracając do gryzienie się to on robi to
                tylko jak się zdenerwuje a uderzanie plecami czy tez głowa o ścianę lub kanapę
                robi to częściej nie tylko jak się wkurza zdarza mu się kilka razy dziennie
                • mama-cudownego-misia Re: MOJE DZIECKO SIE GRYZIE 04.07.10, 19:05
                  No to Szalicja chyba faktycznie ma dobre przeczucie. Nie pamiętam,
                  skąd jesteś, ideałem byłby psycholog dziecięcy mający pojecie o SI,
                  może jakieś huśtawki zaleci albo co...
                  • szalicja Re: MOJE DZIECKO SIE GRYZIE 05.07.10, 09:43
                    Wiesz, walenie głową w fochu to przechodzi w sumie każdy bombel... Ale to
                    uderzanie plecami... Może popróbuj mocno go przytlając, uciskając? Możesz np.
                    położyć go na łóżeczku czy dywaniku na brzuszku i lekko uciskać go np. dużą
                    piłką. My tak robimy na terapii, ale to jest taka wielgachna piłka. Plażowa
                    powinna być ok, teraz jest na czasie, na pewno macie w domu. Możesz pobawić się
                    w holding, ale nie na zasadzie opętania ciałka lecz ucisku i zrób to przytulając
                    go do siebie pleckami czyli jego plecki do twojego brzucha i piersi, otul jego
                    ciałko mocno ramionami i przyciskaj do siebie. Jego ramionka niech będą
                    swobodne. A czy chłopiec skacze często? Np. na placu zabaw czy w domu? Czy
                    skacze z mebli, po łóżku? Obym się myliła, bo zaburzenia czucia głębokiego to
                    niefajna sprawa...
                    • mama-cudownego-misia Re: MOJE DZIECKO SIE GRYZIE 05.07.10, 09:53
                      Nam też rehabilitant kazał robić ćwiczenia z piłką (fajna jest taka
                      gumowa z uszami) - fajna sprawa. Poza tym mieliśmy zalecone huśtanie
                      na koniku i huśtawce, skakanie na trampolinie, turlanie po materacu,
                      basen z kulkami, zjeżdżalnię, masaże... Dwa pokoje zabawek w
                      trzypokojowym mieszkaniu smile.
                      Ale warto, postępy są niesamowite. Jeszcze w wieku 2 lat młoda się
                      bała zejść z kanapy i biegała jak połamaniec, a teraz szaleje jak
                      każdy dzieciak.
    • jola23061978 Re: MOJE DZIECKO SIE GRYZIE 16.07.10, 09:28
      Myśle, że dobry terapeuta SI pomoże. Pamietam, że a w ankietach Si
      były pytania m.in o gryzienie, samookaleczanie sie itp
      Oliwia miała krótki etap gryzienia a raczej zagryzania ust (bo ona
      rękami niepotrafi operować) i był to efekt bólu i złości na
      ząbkowanie - w 2 m-ce wyszło jej 10 zębów i chyba z szału sie gryzła
      i wykrecała asymetrycznie - nam pomógł ortodonta, żele no i czopki
      na ból - zeby wyszły i po problemie - nie gryzie sie , nie wykreca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja