Tosia chodzi:) i była nad morzem:)

26.07.10, 20:34

Rok temu nie miałam odwagi nawet marzyć o wakacjach z moja własną rodziną.
Tylko Mąż powtarzał Tośce, jeszcze w szpitalu, jak to za rok zabierze nas obie
nad morzewink
Było supersmile
A od dwóch dni Zbój oficjalnie chodzi. Rozrabia. Wścieka się. Śmieje, przytula...
Nadal się boję o jej przyszłość.
Ale już bywam szczęśliwa.
Dostaliśmy w przydziale od losu kupę szczęścia. Postaramy się tego nie zmarnować.
    • mama-cudownego-misia Re: Tosia chodzi:) i była nad morzem:) 26.07.10, 20:35
      big_grin
    • martha_sz2 Re: Tosia chodzi:) i była nad morzem:) 26.07.10, 20:46
      Super wieści, może to te morskie powietrze wink
      Mój Jaś też okazał się super wczasowiczem tak samo jak Tosiasmile
    • ag0000 Re: Tosia chodzi:) i była nad morzem:) 26.07.10, 20:47
      wspaniale i gratuluję smile
      • donmari-2 Re: Tosia chodzi:) i była nad morzem:) 31.07.10, 16:21
        Gratulacje!
        • jolantusia1 Re: Tosia chodzi:) i była nad morzem:) 31.07.10, 18:33
          super, gratulacje
    • mamaigiiemilki Re: Tosia chodzi:) i była nad morzem:) 31.07.10, 21:19
      ślicznie to napisałaśsmilegratulacje i niech to szczęście trwa i
      trwa...smile
    • aga-mama-tosi Re: Tosia chodzi:) i była nad morzem:) 04.08.10, 11:42
      Dzięki, dziewczynkismile
      Wczoraj oficjalnie pożegnaliśmy się z naszą rehabilitantką.
      Przynajmniej, jesli chodzi o regularne wizytacje.
      A jutro kontrola w Poradni Rozwoju. Tam to psycholog pewnie się
      doczepi.. Nie sądzę, żeby Tocha miała ochotę wrzucać cokolwiek w
      cokolwiek, albo pokazywać cuś tam na zawołanie, prośbę, groźbę...
      Zobaczymy. (wieżę włącza odpowiednim przyciskiem, więc coś tam na
      pewno kumawink)
      Pozdrawiamy!
      Ps. A, i chcemy odwiedzić oddział, no i zostawić na pamiątkę tablo
      ze zdjęciami Tosi. Kurczę, czekałam na tę chwilę od rokusmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja