nie trzyna rownowagi siedzac,kurczowo sie trzyma

06.08.10, 10:40
dziewczyny mam problem - chyba - z Kasia. Jak siedzi na krzesle, nie umie
siedziec prosto "normalnie", tylko jest cala jakby napieta i trzyma sie
kurczowo oparcia, przechylajac sie na jedna strone. W dodatku wyglada jakby
sie zawieszala przy tym. I moze tak siedziec GODZINE, a proba oderwania jej z
takiej pozycji to ryk i wrzask.
Juz kiedys tak bylo, w wysokim foteliku dzieciecym, dlatego zlikwidowalismy te
foteliki i dostaly takie male dla dzieci (jak ogorodwe). No i sie uspokoilo
to, a teraz od trzech dni tak zaczela dziwnie siedziec znowu.
Czekam na pomysly, bo mnie to bardzo martwi (i nawet moja mame, wiec sprawa
powazna).
    • nastjaa Re: nie trzyna rownowagi siedzac,kurczowo sie trz 06.08.10, 14:17
      Może ma lęk wysokości ???
    • mama-cudownego-misia Re: nie trzyna rownowagi siedzac,kurczowo sie trz 06.08.10, 14:54
      Zaburzenie SI?
      • mamaduo Re: nie trzyna rownowagi siedzac,kurczowo sie trz 06.08.10, 19:37
        MCM - ale slawetny Aleksander stwierdzil dwa miechy temu, ze jesli chodzi o SI
        to sa super i nie widzi zaburzen, i ze mozemy sie pokazac jak beda mialy kilka
        lat (4-5). Nie prowadzil ich od poczatku, no ale..sama nie wiem.
        Nastja - najpierw sie rozesmialam, ale w sumie - to ciekawe, ale co , myslisz ze
        na krzesle, takim doroslym tez? Tak samo w wozku reaguje - no ale to nie jest az
        tak wysoko, hmhmhm..a jak to inaczej sprawdzic? Tata ja podrzuca, nie lubi tego
        za bardzo (woli fikolki).
        • nastjaa Re: nie trzyna rownowagi siedzac,kurczowo sie trz 06.08.10, 19:46
          Wiesz co, ja mam sama lęk wysokości - trudno to opisac, ale
          zachowywalam się podobnie jak kiedyś szliśmy dość szeroką ścieżką
          nad urwiskiem smile (wszyscy oprócz mnie zachowywali sie normalnie, a
          ja prawie, że na czworakach). Co dziwne są miejca, w których nie
          mam lęku wysokości - np. mieszkalam wiele lat na 11 piętrze - i
          mogłam chodzić po balkonie bez poręczy w swoim mieszkaniu, ale jak
          już weszlam do drugiej klatki i wyglądalam przez okno to od razu
          mialam w sobie to koszmarne uczucie. I takie uczucie wywolują różne
          wysokości w różnych miejscach.

          Wiesz co, nie mam pojęcia czy to o to u Was chodzi, ale jak to
          czytałam to jakbym widziała siebie w niektórych momentach.
          • mama-cudownego-misia Re: nie trzyna rownowagi siedzac,kurczowo sie trz 06.08.10, 19:59
            Wiesz, jak Aleksander Wielki tak stwierdził, to raczej ma rację smile

            Może to faktycznie to, co Nastia mówi. Też mam lęk wysokości tak od 2
            do 5m, a wyżej już nie (no chyba, że trzeba okna myć i ma mnie kto
            zastąpić, wtedy strrrasznego ataku dostaję wink).
            Jeszcze jedno mi się przypomniało: a ona zawsze tak siedziała? Bo
            Małgosia bardzo długo nie była w stanie usiąść (już wstawała i robiła
            pierwsze kroki, a jeszcze nie siedziała, posadzone na siłę robiła
            takie gwałtowne łup potylicą w podłoże) i jeden z naszych pediatrów
            to wiązał z bólem kręgosłupa po punkcji, którą miała w pierwszych
            dniach życia.
            • misiekjasiek Re: nie trzyna rownowagi siedzac,kurczowo sie trz 06.08.10, 20:43
              Wiecie co, też pomyślałam o lęku wysokości.
              Może dlatego, że go mam. Takie same objawy, paraliż, mogę siedzieć
              sto godzin w jednej pozycji i kurczowo się czegoś trzymać
              (najczęściej na schodach bez poręczy)
              Jedna różnica, oprócz tępoty dopada mnie histeria, potrafię się
              poryczeć z bezsilności. Coś jak mały kotek na drzewie, tylko straż
              niepotrzebna wink
              -------
              Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
              31 tc, ur. 17.10.2009 r.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja