KOLEJNE DZIECKO?

17.08.10, 13:38
Rozpoczynam ten watek poniewaz nie moglam znaleźć tematu.
Myslimy z męzeem o kolejnym dziecku, jednak boimy sie ze urodzzi sie
koolejny wczesniak a nie wiem czy wytrzymałabym to emocjonalnie. czy
ktos moze napisac jak duze jest prawdopodobienstwo urodzenia kolejnego
wczesniaka, czy ciąza po wcześniakach z gory oceniana jest jako ciaza
podwyzszonego ryzyka? nasze dziewczyknki urodzily sie 8miesiecy temu w
30tyg. ilejeszcze powinnismy odczekac ze staraniem sie o dziecko?
    • karro80 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 13:44
      jesli to tylko 8 miesięcy temu i była ciąża bliźniacza to jednak
      duże obciażenie -nie pszesz czy była cesarka.

      Z dziewczynkami wszystko ok? bo jesli tfu tfu cos by wylazło to
      fizycznie może nawet być cieżko.

      i zależy dlaczego był wczesniejszy poród

      Nie myśleliście nigdy, [...] że niebezpieczeństwem zadawania pytań
      jest to, iż możecie usłyszeć odpowiedź? (tyż Piekara)
      • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:07
        karro80 napisała:

        > jesli to tylko 8 miesięcy temu i była ciąża bliźniacza to jednak
        > duże obciażenie -nie pszesz czy była cesarka.
        >
        > Z dziewczynkami wszystko ok? bo jesli tfu tfu cos by wylazło to
        > fizycznie może nawet być cieżko.
        >
        > i zależy dlaczego był wczesniejszy poród
        >
        > Nie myśleliście nigdy, [...] że niebezpieczeństwem zadawania pytań
        > jest to, iż możecie usłyszeć odpowiedź? (tyż Piekara)

        Dziewczynki urodzily sie przez cesraskie ciecie (zespol podkradania
        krwi) jedna jest po wylewie dokomorowym IVst
    • mam-ann Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 13:53
      dziwne pytanie....
      ani nic o przyczynach porodu - czy to skracająca się szyjka, gestoza, hipotrofia, bakterie jakieś czy co....

      jak można Ci doradzić?
      Z resztą takie decyzje trzeba tak i siak podjąć samemu,
      a prawdopodobieństwo powtórki sprawdzic u lekarzy i np w necie - patrzac na PRZYCZYNĘ przedwczesnego porodu
      • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:09
        mam-ann napisała:

        > dziwne pytanie....
        > ani nic o przyczynach porodu - czy to skracająca się szyjka,
        gestoza, hipotrofi
        > a, bakterie jakieś czy co....
        >
        > jak można Ci doradzić?
        > Z resztą takie decyzje trzeba tak i siak podjąć samemu,
        > a prawdopodobieństwo powtórki sprawdzic u lekarzy i np w necie -
        patrzac na PRZ
        > YCZYNĘ przedwczesnego porodu

        glowna przyczyna cesarskiego ciecia to zespol podkradania krwi miedzy
        dziewczynkami przez wspolne lozysko, skracajaca sie szyjka (po
        zalozeniu pessara bylo juz ok)
      • kiri77 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:13
        tak jak mowily moje poprzedniczki wszyko zalezy od przyczyny przedwczesnego
        porodu no i czy byla cesarka.No i co na to lekarz.

        U mnie powodem byl wezel prawdziwy na pepowinie i drugie dziecko powinnam
        donosic bez problemu bo szyjka byla do samego konca twarda i zamknieta, zadnych
        skurczy no i po cesarce conajmniej 1,5 roku a tak 3 lata moja ginekolog uwaza za
        dobry czas na 2 dziecko po cesarce. U mnie jest nikly procent ze drugie bedzie
        wczesniakiem ale i tak Pani doktor stwierdzila ze od razu bedzie to ciaza
        podwyzszonego ryzyka i bardziej monitorowana.

        Podziwiam Cie ze po tak krotkim czasie i to z takimi przebojami chcecie sie
        zdecydowac na drugie dziecko. Ja z mezem tez bysmy bardzo chcieli tym bardziej
        ze czuje sie okradziona z ciazy(malenki brzuch, zdazylam poczuc kilka ruchow)i
        moj syn byl na swiecie ale jednak strach ze drugiemu dziecko moglo by sie tez
        cos przytrafic jest ogromny moze za jakies 3-5 lat mnie ten strach opusci i
        wtedy kto wie.

        Dlatego podziwiam Was.No i najlepiej pogadaj z ginekologiem jak on to widzi.
        • kiri77 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:17
          jesli szyjka sie skracala to w drugiej prawdopodobnie tez bedziesz miala pessar.
          No i tak krotki czas po cesarce strach ze blizna sie rozejdzie. PYTAJ LEKARZA
          SWOJEGO.
    • karro80 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:15
      czyli jeśli nie będzie kolejnej mnogiej to jest duże
      prawdopodobieństwo donoszenia.

      Z teym, że jesli faktycznie któreś z dzieci wymaga rehabilitacji i
      specjalnego postępowania póki co to po prostu możesz być wykończona
      koszmarnie z 3 dzieci(być może 4, bo bliźniacze lubia sie
      powtarzaćwink), na podobnym etapie rozwoju, coś jak trojaki tylko
      troche inaczej, bo organizm wycieńczony 2gą ciążą, karmieniem,
      kolejna burza hormonalna-może buć cięzko.
    • karro80 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:16
      aaa i jak cesarka to minimum rok przerwy do zajścia między porodem a
      zajściem, a najlepiej półtora jednak


      Nie myśleliście nigdy, [...] że niebezpieczeństwem zadawania pytań
      jest to, iż możecie usłyszeć odpowiedź? (tyż Piekara)
      • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:26
        ja nie mowie ze juz w tym momencie chce zajsc w kolejna ciaze, wiem
        ze po cesarce trzeba dluzej odczekac. co do zmeczenia fizycznego przy
        prawie ze "trojaczkach" to mysle ze nie byloby tak zle, moje
        blizniaczki sa naprawde super grzeczne i nie mam z nimi problemu ze
        jestem wykonczona itp. jestem z nimi w domu praktycznie calymi dniami
        sama a i tak mam przy nich czas na sprzatnie, gotowanie, zakupy w
        internecie, czy poczytanie ksiazki dla relaksu. kocham dzieci i
        pragne ich miec gromadke, ale nie chcialabym tez aby moje kolejne
        dziecko przechodzilo to co Hania i Julka

        Moje niunie malenkie:
        picasaweb.google.com/101126280060034443383/DropBox?authkey=Gv1sRgCLv52uT3ufjmjwE&feat=directlink
        • karro80 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:35
          Bo one są jeszcze maleńkie, dlatego masz czaswink
          ja miałam w sumie obie tylko "moment" w domu, tlenozleżne,
          wymagające pielęgnacji bardziej niz normalne nieowlęta, ale przez
          tem moment naprawdę czas byl -żeby na luzie ciasto zrobić, pograć
          sobie na kompie itp -mimo, że większość byłam sam z dziećmi.
          dla mnie najgorszy okres jest jak dziecko juz się dobrze porusza,
          ajest jeszcze mało kumate.
        • joannapa Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:39
          cudne te Twoje małe

          napisz może o nich coś więcej


          ps. jesteś z Kraśnika, tego kolo Lublina?
          • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:44
            joannapa napisała:

            > cudne te Twoje małe
            >
            > napisz może o nich coś więcej
            >
            >
            > ps. jesteś z Kraśnika, tego kolo Lublina?

            tak wlasnie z tego kraśnika. Ty gdzies z okolic moze?
          • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:50

            joannapa napisała:

            > cudne te Twoje małe
            >
            > napisz może o nich coś więcej
            >
            >
            > ps. jesteś z Kraśnika, tego kolo Lublina?

            Historia dziewczynek jest przedstawiona w temacie księga
            wcześniaczkowsmile
            Link do tego tematu
            forum.gazeta.pl/forum/w,15302,10967335,115411108,Re_23_grudnia_2009_Hania_i_Jula_30hbd_1020g_i_850g.html
            • joannapa Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 15:00
              przeczytałam. dzielne te Twoje dziewczynki. życzę, by im się dobrze
              ułożyło... uściski dla obu...


              ps. jestem z Lublina smilerodziłaś Dziewczynki na Jaczewskiego? nie
              próbowano zabiegu na ttts (rozdzielenia naczyń)?
              • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 15:24

                joannapa napisała:

                > przeczytałam. dzielne te Twoje dziewczynki. życzę, by im się dobrze
                > ułożyło... uściski dla obu...
                >
                >
                > ps. jestem z Lublina smilerodziłaś Dziewczynki na Jaczewskiego? nie
                > próbowano zabiegu na ttts (rozdzielenia naczyń)?

                Tak rodzilam na Jaczewskiego, nie probowali rozdzielania naczyc, bo
                wspolne lozysko odkryli dopiero w dzien cesarki... trafilam na
                strasznych lekarzy, najpierw prowadzacy dr Skorupski(pracuje w SPSK4)
                ktory przez caly czas twierdzil ze jest to ciąża dwuowodniowa,
                dwukosmowkowa i ze jest wszystko super extra, jak trafilam do
                szpitala na Jaczewskiego podano mi sterydy i nie robiono nawet USG,
                dopiero po 4dniach pobytu lekarz poprosil mnie na USG no i sie
                zaczelo... poprostu meksyk!!! lekarz obejrzal niunie na USG i sam nie
                wiedzial co tam widzi, nie wypisyl zadnego papieru do dokumntacji
                poniewaz nie widzial jak opisac badanie. nastepnego dnia ten sam
                lekarz znow poprosil mnie na USG, ale w pokoju badan czekal na nas
                jeszcze jeden specjalista, siedli obaj i znow ogladaja dzieci i znow
                dupa, nie wiedza co maja wpisac,
                Trzeciego dnia takich badan USG poprosili wkoncu profesora
                Oleszczuka, poniewaz nie wiedzili zupelnie co jest grane, profesor
                bardzo dlugo ogladal dzieci (za jego plcami stalo 3lekarzy i 2
                studentow) ale wkoncu dojrzal co jest grane i odrazu wyslal na stol
                operacyjny... dopiero tydzien po przyjeciu do szpitala zauwazyli ze
                lozysko jest wspolne.... jednym slowem wina lekarzy, ale przede
                wszystkim lekarza rowadzacego ktory niestety cieszy sie bardzo dobra
                opinia...
                • joannapa Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 15:37
                  o cholera... strasznie mi przykro, ze trafiłaś na niewłaściwych
                  lekarzy. choć wiesz mogło być tak, że trudno bylo cos zobaczyć. (czy
                  może dr Pietras Ci robił usg?)


                  pytam, bo moje dziewczynki też miały ttts - ale moj lekarz zaraz na
                  pierwszym usg dopatrzył sie wspólnej owodni, konsekwencją było tez
                  wspólne łozysko. niestety nie dało się przeprowadzić zabiegu
                  rozdzielającego ze względu na b.bliskie przyłącznie pępowin do
                  łożyska.


                  a jak na oddziale wcześniakowym? jak długo dziewczynki były?
                  • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 16:29
                    joannapa napisała:

                    > o cholera... strasznie mi przykro, ze trafiłaś na niewłaściwych
                    > lekarzy. choć wiesz mogło być tak, że trudno bylo cos zobaczyć.
                    (czy
                    > może dr Pietras Ci robił usg?)
                    >
                    >
                    > pytam, bo moje dziewczynki też miały ttts - ale moj lekarz zaraz na
                    > pierwszym usg dopatrzył sie wspólnej owodni, konsekwencją było tez
                    > wspólne łozysko. niestety nie dało się przeprowadzić zabiegu
                    > rozdzielającego ze względu na b.bliskie przyłącznie pępowin do
                    > łożyska.
                    >
                    >
                    > a jak na oddziale wcześniakowym? jak długo dziewczynki były?

                    tak ten lekarz wlasnie robil USG a na oddziale prawie 3msc
                    • joannapa Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 17:13
                      wiesz, ten lekarz jest na prawde świetnym specjalistą. jeśli robił
                      usg i nie widział to znaczy, ze trudno było zobaczyć. wiem, żadne
                      pocieszenie...


                      ściaskam Cię mocno i jeszcze raz życzę Dziewczynkom najlepszego... i
                      zaglądaj tu - mądre baby tu są, duzo wiedzą, chętnie się wiedzą
                      dzielą, pogłaszczą przy okazji albo sprowadzą na lepszą smile drogę.
                      • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 17:16
                        joannapa napisała:

                        > wiesz, ten lekarz jest na prawde świetnym specjalistą. jeśli robił
                        > usg i nie widział to znaczy, ze trudno było zobaczyć. wiem, żadne
                        > pocieszenie...
                        >
                        >
                        > ściaskam Cię mocno i jeszcze raz życzę Dziewczynkom najlepszego...
                        i
                        > zaglądaj tu - mądre baby tu są, duzo wiedzą, chętnie się wiedzą
                        > dzielą, pogłaszczą przy okazji albo sprowadzą na lepszą smile drogę.
                        >
                        >
      • mamaduo Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:31
        zgadzam sie z Karro - generlanie jezeli bylaby pojedyncza ciaza to
        duza szansa jest na donoszenie. Ale - pzrede wszytskim pytaj
        lekarza, ciaze blizniacze lubia sie powtarzac (masz szanse jak 1 do
        5) no i przede wszystkim - jak z coreczkami? Wylewy IV stopnia to
        moze byc powazan sprawa, moje dzieci mialy wylewy III stopnia i
        synek do dzis jest rehabilitowany (dwa lata) - to wymaga wizyt z nim
        dwa/trzy razy w tyg plus praca w domu. Corke reh. 1,5 roku. Przez
        pierwszy rok jezdzilsimy na reh. 5 razy w tygodniu.
        WIec musisz sama sobie odpowiedziec na pyt. czy dasz rade w ciazy i
        z niemowlakiem, czy lepiej jednak poczekac az sie wyklaruje sytuacja
        i stan zdrowia plus rozwoju dziewczynek.
        Ja osobisicie z tych wzgledow poczekalabym az dzieci ukoncza 3 - 4
        latka (optymlanie 5). Wczesniej nie ma mowy o kolejnym dziecku.
    • izu222 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:27
      Z doświadczenia wiem, że żaden z lekarzy Ci nie zagwarantuje, że w
      następnej ciąży nie urodzisz wcześniej, bez względu na to jaka teraz
      była przyczyna wcześniejszego porodu.
      Akurat u mnie każda kolejna ciąża będzie ciążą zagrożoną, ale jak
      będzie u Ciebie nie wiem.

      Myślę, że i tutaj na forum nie uzyskasz odpowiedzi na swoje pytanie.
      Jak chcesz choć trochę rozwiać wątpliwości porozmawiaj z
      kompetentnym lekarzem.
      Ale decyzję i tak będziecie musieli podjąć sami z mężem.
      Czy w razie gdybyś musiała leżeć prze kilka miesięcy ktoś będzie się
      mógł zaopiekować Twoimi bliźniakami i Tobą również? Myślę, że to
      jedna z wielu kwestii, które musicie rozważyć.
    • joannapa Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:37
      mój gin dawał mi zielone światło na ponowne zajcie w ciąze, po
      porodzie przez cc bliźniaczek, po 6 miesiacach z tym, ze wtedy na
      pewno poród kolejny przez cc. nie wnikałam dlaczego, bo mnie to
      wtedy nie interesowało.
      • kicius_85 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:49
        slicze te twoje coreczki
        piszesz ze jedna jedna po wylewie 4 st????rozwija sie normalnie?nie
        trzeba rehabilitowac???
        • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:53
          kicius_85 napisała:

          > slicze te twoje coreczki
          > piszesz ze jedna jedna po wylewie 4 st????rozwija sie normalnie?nie
          > trzeba rehabilitowac???

          Niestety musimy sie rehabilitowac. jak narazie Bobath 2xtydz. teraz
          wybiramy sie na turnus rehabilitacyjny do Zaździerza.Hania ma
          opoznienie rozwojowe 1 miesiac do wieku skorygowanego
          • karro80 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 14:56
            łoj jak na te wylewy to miesiąc opóźnienia to prawie nicsmile
            Moja szła tak ok 2 w tył do korygowanego dość długo i nadrobiła
            naprawde fajnie.
        • mamaduo Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 15:00
          przeczytalam Wasza historie - wiesz, ja jednak z punktu widzenia
          osoby, ktora rehabilitowala dwoje dzieci a teraz jedno (ale i tak
          chodze z dwojka, bo przeciez Kasi samej w domu nie zostawie)
          poczekalabym na kolejna dzidzie az Twoje male beda w miare
          samodzielne no i jak bedziesz w miare pewna co z Hania (mam naidzeje
          ze nie pokrecilam imienia).
          Jednak 8 mc bobasy to nie to samo co 1,5 roczniaki czy dwulatki.
          MOzna oszalec (MisiekJasiek pewnie potwierdzi - ona ma polchodzace a
          ja polgadajace).
          Bedzie Ci latwiej, jak dzieciaki beda wieksze. I unormuje sie pewnie
          syt. z rehabilitacja.
    • kj-78 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 15:40
      Ja tylko slowko o kolejnej ciazy po cc. Mieszkam w Norwegii i tu
      kaza czekac tylko pol roku. Ja zaszlam w druga ciaze, jak corka
      miala 10 miesiecy, nikt mi nawet nie ogladal blizny. Wiec chyba co
      lekarz i kraj, to obyczaj...
      • misiekjasiek Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 16:38
        Ja podpisuję się pod słowami karro.
        Poczekaj, aż dziewczynki zaczną raczkować/chodzić i wtedy podejmij
        decyzję o kolejnym dziecku (nie, nie o kolejnej ciąży - o dziecku).
        Moje chłopaki super grzeczne, miałam przy nich dużo czasu, chociaż
        Michał był tlenozależny i do Gdańska 130 km. Teraz tego czasu mam
        znacznie mniej i wieczorami potrafię być wykończona. Chłopcy
        domagają się więcej uwagi, trzeba pilnować ich na każdym kroku.
        Dzień jest pełen pracy, chociaż nocki przesypiają całe. Ale muszę
        przyznać, że zmęczona jestem (do tego chałupę też trzeba ogarnąć,
        obiad jakiś ugotować, chłopakom też sama gotuję)
        Tak jak miałam power po 3-4 miesiącach po porodzie na jeszcze jedną
        gromadkę (myślenie a co tam jedno jeszcze, wychowa się...) tak teraz
        mówię "dziękuję", poczekam. Ciężko byłoby z bliźniakami i jeszcze
        jednym maluchem.
        I tak w sumie mi nie wolno, ja wciąż borykam się z raną po cesarce.
        Sepsa zrobiła swoje, ropa długo długo mi schodziła z rany i do
        następnej ciąży muszę odczekać conajmniej 2-3 lata.

        A co do tematu, NIGDY nie ma gwaracji, że nie urodzi się wcześniak.
        U mnie niby głównym czynnikiem była ciąża mnoga + uciekające wody
        płodowe (plus gratisy w postaci cukrzycy, potem na sam koniec
        gestoza i zakażenie wewnątrzmaciczne sama nie wiem czy jedno z
        drugiego wynikło). Z tym, że PROM może zdarzyć się również w
        pojedynczej ciąży i tutaj pies pogrzebany.
        Gdybym zaszła w drugą ciążę pewnie codziennie zaglądałabym sobie w
        majtki, czy tam nic nie wypływa. Nie chcę tak schizować, to
        strasznie trudne.
        Boję się jak cholera, chociaż marzy mi się donoszona ciąża z 4kg
        zdrowym jak rydz bobasem.
        -------
        Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
        31 tc, ur. 17.10.2009 r.
        • misiekjasiek Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 16:42
          A no i nie wiem, jak u Ciebie - skąd ciąża mnoga?
          U mnie "z kosmosu", czyli ani genetycznie, ani po tabletkach
          (chociaż jechałam na Stedirilu ponad 7 lat, ale to wykluczyli bo
          odstawiłam długo zanim zaszłam w ciążę).
          Także dodatkowo boję się kolejnej ciąży mnogiej, może dla śmiechu
          tym razem trojaczki. Nie wiem, czy mam takie predyspozycje czy nie.
          Moi chłopcy są przecudowni i dla nich wszystko, więc pewnie kolejne
          bliźniaki byłyby samą dla mnie radością, ale jest ALE i niestety po
          takich przeżyciach nie mogłabym tak beztrosko przyjąć na klatę
          wiadomości, że noszę w sobie więcej niż jedno dziecko.
          Za dużo wiem, za bardzo się boję.
          -------
          Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
          31 tc, ur. 17.10.2009 r.
          • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 16:51
            misiekjasiek napisała:

            > A no i nie wiem, jak u Ciebie - skąd ciąża mnoga?
            > U mnie "z kosmosu", czyli ani genetycznie, ani po tabletkach
            > (chociaż jechałam na Stedirilu ponad 7 lat, ale to wykluczyli bo
            > odstawiłam długo zanim zaszłam w ciążę).
            > Także dodatkowo boję się kolejnej ciąży mnogiej, może dla śmiechu
            > tym razem trojaczki. Nie wiem, czy mam takie predyspozycje czy nie.
            > Moi chłopcy są przecudowni i dla nich wszystko, więc pewnie kolejne
            > bliźniaki byłyby samą dla mnie radością, ale jest ALE i niestety po
            > takich przeżyciach nie mogłabym tak beztrosko przyjąć na klatę
            > wiadomości, że noszę w sobie więcej niż jedno dziecko.
            > Za dużo wiem, za bardzo się boję.
            > -------
            > Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
            > 31 tc, ur. 17.10.2009 r.
          • kiri77 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 16:55
            Mi sie wydaje i z wlasnej autopsii mysle ze mamy wczesniakow jakos podswiadomie
            chca i pragna kolejnego dziecka jak najszybciej zeby bylo duze i donoszone. Bo
            tak naprawde my mamy zostalysmy ograbione z ciazy (nie mowie tu o mamach
            wczesniakow z 36 tc z waga ponad 3kg czy jakos tak)choc one nieraz tez duzo
            przeszly ale skupiam sie na swoim przypadku i mowie o mamach tych skrajnych
            wczesniakow 24-32tc i z tymi malenstwami. Ja brzuszek mialam malutki a tak
            cieszylam sie ze rosnie i byl to dla mnie cudowny stan no i jak poczulam ruchy
            bylam w niebo wzieta ale trwalo to tak krotko jakies 2-3 tyg i czuje wielki
            niedosyt nie niedosyt macierzynstwa ale wlasnie ciazy i serce by chcialo od razu
            byc ale rozum po chwili mowi stop. Ja mam lekko schize na punkcie kobiet w ciazy
            i uwielbiam jak widze jakas na ulicy tak jej zazdroszcze ze ma taki duzy brzuch
            i ze jest tak fajnie. Ja swietnie znosilam ciaze i moglabym byc jeszcze raz hehe
            ale strach jest wielki o dziecko ktore bym nosila. No i chce wynagrodzic chyba
            Kacperkowi ten jego ciezki start i cala uwage poki co jemu przeznaczyc.
            szcegolnie tak jak mowi misiekjasiek jak zaczna sie poruszac to dopiero ja mam
            pelne rece roboty odkad Kacper zaczal raczkowac i to z jednym a z 2 bym chyba
            oszalala(bez urazysmile)

            To takie moje wywody smile
            • misiekjasiek Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 17:09
              kiri
              u mnie do szaleństwa jeszcze trochę brakuje, ale tego nie
              wykluczam big_grin

              marta.krasnik
              No ja niestety byłam podłączona pod KTG od 25 tc, USG w moim
              stołecznym szpitalu robili mi nawet 2 razy dziennie.
              Plus leki, oczywiście do fenoterolu nie mogłam się przyzwyczaić i
              dygałam jak przy delirium. Miałam leżeć do samego końca w szpitalu i
              leżałam, plackiem, ale udało się "aż" do końcówki 31 tc. A mogli
              pociąć w 30 i nie byłoby sepsy, nie byłoby tej całej bajery tylko
              poleżeć do 2 kg i do domku...

              A kiri prawdę pisze, jesteśmy ograbione z ciąży i dlatego nam tak
              śpieszno do kolejnej. Ale jak zaznaczyłam, decydujemy się nie na
              kolejną ciążę, ale na kolejne dziecko.
              Dalej mam ten niedosyt, jeszcze moja siostra jest w ciąży 34 tc,
              został miesiąc. Mały kopie, fika, no a ja w głębi duszy też bym tak
              chciała.......... ale opieka nad chłopakami szybko przywraca mnie do
              logicznego myślenia big_grin
              -------
              Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
              31 tc, ur. 17.10.2009 r.
              • marta.krasnik Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 17:21
                misiekjasiek napisała:

                > kiri
                > u mnie do szaleństwa jeszcze trochę brakuje, ale tego nie
                > wykluczam big_grin
                >
                > marta.krasnik
                > No ja niestety byłam podłączona pod KTG od 25 tc, USG w moim
                > stołecznym szpitalu robili mi nawet 2 razy dziennie.
                > Plus leki, oczywiście do fenoterolu nie mogłam się przyzwyczaić i
                > dygałam jak przy delirium. Miałam leżeć do samego końca w szpitalu
                i
                > leżałam, plackiem, ale udało się "aż" do końcówki 31 tc. A mogli
                > pociąć w 30 i nie byłoby sepsy, nie byłoby tej całej bajery tylko
                > poleżeć do 2 kg i do domku...
                >
                > A kiri prawdę pisze, jesteśmy ograbione z ciąży i dlatego nam tak
                > śpieszno do kolejnej. Ale jak zaznaczyłam, decydujemy się nie na
                > kolejną ciążę, ale na kolejne dziecko.
                > Dalej mam ten niedosyt, jeszcze moja siostra jest w ciąży 34 tc,
                > został miesiąc. Mały kopie, fika, no a ja w głębi duszy też bym tak
                > chciała.......... ale opieka nad chłopakami szybko przywraca mnie
                do
                > logicznego myślenia big_grin
                > -------
                > Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                > 31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                • verka77 Re: KOLEJNE DZIECKO? 17.08.10, 22:13
                  nie mam odwagi i chęci nic radzić, ale dla kontrastu napiszę że sama
                  zdecydowałam się w roczne urodziny synka (34 tc , 1200 gram) 2 ciążę donosiłam
                  do końca (39tc, 3,5 kilo) bez powikłań, ale pod większą ochroną , obecnie panna
                  ma 8 mies, a synek 2,5 ( ostatni rok dał mi jednak popalić smile) żeby nie było za
                  różowo) winkpowodzenia!
                  • misiekjasiek Re: KOLEJNE DZIECKO? 18.08.10, 07:11
                    verka, to bardzo fajnie, tylko że my piszemy tutaj o bliźniakach. A
                    to jest różnica i to duża.
                    -------
                    Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                    31 tc, ur. 17.10.2009 r.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja