Basia - 24/25tc, 700gram

01.09.10, 02:19
witam,

moja przyjaciółka urodziła córkę w pierwszym dniu 25 tygodnia ciąży
urodziła dziś w nocy i właściwie na gorąco lecę do Was z pytaniami
dziecko żyje, jest w inkubatorze i modlimy się gorąco, żeby przeżyła i była zdrowa
moje pytania do Was, jeśli macie czas i chęcie b.proszę odpiszcie:
- czy taki skrajny wcześniak ma szanse w przyszłości na zupełnie normalne
życie? (chodzi mi o to czy jest sporo przypadków komplikacji zdrowotnych
uniemożliwiających dziecku normalne funkcjonowanie w przyszłości, czy może
wręcz przeciwnie: większa ilość takich wcześniaków jest zdrowa i dobrze się
ma) - chodzi po prostu o to jakie czy duże szanse ma dziecko mojej koleżanki
na to, żeby być zdrowa?
- czy zawsze trzeba rehabilitować takiego wcześniaka? jeśli tak, to ile
średnio trwa taka rehabilitacja dziecka, miesiące, lata? jakie są rokowania?
z góry dzięki za odpowiedzi
    • zebra_zoe Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 02:58
      jeszcze o jedno się zapytam: czy są skrajne wcześniaki, które leżały w
      inkubatorze jakiś czas, osiągnęły wagę 2kg, po czym wyszły ze szpitala i żyły i
      rozwijały się jak dzieci urodzone w terminie? (bez rehabilitacji?)
      czy może KAŻDY skrajny wcześniak potrzebuje rehabilitacji?
      • mama-cudownego-misia Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 06:58
        > czy może KAŻDY skrajny wcześniak potrzebuje rehabilitacji?
        Praktycznie każdy skrajny wcześniak potrzebuje rehabilitacji, ale to
        nie idzie z automatu. Metoda, intensywność ćwiczeń, długość
        rehabilitacji - to wszystko zależy od stanu dziecka. Są na forum
        wcześniaki (choćby maluchy z 25 t.c. Ani_Fv), które szybko przestały
        tej rehabilitacji potrzebować, a są też inne, rehabilitowane do dziś.
        Rehabilitacji nie trzeba się bać, to tylko forma intensywnej
        stymulacji dziecka, żeby się lepiej rozwijało, nic strasznego.
        Zajmuje czas i środki, ale nie oznacza, ze dziecko rehabilitowane
        jest od razu niepełnosprawne.

        Mam nadzieję, ze maluszek się wyliże.
    • ag0000 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 06:12
      To ja tak pokrótce napiszę bo właśnie piję herbatkę zieloną i muszę budzić córcię do przedszkola i właśnie nasza Ania urodziła się pierwszego dnia 25tc z waga 800g i miała 5p,dziś ma prawie trzy latka,a dokładnie za miesiąc.Usłyszałam jej płacz a raczej kwilenie i była zaraz intubowana i na intensywną przewieziona a na drugi dzień do innego specjalistycznego szpitala przewieziona gdzie spędziła łącznie na oiomie i patologii 4msc-najdłuższych dla mnie miesięcy.Przeszła wiele i wiele ją ominęło.jak każdy wcześniak miała dysplazję płucno-oskrzelową,którą dosyć ładnie pokonała mimo ciężkich chwil,wiele różnych infekcji,posocznicę małe problemy ze wzdęciami i zawieszaniem karmienia moim pokarmem tylko na pozajelitowym,serducho było w porządku.Miała retinopatię 3st.i laser na oczka i późniejszy wielki problem z prawym oczkiem i groźba utraty tego oczka ale się udało,obecnie nosi okularki i lekko zezuje prawym oczkiem,ale je ćwiczymy i są efekty tak nam się przynajmniej wydaje.Miała wylewy w główce 2 i 3/4 st,które dobrze się jej wchłaniały i ewaluowały nie zostawiając śladu.Od samego początku jak wyszła ze szpitala była rehabilitowana (asymetria ciała i wzmożone napięcie ciałka) tak do drugiego roku życia.Na dzień dzisiejszy Ania ma się dobrze,dobrze się rozwija,dogoniła rówieśników zaczęła mówić zdaniami jak poszła do przedszkola od maja i w ogóle miała WIELKIE szczęście że los ja tak dobrze potraktował.
      Czy dziecko musi być rehabilitowane?to za zwyczaj jest tak że to wszystko troszkę później wychodzi,ale tak moim zdaniem potrzeba.Trzeba chodzić z takim maluchem po różnych poradniach,specjalistach w zależności co maluchowi jest potrzebne,a;le generalnie takiemu skrajnemu wszyscy specjaliści są potrzebni i to oni nami/dzieckiem później odpowiednio kierują.
      Jakie ma szanse? tego nikt naprawdę nie wie,trzeba mieć w sobie dużo wiary,siły i pozytywnie myśleć,że może być naprawdę dobrze,że los może dać trochę szczęścia.
      Takie pozytywne nastawienie dobrze wpływa na psychikę człowieka,chociaż przychodzą chwile wielkiego zwątpienia,załamania każdy to przechodzi,ale pamiętaj że może być dobrze i tak nakręcajcie mamę tego maleństwa,wspierajcie ją bo pomoc bliskich też jest ważna.Ja ślę moc dobrych fluidów dla maleństwa,niech dzielnie walczy z przeciwnościami losu i dla jego mamy,aby mocno wierzyła w swoją córcię,a to daje takiej siły napędowej dziecku od mamusi.
      Pozdrawiam i dołączam modlitwa swoja za twoją przyjaciółkę i maleństwo.
      Skąd pochodzi twoja koleżanka i w jakim szpitalu/mieście urodziła?
      Dołączam galerie mojej Ani fotoforum.gazeta.pl/5,2,ag0000.html
      • jolantusia1 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 08:54
        trzymam kciuki za malutką. Daj znać jak będą jakieś wieści.
      • inx123 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 14:04
        ag0000 napisała:
        > jak każdy wcześniak miała dysplazję płucno-oskrzelową....

        nie każdy............moja mała z 33 tyg ( rozwój zatrzymany na 29)
        miała podawany tlen tylko 2 doby ...potem oddychała
        samodzielnie....teraz ma 5,5 roku....i odpukać do tej pory zadnych
        problemów z płucami...
        • anna_fv Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 14:29
          >nie każdy............moja mała z 33 tyg ( rozwój zatrzymany na 29)
          > miała podawany tlen tylko 2 doby ...potem oddychała
          > samodzielnie<

          Domyślam się, że pisząc "każdy" Aga000 miala na myśli skrajnego
          wcześniaka, zupelnie inaczej wyglądają plucka hipotrofika z 33 tyg,
          nawet jeśli jego rozwój zatrzymal się na 29tyg, a zupelnie inaczej
          wcześniaka urodzonego przed 28tc. Moje nie mialy większych problemów
          oddechowych, a i tak w karcie mialy wpisaną dysplazje. Lekarze
          twierdzili, że u takich skrajniaków to norma.
    • noname_net Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 08:51
      Moj Piotrus urodzil się z dojrzałoscią na 24/25 tc, z wagą 660 gramów. Jest
      prawidlowo rozwijającym sie (nigdy nie wymagal rehabilitacji) rocznym chlopcem,
      niemal całkowicie zdrowym (ma problemy hormonalne, które miną za 6-10mcy),
      jedynie bardzo drobnym. Ale nikt Ci nie powie jakie szanse ma \basia bo w
      przypadku tak skrajnych wczesniaków moze byc bardzo dobrze lub bardzo zle, a
      najczesciej jest srednio- czyli przy ogromnej pracy rodziców i rehabilitacji po
      2-3 latach jest wszystko ok.
      Jedno jest pewne- przed kolezanka dłuuuuga droga.
      • noname_net Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 08:59
        Co do rehabilitacji- sa osoby, w tym niektorzy rehabilitanci i wieksosc
        dziewczyn z tego forum, które uwazaja, ze kazdy skrajny wczesniak musi byc
        rehabilitowany. Ja sie z tym nie zgadzam. Moje dziecko nigdy nie bylo, choc mamy
        na stale rehabilitanta, który po prostu przychodzi raz na 2tyg i sprawdza
        postepy. Nigdy nie mial zastrzezen do mojego syna, w ciągu kilku mcy zlecił mi
        raz jedno cwiczenie. Byłam tez u neurologa, innych rehabilitantów i
        specjalistów- nikt nigdy nie zalecał mojemy synowi stałej rehabilitacji.
        Ale wyprowadze Cie z jednego blednego myslenia- nie ma takich cudow, ze taki
        skrajny wczesniak wychodzi po 3 mcach do domu i jest zupelnie zdrowiusim
        dzieckiem, nawet jesli nie bedzie musial byc rehabilitowany, to i tak twoją
        kolezanke czeka wiele problemów.
        • nastjaa Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 19:39
          Agato, moja tez wg. wielu lekarzy nie wymagała rehabilitacji, ale
          uwierz mi, że nie żałuję, że na nią poszliśmy. Taka stymulacja
          naprawdę super wpływa na dziecko i przede wszystkim uczy rodzica
          prawidłowej pielęgnacjii nie popełniania głupot typu sadzanie czy
          stawianie nieprzygotowanego na to dziecka (i wielu wielu innych).

          Poza tym rehabilitant w razie czego wychwyci od razu jakiekolwiek
          nieprawidłowości (a skrajne wcześniaki nawet te super rokujące
          często mają problemy, które mogą pojawić się w najmniej oczekiwanym
          momencie). Rehabilitacja to nie koniecznie "pchanie" dziecka w
          rozwoju, ale równiez zapewnienia mu prawidowych wzorców, czesto
          zapobieganie takim problemom jak wady postawy, skrzywienie
          kręgosłupa, koślawienie nóg.
    • mamaolisia Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 09:23
      Witam.
      Jestem mamą Oliwierka urodzonego w 25t.c.
      Oliwierek jest rehabilitowany do dnia dzisiejszego a ma już 31 m-cy.
      Jak narazie nic nie wskazuje na to abyśmy przestali go rehabilitować.
      Oliś jest dzieckiem chodzącym, jakość chodzenia pozostawia wiele do
      życzenia ale chodzi i to jest nasz największy sukces.
      Myśle że na tą chwilę nie ma osoby, która odpowie na Twoje pytania
      jednoznacznie.
      Oliś miał być dzieckiem leżącym a jak widzisz chodzi.
      Wszystko zależ od kondycji dzieciątka no i kompleksowej
      rehabilitacji.\
      Tak przynajmniej jest w naszym przypadku.
      Oliś urodził sie z wylewami do mózgu III/IV ,dyspalzje oskrzelowo-
      płucną IIIstopnia,retinopatią III stopna , jest to laseroterapii,
      nosił okularki teraz czeka nas operacja oczek, przeszedł sepse i
      wiele innych wcześniaczych problemów.
      Życzę powodzenia przyjaciółce i Trzymam mocno kciuki za maleństwo.
      • 11anetta Re: napisz gdzie lezy basia 01.09.10, 11:03
        napisz gdzie lezy basia to napewno znajda seie mamy ,ktore podpowiedza o co
        pytac lekarzy itp
    • marcowa82 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 11:06
      Cześć
      Mam synka z 25 t.c. Moim zdaniem prawie wszystkie muszą być stymulowane
      poprzez rehabilitacje. Piszę, że prawie, bo osobiscie znam mamę
      wczesniaczka własnie z 25 t.c. i on nie wymaga zadnej rehabilitacji. My
      rehabilitujemy sie raz w tygodniu od prawie roku mimo, ze mój synek nie
      miał zadnych wylewów. Oprócz rehabilitacji są wizyty kontrolne ( im
      starszy tym coraz rzadsze ).W IMiDz spedzilismy 115 dni. Życzę nadziei i
      wytrwałości dla mamusi Basi, a Basi duzo zdrówka i siły. Wczesniaki to
      MAŁE, ale za to WIELKIE, WYJĄTKOWE, DZIELNE ZUCHY. Pozdrawiam.
    • anna_fv Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 11:21
      Witaj,

      Jako mama bliźniaków urodzonych w 25tyg (waga wyjściowa w sygnaturce)
      mogę dziś napisać, że napewno jest szansa na zdrowie i zupelnie
      normalne życie takiego dziecka, choć wtedy w szpitalu w to nie
      wierzylam.

      Moje dzieci są dziś zdrowe i w zasadzie po wyjściu ze szpitala oprócz
      ogromnej ilośći wizyt u specjalistów nie mialam z nimi problemów,
      które wynikalyby z wcześniactwa. Ale ciągle byl strach i baczna
      obserwacja dzieci, czy coś jednak nie wylezie.
      Dziś dzieciaki mają 13,5 miesiąca korygowanego (17 urodzeniowych),
      oboje biegają, są bardzo żywe, bystre. Ktoś kto nie zna ich historii
      nigdy nie odróżni ich od normalnych dzieci. Puki co jedyną
      pozostalością po wcześniactwie jest lekka krótkowzroczność u synka i
      w przyszlości będzie musial nosić okularki.

      Co do rehabilitacji, to nie ma się jej co bać, moje dzieci przy
      wyjściu ze szpitala nie wykazywaly żadnych patologii typu
      nieprawidlowe napięcie mięśniowe czy asymetra, jedynym wskazaniem do
      rehabilitacji bylo skrajne wcześniactwo. Dzieci rehabilitowane byly
      od urodzenia Vojtą, ćwiczyliśmy z nimi w domu 3 razy dziennie. Nasza
      rehabilitantka po pól roku uznala, że nie widzi dalszych wskazań do
      ćwiczeń i spotykaliśmy się co 2-3 tygodnie, żeby wychwycić ewentualne
      nieprawidlowości i ocenić postęp dzieci.

      Wracając do Twojego pytania, to czy skrajny wcześniak będzie zdrowy
      bardzo wiele zależy od komplikacji, jakie go spotkają - czy bylo
      niedotlenione przy porodzie albo mialo ciężkie wylewy, jak poradzi
      sobie oddechowo, czy nie przejdzie ciężkiej sepsy powodującej
      niewydolność krążeniowo-oddechową, w jakim stanie będą jelitka, oczka
      itd. Dlatego dziś nikt z lekarzy nie da gwaracji, my ciągle
      slyszeliśmy, że TRZEBA CZEKAĆ, nawet przy wyjściu ze szpitala biorąc
      dzieci do domu w dobrym stanie zdrowia nie wiedzieliśmy co będzie
      dalej, jak będą się rozwijać, tak naprawdę wszyscy mówili, że dopiero
      w okolicy roczku korygowanego będzie można troche odetchnąć.

      Tak więc przed Twoją przyjaciąlką dluga i ciężka droga. Jak tylko
      będzie miala ochotę pojawić się na naszym forum, to oczywiście
      będziemy ją wspierać i trzymać kciuki za Basieńkę.
    • wiwika12 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 14:26
      Moja córeczka jest z 29 tc ale z wagą 750g. Ze wszystkimi
      stwierdzeniami zgadzam się w 100%... Przypomniały mi się też złote
      myśli jeszcze z oddziału: "nikt nie powie, że będzie dobrze" bo nikt
      nie może tego zagwarantować. Zdrowie takiego malca to wypadkowa
      szczęścia, wytrwałości rodziców i tego co maluch przejdzie jeszcze
      na oddziale. "Najważniejsza jest głowa" - czyli wylewy im mniejsze
      tym lepiej,ale są tu maluchy (i rodzice) które i z tym problemem
      sobie poradziły... Zatem wytrwałości i wiary w malucha... Nasze
      kruszyny to bardzo dzielne szkraby.
      • polaa27 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 14:46
        Wiesz myślę, że rehabilitacja to jeden (wcale nie największy) problem
        wcześniaków. O ile nie ma ciężkiego mpd, wszystko przy odpowiedniej pracy da się
        wypracować w rozwoju fizycznym. Czasem trwa to dłuzej, czasem krócej.

        Ale tak skrajny wcześniak ma często inne choroby towarzyszące (wynikające ze
        skrajnej niedojrzałości, infekcji i urazów okołoporodowych, etc.), które
        zaburzają jego rozwój psychoruchowy. Zdarza sie że na rok, wa, czasami na 5-6
        ale czasami na całe życie. (Mam tu na myśli przede wszystkim zaburzenia SI,
        nadwrażliwość, problemy emocjonalne i wiele, wiele innych).

        Nie zgadzam sie też trochę z noname_net, że jeśli nawet skrajny wcześniak nie
        miał wylewów to nie musi być pod opieką rehabilitanta. Może nie wymagać stałej
        rehabilitacji, jeśli wszelkie wzorce ruchowe ma prawidłowe, napięcie mięśniowe,
        etc. Ale pod stałą opieką rehabilitanta i neurologa musi być, chociażby dlatego
        że ma przeważnie choroby przewlekłe, które wpływają na rozwój fizyczny. U nas
        był to np. refluks i niedowaga, który bardzo hamował rozwój młodego. Właśnie
        częsta u wcześniaków niedowaga może hamować rozwój ruchowy, albo go zaburzać,
        np. przez omijanie pewnych faz rozwoju, albo przez złe nawykowe wzorce ruchowe,
        które dziecko sobie wykształca, ponieważ nie ma siły i masy mięśniowej, żeby
        zrobić coś prawidłowo. Chociaż też na początku każdy powtarzał, ze nie
        potrzebujemy rehabilitacji i teraz neurolog też nas zwolniła z niej, to ja wolę
        chuchać na zimne.

        Ja też jestem mamą skrajnego wcześniaka i mam bardzo realistyczne podejście co
        do zdrowia naszych dzieci. Trudno w wieku roczku, czy nawet dwóch powiedzieć o
        skrajnym wcześniaczku że jest zdrowy czy nawet prawie zdrowy. Ale to forum
        pokazuje, ze nawet tak skrajne wcześniaki mają szansę na zdrowie, jeśli nie w
        100% to w 90% procentach, a to przecież bardzo dużo. Co prawda długa droga przed
        Wami, może nawet i na kilka lat, ale trzymam kciuki i wierzę w sukces.
        • noname_net Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 15:37
          Alez ja nigdzie nie napisalam, ze wczesniak nie powinien byc pod opieką
          rehabilitanta, neurologa i innych specjalistów, sama zreszta wiesz Pola, ze
          biegam do wszystkich, a rehabilituje Piotrka ta sama osoba, co twoje dziecko. Ja
          tylko uwazam, ze czasem wystarczy "monitoring" bo jak dziecko rozwija sie
          dobrze, to nie wymaga stałych cwiczen- tak jest w naszym przypadku.
          • anna_fv Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 15:59
            >...tylko uwazam, ze czasem wystarczy "monitoring" bo jak dziecko
            rozwija sie
            > dobrze, to nie wymaga stałych cwiczen- tak jest w naszym przypadku.<

            Tu zgodzę się z Agatą. Kiedy nam rehabilitantka powiedziala, że nie
            ma potrzeby ćwiczeń, bo dzieci robią postępy bez rehabilitacji bylam
            z jednej strony ucieszona z drugiej pelna obaw, czy aby napewno
            powinniśmy przerwać rehabilitację. Ale rehabilitantka przekonala mnie
            twierdząc, że czasem stymulacja może zaburzyć rozwój i skoro dziecko
            rozwija się prawidlowo, to nie ma co w to ingerować tylko
            kontrolować. I w razie pojawienia się nieprawidlowości wrócić do
            rehabilitacji.
            • polaa27 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 16:05
              No to widzę, dziewczyny, że o to samo nam chodzismile Tylko Agata napisała to
              bardziej w takim wydźwięku, że jak wszystko jest ok to nie trzeba rehabilitować.
              Przynajmniej ja to tak zrozumiałam. Chociaż sama inaczej robi i też chucha na
              zimnesmile

              • marynka07 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 19:03
                Moja córcia też urodziła się pierwszego dnia 25 tyg. Jeśli masz
                ochotę to możesz poczytać jak się rozwija na blogu (adres poniżej)
    • phere_nike Re: Basia - 24/25tc, 700gram 01.09.10, 19:57
      Moa córka z 24tc, z waga 490g, urodzona 5 lat temu, byla rehabilitowana przez poltora roku z powodu obnizonego napiecia miesniowego. Miala wylewy 2st., ktore nie skutkowaly negatwnie na jej rozwoj. Obecnie jest calkowicie zdrowa, tylko chudziutka i niska.
      W szpitalu przebywala 3,5 miesiaca, wtedy tez przeszla operacje oczu z powodu retinopatii 3 stopnia. Po wyjsciu ze szpitala naszym najwiekszym problemem i zagrozeniem byla dysplazja plucna, ktora dwukrotnie spowodowala zagrozenie jej zycia - w wieku 8 miesiecy i bodajze poltora roku.

      Trzymam kciuki za maleńka.
      • zebra_zoe Re: Basia - 24/25tc, 700gram 02.09.10, 22:17
        dzięki dziewczyny - jesteście kopalnią wiedzy smile

        powiem Wam, że póki co, jest dobrze
        dziecko jak na swój wiek jest spore, ma ładną wagę i jak mówią lekarze dużą wolę
        życia
        Basia samodzielnie oddycha, co na tym etapie jej życia jest sporym osiągnięciem
        (chyba)
        poza ty - co bardzo ważne - ma dobre krążenie (to chyba może pomóc w tym, żeby
        tych wylewów nie było, tak?)
        na razie jest dzielna smile
        lekarze są dobrej myśli, ale wiadomo: mówią, że w każdej chwili może się coś
        stać, bo to w końcu maleństwo
        ale żeby być dobrej myśli, bo jak na razie jest super big_grin

        powiedzcie - czy jeśli teraz, po dwóch dniach od urodzenia, mała ma stan
        stabilny, żadnych wylewów, żadnych komplikacji, to jest szansa, że już się nie
        pojawią?
        czy rzeczywiście w każdej chwili może się coś stać?
        tzn, zdaję sobie sprawę, że stać się może, ale ten stan na dziś chyba dobrze
        rokuje, prawda?
        --
        • phere_nike Re: Basia - 24/25tc, 700gram 02.09.10, 22:27
          stan na dzis bardzo dobry smile
          cieszyc sie ile sie da
          jesli chodzi o wylewy - mog a sie pojawic jeszcze niestety, jakis tydzien niepewnosci na pewno...
          wiesz, jeszcze wiele nieezpieczenstw czyha na takie malenstwo - bakterie, zakazenia, słabe płucka, oczka itd. Dlatego trzeba byc czujnym, troche gotowym na nie zawsze dobre wiesci. I cieszyc sie Maleńką ile tylko jest sie w stanie smile
          • jolantusia1 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 02.09.10, 22:54
            na razie cieszcie się każdym dniem, chwilą. Póki co jest super. A jeśli chodzi o
            wylewy to niestety mogą się jeszcze pojawić. Trzymam kciuki żeby było dobrze.
            Przed wami długa droga ale wierzę że się uda. Pozdrawiam
            • noname_net Re: Basia - 24/25tc, 700gram 02.09.10, 23:06
              wylewy pojawiaja sie zazwyczaj w pierwszych 7 dniach, wiec trzymajcie kciuki i
              odliczajciesmile co do oddychania to naprawde super! to jeszcze pozostaja jelitka-
              trzeci najważniejszy problem- oby i tu malej sie upieklo! a gdzie lezy mała? w
              jakim szpitalu?
              • zebra_zoe Re: Basia - 24/25tc, 700gram 02.09.10, 23:12
                noname_net napisała:

                > wylewy pojawiaja sie zazwyczaj w pierwszych 7 dniach, wiec trzymajcie kciuki i
                > odliczajciesmile co do oddychania to naprawde super! to jeszcze pozostaja jelitka-
                > trzeci najważniejszy problem- oby i tu malej sie upieklo! a gdzie lezy mała? w
                > jakim szpitalu?

                leży w szpitalu na Karowej (Warszawa)
        • nastjaa Re: Basia - 24/25tc, 700gram 02.09.10, 23:08
          No no, jak na takiego malucha to jest naprawdę super. Niestety przed Wami jeszcze długa długa
          droga. I minie naprawdę sporo czasu zanim odetchniecie z ulgą.
          • zebra_zoe Re: Basia - 24/25tc, 700gram 06.09.10, 23:19
            dziewczyny, póki co stan jest bez zmian, czyli dobrze (odpukać)
            jutro minie tydzień od porodu, a mała nie miała żadnych wylewów, żadnych komplikacji, jak już pisałam wcześniej Basia sama oddycha, lekarze też powiedzieli, że są dobrej myśli
            podobno mają jej podać mleko (mam sobie trochę ściągnęła, były problemy, ale laktacja zaczyna ruszać z kopyta wink
            co to znaczy? że takie maleństwo może pić już mleko? wow!
            jak myślicie? może się coś jeszcze stać? ja wiem, że nikt nie jest wróżką, ale doświadczenie macie w tym temacie, więc możecie coś powiedzieć na ten temat: czy jeśli na tym etapie jest dobrze, to może być ok, jak Wy to widzicie?
            poczytałam też trochę o "kryzysie drugiego miesiąca" - co to jest ?
            • nastjaa Re: Basia - 24/25tc, 700gram 06.09.10, 23:37
              Z tego co piszesz to jest suuuuper.
              Co do mleczka to moja dostała na drugi dzień po porodzie - najpierw 0,5ml i stopniowo było zwiększane.
              No i musze sprowadzić Cię na ziemię , bo kryzys może przyjśc nawet dzień przed wypisem. U nas zaczeło się gorzej dziac po 3 tygodniach (choc wczesniej poszedł niewielki wylew - chyba w 3 dniu) i stan zagrożenia zycia trwał prawie 3 miesiące. Poza tym pobyt na OIOMie trwa długo - a tu są przeróżne bakterie. czyli trzeba być czujnym, ale jednoczesnie trzeba być dobrej mysli, bo na ten moment jest super.

              Trzymam kciuki za Basię smile
              • zebra_zoe Re: Basia - 24/25tc, 700gram 07.09.10, 00:02
                dzięki smile
                a napiszcie proszę czy to normalne, że mała ma takie nieskoordynowane ruchy
                nie widziałam tego, ale mam Basi mówiła, że tak wymachuje rączkami, nóżkami bez składu i ładu (ale to chyba normalne u takiego maluszka, prawda?)
                • nastjaa Re: Basia - 24/25tc, 700gram 07.09.10, 00:11
                  U nas tego nie było, tzn. bylo pierwszego dnia po porodzie- mąż nagrywał mi filmiki i pokazywal, żebym zobaczyla córkę i tam były takie nerwowe macchniecia rączką . Któraś z mam ostatnio pisala, że jej dziecko tak mialo, ale w końcu przeszło. Później moja mała zachowywała się spokojnie, czasem poruszała rączka nóżką, ale nie nerowo. Podczytuje tez forum wczesniaczki z 24 tc i jej tata wrzucił filmik - dzidzia tez taka macha nerowo.
                  zuziaijanek.blogspot.com/2010_08_01_archive.html
                  • nastjaa Re: Basia - 24/25tc, 700gram 07.09.10, 00:18
                    nastjaa napisała:

                    > Podczytuje tez forum wczesniaczki z 24 tc i jej tata wrzucił
                    > filmik - dzidzia tez taka macha nerowo.

                    Mialo byc podczytuję blog nie forum smile
                    Wybacz nadużywanie slowa "nerwowo" - późna pora big_grin

                    > zuziaijanek.blogspot.com/2010_08_01_archive.html

                    Filmik jest w zakładce Wrzesień.
                    • jolantusia1 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 07.09.10, 09:39
                      na chwilę obecną jest super. A co będzie dalej zobaczymy, trzymam kciuki
                      • donmari-2 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 07.09.10, 20:14
                        Basia jak na ten tydzień ciąży i taką masę urodzeniową jest w zaskakująco dobrej kondycji! Tylko pogratulować dzielnej Księżniczce. Oczywiście u tak skrajnego wcześniaka mogą wystąpić kryzysy-no ale trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło. Samodzielny oddech i brak wylewów u takiego maleństwa to naprawdę rzadkość. Basiu trzymaj się!
    • batutka Re: Basia - 24/25tc, 700gram 08.09.10, 14:52
      dzięki dziewczyny, na razie ok, brak wylewów, serce dziś badali i super jest smile
      tylko coś nie tak z jelitami, ale dokładnie nie wiem, tylko babcia dziecka mi przekazała tę wiadomość, z mamą będę rozmawiała jutro
      ale podobno lekarze powiedzieli, żeby nie panikować, że to coś z jelitami zdarza się i że unormuje się
      powiedzcie mi proszę jakie komplikacje z jelitami mogą być u takiego maluszka?
      trudność z trawieniem czy co? a jeśli tak, to chyba się o unormuje, jak się układ pokarmowy rozwinie, tak?
      • batutka Re: Basia - 24/25tc, 700gram 08.09.10, 14:53
        dziewczyny, nick inny, bo pisałam z drugiego konta
        zebra_zoe to konto mojej przyjaciółki i ja w jej imieniu pisałam, a powyższy nick to mój smile
        • polaa27 Re: Basia - 24/25tc, 700gram 08.09.10, 15:29
          A mała je już doustnie (sonda) czy jest karmiona dożylnie? Z jelitami są takie problemy, że muszą zaskoczyć i trawić, nie może być zalegań w żołądku, etc. Często wcześniaki mają NEC - czyli po polsku martwicze zapalenie jelit. najczęściej da sie to wyleczyć farmakologicznie. Czasami potrzebna jest operacja wycięcia jelita, jak NEC jest bardzo rozległy. Ale Wam to chyba nie grozi, przeważnie ciężkie przypadki NECu zdarzają się w pierwszych dniach po urodzeniu.
          • zebra_zoe Re: Basia - 24/25tc, 700gram 08.09.10, 21:42
            polaa27 napisała:

            > A mała je już doustnie (sonda) czy jest karmiona dożylnie?

            od dwóch dni doustnie, mama Basi ściąga sobie pokarm
            dziękuję za odpowiedzi - jesteście naprawdę niezastąpione, bardzo nam pomogłyście
            odezwę się jak będę coś więcej wiedziała smile
        • nastjaa Re: Basia - 24/25tc, 700gram 08.09.10, 15:30
          No niestety jelitka są jeszcze bardzo niedojrzałe sad To się często zdarza u naszych maluchów - są to mniejsze lub większe problemy. Czasem to zaburzenia pasażu przewodu pokarmowego lub Martwicze Zapalenie Jelit (NEC). To drugie może być bardzo groźne - szczególnie jeżeli dojdzie do perforacji jelitka (w tej sytuacji operuje się malucha, co również jest bardzo ryzykowne). Ale sporo dzieciaczków wychodzi z tego bez szwanku. Moja miała NEC - wtedy wróciła na moment na respi, ale obyło się bez operacji. Przy problemach jelitkowych maluszki mają wzdęty bolesny brzuszek, często nie oddają stolca- są wtedy nie karmione dojelitowo. U nas NEC trwał ok.10 dni, potem jelitka ruszyly i pojawiła się kupka.

          Trzymam kciuki smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja