Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku

06.09.10, 17:24
Czy sa tutaj takie dzieci? Moja mala nie toleruje zadnych gestszych pokarmow, o kawalkach to juz zapomnij... Wlasciwie jest na diecie kaszkowo-owocowej, bo na tym najladniej przybiera, i mamy sie tego trzymac az nadgoni troche z waga.. Dieta jak dla niemowlaczka a moja Tola ma juz prawie 17 mies (15 koryg). Ktos sie z tym zmaga jeszcze? Dodam, ze karmienie w ogole przypomina cyrk (zawsze tak bylo), je przed tv z ulubiona bajka, inaczej sa wrzaski i odpychanie jedzenia, a jak nie zje to znowu beda nas rura straszyc sad. Ciesze sie, ze je, ale tak mi sie marzy ze kiedys moja mala usiadzie normalnie przy stole i zje kurczaczka i suroweczke z nami sad
    • solania123 Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 17:48
      Myślę, że znajdzie się tu niejedna mama, która może się podpisać pod tym co napisałaś- ja zresztą też. Antek ma teraz 20 mies. ( 18 koryg.). Antek w sumie je wszystko, tylko rozdrobnione. Częściowo zblendowane z małymi kawałkami daje też radę. Jak weźmie coś do ręki, to gryzie maleńkie ( bardzo maleńkie) kawałeczki i mieli i zjada, ale najczęściej są to paluszki, ciastka, ewentualnie chlebek. Karmienie też nie wygląda rewelacyjnie, choć staramy się nie zabawiać go, bo jak raz zabawiamy to potem przez parę dni jest problem ze świadomym jedzeniem.
      Jesteśmy pod opieką logopedy i neurologopedy, którzy karmią Miśka dwa razy w tygodniu kawałkami, ale idzie jak po grudzie. Doszliśmy już do tego, że żuć potrafi, tylko ma problem z transportowaniem pokarmów ze środka języka na żuwacze, dlatego się krztusi.
      Mam jednak nadzieję, że w końcu ( tak jak piszesz i Ty) w końcu zacznie normalnie jeść.
      • vanillafields Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 19:09
        A u Antka jak z waga? Wiem, ze to praca i praca i praca z takimi maluchami. Chodzimy do terapeuty, jak na razie to sie skupiamy na ladnym otwieraniu buzki i kladzeniu lyzeczki na jezyku. Co ma jej pomoc we wlasciwym przesuwaniu jedzenia w buzi. Idzie bardzo powoli, tym bardziej ze jak juz ladnie bylo przez jakis czas, to albo infekcja ucha, albo zeby, albo gardlo i wtedy dwa kroki do tylu. Juz jadla gestsze ladnie ale zaczela rzygac ni z tego ni z owego i znowu mieszm i mieszam te kaszki az beda idealnie gladkie. No i jadla juz krakersy np do lapki (lubi slone), albo flipsy, ale wlasnie ni z tego ni z owego zaczela sie nimi krztusic. Pcha caly bo buzi zamiast odgryzac, nie wiem czemu, ech..
    • karro80 Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 18:36
      Moja tak miała, ale ja od początku walczyłam żeby jadła świadomie, nawet z prostej przyczyny - mniej rzygała, tyle, że u nas po roku było już dużo lepeij(ale i taraz rzadziutko, ale potrafi rzygnąć bądź z nerwów bądz jak coś jest "innego" w żarciu) - grudek to nie żarła łoj strasznie długo,chyba przed 2 rokiem dopiero, co było diwne, bo jadła prawie wszystko, ale zupka i kaszki musiały być idealnie gładkie bo rzyg ale na rok miała na koncie kanapkę, brokuły i cistka -normalnie w łapę.
      Tyle, że ciężko było - sposób taki, ze przynajmniej raz dziennie dawałam cos do łapy, coś co było przysmakiem wtedy - przed posiłkiem np niepedagogicznie ciastko, raz, ze bardziej głoda, dwa, że jak zarzyga to nie szkoda.
      Magiczny moment nastał jak młoda spróbowała sos czosnkowy - z sosem zaczęła jeść wszystko -jak piszesz - surówkę normlaną, mięso podpieczone nawet na chrupko -cud - bez sosu rzygwink
      Ale Tola ma apetyt czy w ogóel nie? Bo jak dziecko żarte to łatwiej jest, na głod trochę weźmiesz i na łakomstwo i powoluku się przełamuje(no i żeby nie obrzydzić posiłków też ważne, zwąłszcza jak rzyga - taktowac noermalnie, umyć luz itp -wiem łatwo nie jest, bo mozna swira czasem dostać)

      A u nas pomimo, że żarte to waga do bani - 9,9 -2,5 roku
      • vanillafields Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 19:18
        No u nas to jedzenie swiadome to hehe, zart. Tzn jak byla mniejsza to refluks i awersja do butelki, przez jakis czas jadla tylko na spiocha, inaczej wrzask i odpychanie butelki. Pozniej jakos przelamalismy to i karmienie 'tylko' podczas chodzenia (im szybciej tym lepiej...?), lub przysiadow i takich cyrkow... Staralismy sie nie wypuszczac z domu na czas karmienia z wiadomych wzgledow.. No i jakis czas jadla np flipsy tak jak powinna, ale ni z tego ni z owego albo pcha caly do buzi i sie krztusi albo odlamuje kawalki 'do pogryzienia' i pcha paluchami pozniej w gardlo i sie krztusi tak czy tak. Najlepiej idzie jak odlamie kawalek malutki i jej dam, to czeka az sie sam rozpusci ech. Czasem tez tak probuje, dac jakis kawalek ambitniejszy 'na gloda', kilka dni temu zjadla 3 kawaleczki indyka w plasterkach (0.5 cm na 0.5 doslownie) i sie na 4tym zrzygala. No i u niej, jak rzygnie, to pozniej ma wstret do czegokolwiek. Wiec czesto nie probuje takich nowosci..
        Co do dostawania swira to sie zgadzamm Ile razy karmilam i na ostatniej lyzeczce doslownie sie zrzygala. Z tym apetytem u niej to czasem nie wiadomo czy glodna, czy 'kaprysi'. Jak ustawiam jej krzeselko do karmienia, ucieka, i pierwsza lyzeczka to zawsze troche zachodu, ale jak sie juz przelamie to je. Zawsze przylazi do naszych talerzy i az mi sie serce kraje jak probuje cos sciagnac, ale 90 % nie da rady zjesc, reszte pomalutku jej dajemy kawaleczki podrobnione.
    • mama-cudownego-misia Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 19:00
      Witaj. W wieku Toli Małgosia jadła zmiksowane, z butelki i przez sen. Na sam widok łyżeczki był płacz i odruch wymiotny, wymiotowała 2-3 razy dziennie co najmniej. Wymioty mogło spowodować wszystko, od grudki poprzez intensywny smak (szczególnie kwaśny) po dotknięcie szaliczkiem szyi. Dzisiaj, w wieku 3 lat metrykalnych (a za 3 dni korygowanych), je sama i z apetytem praktycznie wszystko, całkiem nieźle sobie radzi z jedzeniem w przedszkolu, i nawet jeśli co pewien czas jest chlup (właśnie przed chwilą był - soczek pomarańczowy chyba za kwaśny), to nie robimy z tego dramatu.

      Nie wiem, na jakim etapie diagnozowania małej jesteś, na pewno najpierw warto wykluczyć alergię i refluks z jadłowstrętem, a potem określić dokładniej, gdzie jest ta przeczulica (u nas tył jamy ustnej + przełyk) i jak bardzo jest nasilona. No a potem masz dwie drogi - rehabilitacja, np. castillo morales, albo próbować sama.
      Przyznam szczerze, że my zrezygnowaliśmy z moralesa, bo mi dziecko nerwicował. Zamiast tego zaczęłam jej na pusty żołądek dawać kawałki parówki, czekolady, ciastek... Często było tak, że przy 3 albo 8 kawałku wymiotowała, ale to nie chodzi o to, żeby zostało w brzuszku, tylko żeby dziecko spróbowało i przełknęło.
      Druga ważna sprawa to psychika. Małgosia była na dobrej drodze do jadłowstrętu, więc zaczęłam ją karmić głownie przez sen butelką (oczywiście dbając o różne "kruczki", żeby zwiększyć kaloryczność zupek czy kaszek). Na "trzeźwo" jadła tylko sama, tylko łapką, bez znienawidzonej łyżeczki, i tylko produkty miękkie, ale stałe (nie zupę z grudkami, tylko parówkę, ser, miękką brzoskwinię, banana, chrupki kukurydziane, etc.). Poza tym często karmiłyśmy misie, odgrywałyśmy scenki z wymiotowaniem misiami, żeby oswoić trochę to nieprzyjemne doświadczenie, którego niestety uniknąć się nie dało. Jak zwymiotowała, trzymałam nerwy na wodzy i wesołym głosem uspokajałam, że nic się nie stało i że to się zdarza.
      Poza tym okazało się, że jedzenie zimne, w temp. pokojowej jakoś lepiej wchodzi, niż ciepłe, tak jakby trochę znieczulało gardło.

      Dużym problemem były zapalenia gardła po wymiotach. Pomagało trochę danie kaszki zaraz po zwymiotowaniu, ale ogólnie było z tym siedem światów, bo jak miała podrażnione gardło, wymiotowała non stop. Teraz największym problemem są zęby, które niestety ucierpiały na wymiotowaniu i takie trochę półprzezroczyste są... Na szczęście można polakierować, zanim się próchnica zacznie, a do tego czasu podawać takie probiotyki, które zmieniają florę jamy ustnej (np. dicoflor30, ale ten w saszetce).
      No ale najważniejsze, że udało się Młodą "rozjeść", chociaż niestety w efekcie pała wielką miłością do pizzy i parówek.
      • solania123 Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 20:27
        Antek też ma wagę piórkową- w tej chwili 8200, więc tyle co nic. Wzrostu jakieś 76 cm.

        Wiele z tego co pisze MCM u nas też wstępowało.
        Lepiej wchodzi jedzenie chłodne i w temperaturze pokojowej- ciepłego nie zje w ogóle. Antek oprócz tego, że nie je stałych pokarmów ma refluks i nadwrażliwość jamy ustnej, więc u niego wymioty sprowokować bardzo łatwo. Teraz np idą mu chyba ze 3 zęby na raz i ciągle trzyma łapki w buzi, co co jakiś czas powoduje chlupnięciesmile
        Najgorsze jest to, że on wymusza też wymioty w płaczu i awanturując się o różne rzeczy. Po prostu kaszle lub pcha łapę do buzi.
        Stało się to jego metodą na wymuszenie- ale nie dajemy sięsmile więc rzyga dalej. Mam nadzieję, że w końcu skuma, że nie przynosi to efektu.
        • ewelajnawrocek Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 20:55
          No w takim wątku to i ja musze sie odezwać.
          Na pocieszenie napisze ze mlody nie rzygoli od jakis 2 miesiecy chyba, ostatni raz w Grecji na wakacjach na pozegnalnej imprezie przy basenie przy wszystkich gosciach.. ale co tam wink karmilam butla na spiocha, bo nic nie chcial tam jesc, zjadl co nie co i nagle chlust z wozka na leżąco. Ale potem jakos przeszlo i potrafi gryźć i nawet pieroga zjesc ale co mi z tego skoro.. nie chce...jedzenie swiadome nie wchodzi w grę, widok lyzeczki to odpychanie mnie i uciekanie głowa i płacz. Cały czas jedziemy na bajkach w połaczeniu z zabawkami i zabawianiem, sama bajka juz nie wystarcza ale niestety od jakiegos miesiaca i to wszysrko za mało, zagapia sie na bajke i nie chce juz calkiem jesc. Po prostu mu przeszkadza ta ręka z łyzeczka, ktora mu zasłania tv. I znów zaczyna sie u mnie mała depresja, znow ryczę po kątach. Samodzielnie jesc nie chce, siedzielismy dzis w ikei, jemy obiad, daje mu rybe do buzi, a on pogryzie i wypluwa ( jeszcze kiedys zjadł troszkę), wiec kladziemy przed nim kawałek kurczaka i nie patrzymy na niego to wział w koncu do buzi z dwa razy ale wiekszosc wypluł. Dodam, ze był na głodzie, nie jadł kilka godzin. Po powrocie do domu, nie jadł juz z 7 godz, próba z kaszka..odpychanie, płacz...zjadł w koncu malujac i bawiac sie autami, balonem i czyms tam jakies 100gram. Nie mam patentu, bo głód go nie rusza. Co najwyzej sie napije jak glodny albo je paluszki. Tak wiec gryzienie z czasem przychodzi, gorzej z apetytem crying
          • mama-cudownego-misia Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 21:07
            Apetyt da się podkręcić (zresztą Tobie Ewelinko pewnie by Michalski co nieco mógł doradzić) - u nas był okres, kiedy stosowaliśmy citropepsin lub sok z koszonego ogórka na pusty żołądek pół godz. przed jedzeniem, no a powyżej 3 latek to już jest mnóstwo specyfików. Na Bioaronie mała potrafi wrąbać 3 obiady.
            • kicius_85 Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 21:53
              witaj
              jesli cie to pocieszy to powiem ci ze moja cora ma 2 lata i 3 miesiace i wyobraz sobie ze na 2 lata i miesiac odstawilismy calkowicie sonde...wisiala na niej i wisiala...
              i teraz jest na etapie takim :
              - zjada kaszki, zupki zmiksowane, moga byc male grudki (dawniej miksowalam i jeszcze musialam trzec przez sitko)
              - zjada wszelkie jogurty, serki homogenizowane
              - owocki oczywiscie w papkach
              - budynie, kisiele
              - nauczyla sie zjadać ładnie chrupki kukurydziane
              - ostatnio potrafi ugryźć kawałek jakiejs czekoladki i gryżć az pogryzie i polknie ale male ilosci
              ostatnim sukcesem jest zjedzenie rosołu z drobniutkim makaronem
              i tak sobie probujemy wszystkiego...
              do niedawna karmienie bylo na sile, czyli trzymalam ja mocno na kolanach i na sile do buzi...
              teraz juz ladnie otwiera buziaka no chyba ze jej cos nie smakuje
              zdarza sie jej ze ugryzie kawalek ciastka i zje
              jezdzimy do neurologopedy
              i walczymy dalej
              duzo sil i wytrwalosci zyczymy
            • ewelajnawrocek Beatko.. 07.09.10, 07:25
              jest tylko jedno ale z tymi specyfikami na apetyt... trzeba dziecku je podać.. a co zrobic jak on nie weźmie do buzi za chiny? Probowałam raz z nioareonem, chcialam dac bodajże 2,5 ml, on jak widzi cos na lyzeczce to ucieka albo tak kręci głową, ze nie trafiam, a jak juz wcisnęłam raz tę jedna lyzeczke to puczul, ze kwasne i beee i koniec było...ogorka to nawrt do ręki nie chce wziac, boi sie nowych rzeczy..tak wiec ja sie czuje bezsilna, bo nawet tego nie mam jak dac, to samo jest z wszystkimi lekami. Masz jakis pomysl jak mu ten bioaron zapodac?
              • mama-cudownego-misia Re: Beatko.. 07.09.10, 13:33
                Nigdy łyżeczką i nigdy w foteliku, bo skojarzy z nieprzyjemnym. Strzykawką, po kropelce, na wewnętrzną stronę policzka. Generalnie ja biorę ośmiornicę na kolana, przytrzymuję jedną ręką, głowę jej opieram o ramię i czekam, aż się wydrze (wtedy otwiera paszczę)
          • vanillafields Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 23:50
            Uj, to mieliscie zakonczenie urlopu... Moja tez tak, na etapie wiecznego rzygania po prostu z nia nie wychodzilam, ale tez kiedys lazilam po parku i 'w biegu' pchajac wozek probowalam jej butelke wetknac, no i rzyg. A jak ja zabralismy na grilla kiedys (jeszcze w butelkowych czasach), to mozna sobie wyobazic jaka atrakcja byla jak maz ja zaczal karmic krecac sie w kolko, a ja robilam miny i spiewalam piosenki.... Rzadko sie udzielamy towarzysko, ze tak powiem wink.
            Moja po ukonczeniu roku dostala lek na polepszenie apetytu (nie wiem czy go w Polsce stosuja, Periactin, no i po nim przestala jesc w ogole, zrobila sie strasznie pobudzona i drazliwa).
            A jak mu nie przeszkadza reka z lyzeczka to probowalas zatrzymac bajke? Ech pewnie tak.. Szkoda, ze nic Ci nie moge doradzic, ale wiem jak to wpedza czlowieka w depreche.
        • vanillafields Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 23:43
          Podobnie jak u MCM... Tola cieplego nie zje. Nawet w temperaturze pokojowej tez sie krzywi. Juz sobie dalam spokoj i trzymam jej mleko i miksowane owocki w lodowce. Wode tez pije najlepiej z lodem, zeby sie kubek niekapek oszronil... Cos w tym jest.
          U nas tez zeby prowokuja wymioty.. A zreszta co nie prowokuje?? Hehe...
          • ewelajnawrocek Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 07.09.10, 07:32
            Moj akurat woli cieple, jak mu raz dalam jogurt z lodowki to az sie zaczał trząść, tak sie wystraszyl zimna. a propos roznych rzygow to ja bym mogla ksiazke napisac gdzie i jak moj synek chlustał. Kiedys to sie jednak stracha najdłam jak mi mały rzygnął w H&Mie o milimetr na cały wieszak mega drogich ciuchow. Był malusi, lezał w wozku a my z mezem cos oglądalsimy i nagle taki chlust w gore ze fontanna wroclawska sie chowa. Juz widzialam oczami wyobrazni jak place za te ciuchy, na szczescie sie udało ich nie obrzygac. Poza tym rzyganie w restauracjach czy na miescie to standard. Ja sie staram normalnie udzielac towarzysko tylko musze sie zawsze tlumaczyc dlaczego takie cyrki stosujemy przy karmieniu, i wiekszosc zna juz tę historie i wspolczuje nam.
            Co do zatrzymywania bajki, to płacz wtedy, lepiej calkiem wyłączyc czasem, ale wtedy musi byc max czyms zajęty, tzn. miec cos nowego w rączkach, czaem maz puszcza banki mydlane, maly je łapie a ja karmie. Istna masakra. Ale ostatnio mąż sie buntuje, ze nie bedzie cyrkow robił i pajacował i ze moze trzeba go przegłodzic z dwa dni..sama nie wiem..
          • mama-cudownego-misia Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 07.09.10, 13:34
            No to trzeba jej 2 rzeczy - cierpliwości i stymulacji.
            A przez sen z butli już nie zje?
    • nastjaa Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 21:41
      My z tych mniej problemowych, ale musielismy wszystko robić sposobami. Moja nie tknie nic czego nie lubi, bazujemy więc tylko na ulubionych przez nią zupkach i owocach stopniowo co jakiś czas dodając nowości (zdarzyło się kilka razy, ze przez dwa dni nic nie jadłaa i nawet wtedy jej nie zmuszaliśmy). Nalepiej jak mała je sama (nawet papkowate rzeczy) - wtedy smakuje jej wszystko. Łyżeczką zaczeła dopiero teraz lubić jeść (ma skończone 14 miesięcy urodzeniowe), ziemniaki w kawałkach, warzywa muszę dawać jej palcami. No i tak jak pisala MCM - nie wolno sie zdenerwować - jak raz się rozzlościlam przy zupie to mala nie tknęla zupy potem przez dwa tygodnie i uczylyśmy sie od początku. Teraz jak coś narozrabia przy jedzeniu (uwielbia mi np wywalać lyżkę z ręki z jedzeniem) to się musze uśmiechnąć i obrócić w żart.

      My zaczelyśmy naukę od chrupek - łamałam kawałki i wkłądałam do buzi, dopiero potem zaczęła jeść chrupki samodzielnie (chrupki to jakieś 6-8 miesiecy urodzeniowych). Potem doszły kanapki - chlebek krojony w kosteczkę (jakieś 0,5cmx0,5cm), potem dolożyłam do chlebka masełko, wędlinę, ser, teraz też nawet z pomidorem (to jakieś 10 miesięcy). Niestety mała nadal nie tolerowała grudek w zupkach. Do tego jej nigdy nie zmuszałam, tylko co jakiś sprawdzałam czy "juz dziala". No i zadziałałopo skończeniu roczku - je grudki w zupkach, choć za nimi nie przepada. Takie suche jedzonko je zawsze na głodnego, od niedawna musi też jeść jak my jemy, bo jest awantura i próbuje wszystko co tylko może. W wieku ok. 12-13 miesięcy nauczyla się jeśc twarde ciastka, "gryzła' a raczej odlamywala buźką ich kawalki, bo nie miała jeszcze ząbków. Tydzien temu nauczyla się pić ze szklanki. Tylko, ze my małą tak wycwiczylismy, że teraz to ona prosi, a nie ja ją, idaję jej probować naprawdę wszystko i zachhecam, żeby sama jadła.

      No i my tak jak Karro uczyliśmy od początku, zeby mala jadła świadomie. Zawsze w ciszy, bez rozmow, bez zabawiania. Teraz jak ją coś zainteresuje w trakcie jedzenia to odkłada na bok jedzenie i wraca do niego chwilkę później.
      • jolantusia1 Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 21:54
        mój młody (teraz 4,5late) nigdy nie jadł dużo. Grudek nie mogło być gdzieś tak do 3 roku życia. Później stopniowo udawało nam się jakąś grudę przemycić. Odruch wymiotny ma do dziś szczególnie jak ma za dużo w buzi, za duży kawał. Waga też szału nie robi - ostatnio nawet spadła do 13,5kg z 14kg, ale to już inna historia
        • vanillafields Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 06.09.10, 23:56
          Kurde, zebym mogla sobie pozwolic na swiadoma nauke jedzenia sad, ale przez miesiac jak mala zabkowala na potege (6!), w dodatku miala zaparcie, infekcje ucha i potem gardla - skonczylo sie ze rzygala raz dziennie... Stracila na wadze. U nas po prostu jak nie zje tych swoich przepisowych porcji (lub zwymiotuje a to juz posilek w plecy), to niewesolo. Dlatego mamy nie eksperymentowac do czasu jak wejdzie z waga w siatki centylowe (zawsze byla grubo pod), a wzrost ma juz o dziwo w 25 tym centylu..
          Cos smiesznego (no nie wiem..) ciesze sie ze lato sie konczy bo mala bedzie miala dlugie rekawy i spodnie itp i nie bedzie widac jakie ma chude raczki i nozki sad, szczegolnie jak widze inne dzieci (no a USA to w ogole kraj grubaskow, i to sie tez przelewa na dzieci tez!).
          • nastjaa Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 07.09.10, 00:02
            Rozumiem sad Moja jak już pisałam z tych mniej problematycznych i daje się jakoś nią kierować.

            A ile wazy i cm ma Twoja mała? Bo moja też z tych niewyrośniętych - wzrost na siatce centylowej dla dzieci urodzonych o czasie prawie na 10centylu, a wagowo jeszcze nie weszla.
            • vanillafields Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 07.09.10, 01:40
              No mam nadzieje, ze kiedys tez tak powiem o mojej malej hehe.. A na razie, Tola ma prawie 80 cm i wazy chyba z 8 kg albo prawie... Dokladnie bede wiedziala pod koniec tygodnia, kiedy ja oficjalnie zwaza. Jak patrze ile urosla od urodznia, to prawie pol metra wzrostu.. tylko z waga tak odstaje.
              • karro80 Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 07.09.10, 13:01
                Spoko to idzie z wagą jak mojawink
                Kurcze jak czytałam o tym indyku w plasterkach - mała uwaga - u nas tez tak było, że na początku jadła ładnie, a potem rzyg(czyli np u niej smaokłyk to był brokuł - jedna rżyczka, dwie ok), więc po kawałaeczku, dwóch początkowo nie dawaliśmy więcej, właśnie żeby się nie zniechęcała jak zrzyga, bo tak rzygałaby przy wszstkim. Ja może lajtowo piszę, ale cholera dzieć rzygał jak Mcm pisze 2-3 razy dzennie tp było to "lepiej"wink
                I trzeba duuuużo cierpliwości, tak jak Nastja nieraz mnie szlag już jaśnisty tafiał(bo się młoda np urzygała podczas ;posiłku ze 2 razy i jeść potem nie chciała bo wszystko podrażnone), a się usmiechałam jak debil.
                Tez był etap tylko słodkich i delikatnych rzeczy - podejrzewam, że ostrzejsze kojarzyły się z powracającym z głębi trzewiów żarciem - gotowałam jej obiad w stylu mięso z kaszą jaglaną/marchewką i śliwoką/morelą bywało, że trzeba było podać flaszką.
                Tylko, że odwrotnie niż u większości dzieci młoda jedząc nieśwaidomie rzygała koszmarnie i nie chciała jeść - u nas wywalałam wszystkich z pokoju, nie mogła często grac nawet muzyka(!), bo wystarczyło moment, że dziecko nie miało uwagi na żarciu i wymiotowała, opowiadałam jej tylko, że je np kaszkę i mówiłam żeby ładnie łykała uwazała itp, na spiocha nie umiała w ogóle.
                Aha jak się zaczynał dławić, to czasem trzeba było albo mocno uspokoić albo wręcz krzyknąć(nie na nią tylko tak w ogóle) - wtedy odwócenie uwagi baaaardzo pomagało i udawałao się nieraz hafta. I jeszcze dość szybko nauczyłam ją odkrztuszać, co w niektócyh przypadkach też pomagało.
                • anio-uek Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 07.09.10, 22:53
                  Trafiłam na temat z którym i my sie zmagamy. Mam bliźniaki z 34tc i problemy z jedzeniem przez jednego. Od zawsze był problem. Urodzili sie bez odruchu ssania i 21 dni w szoitalu spędzili z tego powodu. W domu z jedzeniem była szopka, odwracanie uwagi, karmienie na śpiocha itp. Chodziliśmy do gastrologa do CZD w Wawie ale niewiele nam pomogł Potem jeden się rozjadł a drugi wył ciągle na widok butli. W wieku 6ms odrzucili mi butle wogóle nie chcieli ssać. Zaczeła sie szopka z łyżeczką. Teraz maja dwa lata pięć miesięcy i nadal Szymek ma problem z normalnym jedzeniem. W zupie absolutnie nie przejdzie żaden kawałek, wszytko udziubane inaczej wymiotuje. Jak dojdziemy z zupą do względnego ładu czyli nauczenie jedzenia w zupie warzyw startych na tarce to łapiemy zapalenie krtani i wtedy tylko zblendowane. Je kasze na gładko, serki, jogurty itp, zupy udziubane i owoce zblendowane. Ze stałych pokarmów ciastka, paluszki, drobno pokrojona parówka, kotlet mielony drobno pokrojony,frytki, teraz daje kanapki drobniutko pokrojone. Czasem go szarpnie a czasem ładnie zje choć malutko. Ewidentnie widzę że ma problem z pogryzieniem twardych pokarmów, np dziś dałam czekoladę taką twardszą i niestety nie dawał sobie z nią rady. Cały czas staram się włanczać nowe pokarmy ale on z niejadków i mało co mu smakuje. Czasem sił mi brak na to jego jedzenie. Jestem cierpliwa i małymi kroczkami do przodu ale jak pomyślę że za rok ida do pzrzeczkola to wogóle sobie jego jezenia nie wyobrażam. Co jeszcze mogę zrobić??? Czy to przejdzie z czasem? Jak pomóc takiemu dziecku?
                  • mama-cudownego-misia Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 08.09.10, 09:23
                    Iść do dobrego neurologopedy, żeby sprawdził, o co właściwie chodzi. Może jakieś obniżone napięcie w obrębie jamy ustnej się przyplątało, albo co (a mówi dobrze?).
                    A potem ćwiczyć, ćwiczyć...
                    • anio-uek Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 08.09.10, 12:43
                      Mówią średnio obaj ale Szymek ładniej, wyraźniej i chętniej. Ćwiczyć jak? Polećcie jakiegoś prywatnego neurologopede w Warszawie bo na kasę to pewnie długo poczekamy.
                      • ameliawaw Re: Wczesniaki z nadwrazliwoscia przelyku 27.07.11, 22:24
                        Witam,
                        Czy możecie polecić mi sprawdzonego neurologopede z Warszawy lub Czestochowy lub ze Śląska?

                        K.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja