żłobek - ?!

21.10.10, 22:01

Witam
chcialam sie zapytać czy jakas z mam dała dziecko do złobka ?
Jak to wyglądało, jak dziecko znosiło pierwsze rozłąki?
My jestesmy zmuszeni oddac naszego prawie 1,5 rocznego syna do żłobka bo nie mamy go z kim juz zostawic i szczerze mówiac nie wiem jak mam zacząc sie rozgaldac za dobrym żłobkiem, gdzie szukac opini ?

z góry dziekuje za odpowiedzi
    • mama-cudownego-misia Re: żłobek - ?! 22.10.10, 08:49
      Wiesz cooooo... Małgosia wprawdzie nieżłobkowa, tylko przedszkolna, ale mam parę żłobkowych koleżanek i generalnie to jest masakra - dzieci są co drugi tydzień chore, a takiego malucha nie puścisz z glutem czy kaszlem do żłobka. Będziesz 2 x w miesiącu na zwolnieniach siedzieć.
      Jak musisz wracać do pracy, to tylko niania, ewentualnie żłobek + w razie potrzeby jakaś emerytka...
      • bootylicious1985 Re: żłobek - ?! 22.10.10, 10:24
        a ja bym się tak drastycznie na nie nie nastawiała... powiem tak: sama kiedys myślałam że żłobek to jakaś masakra i straszne rzeczy, ale zmieniłam zdanie pod wpływem swojej przyjaciółki. mam ona dwójkę synków (różnica między nimi rok z hakiem) i postanowiła dac je właśnie do żłobka mimo że było ją stac na opiekunkę. jest bardzo zadowolona- fakt pdchorowali swoje przez jakieś pierwsze 5- 6 mies ale które dziecko nie choruje idać do przedszkola albo żłobka? wczesniak nie wcześniak musi swojego gluta zaliczyć i odporność jakoś zbudować. tego nie unikniesz. to kwestia czasu. (przykładem jest mój bratanek
        - zero chorób do drugiego roku życia(ZERO!!!) i po pójściu do przedszkola rok z infekcji na ifekcje). No ale wracając do mojej znajomej- zadowolona jest bo mówi że dzieci bardzo się rozwinęły, więcej mówią, ładniej się bawią i ogólnie odbiera ze żłobka czyste, szczęśliwe i uśmiechnięte więc nie ma wyrzutówsmile nie nastawiaj się negatywnie. wszytsko jest dla ludzi smile
        • wiwika12 Re: żłobek - ?! 22.10.10, 12:58
          Mój starszy syn (terminowo urodzony,ponad 2 lata totalnego zdrowia w domku) po odwiedzeniu przedszkola załapał 1 infekcję, potem jazda była przez kolejne 3 lata (szpital, antybiotyki, sterydy etc).... ale od 6 roku życia suuuper i teraz uczniak zdrowy. Ogromny + rozwojowy, dużo zyskiwał w kontakcie z innymi dziecmi, dorosłymi (poszedł do przedszkola jak miał 2,5 roku)... Natomiast o moją wcześniaczkę się b obawiam bo ona teraz umie z małego katarku rozwinąć coś na miarę antybiotyku, a styczność z zagluconym społeczeństwem jest jednak ograniczona sad. Znam jednak kilka osób, których malce chodziły do żłobka i bardzo ten stan sobie chwaliły... Wszystko zależy od miejsca, ludzi........ A maluch i tak musi zaliczyć wszystkie infekcje niestety.
          • mamaduo Re: żłobek - ?! 22.10.10, 14:28
            ja dalam swoje blizniaki do zlobka (maja dwa latka) i jestem bardzo zadowolona. Dzieci sie zaadaptowaly - synek szybciej, coreczka gorzej (dluzej jej to zajelo), ale teraz jest juz OK. Z tym, ze moje chodza do zlobka integracyjnego, przy Fundacji Promyk Słonca - opieka jest naprawde swietna.
            Co do chorob - to odkad skonczyly roczek tak czy siak lapalay non stop infekcje, wiec duzej roznicy nie zauwazylam. ALe - na pewno przygotuj sie na to, ze dziecko bedzie chorowac, wiec postaraj sie kogos zorganizowac na czas siedzenie z chorym malym w domu. U mnie zobowiazala sie moja mama do tego. No i pomysl o jakiejs kuracji dla mlodego wspomagajacej odpornosc.
            • mama_krasnalka Re: żłobek - ?! 23.10.10, 21:14
              dziekuje za wszystkie odpowiedzi ;]
    • misia0000 Re: żłobek - ?! 24.10.10, 21:30
      Mój poszedł do żłobka jako półtoraroczniak. Cięzko było przez pierwszy miesiąc, zanim się zaadaptował, ale potem trudno go było odbierać bo tak bardzo mu się podobałosmile
      Choróbska były, nie zaprzeczę. Za to teraz w przedszkolu nie ma nawet kataru (nieżłobkowym kolegom glut się ciągnie do pasa i chodzą w kratkę)
      Oprócz tego same plusy!! Gry, zabawy, piosenki i wszelkie "społeczne" formy zachowań.
Pełna wersja