vanillafields
09.11.10, 02:44
Szlag mnie trafia juz na sama mysl o karmieniu mojej malej. Robi sie coraz starsza - 19 miesiecy -i zaczyna sie wojna o jedzenie na serio(wlasciwie o niejedzenie). A nie moze nie jesc, ciagle sobie wlosy rwe zeby ja podtuczyc bo jak Tolka decyduje kiedy juz skonczyla posilek to waga staje w miejscu albo spada. Wiec zabawianie, telewizor, ale mnie zaczyna szlag trafiac na to wszystko. Jako tako je kaszki na mleku, z maslem, awokado i bananami zeby jak najbardziej kaloryczne bylo. Zupki probuje to sie krzywi i nawet 100 ml nie zje. Nie pogryzie kawalkow bo sie od razu krztusi i rzyga wiec odpadaja kanapki czy nalesniki. Nie chce sie wsciekac na nia ale zaciskam zeby jak sie wykreca w krzeselku, marudzi, zrzuca zabawki z tacki (co maja jej uwage odwracac). Chyba ma tez juz dosc tej kaszki, ale nic innego nie zje, a wszyscy dookola rozkladaja rece. Juz chyba stracilam nadzieje ze posilki beda wygladac normalnie, no co zrobic

(((((