Dodaj do ulubionych

Gestoza - do mam które miały z tym problem

28.12.10, 09:04
W pierwszej ciąży nadciśnienie pojawiło się w 36tyg i było zignorowane. 2 tyg później miałam 180/120 i wywoływany poród.
Za drugim razem zaczęło się w 22tyg, brałam dopegyt i pressocard - dawki stopniowo zwiększane.
Dotrwałam do 36tc i na 13 tabletkach zakończyliśmy.(14tygodni od pierwszego skoku ciśnienia)
Obecnie(12tc) od tyg biorę dopegyt. Czy ktoś zaczął tak wcześnie? Jak długo to wytrzymało? Nie ukrywam, że boję się.
Obserwuj wątek
    • aga.n.f Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 28.12.10, 10:09
      U mnie przy Franiu nadciśnienie wyszło już przy pierwszej wizycie u gina (7 hbd), ale skończyło się na "jesli następnym razem tak będzie, to prochy". W rezultacie zaczęłam brać dopegyt dopiero w 16 tyg, 1 tabletkę i w 18 wylądowałam w szpitalu z ciśnieniem 180/140. Skończyłam na 12 tabletkach, Franiu urodził się w 30 tyg. Dziś pluję sobie w brodę, ze gdybym była wiedziała.. No ale nie ja jestem lekarzem..
      Uważaj na ból pod prawym żebrem.
      Na ile to możliwe postaraj się wyciszyć, myśleć pozytywnie, wypoczywać, choć przy dwójce dzieci nie będzie to pewnie łatwe. Trzymam kciuki za dłuuugą ciążę.
      • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 28.12.10, 10:27
        Pierwszy skok ciśnienia 150/100 zanotowałam już na samym początku - kilka dni po teście. Nie brałam nic, samo spadło.
        W międzyczasie stopniowo z 110/70 zrobiło się 135/95, ale jak wyskoczyło 160/110 musiałam wziąść dopegyt (tydzień temu). Przez kolejne dni mimo dopegytu zdarzało się rozkurczowe 100.
        Teraz leżę, dzieci u babci na kilka dni.
        Obawiam się, że tym razem będzie wcześniak, ale niewiele już chyba mogę zrobić.
        Niedługo gin będzie próbował badać przepływy - jak tylko wiek ciąży pozwoli.
        Jak duży urodził się synek?
        Dziękuję za post, zawsze raźniej.smile
        • aga.n.f Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 28.12.10, 17:10
          Aga, wiesz co, czytałam kiedys artykuł medyczny o przepływach. Było w nim napisane, że do zaburzenia przepływów dochodzi w 26 hbd. Nie wiem czy to prawda, bo u mnie przepływy zbadano pierwszy raz w 28/29 tyg, wyszły b źle, 2 dni później już byłam w szpitalu ze skurczami. Włączono tokolizę i przetrzymali mnie jeszcze 5 dni. Dziś uważam, że o 5 dni za długo.. Już jak przyszłam do szpitala Franiowi leciało tętno do 85sad I znowu muszę powiedzieć: gdybym była wiedziała..sad Myśle, że gdyby zrobiono cc zaraz po przyjęciu do szpitala, to stan Frania byłby 100 x lepszy a tak kroili mnie na cito, gdy juz doszło do całkowitego odklejenia się łożyska. No i doopa. Mały wazył 1010, hipotrofia, bo zaburzone przepływy, ciężka zamartwica.. Ze skutkami tych wszytkich powikłań zmagamy się do dziś.

          Mam notatnik z pomiarem ciśnienia. Mierzyłam 3 x dziennie. Takie skoki ciśnienia do 150/95 były wlaściwie normą..sad
    • bardzo_luba Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 28.12.10, 10:51
      U mnie problemy zaczely sie w 28 t i dotrwalam tylko do konca 30 t. Tabletki nie pomagaly.
      Ty masz lepsza historie, bo lepiej dzialaly leki. Tego sie trzymaj. Kazda ciaza jest inna. Szybko dostalas leki, ale jesli lekarz widzial przebieg poprzednich ciaz, to mu sie nie dziwie. Jesli to mozliwe, wyluzuj sie i nie mysl o tym. Nie wiem, jak to sie robi...
      Powodzenia.
      • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 28.12.10, 11:04
        Staram się wyluzować, choć ciężko to zrobić.
        Oby do 30tc, a jeśli wytrwa dłużej... byłoby super.
        Miałam nadzieję, że jeśli odczekam kilka lat będzie lepiej, ale niestetysad tylko różnica będzie duża, ale dzięki temu jest możliwość leżenia bez angażowania osób trzecich.
      • aneciamamawiki aga n.f. 28.12.10, 19:43
        A czemu ma uwazac na bol pod prawym zebrem?- pytam z ciekawosci. Ja po przebytym zatruciu, skoki cisnienia, ciaza pierwsza i jak narazie jedyna, bez lekow( lekarz twoerdzil ze skoki cisnienia to nic takiego) porod w 35 tc, odklejone łozysko, krwotok.Trzymaj sie
        • aga.n.f Re: aga n.f. 28.12.10, 19:56
          aneciamamawiki napisała:

          > A czemu ma uwazac na bol pod prawym zebrem?- pytam z ciekawosci. Ja po przebyty
          > m zatruciu, skoki cisnienia, ciaza pierwsza i jak narazie jedyna, bez lekow( le
          > karz twoerdzil ze skoki cisnienia to nic takiego) porod w 35 tc, odklejone łozy
          > sko, krwotok.Trzymaj sie

          A bo ból pod prawym żebrem to pierwszy objaw gestozy.
          Jak u mnie się zaczęło byłam kilka dni przed wizyta u gina, w ogóle tego nie skojarzyłam z ciążą!, poszłam do rodzinnego, ten że ciąża, ze pewnie od kręgosłupa a moze od zastoju moczu w nerce, poszłam na usg nerki, zastój był, panowie orzekli że to nerka. Jak przyszłam do gina mało mnie nie zmiótł z powierzchni ziemi, ze ja w ciąży z bólem pod prawym żebrem do rodzinnego łażę. A skąd jak kuźwa miałam o tym wiedzieć??? Jak rodzinny nie wiedział! Powinni każdej kobiecie zagrożonej gestoza o tym mówić: ból pod prawym żebrem = won do szpitala natychmiast. No i wygnał mnie won do szpitala. Ale jeszcze wtedy udało mi się z niego wyjść. Na bodaj 3 czy 4 dni.
            • aga.n.f Re: aga n.f. 28.12.10, 21:29
              aneciamamawiki napisała:

              > U mnie wystapił bol pod prawym zebrem ale pod koniec ciazy, czyli ze to swiadcz
              > y o gastozie? dziwne, a co pod tym zebrem jest?jaki narzad?

              Wiesz, ze ja nawet nie dopytałam jaki jest związek przyczynowo-skutkowy?.. Może jakas inna mama nas tu uswiadomi?
              Jak lezalam w szpitalu zdarzył mi sie (na lekach) 1 atak takiego bólu, ordynator kazał mi zgłaszac wszystkie ataki. Zgłosiłam, przyszla piel natychmiast z cisnieniomierzem, ciśnienie od razu skoczyło mi do 150/95. Na obchodzie lekarze słuchajac o tym zdarzeniu tylko znacząco spojrzeli na siebie.
              Nie pytaj dalej, nie wiem kurka o co chodzi. Ale dopytam mojego gina za pół roku. Wtedy kolejna wizyta.
              Aga, a może Ty zapytaj o co chodzi?
              • marta_an Re: aga n.f. 28.12.10, 21:47
                U mnie pierwsza ciąża zakończona w 35tc.
                Teraz 32tc, od ponad miesiąca biorę leki na ciśnienie które niewiele dają.
                Maluch nie rośnie tak jak powinien. Jutro jadę na IP-zapytam o te żebra.
                Właśnie mnie tak coś boli, ale nie wiedziałam że ma to jakiś związek.
                Póki co tylko ciśnienie za wysokie.
              • aga010411 Re: aga n.f. 01.04.11, 17:12
                Ja właśnie wróciłam ze szpitala. Nie wolno mi wstawać, mam leżeć, a skoki ciśnienia - mimo leżenia - na 145/100 i nieco więcej uznali za "normalne ciśnienie".
                Ręce mi opadają, źle się czuję, w poprzedniej ciąży mój gin w przychodni lepiej mi leki ustawiał, nie dopuszczał do takich skoków.
                Co do bólu z prawej strony, ostrzegali, że gdyby się pojawił, zgłosić się do szpitala - podobno zagrożenie życia malucha.
    • zdunia1979 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 28.12.10, 23:11
      Ja miałam wysokie ciśnienie, ale lekceważone przez lekarzy. Najgorzej było od 29 tyg. wytrzymałam do 35 tyg ( z wyliczeń mojego ginekologa, lekarze neonantolodzy twierdzą, że maluchy są z 34tyg). Podczas najgorszych skoków ciśnienia (120, 130 na 180) traciłam wzrok i dopiero wtedy zaczynało się bieganie wokół mnie. Przyznam, że ta kilku minutowa utrata wzroku przerażała mnie strasznie. Zdarzyło mi się to kilkakrotnie i po porodzie mam mocniejsze szkiełka niż przed. Przez ostatni miesiąc jeden maluszek nic nie przytył a tylko walczył o przerwanie, przepływy były złe a pod koniec to już bardzo złe. Dodam, że cały czas byłam w szpitalu
      • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 29.12.10, 07:32
        A skąd jesteś? jaki szpital? Ja muszę przyznać, że po pierwszej ciąży zaczęłam używać okularów, lekarze twierdzili, że nie widzą związku, po drugiej to już denka od słoików (ok +5), nie wyobrażam sobie co będzie jeśli wzrok znów poleci cudownym zbiegiem okoliczności po porodzie.
        Noszę szkła kontaktowe i o ile w minusach jest wybór do -12, o tyle w plusach tylko do +6
    • circa.about Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 29.12.10, 08:35
      Moje obydwie ciąże były gestozowe - na szczęście zakończone szczęśliwie w 40tc przez cc.
      Pierwsza - obrzęki od 30tc, nadciśnienie od 36tc, na patologii od 38tc, gdzie dopiero włączono leczenie, które nic nie dało i mnie pocieli w pierwszym dniu 40tc.
      Druga - obrzęki od 16tc, nadciśnienie od 22tc, leczone dopegytem. W szpitalu wyladowałam w 32tc z zaburzeniami widzenia i ciśnieniem 170/110, gdzie zostałam do końca (czyli do 4otc). Na patologii brałam: dopegyt 4x2, dihydralazynę, isoptin, relanium i w zasadzie cały czas leżałam + dieta bez soli. Przepływy na szczęście zawsze były dobre, dzieci urodziły się duże (3500 i 4000) i zdrowe, aczkolwiek młodszy ma wiele problemów z układem nerwowym (zaburzenia SI między innymi, opóźnienie psych-fiz), co myślę, że ma duży związek z ilością leków, które we mnie ładowano na oddziale.
      Przyznam szczerze, że o trzeciej ciązy nawet nie myślę, bo skoro w pierwszej byłam w szpitalu dwa tyg, w drugiej - 8tg, to mniemam, że w trzeciej wylądowałabym tam po pozytywnym teście? Z resztą Młody od narodzin daje nam takiego czadu, że na trzeciego wrzeszczaka zupelnie nie mam ochoty smile.
      Ale będę śledzić ten wątek, tak z czystej ciekawości i oczywiście życzę powodzenia smile.
        • aneciamamawiki marta an 29.12.10, 09:45
          Zatrucie ciazowe nie musi byc pełnoobjawowa u mnie tak bylo, ze mialam bardzo duze obrzeki skoki cisniania a bialko moczu nie bylo, i to lekarza mojego zmylilo pozniej okazalo sie ze bialko w moczu moze pojawic sie nawet na chwile przed porodem, z tego co wiem dzieci przy zatruciu zazwyczaj rodza sie mniejsza( z hipotrofia) ze wzgledu na złeprzepływy , np moja coreczka w 35 tc wazyla zaledwie 1800
          • zdunia1979 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 29.12.10, 10:56
            Ja białkomoczu nie miałam, tylko to cholerne ciśnienie. W trakcie tokolizy miałam tez zawroty głowy i inne cuda jelitowo - żołądkowe. Więc w połączeniu z ciśnieniem było wesoło. Miałam tez bardzo niski poziom potasu. A co do oczu to nie jest to jakaś wielka wada. Przed ciążą miałam plusy a po mam w jednym oku plus a w drugim minus. Przeszkadza mi to bardzo szczególnie w pracy. Jak patrzę np. na człowieka bez okularów to połowa postaci jest zamazana a druga w miarę wyraźna.

            Pozdrawiam!
      • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 29.12.10, 10:13
        Po drugiej miałam tak dość, że powiedziałam nigdy w życiu.
        Ale minęło kilka lat, córa zrobiła się spokojniejsza (nie znaczy spokojna) i decyzja zapadła.... choć lekarz ostrzegał, że trzecia od początku się" wywali" i miał rację. Byłam niepoprawną optymistką, teraz mi przeszło....
        Od wczoraj bardzo ciężko mi się oddycha, chociaż nie jestem chora, żołądek chociaż prawie pusty sprawia wrażenie spuchniętego.
    • katarzynh Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 29.12.10, 17:04
      Witam!
      Ja również w pierwszej ciąży mialam gestoze. Skok ciśnienia nastapil dość późno bo w 32 tc. Syna urodziłam w 35 tyg z wagą 2480g więc nie było tak źle.
      Przy drugiej ciąży ciśnienie skoczyło w 28 tc. W 32tc trafiłam do szpitala własnie z bólami pod prawym zebrem i żołądka oraz z powodu zatrzymania wzrostu dziecka. Tego samego dnia co zostałam przyjęta miałam zrobione badania. Z powodu rozpoznania zespołu hellp natychmiast wykonano cesarkę. Córka urodziła się z wagą 1200g.
    • nastjaa Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 29.12.10, 17:41
      Moimzdaniem wszystko zależy od tego jak szybkogesoza postępuje i czy daje się ją kontrolować lekami.

      Dokdłanie nie pamiętam w którym tygodniu mnie dopadlo, ale by to ok.24tc, od 26 tc corka przestała rosnąć, a cesarkę mialam w 29/30tc. Nigdy nie miałam białkomoczu, ciśnienie bylo ciut powyżej granicznego (140/100), ale było 24 godziny na dobę i nie reagowalo na żadne leki. Tuż przed porodem doszło do 180/120. I teraz przypomniałam sobie, że też bolalo mnie pod prawym żebrem, miałam wtedy schizę, ze dostanę zespołu hellp i robiłam wtedy próby wątrobowe. Nie miałam pojęcia (zresztą w żadnym artykule tego nie wyczytałam), że może to być oznaka gestozy. Zresztą konował, który prowadził moją ciążę przegapił mnóstwo objawów, a jak bylam po porodzie to próbował mi wmówić, że to nie gestoza, bo ta występuje dopiero po 30tc, a ja tego momentu nie doczekałam tongue_out
      • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 01.04.11, 17:23
        Mnie doprowadzili do białej gorączki, kiedy próbowali mi wmówić wczoraj, że nadciśnienie to ja miałam na pewno przed ciążą i oni są tego pewni.
        Przed ciążą miałam 110/70, a ciśnienie mierzyłam 2x dziennie od lipca.
        Maluch w połowie marca był o 8 dni starszy wg usg niż wg OM, wczoraj był starszy nieznacznie.
        Nie wiem czy to błąd pomiaru, czy zaczyna hamować. Jutro dopiero 25 tygodni.
    • edyta.irka Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 30.12.10, 16:37
      W pierwszej ciąży przeszłam jazdy z gestozą, którą wykryto zasadniczo jak już było z nami kiepściutko.
      Druga była zagrożona, ale doświadczenia po pierwszej pomogły mi bardzo... Wiedza jest bezcenna.
      Na samym początku pierwszej ciąży od samego początku miałam jazdy z nadciśnieniem i to porządnym. 8 tydz. przywitałam z wynikami 170/100. Generalnie jechałam na maksymalnych dawkach depegytu i presocardu (sorki jeśli nazwy podałam z błędem). Ciśnienie i tak sobie skakało. Lekarz zasadniczo zlekceważył wiele objawów... Ja niestety nie dotarłam na dodatkowe konsultacje (które załatwiłam z własnej inicjatywy), bo zaczęłam walczyć z przeziębieniem.
      Ciążę zakończyłam w 29 tyg. z ciśnieniem 250/114. Waga dziecka to 880g; urodzone w zamartwicy. Dalej możecie sobie wyobrazić, co się działo. Te doświadczenia nauczyły mnie, że:
      1. zatrucie może rozwijać się bardzooo stopniowo, niemal niezauważalnie a na samym końcu dopiero przychodzi kryzys;
      2. białko w moczu pojawiło się chyba dopiero w badaniach szpitalnych, czyli na samiusieńkim końcu;
      3. przy wysokim ciśnieniu i skokach należy kontrolować wątrobę (Aspat i Alat), bo te dwie rzeczy lubią się "nakręcać" - u mnie właśnie na końcu wątroba powiedziała STOP i przestała zasadniczo działać, co mega szybko podnosiło ciśnienie;
      4. moje zatrucie było spowodowane m.in. mikro pęknięciami pęcherza płodowego i wyciekającymi po kropelce wodami (nie do zauważenia gołym okiem); najprawdopodobniej przyczyniły się do tego skoki ciśnienia oraz późniejszy kaszel; dlatego tak ważne jest robienie częstego USG;
      5. kolejna sprawa to waga dziecka - przy wysokim ciśnieniu może być z tym problem;
      6. ważna jest dieta, aby nie podbijać ciśnienia;
      7. najważniejsze - świadomy lekarz, niepanikujący ale niejako uprzedzający fakty, chętny do rozmowy i udzielania informacji, podchodzący poważnie do swojego zawodu.
      Oczywiście to najważniejsze sprawy, które zapamiętałam z tej lekcji.

      Obrazek nr 2 - druga ciążą, inny lekarz; problemy: wysokie nadciśnienie, cukrzyca ciążowa od 25 tyg ciąży, paciorkowiec itp.
      Ciśnienie opanowane - dostałam dodatkowe leki z tym związane, nie jechałam tylko na depegycie i presocardzie; badanie wątroby i inne, co 3 tyg. USG, reagowanie niemal na wszytko. Cukrzyca też opanowana bez insuliny.
      Efekt: ciąża donoszona bez jakiś akcji do 37 tyg. Akcję zrobiono na Karowej i miałam skok ciśnienia, wypchali mnie do szpitala im. Orłowskiego w Warszawie i tam bez paniki uspokoili mnie... Jednak aby nie ryzykować w 37 tyg. wyciągnięto Karolcięsmile
      • k.golebika Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 31.12.10, 19:08
        U mnie wykryto gestozę w 26/27 tyg. ciąży. Moim największym problemem wcale nie było aż tak wysokie ciśnienie- najwyższe 150/100 przed rozwiązaniem. Najgorszy był białkomocz, wydalałam bardzo duże ilości białka,co świadczyło o kiepskiej pracy nerek. Od momentu przyjścia do szpitala do momentu rozwiazania minęło jedynie 6 dni. Kiedy cała byłam obrzęknięta, problemy ze zginaniem kolan, zadecydowano o rozwiązaniu ciąży. Mój stan określono jako przedrzucawkowy. Właściwie próbowałam walczyć ale było już pozamiatane.
        W 27/28 tyg.ciąży urodziła się Oleńka - waga 750g, czyli mniejsza niż powinna być w tym czasie-złe przepływy. Aktualnie Ola ma 5 m-cy.
    • gk102 Moje gestozy chyba nikt nie przebije...echhh 02.01.11, 18:20
      Ja 4 ciąże:
      1. gestoza, rzucawka, 4 dni nieprzytomna w szpitalu, białkomocz, ból w okolicach mostka - 29 tc - martwe dziecko, po porodzie operacja nerek...
      2. gestoza, białkomocz, obrzęki 35 tc. - martwe dziecko, po porodzie zapalenie płuc z woda w płucach...
      3. gestoza - od początku brałam aspirynę (zapobiegawczo) - córka 37 tc, wszystko ok,
      4. gestoza - znów aspiryna, dopegyt - CC w 29 tc córka ma dzisiaj 4 lata wyszła z wcześniactwa.
      Poza ciążami mam niskie ciśnienie...
      • edyta.irka Re: Moje gestozy chyba nikt nie przebije...echhh 02.01.11, 23:42
        Fakt twoje "wyczyny" są trudne do przebicia. Podejrzewam jednak, że większość z nas nie pisałam o wszystkich szczegółach. U mnie przy ciśnieniu 250/114 nie działała już wątroba, stan przedrzucawkowy, były utraty przytomności, piekielny ból nadbrzusza i w ogóle, mdłości, ból głowy itp. Wojtek praktycznie był prawie martwy, a lekarze darli się do siebie i latali jak opętani. Zasadniczo lekarze byli w szoku, że oboje wytrzymaliśmy i w sumie tak szybko się regenerowaliśmy.
        Przy drugiej ciąży, podejrzewali początek HELLPu i wyciągnęli małą.
        Wiesz, to są trudne przypadki.
        Ale fakt, miałaś jazdy. Nie zazdroszczę.

        Jednak jestem jednego pewna. To, że przy drugiej ciąży było u mnie inaczej, to w 90% zasługa lekarza prowadzącego.
    • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 03.01.11, 18:01
      Zniknęłam na kilka dni, znów problem z wyskakującym ciśnieniem. Nawet holter ciśnieniowy się na mnie popsuł, choć niby się nie psują.
      Dorzucona kolejna połówka dopegytu, zaczęłam reagować. Od 2 dni niskie ciśnienie (120/80)
      Zobaczymy co dalej, ostatnio nerki mnie pobolewają chwilami.
      Scenariusze są bardzo różne z tego co poczytałam..... więc zobaczymy co czas pokaże.
        • mamawiki32 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 06.01.11, 23:45
          U mnie zaczelo sie od opuchlizny w 28 tyg, w 29tyg(15lipca) trafilam do szpitala z nadciśnieniem.
          Włączono mi dopegyt x3 i ciśnienie sie unormowalo. 27lipca ponownie trafilam do szpitala nie pamietam jak wysokie bylo cisnienie ale dobe spedzilam na sali przedporodowej-tak na wszelki wypadek do opanowania sytuacji. Pozniej oddzial patologii ciązy i zaczely wychodzic kolejne kwiatki. Okazalo sie, ze mała od poprzedniej wizyty w szpitalu nic nie urosla, przeplywy średnie i powoli w moczu pojawialo sie białko. Leczenie dopegyt x3; plastry dla zawałowców przyklejane na brzuch w celu polepszenia przepływów; dieta wysokobiałkowa i nisko solna. 5 sierpień kolejne badanie przepływów i decyzja o cc tego samego dnia. Podczas przygotowywania mnie do cc spadek tetna dziecka... i moj bieg na porodowke. Nawet nie pamiętam jak mi podawali narkoze...
          Wiktoria urodzona w 32tyg waga 1150 6,8 i 8pkt na szczeście bez zadnych wiekszych komplikacji,powoli wychodzimy na prosta smile
          Trzymam kciuki- powodzenia smile
        • aga010411 Poskarżę się... 07.01.11, 18:50
          Wczoraj pierwszy raz poczułąm kłucie z prawej strony na wysokości żeber, przeszło.
          Zaczęła piec łydka, mimo położenia nóg do góry i rozmasowania nadal boli. Nie tak jak przy skurczu, tylko konkretne miejsce i jakby pieczenie.
          Dzisiaj znokautowałam kolejny holter. W ubiegły,m tyg pani założyłą mi holter, MIerzył ciśnienie przez 1,5h i przestał działać. Wskazania max 160/100 min 145/100.

          Dzisiaj działał tylko godzinę, przestał działać po wskazaniu 170/107.
          Pani dość wystraszona założyła trzeci, ten jeszcze działa, choć co jakiś czas wyskakuje error.
          Najciekawsze, że mierzy mi ciśnienie zegarowym i wychodzi niskie bo 130/90, a holter wskazuje po chwili wyższe wartości. Raz 135/95, za chwilę 157/107, potem 170/107.
          Zupełnie nie wiem co o tym sądzić, czy ja mam po prostu skoki ciśnienia?
          Co ja mam robić? Wizyty mam wyznaczone przyszły tydzień.
    • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 24.02.11, 09:36
      Dobrnęłam do połowy.
      Na razie 2 dopegyty dziennie dają radę
      Dwa tyg temu miałam dziwne zawroty głowy (jakbym zeszła z karuzeli). Miałam problem z chodzeniem prosto, wszystko mi wirowało. Akurat miałam wizytę i po wizycie trafiłam na SOR - tam wszystko sprawdzili i wypuścili do domu z zaleceniem kontroli za tydzień.
      Ciśnienie wahało się między 100/70 i 145/95.
      Teraz jest ok. Trzymam się dalej. Pojawiają się skurcze od kilku dni. Ciekawe czy teraz, znów się rozkręci, jak poprzednio.
      A, waga, mimo, że mało jem, kosmicznie idzie w górę - 1kg/tydzień od ok 2-3tyg.
      • led-ka Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 24.02.11, 15:58
        Trzymam kciuki. 2 dopegyty to mała dawka, jest jeszcze sporo zapasusmile Oby dawała rade jak najdłużej. A złe samopoczucie pewno ze względu na skoki ciśnienia.
        A jak maluch? Rośnie dobrze?
        Łączę sie z Tobą w stresach.
        Pierwsza ciąża zakończona w 33tc. Gestoza od ok 24-25tc.
        Teraz jestem w 23,4tc. Ciśnienie bez tabletek 125/75 max 130/80. Biorę acard od 14tc.
        Nastawiam się pozytywnie. Musi być dobrze!!!
        I trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny które zdecydowały się na 2 ciążę po gestozie jak i za te które rozważają zajście w ciążę.
        • ewik74 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 24.02.11, 16:54
          Właśnie "odkryłam" ten post i tak sobie podczytuję....W 1 ciązy miałam mega gestozę (z wszystkimi objawami) i lekarka mi powiedziała że w 2 ciązy juz miec tego cholerstwa nie bedę. Zupełnie sie tez tym nie przejmowałam jak byłam w 2 ciązy (i akurat gestozy nie miałam). A jednak to nie do końca prawda, bo jak widze to dziewczyny mają i 2x gestoze .
          • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 25.02.11, 09:14
            Zastanawiam się skąd takie zdania lekarzy się biorą.
            Mój gin powiedział, ze kolejna ciąża będzie gorsza - miał rację.
            Co powie - sprawdza się, wierzę mu.
            Jakiś miesiąc temu mówił, że za chwilę choćbym nie jadła zacznę przybierać na wadze jak poprzednio i zgadza się - 1kg/tydzień.
            Teraz mówi, ze za chwilę się rozkręci z ciśnieniem....przyrost masy zacznie nakręcać ciśnienie... pewnie też się potwierdzi. Dobrze, że długo wytrzymałam na małej dawce dopegytu - jest co dodawać.

            Kolejna głupia i absurdalna opinia lekarzy - jeśli wzrok się pogarsza, po ciąży będzie ok.
            Niestety, nie u mnie, pogorszył się i nie wrócił do stanu sprzed. Teraz pogorszył się o 0,75 dioptrii ( w tej ciąży). Gin sugeruje cc, szpital nie protestuje, prosi tylko o zaświadczenie od okulisty specjalisty.

            To tak ku przestrodze przed beztroskimi lekarzami.
            • mama_janka007 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 25.02.11, 09:50
              najwazniejsze, ze lekarz prowadzacy wydaje sie byc sensowny, bo to juz polowa sukcesu.
              u mnie 1.ciaza w 32 tygodniu zakonczona przez zaniedbana/zignorowana`? gestoze ktora wywolala w sumie zespol couvelaira. 2.ciaza tez gestozowa, cisnienie od polowy tylko na lekach jakos sie trzymalo, chociaz mimo to potrafilo wystrzelic do 180/130.
              ale tu juz podejscie lekarzy bylo inne, kontrole czestsze- same przeplywy 2-3 razy w tyg.byly sprawdzane- a ja wiedzialam na co zwracac uwage. aaa i druga ciaza zakonczona na poczatku 37 tyg. (chociaz wg moich obliczen to 36 byl smile )
              • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 25.02.11, 15:42
                U mnie 38tyg (ciśnienie pojawiło się nagle wysokie), druga 36tyg (problem od połowy), teraz problem od 10tc.... ciekawe do kiedy dotrwam w dwupakusmile... teraz pasowałoby 34 do kompletu...
                a tak na serio gin mówi "oby do 30tc" potem już tej ciąży nie chcę - taki specyficzny język, ale wiadomo o co chodzi.
        • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 25.02.11, 09:05
          Na Czerwcówkach jesteś?
          ładne masz ciśnieniesmile
          Ja na tym dopegycie max 145/100, ale przeważnie 120/92 130/95. Zdarza się 115/80.
          Maluch póki co ok, od samego początku nieco większy na usg niż wynika z OM. Proporcjonalny.
          Niedługo połówkowe więc zobaczę jak teraz. W poprzedniej ciąży zahamowanie tempa wzrostu od 30tc. Ale nie miałam też częstych usg i pomiarów, żeby zauważyć to wcześniej.
          A jak rośnie Twój maluch?
          • led-ka Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 25.02.11, 15:14
            aga010411 napisała:

            > Na Czerwcówkach jesteś?
            > ładne masz ciśnieniesmile
            > Ja na tym dopegycie max 145/100, ale przeważnie 120/92 130/95. Zdarza się 115/8
            > 0.
            > Maluch póki co ok, od samego początku nieco większy na usg niż wynika z OM. Pro
            > porcjonalny.
            > Niedługo połówkowe więc zobaczę jak teraz. W poprzedniej ciąży zahamowanie temp
            > a wzrostu od 30tc. Ale nie miałam też częstych usg i pomiarów, żeby zauważyć t
            > o wcześniej.
            > A jak rośnie Twój maluch?

            >

            Nie jestem na czerwcówkach.
            Podczytuję tylko to forum.
            Ciśnienie się trzyma. Kończę 24tc. Odliczam jeszcze 12. Tyle mi wystarczysmile
            Mały w 20.4tc. miał 500gram więc duzy. Teraz będę miała w poniedziałek usg więc zobaczę jak rośnie.
            Ciążę prowadzę u 2 lekarzy a właściwie to 3 (bo jedna tylko usg mi robi) Oj mają ze mną przeprawę.
            Lekarka mówi że jak dobre ciśnienie to nie potrzebuję robić często przepływów. Nawet nie wiem czy ostatnio mi robiła. Dowiem się w poniedziałek.
            Mnie przyjęli do szpitala w 30tc, wymierzyli i wyszło że ma 1600. Po 3 tyg się urodziła dokładnie z taką samą wagą. Też nie wiem ile nie rosła bo wcześniej usg miałam w połowie ciąży.

            • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 25.02.11, 15:39
              Mnie też w zasadzie prowadzi trzech lekarzysmile
              przy czym dwóch o tym wie, a trzeci to po skierowania i możliwość zrobienia badań koło domu.
              Ale generalnie do powiedzenia ma tu pani dr z patologii i mój gin.
              Za chwilę mam 3 usg połówkowe...
              Mały miał w 18tyg niby 260g, ale wiem też, że do usg trzeba z rezerwą - inna masa była na usg inna następnego dnia gdy mała się urodziła (jedna i druga). Czekam z niecierpliwością na usg i ciekawa jestem jak będą wyglądały przepływy.
              • est-ii Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 27.02.11, 12:09
                Trzymam bardzo mocno kciuki za ciebie i maluszka.Obyście wytrzymali jak najdłużej w dwupaku no i bardzo ważne przepływy w tętnicach macicznych oby były prawidłowe.
                Ja miałam nadciśnienie indukowane ciążą,białkomocz,hipotrofię i fatalne przepływy.
                U mnie gestoza przebiegała bardzo agresywnie a zaczęło się po 25tc do tego czasu wszystko było idealnie.Co miesiąc miałam robione usg i bardzo dobre wyniki badań.Na ostatniej wizycie jak zawsze przed wejściem do gabinetu pielęgniarka zmierzyła mi ciśnienie miałam 120/80.
                Lekarz zauważył nieprawidłowe przepływy i kazał mierzyć ciśnienie.Za trzy dni od wizyty miałam już 140-150/90 po tel do gina dostałam dopegyt.Przez tydzień w domu brałam leki ,leżałam a ciśnienie było jeszcze większe 170/90 przy każdym pomiarze miałam taki stres że przychodziła do mnie sąsiadka pielęgniarka i mierzyła mi ręcznym aparatem niestety bywało i 180/90 wystraszyłam się, zaczęłam też słabiej czuć ruchy dziecka i pojechałam z mężem wieczorem do szpitala a tam zrobili ktg badanie moczu i odesłali mnie do domu z ciśnieniem 150/90 i białkiem w moczu.Następnego dnia rano pojechałam do mojego lekarza który natychmiast kazał jechać do szpitala (zadzwonił do ordynator, dał skierowanie i mnie przyjęli łaskawie)Wtedy nie wiedziałam co mnie czeka, myślałam dostanę kroplówki zbiją mi ciśnienie i wrócę do domu.Po badaniach i ktg pani doktor poprosiła mnie do siebie i powiedziała że zapis ktg jest zły i dostanę sterydy na płuca.Zrobili mi usg i przepływy pogorszyły się od ostatniego badania u mojego lekarza i dziecko nic nie urosło zatrzymalo się na 25tc.Byłam zdruzgotana,przerażona tak bardzo się bałam o synka.Z pomocą przyszedł mój lekarz i pan profesor który powiedział że za parę godzin będzie karetka i mam miejsce na karowej gdzie jest najlepszy oiom dla noworodków Tam kolejne badania,ktg całą dobę.Gdy na ktg zaczęły pokazywać się spadki tętna podjęto decyzję o cc.Gestoza rozwaliła mnie w dwa tygodnie i nic nie dało się zrobić nigdy wcześniej nie miałam problemu z ciśnieniem. W 27tc urodził się Jaś z wagą 720gram.
                Badanie łożyska wykazało zawały i i na tej podstawie stwierdzono infekcję wewnątrzmaciczną dodam że posiewy z drug rodnych były prawidłowe.
                Czekamy na dobre wieści po wizycie u lekarza.
                • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 10.03.11, 18:20
                  Niesamowite jak szybko się rozwinęło u Ciebie. Z maleństwem wszystko ok?
                  Mój synek waży 460g (usg z Karowej) z poniedziałku. Na razie rośnie ok, a ja w miarę trzymam się na 2 dopegytach. W miarę, bo od kilku dni puchną mi nogi (10cm nad kostkami), niesamowicie mnie rwie w nogach (nigdy tak nie miałam), przybieram ciągle 1kg/tydzień - mało jem, słodkiego wcale. Jestem już 10kg na plusie , mimo, że dopiero 22tygodnie.
                  Wczoraj ściągnęli mi holter, opis będzie za tydzień, ale zapisały się skoki do 170 skurczowe max, i 115 rozkurczowe max. A kiedy mierzę 3-4 razy dziennie wychodzi, że mam głównie 125/95.
                  Zobaczymy jak dalej. Kolejne usg (u mojego gina) mam za tydzień, potem na początku kwietnia.....
                  • led-ka Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 11.03.11, 08:28
                    Trzymaj się kochana.
                    Może te skoki są spowodowane złym czasowym ustawieniem leków?
                    Przeanalizują i pewnie coś zmienią w leczeniu.
                    Dobrze że mały rośnie!!!!
                    Co do opuchlizny to wczoraj rozmawiałam o tym z lekarzem i zaproponował jednorazowe podanie furosemidu chyba. Mi od kilku dni puchną palce jak nic nie robię. Nie znam się na lekach, pogadam o tym za tydzień z moim prowadzącym.
                    U mnie ciśnienie trzyma się na poziomie 130/80 maź 135/85. Na razie bez dopegytu. Kończę 26tc. Mlody ma juz prawie 1kg. Tylko wczoraj wyszło że mam Afi w górnej granicy normy. Obiecałam sobie nie czytać ale z tego co do tej pory przeczytałam przy gestozie jest raczej małowodzie a nie wielowodzie. 50% wielowodzia jest idiopatyczna i tego się będę trzymałasmile Kontrola Afi za tydzień.
                    Trzymam kciuki za twoje jeszcze przynajmniej 13 tygodni ciąży!!!!
                    • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 11.03.11, 13:45
                      Coś się zaczyna dziać.
                      Mimo dopegytu poczułam się dziwnie, ciśnienie skoczyło do 140/103. Lekarz kazał wziąść dodatkową tabletkę, czyli teraz 3.
                      Wcześniej miałam je podzielone na 4 dawki, teraz po prostu wzięłam dodatkową....
                      Jeśli nie będzie dodatkowych wyskoków, widzimy się za kilka dni... Powiedział, że chyba czas położyć mnie na oddział.
                      Potwornie bolą mnie nogi/łydki - zapomniałam mu o tym powiedzieć.
                      Teraz ciśnienie spadło do ok 130/90. Maluch dzisiaj mało kopie, rano nie budził jak co dzień, właściwie tylko czkawkę czułam.
                      • est-ii Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 11.03.11, 19:35
                        Ja na tych wszystkich prochach też czułam się dziwnie były momenty że nagle robiłam się bardzo zmęczona i zasypiałam.W szpitalu podawali mi dodatkowe tabletki dopegytu przy skokach ciśnienia.Mnie też bolały nogi a raczej rwały ale było to wcześniej zanim wyskoczyło ciśnienie więc nie wiem czy to wiązać z gestozą.Kochana jeśli coś cię będzie niepokoiło to jedz na karową nie zwlekaj, będziesz spokojniejsza porobią badania,ktg i może nawet zatrzymają ciebie ale będziesz tam pod dobrą opieką.Dobrze że twoje przepływy są dobre i dzidziuś prawidłowo przyrasta bo to zwiększa szanse na znaczne wydłużenie ciąży.Myślę o tobie i maleństwie i proszę informuj nas na bieżąco jak się czujesz.Czy twój lekarz prowadzący jest z karowej?
                        Ja jestem już synkiem w domu 3 tyg, było ciężko bo nawet wczoraj jak byliśmy z małym na kontroli w poradni neonatologicznej pani doktor mówiła że Jaś walczył o życie jak lew.Ale po woli idziemy do przodu płucka które były największym problemem ładnie już słychać żeby tylko jeszcze więcej jadłsmile

                        • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 15.03.11, 09:30
                          Miałam wczoraj wykonane bad echo serca malucha przez lekarza z Karowej.
                          Zdziwił go przyrost tygodniowy malucha, spytał czy nie mam czasem cukrzycy ciążowej, za chwilę zwróciły uwagę graniczne przepływy. Powiedział, że trzeba je monitorować, zgłosić się do p. Czajkowskiej. Mam mętlik w głowie, dopiero 22tyg pełne i 2 dni.
                          Ona prowadzi mnie na Karowej, ale jest po operacji - nie ma jej....sad
                          • est-ii Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 15.03.11, 17:06
                            Ile waży maluszek? Przepływy nie są jeszcze nieprawidłowe a graniczne z nieprawidłowością tak?
                            Jak wygląda ciśnienie? Wiem jak się denerwujesz ale musisz spokojnie czekać i starać się być spokojna bo mały czuje wszystko.Wiesz tam o wszystkim decyduje prof.Czajkowski i to on podejmuje decyzję tak było w moim przypadku jak już nie było wyjścia zadecydował o cc bo na ktg zapisywały się spadki tętna i gdyby nie to to trzymał by mnie dłużej.

                            • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 24.03.11, 10:04
                              Ostatnio zniknęłam na trochę. Dokładaliśmy dopegyt. Teraz biorę 4. (dokładane co 5 dni).
                              Wczoraj wieczorem rozkurczowe 106. Dzisiaj ok. (max 95). Ale żeby było ciekawiej, wieczorem bolał mnie trochę brzuch na dole, a rano chyba zrobiłam siku na czerwono - piszę chyba, bo zaspana byłam, nie spojrzałam do toalety przed, nacisnęłam spłuczkę i przerażenie - toaleta jak w czasie okresu. Mąż korzystał wcześniej, nie było tam nic kolorowego. Teraz kolor słomkowy. Nie wiem co mam robić. Znów dzwonić do p. dr, jechać ?
                              Maluszek na usg 7.03 ważył 460g, na echo serca 14.03 550g (wg drugiej metody 650g), a dwa dni później na IP lekarz powiedział, że waży trochę ponad 300g.
                              Przepływy były 1,01 i 1,09, obustronny notch - lekarz powiedział, że graniczne o podwyższonym oporze i powiedział, żeby się im przyjrzeć (nie znam norm). Jeszcze prawidłowe na granicy normy.
                • wiewiorka76 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 18.03.11, 13:48
                  Estii, u mnie też piorunująca gestoza, obrzęki, nadciśnienie, białkomocz, stan przedrzucawkowy, problemy neurologiczne, które pojawiły się u mnie tuż przed porodem w pierwszych godz 29 tyg. O co chodzi z tymi złogami łożyska? Pytam, bo pediatrzy też podejrzewali u mnie zakazęnie wenatrzmaciczne, mały był straszliwie zainfekowany. Posiewy tez miałam czyste. Napisz coś więcej.
                  • est-ii Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 18.03.11, 21:29
                    Dorota ja tak naprawdę nie wiem o co chodzi z tym łożyskiem.Nie jasne jest dla mnie jak może być infekcja skoro posiew nic nie wykazał.Na podstawie wyglądu tego łożyska i licznych zawałów oraz infekcji u dziecka tak stwierdzili.Czyli tak jak u ciebie.Doktor określiła to jako zakażenie zstępujące płodu.Muszę odebrać to badanie z histopatologi i jak pójdę na kontrolę do gina pogadać z nim o tym.
    • ada-25 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 15.03.11, 23:41
      Ostatnio rzadko odwiedzam to forum. ale Twój post mnie zainteresował. Bardzo chciałabym mieć drugie dziecko, ale po tym co tu przeczytałam, poważnie zastanowię się zanim podejmę decyzje o rodzeństwie dla synka. Mimo tego, iż mój gim twierdzi że w drugiej ciąży gestoza jest raczej niemożliwa.

      Moja ciąża do ok 31 tygodnia była książkowa, tak mawiał mój lekarz. W 29tc trafiłam do szpitala na obserwacje (spanikowałam ze odeszły mi wody) w związku z tym miałam porobione wszystkie badania, wyniki były w normie ciśnienie max 130/90. w 30 tc byłam na kontroli, wszystko było ok. kilka dni po wizycie zaczęłam puchnąć zrobiłam badania moczu wszystko ok. Po ok 1,5 powtórzyłam badanie, wykryto białkomocz, lekarz kazał zgłosić mi się do szpitala (to był piątek), tam okazało się że są jeszcze skoki ciśnienia, usg wykazało że synek niewiele urósł w ciągu 4 tygodni, przepływy były ok, jednak podano mi sterydy. Pomimo dopegytu ciśnienie rosło, białkomocz również. W poniedziałek (to był 1 dzień 34tc) podczas porannej wizyty lekarz prowadzący poprosił mnie o wstrzymanie się ze śniadaniem bo czekają na moje wyniki. 2 godziny później synek był już na świecie, ważył 1940 g i miał 49 cm, urodził się w zamartwicy po 5 minutowej tlenoterapii dostał 6 punktów. 7 dni był w inkubatorze. W 15 dobie jego życia wróciliśmy do domu.

      Tobie życzę dużo spokoju oraz jak najdłuższego wytrwania w "dwupaku" i żeby dzieciątko zdrowo sobie rosło.
        • est-ii Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 07.04.11, 18:17
          Jeśli chodzi o przepływy to znalazłam dwa moje ostatnie usg,możesz sobie porównać.
          Usg z 25,3 hbd
          BPD 66mm -26,4 hbd
          AC 189 mm-23,5hbd
          FL 47mm-25,5 hbd
          masa 745
          przepływy w lewej tętnicy macicznej
          SD 4,02
          RI 0,73
          PI 1,57
          W prawej
          SD 3,68
          RI 0,65
          PI 1,65
          Widoczny noth PI powyżej 1,2
          Usg 26,5 hbd
          BPD 68mm-27,3 hbd
          AC 204mm-24,7hbd
          FL 45MM-24,6 hbd
          masa 813
          6 dni pózniej było cc synek ważył 720 gram.
          Co u ciebie jak ciśnienie?
          • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 08.04.11, 10:15
            Miałam usg (same wymiary, bez przepływów) podobnie, bo 25,4hbd (prywatnie):
            BPD 68mm
            HC 254mm
            AC 219mm
            FL 48mm
            Waga niby 980

            Przepływy mam tylko z 21tyg ciąży PI 1,01 i 1,09, obustronny notch i nic więcej nie wiem.


            Jako dodatkowa atrakcja ciąży doszła cukrzyca ciążowa, jestem na diecie, kłuję się glukometrem 4x dziennie.
            Po wprowadzeniu diety wydawało się, ze ciśnienie spadło, ale dzisiaj na dzień dobry, po obudzeniu się 145/105 -a przecież brałam dopegyt o północy.

            Wizyta na Karowej dopiero za 3 tyg, a usg w maju . A do tego czasu....
            Coś mi się stało, wstałam dzisiaj z bólem/kłóciem na dole z lewej strony, zakaszlałam i ból stał się ostry. Teraz leżę i po prostu coś czuję, ale jak wstaję boli dość ostro.
            Pojęcia nie mam co to jest.

            Leżałam 3 dni w szpitalu - nie pozwolili mi wstawać z łóżka żeby ciśnienie spadło - było i 164/80 i 145/105. Niczego nie dołożyli tylko nakazali leżenie, nawet nie siedzenie.
            Miałam tam usg, ale w karcie nie ma wymiarów, a jak pokazałam echo serca z przepływami, to lekarz zaczął krzyczeć, ze w takiej ciąży małej to po co komu przepływy.....

            Zobaczymy co dalej.
            • est-ii Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 08.04.11, 21:26
              Porównując nasze usg to na moim widoczna jest hipotrofia też miałam robione prywatnie u znanego specjalisty na dobrym sprzęcie i mówił że około 900 gram powinno ważyć dziecko w tym momencie więc twoje wymiary wydają się całkiem realne a przy cukrzycy to chyba nawet więcej może dzieciątko ważyć.
              Niepokojące jest to kłucie gdzieś o tym pisały dziewczyny że to zły sygnał, ja nie miałam więc nie pomogę.Trochę długo czekania do kolejnej wizyty, może udaj się wcześniej na karową sprawdzić.Jeszcze trochę musisz wytrzymać, zaciskam mocno kciuki!!!
              Co za durny lekarz że nie chce mierzyć przepływów przecież one tu odgrywają kluczową.
                • nastjaa Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 18.04.11, 22:19
                  aga010411 napisała:

                  > Ostatnio ciśnienie skakało do 175/95 albo 150/110 - mimo leków.
                  > Dzisiaj pojawiło się nieszczęsne kłucie ostre w prawym boku - ciężko było oddyc
                  > hać, ale przeszło. Nie wiem czy to jest to niebezpieczne, czy jakiś drobiazg.
                  > Obym nie spędziła świąt w szpitalu...

                  Kiedyś rozmawiałyśmy na forum, że to kłucie w boku jest charakterystyczne dla gestozy. Kiedy byłam w ciąży też miałam kłucie w prawym boku - pamiętam, że panikowałam, że to zespół hellp. Zrobiłam wtedy próby wątrobowe, które to wykluczyły.

                  Wysokie masz to ciśnienie. Aga, a jak waga Twojego maluszka na USG?
    • silje78 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 13.04.11, 18:16
      ja dopegyt brałam od początku ciąży, czyli odkąd wiedziałam, od 4tc. pod koniec ciąży musiałam brac 6 tabletek na dobę, a i tak skończyło się, to rzucawką i cc. mała zdrowa, urodzona w końcówce 41tc. tylko gdybyś miała stan przedrzucawkowy to pamiętaj o zespole hellp. ja dodatkowo cierpię na zespół hughesa (zespół antyfosfolipidowy - problemy z nadkrzepliwością). u mnie lekarza to zbagatelizowali i jak mała miała 2,5 tyg to wylądowałam z zatorowością płucną w szpitalu. wbrew pozorom nadciśnienie w ciąży może być bardzo groźne, zwłaszcza jeśli wcześniej miałaś z nim kłopoty. nie straszę, ale może wiedza o pewnych sprawach ci pomoże, mi niewiele brakowało, a córka byłaby półsierotą sad
    • tsuki-akari Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 13.04.11, 19:40
      U mnie podejrzewano gestozę ok. 20 tc, jednakże na podejrzeniach się skończyło. Miałam kontrolować sobie ciśnienie, żadnych leków nie dostałam. W 26 tc. wszystko się posypało - ciśnienie było coraz wyższe. Trafiłam do szpitala. Stwierdzono hipotrofię płodu, a u mnie stan przedrzucawkowy. Zastosowano leczenie, ale to w ogóle nie pomagało. W 28 tc zdecydowano o cięciu cesarskim.
      Bagatelizowanie wysokiego ciśnienia w ciąży może się bardzo źle skończyć. Teraz już wiem, że to jedna z najgorszych rzeczy, jakie ciężarną mogą spotkać. Zwłaszcza, gdy ciąża powikłana jest dodatkowo hipotrofią płodu.
      • tsuki-akari Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 13.04.11, 19:44
        Dodam jeszcze, że przepływy badano mi już ok. 20 tc, chociaż lekarz pod nosem mruknął, że takie badanie robi się bodajże po 24 tc, bo jest wiarygodniejsze. Już wtedy było coś nie tak, więc byłam pod stałą kontrolą lekarza. I jak pisałam - dopiero w 26 tc wykryto, że sprawa jest poważna.
        • tsuki-akari POŁÓG po stanie przedrzucawkowym 13.04.11, 22:49
          Mam pytanie: po jakim czasie ciśnienie wracało Wam do normy? Od razu po porodzie, czy dopiero kilka dni, tygodni po?
          Rozpoczął się trzeci tydzień po moim porodzie, a nadciśnienie nadal mam... Przed ciążą go nie było, więc tym bardziej mnie to martwi.
        • aga010411 Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 17.04.11, 10:30
          U mnie gin sprawdzał przepływy bardzo wcześnie i powiedział, że nie są dobre, potem powiedział, że jest notch, ale ma prawo być do 26tc. W 22 przy okazji echo serca były sprawdzone przepływy i wtedy wyszły o podwyższonym oporze.
          Teraz nie wiem. Jest 27tyg, usg z przepływami mam umówione za 3 tyg!!!!!! dopiero

          • nastjaa Re: Gestoza - do mam które miały z tym problem 18.04.11, 22:21
            Przeklejam swojego posta niżej, bo wyszedł jakoś w środku smile :

            aga010411 napisała:

            > Ostatnio ciśnienie skakało do 175/95 albo 150/110 - mimo leków.
            > Dzisiaj pojawiło się nieszczęsne kłucie ostre w prawym boku - ciężko było oddyc
            > hać, ale przeszło. Nie wiem czy to jest to niebezpieczne, czy jakiś drobiazg.
            > Obym nie spędziła świąt w szpitalu...

            Kiedyś rozmawiałyśmy na forum, że to kłucie w boku jest charakterystyczne dla gestozy. Kiedy byłam w ciąży też miałam kłucie w prawym boku - pamiętam, że panikowałam, że to zespół hellp. Zrobiłam wtedy próby wątrobowe, które to wykluczyły.

            Wysokie masz to ciśnienie. Aga, a jak waga Twojego maluszka na USG?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka