aga.n.f
04.01.11, 17:19
Od dwóch dni prowadzę rozmowy z nasza dr nt kolejnej operacji Frania, bo termin coraz bliżej.
Dziś dr powiedziała z naciskiem, ze muszę się liczyć z tym, ze po narkozie dojdzie do regresu w rozwoju krasnala.
Ostatnia operacja była w kwietniu ub.r. Trudno mi powiedzieć jaki wpływ miało na niego znieczulenie - jednego dnia miał zewnątrzoponowe, kolejnego pełną narkozę, w ogóle ciężko było bo doszło do powikłań i mały wylądował na OIOMie. Wtedy miał 8 mies i tak naprawdę niewiele umiał - uśmiechał się świadomie i łapał linię środkową, nie kontrolował zbyt dobrze głowy, miał wewnętrzną rotację dłoni itd. Żadnych obrotów czy choćby prób obrotów, nic. Cały czas b intensywnie go rehabilitujemy, udało się już osiągnąć ogromnie dużo i teraz...abstrahując od mojego strachu o niego w ogóle, czy tym razem pójdzie gładko, jak pomyślę, że mógłby utracić wypracowane umiejętności w jakiejś części, to chyba wiecie, co czuję..
Stąd moje pytanie do Was - czy zauważyłyście, by Wasze dzieciaczki cofnęły się w rozwoju po narkozie? Jak długo trwało odbudowanie utraconych umiejętności?