karmienie dziecka

11.01.11, 11:56
hej mamusie.mam pytanie trochę banalne.jestem mamą 14-sto miesięcznego wcześniaka.chciałabym abyście mi podpowiedziały czy dobrze karmię synka.może napiszę co zjadamy przez dobę.a więc:7:00-mleko z kaszką 150 ml ,9:00-jogurcik ,12:00 mleko zagęszczone kaszką 150ml ,15:00 słoiczek mięsny 190gr. ,17:00 słoiczek owocowy 190gr ,19:30 mleko 150ml.w nocy mały budzi się koło drugiej i wypija 150 mleka z kaszką.próbowałam wprowadzać "moje"obiadki ale ich nie rusza nawet.wszystko musi być zmiksowane.grudki wypluwa.uczę go pić soczki bo też zabardzo za nimi nieprzepada.rozmawiałam z pediatrą o tej naszej diecie i mówi że wszystko jest ok bo mały przybiera ładnie.ale wciąż mi się wydaje że je zamało.napiszcie proszę jak możecie czy powinnam się martwić.
    • mama-cudownego-misia Re: karmienie dziecka 11.01.11, 12:02
      Martwić nie, ale obiad raczej już powinien być dwudaniowy (czyli zamiast tego mleka o 12.00 słoiczek zupki) - szczególnie jeśli dajesz mleko modyfikowane. Dzieciaki w tym wieku mają już na tyle dużą ładowność brzuszka, że jak podliczyłam Małgosi (która była na identycznej diecie), ile zjada D3, to się przeraziłam.
      Poza tym w takiej diecie brakuje surowizny, no i powinien już powoli się uczyć sam gryźć - zamiast tego słoiczka owocowego może dostać banana albo biszkopt domowy na przykład... W końcu się przekona, to tylko kwestia znalezienia odpowiedniego smaku (u nas to była parówka)
      • mama-cudownego-misia Re: karmienie dziecka 11.01.11, 12:09
        Ooo, znalazłam rozpiskę od dietetyka na półtorej roku (wtedy tez jadła tylko z butli i o grudkach można było zapomnieć):
        I śniadanie - kaszka z owocami (mniej więcej 2/3 kaszki, 1/3 owoców ze słoiczka)
        II śniadanie - to samo, czasem zamiast tego jogurt z owocami albo same surowe zmiksowane owoce z miodem.
        I danie obiadowe - słoiczek zupki + łyżka oleju (starałam się codziennie inny) + zmielone na pył orzechy i ziarna wszelakie + kiełki + świeże zioła + żółtko
        II danie obiadowe - to samo, tylko z dodatkiem mięsa
        podwieczorek - nauka samodzielnego jedzenia: chrupki kukurydziane, banan, biszkopty
        kolacja - kaszka z owocami
        To nie jest optymalne menu - optymalnie jest, jak Ci dzieć wciąga jajecznicę czy kanapkę na kolację.
        • fredka666 Re: karmienie dziecka 11.01.11, 12:40
          mnie przerażają te grudki.podstawiam małemu wszystko do gryzienia co mogę-chleb,chrupki ,daje podczas objadu z mojego talerza ziemniaka ,brokuła i wszystko wypluwa.ma już ze sześć zębów więc niepowinno być problemu z gryzieniem.daje mu tyle mleka bo niepije nic innego i boje się że sie odwodni.
          • mama-cudownego-misia Re: karmienie dziecka 11.01.11, 13:14
            Nauka wymaga ofiar smile Jak go przegłodzisz, to i chrupka zje, a jak będzie mu się bardzo chciało pić, to wypije wodę. Musisz go nauczyć, ze stałe pokarmy też zaspokajają głód. tyle, ze lepiej dać chrupka przed obiadem, niż zupę z grudkami.
        • fredka666 Re: karmienie dziecka 11.01.11, 13:24
          no no.....forum czyni cuda.....maluch wstał.zamiast mleka dostał sok-o dziwo wypił trochę bo był głodny bardzo i już zjedliśmy zupke.no a o16 mam w planach obiadek.ciekawe co z tego wyjdzie.mamo misia,mi chyba ciągle sie wydaje że mam bobasa w domu co tylko by butle ciumkał a to już przecież "wielki"chłop.
          • karro80 Re: karmienie dziecka 11.01.11, 14:01
            słuchaj moja zaczęła jesć grudki(fuj obrzydliwie brzmi)późno jak już jadła kanapki i gotwane warzywa, chrupki i castka dzieciowe - lepiej jej wchodziło z łapy - potem normalne 2 danie - w wieku 16 mies zaczęła żreć shormę z kury z sosem czosnkowym i sałatkami(1 sza na mieście potem robione w domu)a zupa z grudkami nadal była czymś po czym rzygała i musiała być zblendowana na maksawink - także daj coś do łapy przed głownym posiłkiem żeby szkoda nie było jak rzygnie.
            • fredka666 Re: karmienie dziecka 11.01.11, 14:51
              Karo,mój synek nigdy nie rzygał(no tylko raz jak dałam mu syrop),ale jak daje mu coś z naszego obiadu to zaciska usta i ani rusz.je czsem flipsy ale ma odruch wymiotny-ale nie rzyga .no i chciałabym żeby soczki pił. jadł by najchętniej tylko mleko.a mi się wydaje że mlekiem najlepiej się naje.i jak dam mu coś innego to mi się wydaje że jest głodny.dziwne to jest moje myślenie.
              • karro80 Re: karmienie dziecka 11.01.11, 15:24
                Musisz po rpostu "znaleść" to za co młody da się pokroić -u nas był to sos czosnkowy, lubiła też brokuły, czy ciastka te misiowe czy jakie tam dzieciowe są.
                A karmisz go? Bo to już ten czas kiedy można postawić talerz z rozmaitościami, albo zupę i dać łyżeczkę(tu trochę musić dokramiać drugą i koordynować) i niech wsuwa sam jak głodny - potem mozesz podać mleko za jakiś czas.
                • fredka666 Re: karmienie dziecka 11.01.11, 21:53
                  no i mamy dwa sukcesy.zjedliśmy dziś zupkę i drugie danie!!!!!!!i najważniejsze:mój synek pierwszy raz sam dziś wstał przy łóżku.niemogłam w to uwierzyć,tak długo na to czekałam!!przepraszam że tak ni z gruszki ni pietruszki ale musiałam się komuś pochwalić.
Pełna wersja