synus1980
27.01.11, 16:32
Witajcie
Jakiś czas temu uporaliśmy się z problemem retinopatii. Córka przeszła witrektomię i opasanie gałek ocznych. Po kontroli okulistycznej profesor powiedział, że córka ma astygmatyzm i przepisał okularki -1,5 OP i -5 OL. Gdy założyliśmy małej okularki, stała się ostatnio bardzo nerwowa, strasznie się denerwuje i zgrzyta zębami. No, ale profesor zalecił żeby nosiła je cały czas. Ponadto od pewnego czasu nie daje mi spokoju rozwój psycho - fizyczny córki. Teraz ma 17 miesięcy, posadzona siedzi chwilę, próbuje raczkować, po czym nóżki się rozjeżdżają, ma problemy z jedzeniem (nie potrafi gryźć). Byliśmy ostatnio u neurologa z Poznania i powiedziała nam, że mała ma MPD w lekkiej postaci i wykazuje zachowania autystyczne. Gdy to usłyszałam ręce mi opadły, tym bardziej, że nasz neurolog z miasta w którym mieszkamy nie mówił o takich problemach. Wizyta kończyła się podsumowaniem, że to wcześniak i trzeba czekać, ale wszystko idzie do przodu. Neurolog z Poznania zauważyła, że mała ma zaburzony kontakt społeczny tzn. nie reaguje na imię, nie obraca się w stronę osoby która do niej mówi, nie utrzymuje kontaktu wzrokowego. Zawsze myślałam, że to na skutek oczek że nie w pełni jeszcze widzi, ale odkąd chodzi w okularkach wydaje mi się, że jest jeszcze gorzej. Nie wiem co o tym myśleć. Czy to skutki astygmatyzmu czy początki autyzmu. Będę próbowała zasięgnąć opinii jeszcze jednego neurologa. Co wy o tym myślicie?
Agnieszka mama Ani 24/25 tc, 660 g