mama_kasia_77
31.01.11, 10:30
Dziewczyny,mam problem.Mam nadzieję,że nie okrzykniecie mnie forumową histeryczką

.Trzy tygodnie temu po szczepieniu moja Jula zrobiła sobie tygodniową głodówkę,dosłownie nie jadła prawie nic co oczywiście odbiło się na wadze.Po równym tygodniu nagle święto w rodzinie bo księżniczka raczyła zjeść 100 ml mleka z kaszką.Od tej chwili jakoś poszło,jadła swoje zwykłe ilości ale...no właśnie jest jedno ale.Do tej pory jedząc leżała spokojnie,dopiero kiedy miała dość wypychała smoczek językiem.Po tej głodówce jedzenie zaczęło przypominać cyrk,kręci głową na prawo i lewo,pociągnie dwa razy w spokoju i znów głowa w drugą stronę,przesuwa smoczek w buzi z jednej strony na drugą,czasem obok smoczka wpycha paluchy itp.Na początku jakoś to olałam bo mimo tego przedstawienia zjadała całą porcję,tyle tylko,ze ja się bardziej namęczyłam bo musiałam sterować butlą na prawo i lewo w zależności,w którą stronę akurat obróciła łepek.Ciągle liczyłam,ze jej to minie ale męczymy się tak już dwa tygodnie i nie dość,że nie ma poprawy to jeszcze zaczęła zjadać sporo mniej,mimo,ze kiedy przynoszę butlę łapie smoczek bardzo łapczywie.Obiadki je z łyżeczki i tutaj nie ma problemu,poza tym też nie zachowuje się jakoś nietypowo,normalne pogodne dziecko.Podpowiedzcie,co może być przyczyną takiego zachowania?Jestem już tym cyrkiem przy każdej butelce zmęczona,tęsknie za czasami kiedy jadła spokojnie leżąc...