Nietypowy problem,popowiedzcie proszę.

31.01.11, 10:30
Dziewczyny,mam problem.Mam nadzieję,że nie okrzykniecie mnie forumową histeryczką smile.Trzy tygodnie temu po szczepieniu moja Jula zrobiła sobie tygodniową głodówkę,dosłownie nie jadła prawie nic co oczywiście odbiło się na wadze.Po równym tygodniu nagle święto w rodzinie bo księżniczka raczyła zjeść 100 ml mleka z kaszką.Od tej chwili jakoś poszło,jadła swoje zwykłe ilości ale...no właśnie jest jedno ale.Do tej pory jedząc leżała spokojnie,dopiero kiedy miała dość wypychała smoczek językiem.Po tej głodówce jedzenie zaczęło przypominać cyrk,kręci głową na prawo i lewo,pociągnie dwa razy w spokoju i znów głowa w drugą stronę,przesuwa smoczek w buzi z jednej strony na drugą,czasem obok smoczka wpycha paluchy itp.Na początku jakoś to olałam bo mimo tego przedstawienia zjadała całą porcję,tyle tylko,ze ja się bardziej namęczyłam bo musiałam sterować butlą na prawo i lewo w zależności,w którą stronę akurat obróciła łepek.Ciągle liczyłam,ze jej to minie ale męczymy się tak już dwa tygodnie i nie dość,że nie ma poprawy to jeszcze zaczęła zjadać sporo mniej,mimo,ze kiedy przynoszę butlę łapie smoczek bardzo łapczywie.Obiadki je z łyżeczki i tutaj nie ma problemu,poza tym też nie zachowuje się jakoś nietypowo,normalne pogodne dziecko.Podpowiedzcie,co może być przyczyną takiego zachowania?Jestem już tym cyrkiem przy każdej butelce zmęczona,tęsknie za czasami kiedy jadła spokojnie leżąc...
    • jolantusia1 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 10:36
      A może to zęby i mała sobie dziąsła masuje gryząc smoczek. A może spróbuj dać Julce kaszę łyżeczką
    • mama-cudownego-misia Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 10:39
      ucho? Pediatra widział?
      Ja z takimi duperelami leciałam i pediatrzy nawet wyrozumiałość okazywali.
      • wyspa-ela Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 10:47
        ja bym stawiała na zęby, u nas tak było, z tym że młody zjadał wszystko, może faktycznie jak dziewczyny pisały - jak z łyżeczką nie ma problemu to może karm łyżeczką.
        • jak47 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 10:51
          ja też pomyślałam o zębach, ale zawsze warto iśc do lekarza
      • mama_kasia_77 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 10:58
        Pediatra w ośrodku się niczego nie dopatrzył,w piątek mamy kolejną dawkę synagisu więc zobaczy ją jeszcze pediatra z oddziału,na którym leżała - świetna kobita - może mi coś podpowie.Ja też stawiałam na zęby bo łapę zaczęła pchać do buzi namiętnie i ślini się przy tym jak buldog,z reszta tak to wygląda jakby ona ten smoczek gryzła ale dziąsełka ani trochę nie zmienione,nie wygląda to jakby coś miało się pojawić w niedługim czasie.
        W ten piątek miałam jeszcze wizytę u logopedy,którą mam "w pakiecie" razem z rehabilitacją.Kobieta,biorąc pod uwagę to niespokojne jedzenie i to,ze Julka (5 miesięcy korygowane,8 urodzeniowe)nie łączy jeszcze sylab, naopowiadała mi takich rzeczy i walnęła taką sugestię,że cały piątek przeryczałam...A ja jednak ciągle mam nadzieję,ze to coś bardziej "błachego" i w końcu znajdę powód tych jedzeniowych wygibasów...
        I chyba faktycznie spróbuję dawać jej tą kaszkę łyżeczką.
        • mama-cudownego-misia Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 11:25
          Myślę, ze dawanie kaszki łyżeczką to świetna stymulacja. Moja zaczęła gaworzyć w okolicach 8 miesiąca korygowanego dopiero, a mając roczek znała już kilkadziesiąt słów.
    • fredka666 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 11:00
      u nas tak było jak szły zęby.chyba pawełka bolały dziąsła jak ssał smoka.ale właśnie łyżeczką jadł wtedy bardzo ładnie.
    • ola_mi Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 11:02

      Kasiu, u mojej Panny jest podobne zachwoanie. Paluch wpychany do buzi, albo łapie i ściska smoczek wylewając jego zawartośc przez otwór odpowietrzajacy na siebie. Nie wiążę tego z jakimś problemem, a raczej z ciekawościa, co jej do buzi wsadzam, bo ze smoczkiem uspakajaczem robi dokladnie to samo.
      Karmie zazwyczaj w pokoju bez swidków, bo jak ktos jest w pokoju to on jest ważniejszy a nie butla.
      dzisiaj rano dodałam do mleka jedna miare kleiku kukurydzianego, bo wydawało mi sie że momentami Marta bardzo lapczywie je i dlatego zaczyna wyrzucać smoczek i go gryźć bo nie umiała zastopowac wypływającego mleka.
      No ciągle coś.
      Wydaje mi sie że gdyby problem tkwił w uszach, to ona by płakała przy jedzeniu, bo ssanie wytwarza cisnienie i wtedy sprawia dziecku ból. A ona nie płacze?
      Dla własnego spokoju idź może do pediatry. I tez bym obstawiała cos z ząbkami, skoro smoczek jest gryziony. Zaka może nie byc widać, ale dziązła dzieco swędzą i musi sobie jakos z tym radzić.
      • jak47 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 11:19
        co Ci ta logopeda naopowiadała? niektórzy terapeuci nie powinni pracować w tym zawodzie... a zna się na wcześniakach? skąd jesteś? to moze ktos Ci poleci dobrego specjaliste...
        • mama_kasia_77 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 11:39
          jak47 napisała:

          > co Ci ta logopeda naopowiadała? niektórzy terapeuci nie powinni pracować w tym
          > zawodzie... a zna się na wcześniakach? skąd jesteś? to moze ktos Ci poleci dobr
          > ego specjaliste...


          Kochana,logopeda przyczepiła się najpierw,ze Jula głuży ale nie gaworzy,nie łączy sylab a jak zapytałam jeszcze o to niespokojne jedzenie to zaczęła mnie wypytywać czy się dziecko nie zapatruje w jeden punkt bo to wszystko moze być pierwszymi objawami autyzmu...
          Wryło mnie dosłownie bo takiego czegoś się usłyszec nie spodziewałam,ciagle myślałam,ze na łączenie sylab Jula ma jeszcze czas a ta mi mówi,ze 5 miesięcy korygowane to już najwyższy czas na gaworzenie...Kazała ją obserwować,czy reaguje na mnie jakoś inaczej niż na innych,no i czy jest to zapatrywanie się...Szkoda gadać.Kobita zna się na wczesniakach bo nimi się w większości zajmuje ale ja jakoś nie jestem do niej przekonana.Problem w tym,ze mamy ją "w pakiecie" razem z rehabilitacja i psychologiem dzieciecym.Rehablitacja jest ok,ale chcac z niej korzystac w ramach nfz musze tez korzystac z wizyt u logopedy..Jestem z Kraka i jesli naprawde bede miała problem natury logopedycznej to wiem do kogo uderzyc....
      • aneciamamawiki Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 11:29
        Mi to wyglada na zeby, moja mala na czas wylazenia zebow ( w trwalo to 3 miesiace od pierewszych objawow do wyrzniecia) tez gryzla smoczek od bitli szarpala nim, bo masowala w tej sposob swedzace dziaselka, ja bym sprobowala zrobic tak, na taka gumowa szczoteczke dalabym zelik do dziadeł , pomasowala jej a po ok 20 min dopiero podeszlabym z butla, jesli nie pomoze to zagescilabym kaszke i podwala lyzeczka( ja tak robilam od 9 miesiaca zycia malej bo wogole nie chciala butli) powodzenia kasiukiss
        • mama_kasia_77 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 11:43
          Anecia,tak zrobię - będę dawała łyżeczką,nocą dam jej butlę i zobaczymy.
      • mama_kasia_77 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 11:30
        Oluś,ona właśnie nie płacze,nie wyglada jakby ją coś bolało.Po prostu wierci się jak pchła.Oczywiście ja też karmię w odosobnieniu bo ktokolwiek sie odezwie to łepetyna tez momentalnie idzie w tą stronę.Spróbuję karmić łyżeczką,moze to faktycznie te dziąsła.Próbowałam już wymieniać smoczek na nowy bo tamten juz sie trochę "rozjechał" ,miedzy innymi od tego gryzienia ale po wymianie sprzętu też nie widzę poprawy,masakruje go dziąsłami tak jak i tamten poprzedni smile
        No a z pediatrą oczywiście porozmawiam,moze mi coś podpowie...
        • misiekjasiek Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 11:38
          Daj jej gryzaki wodne, niech sobie gryzie, może przy butli zamiast ssania silniejsza jest potrzeba gryzienia a smoczek jest do tego idealny.
          Mała używa takiego normalnego smoczka uspokajającego?

          Moje dzieci też na roczek znały nawet kilkaset słów, ale w mowie używały tylko kilku wink
          -----
          Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
          31 tc, ur. 17.10.2009 r.
          • mama_kasia_77 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 11:42
            Justynia,Julka używa tez uspokajajacego ale to wybitnie tego od butli gryzie,przesuwa go po całej buźce.Używam smoczka lovi do kaszek on jest bardziej miękki niż uspokajacz,moze to ją prowokuje do takiego masakrowania go dziąsłami.
            • mnkl Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 12:06
              Mam pytanko..czy chodzicie do poradni patologii noworodka na strzeleckiej??
              • mandinka83 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 12:30
                jeżeli logopeda podejrzewała autyzm tylko na podstawie tego co mówisz, to na moje oko delikatnie mówiąc troszkę zaszalała wink u mojej córeczki ostatnio logopeda, również z Krakowa - może ta sama? wink - na pierwszej wizycie, będąc z kompletnie onieśmieloną Tosią sam na sam, zdiagnozowała afazję rozwojową, "bo w wieku dwóch lat powinna już mówić zdaniami" , a przestraszona Tosia nie raczyła odezwać się do pani logopedy ani słowem... No więc jaki wniosek? Wiadomo, że afazja. Mamy opóźnienie mowy, ale żeby u dwulatki zaraz afazję stwierdzać? na pierwszej wizycie? bez przeprowadzenia wywiadu z rodzicami? szaleństwo....
                Tak z ciekawości, dokąd chodzicie? I czy znasz jakiegoś krakowskiego logopede godnego polecenia?
                Tosia zachowywała się przy jedzeniu identycznie, zdarzało się to raz na jakiś czas i za każdym razem pojawiały się potem zęby... Albo nie chciała jeść w ogóle, albo jadła strasznie nerwowo... Może to faktycznie zęby. Aaaa, no i Tosia też baardzo późno zaczęła gaworzyć, a jest "późnym" wcześniakiem, z 34 tyg.
                • mama_kasia_77 Re: Mandinka83 31.01.11, 12:49
                  Chodzimy do szpitala w Prokocimiu,tam nam przyznali rehabilitację.Rehabilitacja oki,kobita już wiele skrajniaków wyciagnęła i to nie z takimi problemami jak nasza Jula, ale reszta...z psychologiem rozmawiałam tylko raz na razie więc niewiele mogę powiedzieć ale logopeda nie przestaje mnie zaskakiwać.Mąż ciagle mi klepie,ze ona Julkę na wyrost tak oceniła ale udało jej sie mnie nakręcić,więc teraz długo już spokojna nie będę...
                  Wybiorę się do logopedy prywatnie,Kasia kiciusiowa ostatnio powiedziała mi,ze Ola Łada będzie od lutego miała gabinet w Krakowie a wiele dobrego o tej lekarce słyszałam więc będę starała się dowiedzieć gdzie przyjmuje i zaklepać jakiś termin.
                  A co do stwierdzenia afazji u Twojej córci to nawet nie będę tego komentować.Nie wiem jak można opierać się tylko na kilkuminutowej obserwacji dziecka w gabinecie gdzie nie jest to jego "znajome" środowisko i 99 % dzieci zachowuje się zupełnie inaczej niż w domu.
              • mama_kasia_77 Do mnkl 31.01.11, 12:38
                Chodzimy na Strzelecką,bo tam Jula jest szczepiona z racji na to,że jest "dzieckiem wysokiego ryzyka",naszą lekarką jest doktor Ewa Domaradzka,fajna kobitka.
                Rehabilitację i pozostałych lekarzy mamy w szpitalu w Prokocimiu,no i oczywiście raz w miesiącu kontrole w poradni przyklinicznej na Kopernika.
    • mama_kasia_77 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 14:07
      kasiulkkaa napisała:

      > Dziecko trzy tygodnie po szczepieniu przestaje jeść, a ty wierzysz w teorię o z
      > ębach? Też cię chyba niepokoi, że po szczepieniu, a nie, dajmy na to, po ukończ
      > eniu któregoś tam miesiąca.
      >
      > Szczep je dalej, a kto wie, może słowa logopedy nie będą nawiedzone, tylko pror
      > ocze.
      >
      > Zanim ktoś napisze, że niemożliwe, żeby dopiero po trzech tygodniach od szczepi
      > enia taka reakcja nastąpiła, zapytam: ile ma chronić szczepionka? Kilka miesięc
      > y, lat czy dni? To dlaczego uważacie, że jej skutki uboczne są możliwe tylko pr
      > zez kilka dni.
      >
      >
      > Swoją drogą, wątek o regresie po szczepiniu aż tak niepokoił wasze sumienia, że
      > należało go usunąć?

      smile
      • mama_kasia_77 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 14:35
        Kasiulkkaa,wiedziałam,ze jak napiszę o szczepieniu to się odezwiesz,nie wiem tylko dlaczego piszesz do mnie takim jakimś oskarzycielskim tonem smile.
        Źle przeczytałaś,Julka nie jadła od następnego dnia po szczepieniu a trzy tygodnie minęły teraz i nie chodzi o to,ze całkiem nie je tylko o to,że jedząc z butelki zamiast spokojnie ssać "gryzie" dziąsłami smoczek.Z łyżeczki je bez problemu,na wadze przybiera.
        Nie szczepię jej jak szalona,zaszczepiłam ją na pneumokokki,prevenarem 13.To prawda,po szczepieniu przestała mi jeść na pewien czas ale tak samo reaguje na Synagis,to dlatego mam ją nim nie szczepić?
        A co do wątku o szczepieniu,nie wiem o jaki wątek chodzi bo go przegapiłam ale podejrzewam,ze został usunięty bo wzbudzał niezdrowe emocje,tak to niestety czasem bywa...
        Ja jestem osoba łagodnego usposobienia,nie lubię wchodzić w konflikty i poproszę Cię tylko o jedno,nie pisz nikomu czegoś takiego co napisałaś do mnie,chodzi mi o "PROROCZE SŁOWA LOGOPEDY".A dlaczego to chyba nie muszę tłumaczyć...
        • kasiulkkaa Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 01.02.11, 04:53
          To pr
          > awda,po szczepieniu przestała mi jeść na pewien czas ale tak samo reaguje na Sy
          > nagis,to dlatego mam ją nim nie szczepić?
          Nie no, przecież utrata apetytu jest wręcz pożądana. Szczep dalej, koniecznie.

          Co do twojej prośby. Jak sobie życzysz, miej dalej oczy szeroko zamknięte. Twoje dziecko, twoja sprawa.



          • mama_kasia_77 Kasiulkkaa 01.02.11, 11:21
            kasiulkkaa napisała:

            > To pr
            > > awda,po szczepieniu przestała mi jeść na pewien czas ale tak samo reaguje
            > na Sy
            > > nagis,to dlatego mam ją nim nie szczepić?
            > Nie no, przecież utrata apetytu jest wręcz pożądana. Szczep dalej, koniecznie.

            Jeśli chcesz wiedzieć wolę aby Julka dwa dni po Synagisie miała mniejszy apetyt niż żeby nie szczepiona wylądowała pod respiratorem,a tym niestety grozi wczesniakowi z 25 tygodnia z silną dysplazją zachorowanie na śródmiąższowe zapalenie płuc.Niestety ale mam koleżankę,której zdrowa 3 letnia córka zmarła na śródmiąższowe zapalenie płuc.Gdyby miała wybór pewnie wolałaby,żeby jej Ania mniej jadła przez dwa dni...
            >
            > Co do twojej prośby. Jak sobie życzysz, miej dalej oczy szeroko zamknięte. Twoj
            > e dziecko, twoja sprawa.
            >

            To Twoja opinia,nie wiem tylko na jakiej podstawie robisz z siebie eksperta w pewnych sprawach.I jeszcze raz proszę,zmień ton.
            >
    • joann.a1974 Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 14:41

      mama_kasia77 - sorry, że się wtrącam w nieswój wątek, ale muszę:

      W odniesieniu do"
      "kasiulkkaa napisała:

      > Swoją drogą, wątek o regresie po szczepiniu aż tak niepokoił wasze sumienia, że
      > należało go usunąć? "

      WĄTEK O REGRESIE HANI - ZOSTAŁ USUNIĘTY NA MOJĄ OSOBISTĄ PROŚBĘ.
      Nie mam zamiaru Ci się tłumaczyć o przyczynach. Ale Twoja zajadłość, którą wylałaś wtedy w moim wątku przyprawiła mnie o silny stres, którego efektem były dosłownie wymioty. Nie powołuj się na moją historię - Hania po paru dniach wróciła do formy, jej chwilowa cisza spowodowana była tym, że uczyła się chwytać łapkami zabawki. Dzisiaj gaworzy z radości jak uda się jej chwycić grzechotkę i wszystko jest OK.
      Rozumiem, że są przeciwnicy szczepień - szanuję inne zdanie. Ale dialog można prowadzić w życzliwej atmosferze. Twoja zaciekłość nie wnosi nic dobrego.
      [[/b]
      • mama_kasia_77 Joann.a1974 31.01.11, 14:53
        Asiu,właśnie o to mi chodziło...o formę wypowiedzi,jaką stosuje Kasiulkkaa.
        O słowa,które tak jak u Ciebie,powodują silny,i pewnie niepotrzebny stres...Kiedy przeczytałam wypowiedź Kasiulki skierowaną do siebie poczułam się jakbym celowo chciała wpędzić moją córcię w autyzm,szczepiac ją na lewo i prawo tylko i wyłącznie dla swojej przyjemności...Ja już mam dystans do niektórych wypowiedzi na forum więc nie czeka mnie przepłakana noc ale pewnie jeszcze jakiś czas temu...I powtórzę za Tobą - dialog można prowadzić w życzliwej atmosferze.

        Asiu,jak znajdziesz chwilkę napisz mi na gazetowego co tam u Hani smile
        • joann.a1974 Re: Joann.a1974 31.01.11, 15:06
          smile jak tylko "zapędzę" swoje panny spać wieczorem, napiszę...duuuużo tego...
          Już jakiś czas temu chciałam Cię też o kilka spraw popytać...
          Łatwo powiedzieć - "nie martw się" ...każda z nas ma podobne lęki, niepokoje, ja czasem po prostu boję się, że zbzikuję od tych ciągłych niespodzianek Hani...na szczęście jak do tej pory okazują się one tylko "zwykłymi" dziecięcymi przypadłościami...
          Ale nie martw się smile Szczerze życzę, żeby było ok, jakby się tak dało wysłać trochę tej dobrej energii - wysłałbym kurierem jeszcze dziś do Kr. wink
          pozdrawiam sereczenie
          • mama_kasia_77 Re: Joann.a1974 31.01.11, 15:17
            Napisz duuuużo,chętnie poczytam i odpiszę na pewno.Chyba każda z nas ma takie chwile kiedy wydaje nam się,że "zbzikuje".Moja starsza była dzieckiem zdrowym,donoszonym i dosłownie bezproblemowym.Julka ma juz etykietkę "wcześniak" więc jest ciągle pod lupą...w przypadku donoszonego jeśli nie gaworzy wtedy kiedy teoretycznie powinno słyszymy "ma czas",w przypadku wcześniaka zaczynamy się niepokoić i szukać problemu...
            Tak to już jest,taki już los matek wcześniaków,zwłaszcza tych "skrajnych",które bardzo często na wszystko potrzebują więcej czasu.Ale za to każdy każdy krok do przodu docenia się podwójnie.
            Pozdrawiam Asiu i dzięki za ciepłe słowa.
            • nastjaa Re: Joann.a1974 31.01.11, 18:15
              Kasiu, straszne bzdury Ci naopowiadała ta logopeda. Dziwne, że piszesz, że ma doczynienia z wcześniakami - zachowuje się jakby w zyciu nie widziała wcześniaka. Nie bierz do siebie tego co Ci powiedziała.

              Zapewne sama zauważyłaś, że rozwój wcześniaków (szczególnie tych skrajnych) bywa bardzo nieharmonijny. Wcześniak musi nadrabiać we wszystkich sferach życia i nic dziwnego, że czasem nie wszystko udaje mu się osiągnąć zgodnie z wiekiem korygowanym. A im niższy tc przy porodzie tym więcej czasu będzie potrzebowało dziecko.

              Opóżniona mowa jest tu na forum bardzo często wystepującym tematem. Tak na pocieszenie - moja córka urodzona w 29tc, mając ok. 6 miesięcy głużyła, a potem zamilkła na kolejne miesiące (aż do roku). Jak skończyła roczek urodzeniowy poszłyśmy do logopedy, któa zaleciła kilka prostych ćwiczeń i po kilku dniach mała się odblokowała. W tym czasie zaczęła też jeść grudki i jedzenie w większych kawałkach co też ma wpływ na rozwój mowy. Poza tym dziecko w tym czasie skupiało się bardziej na rozwoju fizycznym , nie dało rady połączyć wszystkiego. Poprawa nastąpiła jak mała zaczęła chodzić, zrobiła się bardziej kumata z dnia na dzień, pojawiło się więcej świadomych słów. A ciągu sylab (ma-ma-ma, ta-ta-ta-ta itd.) nigdy nie używała. Mowa u nas jest nadal opóźniona, ale wszystko nadrobimy w swoim czasie. I nie ma co sugerować się wczesniakami z wyższych tygodni, których mowa rozwijala się prawidłowo.

              Co do tego niejedzenia to może to faktycznie ząbki, choć raczej wybralabym się do pediatry, żeby wykluczyć inne problemy.
              • bubu-siek Re: Joann.a1974 31.01.11, 19:40
                powiem Wam,ze takie wypowiedzi jak mamy antyszczepionkowej są straszne. my mamy zaplanowane szczepienie na środę i co po przeczytaniu takiej wypowiedzi człowiek poprostu głupieje.


                i zgadzam sie z każdym ,że logopeda poszalał z takimi słowami.
                • kasiulkkaa Re: Joann.a1974 01.02.11, 04:50
                  To nie głupiej, tylko zapoznaj się z ulotką PRZED szczepieniem i koniecznie przeczytaj rozporządzenie ministra zdrowia na temat NOP-ów, koniecznie z załącznikami. Minister też sobie wymyślał, żebyś "po porstu głupiała", czy może jednak szczepionki to nie jest czyste błogosławieństwo.
                  www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m491&ms=&ml=pl&mi=96&mx=0&mt=&my=9&ma=016570
                  Chcesz szczepić dziecko, wcześniaka, szczep, ale bądź świadoma swojej decyzji. Zalet i wad szczepionek, bo na razie mam wrażenie, nie wiesz nic.

                  Logopeda przesadziła, ale może warto jednak zgłębić jej opinię, zamiast chować głowę w piasek i udawać, że to wina zębów. Ale co kto woli.
                  • mama-cudownego-misia Re: Joann.a1974 01.02.11, 06:59
                    Kasiulko, jeśli nie chcesz być moderowana, o ton łagodniej proszę. albo o 3 tony.
                  • anna_fv Kasiulka 01.02.11, 10:43
                    Kasiulka, czy ton Twojej wypowiedzi musi być tak sarkastyczny? Nie możesz normalniej, życzliwiej ... przecież chyba można podyskutować podając swoje "przeciw" bez tej zlośliwości, nie?

                    A odnośnie szczepionek (już raz to pisalam w wątku, który zostal skasowany), to nie wiadomo które zlo wybrać i czym wyrządza się większą krzywdę dziecku - szczepieniem czy nieszczepieniem. Tak naprawdę skutki po przebytej chorobie mogą być równie tragiczne jak odczyny poszczepienne. Poczytaj sobie o powiklaniach po przebytych chorobach, a potem się wypowiadaj.

                    No a tak wogóle, to prowadzilaś jakieś badania może, że tak zacięcie negujesz szczepienia?
                  • mama_kasia_77 Kasiulkaa 01.02.11, 12:16
                    kasiulkkaa napisała:

                    > To nie głupiej, tylko zapoznaj się z ulotką PRZED szczepieniem i koniecznie prz
                    > eczytaj rozporządzenie ministra zdrowia na temat NOP-ów, koniecznie z załącznik
                    > ami. Minister też sobie wymyślał, żebyś "po porstu głupiała", czy może jednak s
                    > zczepionki to nie jest czyste błogosławieństwo.
                    > www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m491&ms=&ml=pl&mi=96&mx=0&mt=&my=9&ma=016570
                    > Chcesz szczepić dziecko, wcześniaka, szczep, ale bądź świadoma swojej decyzji.
                    > Zalet i wad szczepionek, bo na razie mam wrażenie, nie wiesz nic.

                    Zawsze tak szybko oceniasz ludzi?
                    >
                    > Logopeda przesadziła, ale może warto jednak zgłębić jej opinię, zamiast chować
                    > głowę w piasek i udawać, że to wina zębów. Ale co kto woli.

                    Zmień ton,jeśli mozesz,na tym forum rozmawia się spokojnie.To Twoja opinia,ze chowam głowę w piasek.Nie lekceważę żadnego problemu i jak większość mam robię wszystko aby pomóc mojemu dziecku...
                    W innym wątku pisałaś,ze każda mama,moze zdecydować sama czy chce szczepić dziecko czy nie.Skoro tak to przestań straszyć inne mamy (i nie mówię tu o sobie).Nie chcesz szczepić to nie,jeśli inne mamy chcą to ich sprawa i nic nikomu do tego.Zachowujesz się jakbyś o szczepieniach wiedziała wszystko i starasz się narzucać innym swoje zdanie.
                    A poza tym ten wątek nie jest o szczepieniach i jeśli chcesz o nich porozmawiać i wyrazić swoje zdanie to załóż swój a nie wprowadzaj niepotrzebnego zamieszania.
                    A jeśli chodzi o Julkę,zmieniłam jej smoczek i to wystarczyło żeby wszystko wróciło do normy...
                    • zbiszkopcik Re: Kasiulkaa 01.02.11, 12:33
                      mama_kasia_77 napisała:

                      > A jeśli chodzi o Julkę,zmieniłam jej smoczek i to wystarczyło żeby wszystko wró
                      > ciło do normy...
                      >
                      >

                      Super, cieszę się, że poskutkowało smile
                      • mama_kasia_77 Re: Kasiulkaa 01.02.11, 12:49
                        zbiszkopcik napisała:

                        > mama_kasia_77 napisała:
                        >
                        > > A jeśli chodzi o Julkę,zmieniłam jej smoczek i to wystarczyło żeby wszyst
                        > ko wró
                        > > ciło do normy...
                        > >
                        > >
                        >
                        > Super, cieszę się, że poskutkowało smile

                        Poskutkowało smile ,tego też gryzie ale dopiero wtedy kiedy pochłonie zawartość butelki.
                        A pediatra wykluczyła infekcję i potwierdziła,że to gryzienie wszystkiego ewidentnie wygląda na swędzące dziąsła.
                        >
                        >
            • aska1972 Re: Joann.a1974 01.02.11, 10:04
              Kasiu,
              a ja Ci napiszę tylko tyle:
              mam syna, który ma autyzm. Jako niemowlę rozwijał się bez zastrzeżeń. Głużył, gaworzył, sylabizował. Nikt nie podejrzewał, że coś może być nie tak. A jednak...Mogę o nim elaboraty pisać...
              Nie przejmuj się tym co usłyszałaś czy u logopedki, czy tu na forum od "miłych inaczej" wink
              Julcia jest wcześniakiem i MA PRAWO rozwijać się inaczej. Najgorsze co możemy robić to porównywać nasze wcześniaki. Daj Julci czas. Pozdrawiam cieplutko smile
              • mama_kasia_77 Re: Joann.a1974 01.02.11, 11:41
                aska1972 napisała:

                > Kasiu,
                > a ja Ci napiszę tylko tyle:
                > mam syna, który ma autyzm. Jako niemowlę rozwijał się bez zastrzeżeń. Głużył, g
                > aworzył, sylabizował. Nikt nie podejrzewał, że coś może być nie tak. A jednak..
                > .Mogę o nim elaboraty pisać...
                > Nie przejmuj się tym co usłyszałaś czy u logopedki, czy tu na forum od "miłych
                > inaczej" wink
                > Julcia jest wcześniakiem i MA PRAWO rozwijać się inaczej. Najgorsze co możemy r
                > obić to porównywać nasze wcześniaki. Daj Julci czas. Pozdrawiam cieplutko smile

                Dzięki Asiu,nie chcę się denerwować dlatego nie będę wchodziła w dyskusję z osobami,którym wydaje się,ze wiedzą wszystko najlepiej.
                Jula rozwija się naprawdę nieźle,wiem co przeszła i biorę poprawkę na to,że wiele rzeczy może przyjść później.Do niedawna martwiłam się,ze mało głuży - teraz wręcz buzia jej się nie zamyka.Mam nadzieję,że i na sylabizowanie przyjdzie czas.
                Dzisiaj żałuję,że poruszyłam ten problem na tym forum,dałam jednej osobie kolejną okazję do straszenia co mniej odpornych psychicznie mam...
                >
                • joann.a1974 Kasiu 01.02.11, 13:06

                  > >
                  > > obić to porównywać nasze wcześniaki. Daj Julci czas. Pozdrawiam cieplutko
                  > smile
                  >
                  Wiesz co, nie dajmy się zwariować i sterroryzować ...ja ostatnio też w ataku paniki popełniłam wątek, który wywołam potem podobne emocje i przez chwilę żałowałam - poprosiłam nawet o skasowanie. Ale po przemyśleniu twej kwestii - choć te nasze problemy wydają się potem na wyrost - to moim zdaniem pisanie o nich wnosi wiele pozytywnego. Ja już wiem teraz, że jak Hanka zacznie "międlić" smoczek w buźce to mam nie jechać na sygnale na oddział tylko spokojnie wziąć pod uwagę różne całkiem normalne ewentualności - i przede wszystkim zachować zimną krew, a nie od razu popadać w obłędny stres...

                  Resumując - dla mnie Twój wątek jest niezwykle cenny, bo Hanka trochę jest podobna wagowo i wiekowo do Twojej Julci, więc daje mi to jakieś porównanie. I nie przejmuj się proszę agresorami z natury, mnie ich szkoda, że męczą się sami ze sobą.

                  Pozdrawiam ciepło ! smile

                  > Dzisiaj żałuję,że poruszyłam ten problem na tym forum,dałam jednej osobie kolej
                  > ną okazję do straszenia co mniej odpornych psychicznie mam...
                  > >
                  >
                  >
                  • joann.a1974 Re: Kasiu 01.02.11, 13:07
                    oj coś tam namieszałam z tym wklejaniem cytatów - chciałam odnieść się do tego, co napisałaś - że żałujesz wpisu...wink
    • zbiszkopcik Re: Nietypowy problem,popowiedzcie proszę. 31.01.11, 22:44
      Moja robila dokladnie tak samo...Zmienilismy smoczek i sie skonczylo smile
Pełna wersja