asulewska
05.02.11, 09:01
Kochani,
chcialam tylko powiedziec, zeby wierzyc, ze wszystko moze potoczyc sie dobrze.
Nasza Hania urodzila sie z 1600g, siedzielismy przy inkubatorze ponad 6 tygodni. A potem... poszlismy do domu i, choc zawsze byla dosc malenka, WSZYSTKO bylo dobrze. Rozwijala sie cudnie, lekarze nie wierzyli oczom. Jak miala 8 mies wybralismy sie w rodzinna podroz zycia, az na pol roku, wokol Morza Czarnego (tutaj dokumentacja: thefamilywithoutborders.com/). Hania zaczela biegac, mowic w 3 jezykach.
A teraz mamy nowego wczesniaczka. Mili spieszylo sie tak jak i siostrze. 32tydz, 1800g. Ale juz sie tak nie przejmujemy. Wiemy, ze bedzie dobrze. I juz planujemy kolejny wspolny czas, tym razem w Ameryce Srodkowej.
Bedzie dobrze, kochani,
Ania