cofanie się w rozwoju?

07.02.11, 20:36
Szymek od pewnego czasu zachowuje się jak 2-3 latek, jęczy, znów na "nie" reaguje histerią, a ponieważ mówi więcej niż 2-3 latek, więc wyzywa, mówi brzydkie słowa. Rzuca się na podłogę, krzyczy, strasznie się upiera przy swoim np zapal mi lampkę na balkonie o godz 20. W mrozie. Tłumacze mu ze jest zimno, i nikt nie wyjdzie w piżamie na balkon. To ryk, histeria, jakby lampka to był jakiś priorytet w życiu, a pomysł lampki wpadł tak znienacka.

Zapomniał jak się zdejmuje bluzkę, nie potrafi ubrać skarpetek, nie chce się uczyć cyferek( nie pisać tylko rozpoznawać) . Pokazuje mu dwie cyfry i mowie np 4 i 8 , on powtarza, i tak z 10 razy i jak mu pokażę jedną z nich od razu po tym powtarzaniu to on nie wie.

Bawi się autkiem, idzie do łazienki, wraca, nie wie co robił, przed łazienka, pyta się" mamo czym ja się bawiłem?"

Co to oznacza? Cofanie się w rozwoju czy po prostu bunt, który w sumie trwa już chyba 5 lat.
Ograniczyliśmy bajki do 1 godz dziennie. Więcej się bawi i rysuje. Nie chodzimy na spacery bo zimno, moze to depresja zimowasmile
    • tolka11 Re: cofanie się w rozwoju? 07.02.11, 21:41
      Weź no. U naszych dzieci to moze byc wszystko. I nic. zwykły bunt, ale tez depresja.
      Kurde, niefajnie, ze się tak meczycie i ty i Szymek.
      A nie jest to reakcja na przedszkole? Gdzie go w końcu dałaś po tych waszych przebojach i jak Szymek się tam odnalazł?
      • zdunia1979 Re: cofanie się w rozwoju? 07.02.11, 21:54
        Wygląda tak jakby sobie nie radził z jakąś sytuacją. Czasami my nie zdajemy sobie z pewnych spraw, które dla dziecka są ogromnie trudne. Może przedszkole albo coś w domu go niepokoi. Mój syn (nie wcześniak) mając 5 lat nagle zamknął się w sobie. Przestał rozmawiać, płakał, budził się w nocy, był apatyczny. My łapaliśmy się wszystkiego, żeby mu pomóc. Po kilkutygodniowym śledztwie okazało si,ę, że pani logopeda podczas zajęć nakrzyczała na niego, że czegoś nie zrobił. Apogeum tej sytuacji to były siniaki na ramionach (mały z nerwów zaciskał dłonie tak mocno na ramionach aż miał małe wylewy). Może i u Was chodzi o coś drobnego smile
        • tabaluga0 Re: cofanie się w rozwoju? 07.02.11, 22:45
          Szymek chodzi do szkoły, ma tam konflikt z koleżanka, której nie lubi bardzo, wyzywają sie nawzajem. Nie sadze ze to o to chodzi, bo ta mała chodziła tez z nim do przedszkola i już wtedy jej nie lubił.
          W szkole tez jest niegrzeczny, krzyczy, biega. Czasem sie popisuje i wszyscy sie z tego śmieją. By czas kiedy przeklinał, ale po feriach mu minęło, przynajmniej pani się nie skarżyła ostatnio.
          Mowi do nas ze nas nienawidzi, bo na cos mu nie pozwalamy, a szczegolnie do ojca tak mowi.
          Ja nie nigdy nie bronie, ma kary, ktore nie pomagają. Mowimy o uczuciach, ze nam przykro, ze jemu tez byloby przykro gdyby tak ktos do niego mowil. On przeprasza, tuli sie, a za 5 minut powtarza to samo.

          Ja jestem juz tym wszystkim strasznie zmeczona bo podobna sytuacja trwa od zawsze. Raz krzyczy i rzuca sie w sklepie, u dziadków, na klatce schodowej, w sklepie, teraz znów w domu itd Nie ma dnia zeby było normalnie. Od małego zawsze coś nas nęka.
    • konszacht Re: cofanie się w rozwoju? 07.02.11, 23:55
      Z Amelką bardzo podobnie.Z tym zapominaniem to powiedziałabym identycznie.Ostatnio przed snem chciało jej się pić.Powiedziałam, żeby zeszła na dół do kuchni i napiła się wody.Zanim doszła do schodów zapytała mnie: co ja miałam zrobić?odpowiedziałam:miałaś się napić.Zeszła po schodach i z dołu krzyczy:mamo, po co ja szłam na dół?I tak z wieloma innymi rzeczami, z zabawą to samo, rozproszy się czymś i już zapomina w co się przed chwilą bawiła.I też bardzo się buntuje. Wszystko jest na nie.Nie chce chodzić do "durnej" zerówy, nie chce się ubierać, rozbierać, myć, jeść, sprzątać.Cały dnie spędzamy na negocjacjach.Im więcej we mnie spokoju, tym bardziej możemy dojść do porozumienia. Tylko czasem bardzo trudno ten spokój zachować. A jeśli chodzi o te cyfry to tak bym się na twoim miejscu nie denerwowała-Szymek czuje jak się spinasz, dla niego to też stres, a wiadomo, że to może działać paraliżująco na procesy poznawcze.Ja też to przerabiałam. I wiesz od kiedy trochę odpuściłam mam wrażenie, że Amelka fajniej zaczęła łapać niektóre rzeczy.A wracając do cyfr: nie wiem jaką masz metodę ale jeśli mogę coś poradzić, to koniecznie łącz absrakt (cyfra) z konkretem-mogą to być różnego rodzaju liczmany. Np. jeśli Szymek lubi autka to pokazuj mu jedno razem z cyfrą 1 i z kolejnymi cyframi to samo. No i jest też zasada wprowadzania na raz tylko dwóch cyfr i naprawdę długi okres utrwalania.
      Zapominanie-no cóż, taka ich wcześniacza uroda.Trzeba mieć nadzieję, że kiedyś będzie lepiej i wspierać, usprawniać tą zaburzoną koncentrację uwagi. U Amelki często czynnikiem dekoncentrującym są jej własne myśli. Niekiedy buja w obłokach, przeskakuje z tematu na temat, zapomina co robiła przed minutą.Ja zastanawiałam się w związku z tym nad metodą Tomatisa (to taki trening słuchowy), podobno bardzo pomaga w zaburzeniach koncentracji. Ale na naszej prowincji nie ma takich zajęć. Musiałybyśmy jechać do Poznania i płacić straszne pieniądze.Ale, Wy o ile dobrze pamiętam, jesteście z Trójmiasta?Może u Was pracują tą metodą bezpłatnie np. w poradni psych.-pedagoicznej?
      Naprawdę rozumiem Cię.Wiem jak takie problemy są na codzień uciążliwe.Na pocieszenie: w procesach koncentracji bardzo ważna jest dopamina.W okresie dojrzewania jest intensywnie wydzielana i bywa tak, że właśnie w tym czasie te problemy mijają lub przynajmniej zmniejszają się. Miejmy nadzieję, że w przypadku naszych dzieci tak będzie!!!!!
      • tolka11 Re: cofanie się w rozwoju? 08.02.11, 08:47
        Wiesz co? czy w związku z zachowaniami agresywnymi, z którymi pamiętam szymek miał zawsze problem byłaś może na konsultacji u dobrego psychiatry dziecięcego?
        • gajmal Re: cofanie się w rozwoju? 08.02.11, 09:28
          A badałaś synowi poziomy hormonów tarczycowych?
    • zdunia1979 Re: cofanie się w rozwoju? 08.02.11, 09:46
      A był diagnozowany w Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej?

      Może powinien mieć dostosowane zajęcia do indywidualnych potrzeb. Łatwiej by mu było pracować i sie skoncentrować co potem częściowo powinno się przełożyć się na dom smile
      • tabaluga0 Re: cofanie się w rozwoju? 08.02.11, 21:58
        "durna" szkoła to ulubione słowo Szymka i jeszcze głupek poje.....

        Tarczyca ok, psychiatra był ale to była jakaś pomyłka i teraz mam sie umówić do innego.
        Poradnia psychologiczna była przed zerówka, bo szkoła sobie zażyczyła.
        Mamy zrobić eeg i może dadzą leki na adhd , ale adhd to jest brak koncentracji a nie wariacje. Ale być może wszystko sie jakoś łączy, brak koncentracji, słaby wzrok, słaba niewyraźna mowa.
        Indywidualne zajęcia z pedagogiem miał w przedszkolu, efekty widać było dopiero po roku, wcześniej zero koncentracji. Teraz juz nie ma, bo chodzi do szkoły, ma tylko logopedę, ale nawet w tym przypadku widzę raczej pogorszenie mowy .

        Zamówiłam znów eye q i będę podawać, może się choć troszkę uspokoi i skoncentruje.

        Wiem tez, ze jak coś mu się podoba np podróże autobusem po mieście (dobrze ze mamy leg i jeździmy za darmosmile to jest bardzo grzeczny, idzie za rękę, nie piszczy, nie wymusza niczego.

        Gdy się bawi autkami tez jest grzeczny, układa, robi wyścigi. rysuje, ale gdy wspomnę o nauce cyferek to wpada w szał.
        Kupiliśmy mu nowe biurko, krzesełko, lampkę żeby się czuł jak uczeń. Ma swój pokój. Ale bawi się w "salonie" gdzie siedzimy, tam tez próbuje go czegoś uczyć, z książeczek, z kartek z cyframi.
        Może następnym razem sama wezmę coś na uspokojenie przed naukąsmile
        • zdunia1979 Re: cofanie się w rozwoju? 08.02.11, 22:05
          Wiesz co nie odpuszczaj szkole. Nikt łaski nie robi, mają obowiązek pomóc Szymkowi. Nie może być sytuacji pogorszenia mowy! W końcu to miejsce gdzie dzieci mają się rozwijać a nie odwrotnie smile A adhd to i wariacje i problemy z koncentracją i jeszcze spory innych problemów ( tak wynika z mojego doświadczenia szkole). A co ma zapisane w tej opinii?
        • zuzu-and-more Re: cofanie się w rozwoju? 01.03.11, 07:53
          ADHD to nie tylko brak koncentracji idzie za tym wiele czynników. Może spróbuj się dowiedziec czy macie mozliwośc treningu Biofeedback (cwiczenie koncentracji) byłam ostatnio na takim pokazie i pani z poradni ped-psych bardzo sobie to chwali i dla dziecka nie jest to męczące
    • pa_yo Re: cofanie się w rozwoju? 09.02.11, 10:29
      nie sądzę aby to była depresja zimowa Kasiu
      cos sie z Szymkiem dzieje, ale co?

      Te zachowania, które opisujesz z pewnościa nie sa normą zachowania prawie 7-latka, składa sie na nie wszystko i perturbacje okołoporodowe i słaby wzrok i stresy przedszkolno-szklone, doslownie wszystko - aby spróbowac pomóc Szymkowi i sobie trzeba by sie za to zabrac metodycznie, krok po kroku zmieniac sibie, a co za tym idzie i Szymka, taka akcja zajmie miesiące i lata i efektów na pewno nie będzie widać szybko, ale robic cos trzeba aby twojemu smykowi nie było pod górke w nastoletnim czy dorosłym zyciu, aby nie czuł sie wyobcowany.

      Kasiu, mieszkasz w dużej aglomeracji, ja bym zaczęła od szukania dobrej pomocy psychologiczno-psychiatrycznej, na pewno jest u Was choc jeden taki specjalista z dobrym podejściem do dzieci, szukaj.

      trzymam za Was kciuki i naprawde bardzo mi przykro, że musicie wspolnie przez to przechodzić
    • tabaluga0 pytanie do trójmiejskich mamusiek 28.02.11, 22:32
      Byliśmy dziś na eeg, cięzko było tak nieruchomo lezec ale jakoś Szymek wytrwał i potem cały dzien odreagowywał te nieruchomośćsmile
      Wynik dopiero za 3 tyg. Chcialam zapisac sie do psychiatra, tak zeby po tych wynikach, ale oczywiście wolny termin dopiero na połowę majasad

      Więc pytanie do mam trójmiejskich: moze znacie jakiegoś psychiatrę dobrego, niekoniecznie na nfz.
Pełna wersja