Co z zębami?..

23.02.11, 09:49
Tak mnie naszła ostatnio taka myśl, gdy patrzałam na śliczne nowe białe zęby Frania.
Mały ma za sobą końskie dawki antybiotyków, jak większość naszych dzieci, non stop praktycznie sterydy, nie chce mi się wierzyć, że nie odbije się to na jego zębach.
O myciu nie ma mowy, coś tam próbujemy, jakiegoś czyszczenia, ale to z myciem nie ma za wiele wspólnego.
Czy zabezpieczałyście jakoś zęby dzieciaczków?
Nie mam pojęcia o lakowaniu (to zresztą chyba stosuje się, gdy rozpoczyna się próchnica?), bo starsza córka 10letnia do tej pory dentystę zna ino z kontrolnych przeglądów, nigdy żadnych problemów z nią w tym zakresie nie było.
    • tolka11 Re: Co z zębami?.. 23.02.11, 10:10
      U Milosza zeszło szkliwo, ale o dziwo próchnicy nie było. Ale my myliśmy.
      A teraz ma prawie 8 lat, zeby bez szkliwa poscierane, a on nic. Zero wypadania. kurde no.
      Sara natomiast mimo ogromnej dbałosci o zeby (pierwsze wyszły jej jak miała 4 m-ce korygowane), mycia kilka razy dziennie, ma kłopoty, bo pojawia sie próchnica.
      • zdunia1979 Re: Co z zębami?.. 23.02.11, 10:44
        Aga my myjemy na siłę. To wygląda jak przemoc fizyczna, ale tak trzeba sad A zalakować możesz, tylko mały musiałby mordkę trochę otwartą potrzymać co jest najtrudniejsze.
        • czarnawrona.online Re: Co z zębami?.. 23.02.11, 11:06
          Aga - mój Olek- aktualnie 13-latek - pooiomowy z czasów, gdy szły po 3 antybiole naraz niemalże do wypisu - czyli 2 miesiące (a Lena na ten przykład tylko podczas respi i infekcji - nawet z waga 900 była tylko na odżywkach i witaminach, jak się nic nie działo) - a mimo tego zęby w przyzwoitym stanie - w wieku chyba 4 lat dwie poplombowane małe dziurki, później cisza aż do okresu dojrzewania - co w praktyce tez oznaczało samodzielną dbałość o higienę - o czym jak wiadomo u nastolatków bywa różnie (mój taki zarobiony, że czasu nie ma na mycie zębów na ten przykład....) - więc pojawiły się jakieś małe dziurska. Był lakowany w okresie przedszkolnym i później gdzieś w okolicy 10 urodzin.
          U Leny mycie zębów to tez jakaś porażka - coś tam wiercimy tą szczotka, ale ona z tych co to niekoniecznie współpracują, jak im temat nie leży. Myślałam o lakowaniu - ale nie widzę szans na to, żeby udało się jej otworzyć buźkę do lakowania, skoro nawet pomacać dziąseł sobie nie da.... sad
          • aga.n.f Re: Co z zębami?.. 23.02.11, 11:54
            To może jest jakas szansa ze młody będzie miał zęby tak mocne jak siorka..
            Kurcze, myślałam, ze jest jakiś cudowny sposób.

            Lakowanie w takim razie odpada, bo on dobrowolnie paszczy nie otworzy.
        • aga.n.f Re: Co z zębami?.. 23.02.11, 11:53
          zdunia1979 napisała:

          > Aga my myjemy na siłę. To wygląda jak przemoc fizyczna, ale tak trzeba sad A za
          > lakować możesz, tylko mały musiałby mordkę trochę otwartą potrzymać co jest naj
          > trudniejsze.

          Nie da się zduniu u Franka, bo przy nadwrażliwosci jamy ustnej kazde włożenie szczoteki ciut głebiej kończy sie rzygiem, więc..sprawa jasne. Dlatego napisałam ze to nasze mycie z myciem wiele wspólnego nie ma, jest to raczej oswajanie ze szczoteczką, bo masaże wew to innym zestawem robimy.
          • eter.nal Re: Co z zębami?.. 23.02.11, 12:13
            moj 5-letni bratanek nigdy nie chcial myć zębów, teraz właściwie nie umyje sam a ciężko siła takiemu dużemu dziecku umyć. brat mu daje jakieś niemieckie tabletki do ssania z fluorem i czymś tam jeszcze, są po 3 roku życia. moge go dopytać o nazwę.
            a bratanek ma piękne białe ząbki bez próchnicy
            • zdunia1979 Re: Co z zębami?.. 23.02.11, 12:20
              Kurcze Aga to faktycznie niełatwe zadanie. Ale jak ma mocne ząbki to będzie ok smile. A jakbyś kupiła jakąś "smakowitą" pastę?
            • donmari-2 Re: Co z zębami?.. 23.02.11, 12:35
              Nie wiem, czy to na temat, ale ja(niedługo 20 lat, 30 tc) jako dziecko miałam krzywy zgryz, potem skorygowany, gdy już miałam uzębienie stałe. W wieku 11 lat ortodontaka stwierdziła że mam za małą szczękę. Próchnicy nigdy nie miałam, choć lakowana byłam w wieku lat niespełna 7.Teraz moje zęby mają taki żółtawy odcień(pomimo iż je codziennie myję, a reszta rodzinyma perłowobiałe zęby). Zapytałam dentystki, z czym odcień moich zębów może się wiązać-powiedziała, że taka moja uroda. Ale fakt, o moim wcześniactwie nie wie, może gdybym jej powiedziała, dowiedziałabym się czegoś więcej.
          • annafelczerek Re: Co z zębami?.. 24.02.11, 16:45
            Cześć!

            Jestem mamą wcześniaka z 25 tyg ciąży. Też dostawał antybiotyki, był długo na karmieniu dożylnym, z powodu zwapnień na nerkach nie dostawał witaminy D, etc... Myć zębów mu się nie dało właśnie z powodu wymiotowania. Zakończyło się to u nas próchnicą i leczeniem zębów w ogólnej narkozie.
            Kilka rzeczy o których mogę tu napisać w oparciu o swoje doświadczenia. Nie lakuje się zębów mlecznych. Lakieruje się je lakierem fluorowym. Koszt około 80 zł za wszystkie zęby. W naszym wypadku nie pomogło.
            Co do samego mycia zębów. Na powstrzymanie wymiotów nam najbardziej pomagało odwrócenie uwagi synka. Śpiewaliśmy mu piosenki (ktoś w tym wątku też mówił o tej metodzie), opowiadaliśmy bajki w których szczoteczka była jedną z postaci a drugą był synek, udawaliśmy, że szczoteczka to motor, albo rakieta, etc...
            Teraz synek ma 4 lata i nie pojawiają się nowe ubytki. Przed myciem zębów nadal próbuje się bronić. Ale wymioty się skończyły smile Więc trzeba próbować i czekać aż synek się przyzwyczai.

            Pozdrawiam
            Anka
            • aga.n.f Re: Co z zębami?.. 24.02.11, 21:14
              Dzięki Ankasmile

              A to lakierowanie przed pojawieniem się próchnicy jak rozumiem?

              Jak dałaś radę (ty czy p stomatolog) otworzyć gębulę małemu??? Bo ja sobie nie wyobrażam..smile
              • annafelczerek Re: Co z zębami?.. 25.02.11, 06:26
                Lakierowanie jest zabiegiem profilaktycznym. Wiec teoretycznie jest po to, żeby próchnicy nie było.
                A buzie otworzył dzięki pani dentystce, która była bardzo miła i bardzo fajnie podeszła do sprawy.
                Pozwoliła mu bawić się fotelem dentystycznym. Pokazywała na ssak i mówiła, że to trąba słonia, a później pozwoliła Erykowi napoić słonika wodą z kubka. Zabawa trwała chyba z 10 minut. Na koniec powiedziała, że chce mu pomalować ząbki miodem Kubusia Puchatka. I podziałało smile
                Mam nadzieję, że Franio też da się przekonać. smile

                Pozdrawiam.
                anka
    • misiekjasiek Re: Co z zębami?.. 23.02.11, 13:07
      Aga, no a co z jedynkami i dwójkami, da sobie umyć czy też rzyga?
      My na samym początku nauki mycia zębów kupiliśmy od razu normalne szczoteczki dla dzieci (silikonowe cocosie mogą sobie w d... wsadzić) i pastę Elmex dla dzieci (żeby zatruć się flourem musieliby zjeść conajmniej 10 takich past, więc na łykanie jestem odporna).
      Trzeba się było trochę nagimnastykować, żeby zaskoczyli, przy okazji myłam z nimi zęby - pomocna jest piosenka Fasolek "Szczotka, pasta..." wink
      Bardziej niż antybiotyków bałam się żelaza, ale póki co paszcze mają śnieżnobiałe, do dentysty wybieramy się po sezonie chorobowym chociaż przy takiej ilości leków nie chcą współpracować, więc w chorobie mycie zębów odpuszczamy...
      -----
      Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
      31 tc, ur. 17.10.2009 r.
      • aga.n.f Re: Co z zębami?.. 23.02.11, 16:14
        No widzisz, Franc ciągle na dawkach terapeutycznych żelaza, kufa.
        Jedynki i dwójki da dotknąć szczoteczką ale dalej jest rzyg. Duużo nadziei pokładam w nowym wibratorze (który narazie wrócił do reklamacjiwink ). Pasę też kupiłam, ale z pastą jeszcze gorszy efekt.
        Na nic, wygląda na to , ze czarodziejskich sposobów nie ma. Trzeba poooowli przekonywać kurdupelka do szczoteczki i tyla.
    • zdunia1979 Hipcio 23.02.11, 17:55
      www.youtube.com/watch?v=vAWdd6oaLww

      Aga spróbuj tego! Znalazłam na małym dziecku smile
      • aga.n.f Re: Hipcio 23.02.11, 18:13
        he he , dziękismile
        spróbujęsmile
    • karro80 Re: Co z zębami?.. 25.02.11, 11:39
      Aga - kup se ksylitol - 2-4 razy dziennie szczególnie po mleku daj dosłownie parę kryształków do paszczy.
      My na tym jechaliśmy po żarciu w nocy gdzie nie jest możliwe zrywanie półśpiącego dziecia i szorowanie mu zębiszczy.
      Ksylitol to cukier brzozowy, naturalny(działa bakteriobójczo i ułatwia uwapnianie kłów) - początkowo planowałam słodzić kaszkę tym, ale faktycznie po wiekszych ilościach brzuch młodą trochę bolał - za to opcja w possaniem kilku kryształków jest super. Zacząć trza od raz dziennie tą szczyptę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja