Paluchy w paszczy-gdzie granica tego zachowania?

24.02.11, 13:04
Jest tak: Michał (20 tyg. urodzeniowych, 15 korygowanych) od 2 tyg. wciąż wkłada palce do buzi (a jak ma faze to i całą reke). Robi to non stop, i w kąpieli (wtedy ręka cała w pianie ląduje w paszczy i na dodatek nic mu nie jest po tym smakowaniu piany), w trakcie przewijania, a jak się bawi i chwyta zabawkę to cwaniutko chwyta ją tak, żeby to nie zabawka ale kilka paluchów z dłoni która ją trzyma było w buzi. Ostatnio nie mogę go nawet karmić łyżką, bo zamiast łyżki do buzi wpycha łapki. Paluszki ma na przemian to blade, to czerwone od ciamkania. Nie ma oporów przed wkładaniem sobie do buzi palca mojego czy tatowego. Sprawdzałam mu dziąsłełka - zero oznak ząbków. choć się zapluwa ostatnio dość mocno. dodam, że czasem jak wepchnie łapy za daleko to odruch wymiotny mu się robi, ale nie zwymiotował jeszcze ani razu. Wiem, że takie łapkowanie to nie jest mega-problem ale zaczynam się zastanawiać, gdzie jest granica tego zachowania. Czy powinnam mu te łapki z buzi wyciągać? Jak go nakarmić zupą? Myślicie, że to na zęby czas?
pozdrawiamy
    • zdunia1979 Re: Paluchy w paszczy-gdzie granica tego zachowan 24.02.11, 13:13
      Nie ma powodów dom zmartwień. Szuka ząbków i to przynosi mu ulgę. To, że ty nie widzisz śladów ząbków to nie znaczy, że nie idą. Małego swędzą a być może bolą dziąsełka, Jak wyjdą pierwsze ząbki będzie może robił to rzadziej a skończy się zupełnie wraz z ostatnim zębem smile
      • annafelczerek Re: Paluchy w paszczy-gdzie granica tego zachowan 25.02.11, 10:47
        Być może to nie tylko ząbki. Może to po prostu fascynacja nową funkcją własnego ciała. smile)). Ja bym maleństwu dała trochę czasu, żeby się tym nacieszyć. Pilnowała tylko czystości łapek i interweniowała gdyby zaczęło wkładać je tak głęboko, że powodowałoby to wymioty.

        Pozdr smile
        Anka
        mama Eryka (4 lata, 25 tc, 680 gram)
        • karro80 Re: Paluchy w paszczy-gdzie granica tego zachowan 25.02.11, 11:32
          O dokładniesmile duuużo przecierać łapki/myć i będzie okismile - z tym raczej nie da się wlaczyć - aa i buziorka przecierać i może ochronnie posmarować czymś - ślina drażni - moja się paskudnego podraznienia dorobiła - z 3 mies z tym walczyliśmy.
          Buzia pikuś moja ostatnio odkryła grzebanie w nosiewink
          • niutek1979 Re: Paluchy w paszczy-gdzie granica tego zachowan 25.02.11, 21:54
            uffsmile dziękuję Wam.
            jak widzę nos jeszcze przed namismile
            cieplo pozdrawiamy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja