Historie na stronie Fundacji Wcześniak

24.03.11, 21:53
Chciałam tak z ciekawości zapytac, czy umieściłyscie historie swoich pociech na stronie wczesniak.pl.
Ja tę stronke "odkryłam" zupełnie przypadkiem będac jeszcze w ciąży!! (czasem sie zastanawiam czy to nie jakiegoś rodzaju znak, przeczucie - sama nie wiem jak to nazwac....bo nie spodziewałam sie jakoś wczesniejszego zakończenia ciązy, nie byłam "zagrozona"). Oczywiscie WTEDY mnie ta strona nie "wchłonęła" dopiero jak sama urodziłam wczesniaka .....
I dopiero niedawno spisałam po krótce nasza historę i tam wrzuciłam, a dziec w niedzięlę bedzie miał roczek.... zbierałam się trochę smile
    • joann.a1974 Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 24.03.11, 22:28
      Parę tygodni po urodzeniu dziewczynek, kiedy odważyłam się wreszcie zajrzeć do netu co znaczy skrajne wcześniactwo, trafiłam najpierw na stronę Fundacji, i na historie dzieci....bez końca czytałam te, które dawały mi wiarę, nadzieję i siłę...
      marzeniem było, abym mogła napisać taką właśnie dającą nadzieję, mimo 24 tygodnia ciąży....
      I jeszcze nie mam odwagi...
      Ale jestem już bliżej niż dalej tego dnia, kiedy napiszę...
    • annafelczerek Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 24.03.11, 22:43
      Hej
      Ja się od dawna szykuję. Właściwie to mam już wszystko gotowe, tylko nie mogę się zebrać i wysłać. smile

      pozdr
      • tolka11 Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 25.03.11, 07:49
        Nie. Z różnych powdów nie. Choc Magde bardzo cenie i działalnośc fundacji jest cenna i potrzebna.
        • misiekjasiek Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 25.03.11, 08:55
          Nasza historia jest, wypadałoby napisać ciąg dalszy.
          Nie lubię umieszczać zdjęć moich synów w necie, staram się chronić dane - jednak tutaj zrobiłam wyjątek.
          Jeszcze w szpitalu, siostra drukowała mi wcześniacze historie i one dawały mi wsparcie, siłę. Nadzieję, że będzie dobrze. Chciałabym, żeby nasza historia również była dla kogoś pocieszeniem.
          -----
          Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
          31 tc, ur. 17.10.2009 r.
    • ada-15 Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 25.03.11, 09:15
      Raczej nie mimo tego że moje dziecko fizycznie rozwija się bez zarzutów jest jeszcze druga sfera a ta nie kończy się happy end i nasza praca trwa nadal .
    • karro80 Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 25.03.11, 11:20
      Nie, w sumie mogę cie pod Tolką podpisaćwink
    • ag0000 Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 25.03.11, 12:39
      na stronę o wcześniakach trafiłam ponad rok po urodzeniu małej,nie mieliśmy wcześniej internetu,jakoś nam nie był potrzebny
      jeśli chodzi o opisanie "historii" naszej Ani,to przez jakiś czas miałam chęć,ale i niechęć,jakoś bałam sie opisywać wszystkiego co wiązało się z córcią i najważniejsze nigdy nie cierpiałam pisać jakichkolwiek prac pisemnych,a to jakoś tak mi się wiązało z tym
      wiem że jej historia mogłaby posłużyć jakąś nadzieją dla innych "nowych rodziców" bo mała rozwija się naprawdę dobrze i prawidłowo,poza oczkami jak na razie i ma już ponad trzy lata,ale i jakos mi głupio bo jest tyle dzieciaczków z naprawdę poważnymi problemami zdrowotnymi że jakoś do tej pory nie mam odwagi pisać
      wybór należy do każdego i chylę czoła dla fundacji wcześniak bo naprawdę służy wiedzą i pomocą smile
      • mamaduo Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 25.03.11, 14:51
        tak, bo te historie po narodzinach moich dzieci dawaly mi i nadzieje i poglad takze na to, ze nie wszystko musi dobrze sie skonczyc, a przez to stalam sie bardziej uwazna i powaznie podeszlam do tematu.
        Teraz zbieram sie do aktualizacji historii.
      • zuzu-and-more Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 26.03.11, 11:40
        Ag0000 taka historia jak twojej córki daje nadzieje. Ja jak pierwszy raz czytałam historie innych dzieciaczków płakałam jak głupia, dopiero wtedy zrozumiałam że z moim dzieckiem może byc róznie, wcześniej jakoś to do mnie nie docierało.
        • chiyo28 Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 28.03.11, 08:44
          Nasz historia też jest. Kiedy urodziłam swojego wczesniaczka Fundacji jeszcze nie było. Wtedy nawet internetu nie miałam. Było bardzo cieżko o wsparcie i fachowe porady. Na stronke fundacji trafiłam po urodzeniu drugiej córeczki wcześniaka, która niestety nie przeżyła. Pomimo tragedii, historie, które tam były dawały mi nadzieje, że jeszcze kiedyś uda mi sie donosić dziecko. One naprawde dawały mi nadzieje w cieżkich chwilach i lubie zaglądać na ciąg dalszy. Myśle, że wielu osobom pomagaja przetrwać najgorszy czas. część szuka pocieszenia tu na forum, a część woli czytac historie tych, którzy zwycieżyli.
          • zorka7 Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 29.03.11, 08:59
            Nasza jest - historia Martynki, która spadła z ziemi do nieba i Bartusia, który jest cały i zdrowy.
    • inge.borga Re: Historie na stronie Fundacji Wcześniak 25.03.11, 22:36
      Tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja