niutek1979
08.04.11, 16:56
Ratujcie, bo sił mi powoli brakować zaczyna. Michał (35 tydz., teraz 6 msc ur.) od 6 tyg.ma problem z robieniem kupy - najpierw myślałam (za lekarzami), że to po żelazie, ale już anemia za nami, żelaztwo odstawione a problem dalej jest. Ponieważ ulewał dostał debridat - pomagało to, kupa szła sama, ale malec nienawidzi tego syropu tak bardzo, że zaczął po nim wymiotować. Daje mu śliwki w słoiczkach, do zupek dodaję kleiku z siemienia lnianego, je też w ramach deserku pieczone jabłka - nic go nie wzrusza. Kupę robi czasem po ostrym masażu brzuszka, umie go robić tylko jego tata więc jak wyjeżdża zostaje mi tylko czopek glicerynowy. Telefonowałam dziś do jego lekarki, kazała przestać dawać debraidat i zrobic usg jamy brzusznej z pomiarem grubosci jelit. Powiedzcie, co moge mu dać na te kupska? Znacie coś o działaniu podobnym do tego cholernego debridatu? Robiłyście takie usg?
z góry dzięki
ps.
dzięki temu forum dowiedziałam się, że wcześniactwo upoważnia do orzeczenia o niepełnosprawnosci - dziś mieliśmy komisję i dostaliśmy takie orzecznie, nie wiem tylko na ile. Dziękuję Wam. A swoja drogą w jakim my żyjemy kraju, że nikt nas o podstawowych sprawach nie informuje? Sory, ale muszę wylac gdzieś moje żale....
pozdr.