Pokazuje język dzieciom w przedszkolu

11.04.11, 18:15
No i ręce mi opadły. Dziś w ramach standardowej listy zażaleń dotyczącej mojego synka dostałam właśnie coś takiego. Wykonujemy ćwiczenia logopedyczne co najmniej 10 min dziennie, raz w tygodniu ćwiczy z logopedą w domu, w środy w przedszkolu. W domu wywala jęzor do siostry, a ona go naśladuje i świetnie się bawią. Nie zwracam mu uwagi, bo to też forma ćwiczeń. A tu zonk, pani w przedszkolu uważa, że nie zwracając mu uwagi w domu uczę dziecko braku kultury. A Eryk pokazując jęzor okazuje innym dzieciom brak szacunku. Czterolatek. No i co ja mam z tym zrobić?
Czy powinnam też go uczyć, żeby wychodził do toalety żeby puścić bąka? Do tej pory uważałam, że zwykłe "przepraszam" po fakcie wystarczy. Teraz sama mam wątpliwości.

Pozdrawiam
Anka

    • mama_janka007 Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 11.04.11, 20:14
      szczerze? uwazam, ze jakas pinda szuka w twoim synie problemu na sile.
      rozumiem, gdyby uzywal niecenzuralnych slow, bil, plul. ale pokazywanie jezyka????
      nie wiem czy potrafilabym powstrzymac smiech gdyby mi sie jaks fachowa sila pedagógiczna poskarzyla na to, ze moje dziecko jezyk pokazuje.
      • agusia79-dwa Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 11.04.11, 21:22
        ja sama mam czasem ochotę pokazać niektórym osobom coś więcej niż język. Ale w moim przypadku, to świadczyłoby o bardzo złym wychowaniu.
    • karro80 Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 11.04.11, 23:29
      Młoda chodzi też i tez wywala ludziom(nie złośliwie, złośliwie to puka się w głowęwink) - reakcje są różne - a ja zawsze z uśmiechem odpowiadam, że małe dzieci powinny dużo wywalać ozór bo to dobre na aprat mowy i nasze zalecenie lekarskietongue_out
    • mama-cudownego-misia Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 12.04.11, 08:35
      powiedz jej, że, to są ćwiczenia logopedyczne i Ty się cieszysz, ze w ogóle wykonuje, a czterolatkowi nie wytłumaczysz, że w pewnych sytuacjach wyciąganie języka jest pożądane, a w innych nie.
      Moja tak po ścianach rysuje. Jako 2-latka rysowała piękne, skomplikowane postacie i scenki. Potem jej się trochę znudziło, jeszcze potem poszła do przedszkola, gdzie panie cały czas kazały jej trzymać kredki "po dorosłemu" i to ją tak zniechęciło do rysowania, ze przestała w ogóle brać kredkę do ręki. Słyszałam tylko mama, ja nie umiem jej trzymać, bo jestem jeszcze mała dziewczynka". Jedyny sposób, żeby ją zachęcić - zielone światło na rysowanie po ścianach.
      Ściany się pomaluje, a ona ćwiczy i to jest najważniejsze.
    • zdunia1979 Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 12.04.11, 09:58
      Nie martw sie takim gadaniem! Przy okazji możesz małemu tłumaczyć, że to może komuś sprawić przykrość, ale oczywistym jest, że pokazanie jęzorka to typowa broń przedszkolaka smile Jakoś muszą sobie nasze małolaty radzić z emocjami i wzbudzać zainteresowanie innych a to działa jak widać na załączonym obrazku. Pani się zainteresowała smile

      Pozdrawiam!
      • mama_janka007 Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 12.04.11, 11:11
        pani to w jakims idealnym miejscu pracuje, skoro nie ma sie juz na co skarzyc, tylko tylki rodzicom zawraca tym, ze dziecko jezyk pokazujesmile
      • annafelczerek Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 13.04.11, 09:16
        Hej

        Dzięki za słowa otuchy. Zastanawiam się jeszcze czy nie powinnam tego incydentu zgłosić psychologowi szkolnemu. Tylko trochę boję się, że zostanie to odebrane że skarżę. Chyba zostawię sprawę w spokoju i zobaczę co dalej.
        MCM, oj co ja bym dała za jakiś patent, który zachęci mi dziecko do rysowania wink

        Pozdrawiam
        Anka

        • mama-cudownego-misia Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 13.04.11, 10:24
          > MCM, oj co ja bym dała za jakiś patent, który zachęci mi dziecko do rysowania wink
          Obawiam się, że tym patentem jest brudzenie wink
          Wersja light to wieeelki bristol, plakatówy i radosna twórczość razem z dzieckiem, a potem pranie dziecka i wszystkiego, co znalazło się w jego polu rażenia.
          Inna fajna zabawa, którą my praktykujemy, to rysowanie czegoś konkretnego - np. poszłyście na dwór, zrobiłyście bałwana (to proste, bo składa się z kółek) - no to go narysujcie. Albo Ty rysujesz twarz, a maluch uśmiech, Ty tors, maluch ręce i nogi, Ty konika, maluch grzywę i ogon.
          Tyle, ze moja ma awersję do papieru, którą dopiero zaczyna przełamywać :-] Efekt: ściany są całe w serduszkach, autkach i bałwanach. I niech jej będzie, na zdrowie smile
          • mama_janka007 Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 13.04.11, 10:46
            ja z dziecinstwa zapamietalam jaka frajde sprawialo mi mazanie po scianach. dlatego po ostatniej przeprowadzce zadecydowalam, ze tapety i solidne malowanie pokoju dziecinnego odpada. poszla biala farba na tapete z raufazy i sciany robia za wielka kartke. czesto razem z malym siadamy i nadrabiamy wlasne dziecinstwosmile jak sie powierzchnia zapelni, na szybko przelece biala farba i git. dla mni too wiele fajniejsze od wszystkich tapet swiatasmile
            aaa a stabilo ma bardzo fajne grube kredki w ofercie-nadaja sie do wszystkiego i sa 3 w jednym- zwykle, swiecowe a rorprowadzone z woda robia za akwarelki. no bomba! juz 5.paczke kupilam. najwazniejsze- wilgotna sciereczka mozna w sekunde zetrzec ze wszystkiego.
            o te tutaj
            www.empik.com/kredki-stabilo-woody-3-w-1-akwarelowe-woskowe-i-tradycyjne-6-sztuk-corex,prod59220255,art-pap-p
            wlasnie przy tych kredkach mi sie dziecko z malowaniem rozkrecilo.
    • marika012 Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 12.04.11, 13:35
      Olej babsko i tyle. Szkoda nerwów.
    • annafelczerek Re: Pokazuje język dzieciom w przedszkolu 13.04.11, 16:58
      Świetny patent z tym uzupełnianiem rysunków! smile. Na rysowanie po ścianach jednak się nie dam namówić wink Może raczej zawieszę jakąś duża tablicę korkową a na niej przypnę karton.
      Kredki na pewno kupię. Takich fajnych jeszcze nie mamy, mogą rzeczywiście dzieciaka zachęcić.
      Dzięki za rady smile
      A przy okazji, zrobiliśmy z mężem wczoraj eksperyment. Pozwoliliśmy się Erykowi wyspać przed przedszkolem. Chcieliśmy sprawdzić czy przyczyną problemów nie jest zmęczenie. Efekt był taki, że Eryk był dużo bardziej niegrzeczny niż zwykle + dzisiejszy zarzut główny: śpiewał podczas leżakowania!
      Nie jestem zdziwiona, choć trochę mi się chce śmiać. W ogóle to Eryk od jakiegoś tygodnia prawie cały czas śpiewa, albo nuci pod nosem. Mam wrażenie, że pomaga mu to jakoś w koncentrowaniu się. Efekt rehabilitacji? rytmiki w przedszkolu?
      W każdym razie, ja odpuszczam. Dostarczę im opinię psychologa i będę ćwiczyć z Erykiem w domu według zaleceń rehabilitanta. Koncepcję współpracy rodzic - przedszkole ograniczę do wysłuchania ich opinii.

      Pozdrawiam smile
      Anka
Pełna wersja