niech mnie ktoś przytuli ...............

19.04.11, 19:32
Wiem, że taki problem, to w sumie nie problem, ale.............. siedzę i ryczę - ze złości.
Spotkałam dziś koleżankę/znajomą - "na żywo" widziałyśmy się po urodzeniu Milenki, czyli jakieś 4 lata temu; w międzyczasie kontakt sporadyczny, częściej telefoniczny; urodziła córeczkę która ma teraz 2 latka ;
spotkałyśmy się dziś w parku, wiedziała o wszystkich problemach Milenki, więc ja z dumą potiwerdziłam, że już teraz jest ok, z wcześniactwa wbrew prognozom pozostała tylko drobna budowa ciała, że Mimi taka zdolna, wygadana itp. itd. Niestety, szybko zostałam zgaszona.
Po krótce:
- taka jestem zadowolona, jakbym do końca życia chciała już spocząć na laurach w trosce o Mimi
- tak na prawdę, to nie dbam o dobro Mimi bo: posłałam ją do przedszkola (o zgrozo państwowego), bo mimo licznych infekcji nadal ją do tego przedszkola posyłam - marnuję dzieciaka - i ani mi w głowie rzucenie pracy by Mimi była nadal w domu
- nieodpowiednio dbam też o jej rozwój ogólnie pojęty: nie zapisalam na dodatkowy angielski (Mimi chodzi tylko na zajęcia dla dzieci w szkole muzycznej, angielski ma w przedszkolu a wiadomo ze na 100% poziom w przedszkolach jest do d...y - ich dwulatka chodzi na angielski i gimnastykę korekcyjną, 2 x razy w tygodniu nauka pływania), na zajęcia sportowe, sporadycznie jeździmy na basen (bo Mimi chora - a wiadomo: nie chodziłaby do przedszkola to chorowałaby mniej)
- o zgrozo, zrezygnowałam z prywatnego lekarza (który jest dobry, owszem, ale tylko w doskoku np. podczas świąt), chodzę do pediatry - alergologa na skierowanie NFZ, a jak nie zapłacisz za prywatną wizytę to nie masz co liczyć na fachową poradę

Jeszcze było parę rzeczy, ale to może przypomnę sobie później. Wiem, że piszę chaotycznie, ale ruszyło mnie to strasznie. Małżonek stwierdził "olej ją, Mimi dobrze się rozwija, rośnie, lubi przedszkole, widać, że jest szczęśliwa, a życie nie polega na dożywotnim usuwaniu spod jej nóg wszelkich przeszkód i stresów ".
A ja sama nie wiem- może kurcze faktycznie nie robię dla Mimi wsZystkiego co najlepsze??? Czuję się jak najgorsza matka świata.
    • karro80 Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 19:49
      chłop ma rację(zwykle mająwink).
      Kurka, tyle przeszliście, tyle pracy a babie się fartło, że ma zdrowe dziecko od początku i się wymądrza - niech w pyry idzie
      a jak chodzi na korekcyją to pewno za rączki prowadzała i sadzała za wcześniesuspicious haha
    • tolka11 Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 19:53
      Cóż faktycznie niestety nie wstawiłas Milenki do wyścigu szczurów, zmniejszasz jej szanse na choroby psychiczne, depresje i pracoholizm.
      i ma szczęsliwe, pełne beztroski dziecinstwo.
      Koleżanke wsadź se do ..... i dopchaj czekoladą. Wyjdzie ci na zdrowie.
      A męża to masz mądrego, pozdrów go ode mniesmile
    • tabaluga0 Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 20:12
      hehe, ale historia.
      Jeszcze brakuje języka francuskiego, baletu, koni...
      Daj spokój, nie przejmujsię tą koleżankąi wg nie utrzymuj z nią kontaktu dla swojego spokoju. Zapewniam Cię ze robisz dla swojej malutkiej więcej niż myslisz. A co inni myslą to ich sprawa.
      Przytulam się mocno i zapomnij o tej rozmowie.
    • martha_sz2 Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 20:13
      No to przytulam!
      Miałam podobną sytuację, wydawało mi się, że jednym uchem wpuszczam, a drugim wypuszczam, ale nie, męczyło mnie to kilka dni. Obejrzyj zdjęcia córci ze szpitala i odrazu nastrój Ci się poprawi!
      Ja usłyszałam, że też nie mam co się cieszyć, bo mu przecież brakuje z 10 cm wzrostu, a powiedziała mi to kuzynka, która będąc w liceum dokonała aborcji!!!! Teraz ma roczne dziecko po wielu latach starania się i raptem wielka matka-polka.
      Olej babe i dalej trzymaj sporadyczny kontakt, a jak jeszcze będziesz miała doła to napisz tutaj.
    • mirkad Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 20:16
      dzięki za przytulenie smile
      chłopa pozdrowię
      czekoladą się już dopchałam - choć jestem na Dukanie, no cóż
      Po prostu zawsze mam wrażenie, że może mimo wszystko powinnam się bardziej postarać bo przecież Mimi od początku miała pod górkę i jako mama muszę jej dać wszystko co najlepsze - dlatego po takich komentarzach mam mega doła i wpadam w psychozę;
      mnie się po prostu jakiś rok temu (kiedy wszyscy "wcześniakowi" specjaliści nas "wyrzucili") zamarzyło takie normalne tradycyjne dzieciństwo i macierzyństwo - to chyba nie grzech?
    • mama_magdalenki Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 20:18
      toż to wariatka! Nie przejmuj się nią ani trochę, bo nie warto! big_grin

      Jesteś najwspanialszą mamą na świecie dla swojej Milenki! big_grin Chodzi? chodzi big_grin Rośnie? rośnie big_grin Jest szczęśliwa? napewno! big_grin Czego chcieć więcej big_grin
      Bardzo dobrze, że chodzi do przedszkola - ma kontakt z rówieśnikami i dużo lepiej się wtedy dziecko rozwija big_grin

      A ironizując, to może jeszcze poślij córkę na wszelkie pokazy mody i na konkurs małej miss big_grin

      I Twój mąż ma całkowitą rację big_grin
      Pozdrawiam Cię serdecznie i Twoją rodzinkę smile))))
    • zbiszkopcik Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 20:22
      A ja powiedzialabym dosadnie , jesli chodzi o kolezanke- nastepnym razem przy spotkaniu z liscia ja potraktuj, zeby nawet nie myslala o wygadywaniu takich glupot...
      Ze niby co- w prywatnych przedszkolach dzieci nie choruja?
      Od dawna wiadomo, ze przedszkole jest swietna sprawa, jesli chodzi o rozwoj spoleczny i emocjonalny dziecka, wiec wniosek stad prosty- kolezanka w ogole o takowy rozwoj swojego dziecka nie dba tongue_out
      Wez ja cieplym moczem zlej i pozdrow meza smile
    • eda321 Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 20:56
      No to dziś przerabiałam podobny temat ze swoją bliską przyjaciółką. Mamy taką wspólną znajomą, z którą ona się dziś spotkała. Wszystkie trzy mamy dzieci w zbliżonym wieku ok. 2,5 roku (tylko mój jest wcześniakiem). Znajoma nie mogła się nachwalić jaki to pojętny jest jej synek i jak dobrze wpływają na niego wszystkie zajecia dodatkowe (chodzi juz do przedszkola i tych zajęć dodatkowych ma już mnóstwo). Dzieciak podobno liczy do 10, zna wszystkie litery, gra w chińczyka, układa domino liczbowe. Zanim skończył 2 lata już nie używał pampersów, sam jadł, sam się ubierał! o zgrozo - biedne wytresowane dziecko. Pośmiałyśmy sie z przyjaciółką że nasze chłopaki to jakieś stworki z epoki kamienia łupanego, bo tak nam daaaaaaleko do powyżej opisanego ideału. A tak serio to żal nam tego chłopczyka. W pełni popieram powyższe wypowiedzi - nie przejmować się takimi mamami i ich zdaniem, bo to przecież krzywda dla dziecka taki nadmiar zajęć. Potem przez nadmierne ambicje i gorliwość może być w życiu ciężko takim dzieciaczkom (wiem z autopsji - bo np. czwórka w szkole podstawowej była dla mnie niemal traumą. Zawsze byłam najlepszą uczennicą w szkole podst. i w liceum, najlepsza średnia na roku na studiach. Do pionu - mam na mysli częściowe wyleczenie się z chorych ambicji - postawiłam się dopiero w dorosłym życiu, ale naprawdę nie było to łatwe)
      • lazy_lou Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 21:15
        mirkad, w sumie to niedziwne ze mala ma tyle zajec dodatkowych - bo siedzac we dwie w domu baby sie po prostu nudza tongue_out

        i duza i mala- stawiam ze duza bardziej i szuka pretekstu zeby wyjsc z domu tongue_out

        Olej ja.
        Sa ludzie na ktorych szkoda energii.

        Ps. ja po 1.5 r olalam wszelakie rehabiliatcje, korekty, zajecia wyrownujace i jak mial 3 poslalam do przedszkola. JAk normalne dziecko. Teraz facet ma 4.3 i wszyscy pytaja jak mu idzie w zerowce wink
        Bo jest wielki (to akurat nie moja i nie jego zasluga wink wygadany, obyty i smialy.
        A po przedszkolu woli sie poprzytulac i powyglupiac a nie leciec na dodatkowe zajecia.
        Mysle ze ma na nie czas...
    • annafelczerek Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 21:20
      Hej.

      Zgadzam się z przedmówczyniami smile.
      Przy czym moim zdaniem każdy ma prawo do własnego patentu na wychowanie dziecka. Własnego wyboru przedszkole/ dom, karmienie/ nie karmienie piersią, powrót do pracy/ siedzenie w domu z dzieckiem i wara od narzucania innym swoich rozwiązań.
      A to, że koleżanka nie była w stanie zauważyć jak wiele pracy kosztuje zdrowie i prawidłowy rozwój wcześniaka plasuje ją w kategorii "mało kumata".
      Więc nie przejmuj się i dalej postępuj po swojemu smile.

      Pozdrawiam
      Anka

      • verdana Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 21:26
        Przecież Ty dałas dziecku wszystko co najlepsze - normalne dzieciństwo, w zwyklym, przyzwoitym przedszkolu (a nie nudzenie się w domu), dobrego lekarza, czas na bycie dzieckiem.
        Czy zmuszanie dwulatka do aktywności, kompletnie niedostosowanej do wieku dziecka, jest dawaniem mu "najlepszej szansy" , można by miec co najmniej fundamentalne wątpliwosci.
        • zuzu-and-more Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 20.04.11, 08:58
          Verdana całkowicie się z Tobą zgadzam. Dwuletnie dziecko jest stanowczo za male na tyle zajęć. Zobaczysz za parę lat że to tamta matka jest zła bo przeciąża dziecko zabierając mu dzieciństwo. dziewczynka nie będzie umiała bawić się z rówieśnikami bo spędza czas tylko z dorosłymi więc w efekcie sama będzie się zachowywała jak dorosły.
          Proszę Cie nie przejmuj się bo to Ty zapewniasz swojemu dziecku to co dla niego najlepsze czyli szczęśliwe dzieciństwo, kontakt z rówieśnikami jest dla dziecka najlepszym sposobem rozwoju. Zbytnie przeciążanie dziecka go frustruje co w przyszłości nie najlepiej się na nim odbije niestety.
      • thebestmama Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 19.04.11, 21:38
        Lepiej wychować mniej wykształconea SZCZĘŚLIWE dziecko, niż znającego tysiąc języków, jeżdżącego konno, tańczącego w balecie, grającego na 10 instrumentach, wygrywającego międzynarodowe konkursy nieszczęśliwca. Kochani, pracuję w przedszkolu od lat. Najszczęśliwszedzieciaczki to te, które mają czas na zabawę w piasku, na brudzenie się, na chorowanie... A te, które po odebraniu z przedszkola ruszają na coraz to nowe zajęcia dodatkowe, z dzieciństwa nie mają nic, poza wiecznie zorganizowanym czasem. A jak potem nagle mają przez chwilę zająć się same sobą, to nie potraią nic wymyślić, bo dotychczas od wymyślania byli inni.

        Nie wychowujmy maszyn podporząkowanych każdej naszej zachciance. Przed porodem chciałam, zeby moje Maleństwo miało talent, było w czymś naprawdę dobre, wybitne. Roztaczałam nad moim nienarodzonym synkiem wizje szkół muzycznych, konkursów, koncertów... A teraz, kiedy przez jakiś czas musiałam walczyć o jego życie, zależy mi tylko na tym i modlę się tylko o to, by był przecietniakiem. Szczęśliwym przeciętniakiem, który za 20 lat wciaż będzie wspominal przygody ze swojego dzieciństwa. Jak zamiast siedzieć i ćwiczyć gamy do upadłego mógł wspinać się na mury, biegać z kolegami i budować z tatą domki na drzewach, jeździć na wakacje pod namiot. Tak pamietam moje dzieciństwo i tak chcę wychować moje dzieci!smile

        Nie martw się - dobrze chowasz swoją Malutką. Ciesz się każdym jej dniem - stoczyłaś o nią ciężką walkę. Pozwól jej się ponudzić, być normalną. Wychowasz szczęśliwe dzieckosmile
        • lazy_lou Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 20.04.11, 00:57
          a jak potrzebujesz naukowego potwierdzenia ze robisz dobrze/ albo bedziesz chciala sie odciac kolezance tongue_out to poczytaj o antopozofii, pedagogicze waldorwskiej, steinerze i jego pogladach na wychowanie malych dzieci smile

          do mnie przemawiaja jego poglady i teorie, i widze po dzieciach dookola ze w tzw zyciu tez sie sprawdzaja...
          Ja dlatego np nie ucze Kuby czytac. Uwazam ze ma czas. Ze do 5-6 rz dziecko powinno doswiadczac i rozwijac wyobraznie, UCZYC sie zdazy.


          I przy okazji walnij tej niuni wyklad tongue_out
          NIech jej bedzie glupio tongue_out
    • an_7 Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 20.04.11, 10:11
      Mąż ma rację. Olej babę i nie przejmuj się. Widać, że kobieta ma jakieś kompleksy, dlatego próbuje się dowartościować Twoim kosztem.
    • mam-ann Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 20.04.11, 14:48
      pewnie że nie robisz wszystkiego dla swojego dziecka

      bo nie o to chodzi by robić wszystko. bo się nie da, bo po co smile
      serio ta 2 latka nie pozna teraz angielskiego - ba, w dorosłym zyciu może spokojnie nie umiec sklecić pożądnie zdania wink
      • annafelczerek Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 20.04.11, 15:21
        mam-ann napisała:

        > pewnie że nie robisz wszystkiego dla swojego dziecka
        > bo nie o to chodzi by robić wszystko. bo się nie da, bo po co smile

        Święte słowa. Nie to co się da, tylko to co jest potrzebne smile.

        > serio ta 2 latka nie pozna teraz angielskiego - ba, w dorosłym zyciu może spoko
        > jnie nie umiec sklecić pożądnie zdania wink

        Dokładnie. Dla mnie nauka angielskiego w wieku przedszkolnym to porażka kompletna. Strata czasu i pieniędzy.

        Pozdrawiam
        Anka
    • ag0000 Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 20.04.11, 21:13
      słuchaj męża,serio,zlać panienkę i jej chore ambicje przelane na dziecko

      jak mi podsuwali podobne teksty to szybko skracałam języki i zawsze odpowiadałam,że moja córa po prostu żyje,oddycha sama,chodzi sama,dobrze się rozwija swoim tempem (mamy nawet potwierdzenie psychologa że jej rozwój jest bardzo dobry mimo trudnego startu z wielką niewiadomą) i jest szczęśliwym dzieckiem,a w życiu jeszcze zdąży nauczyć się bardzo dużo i tych języków obcych jeżeli będzie tego chciała,a teraz cieszy się swoim dzieciństwem i też chodzi do państwowego przedszkola (starsze córy też tam chodził) i wcale nie przesiaduje w domu z powodu choroby (a jeśli nawet to niech się 'wytapla" w wirusach przedszkolnych może jej to wyjdzie na zdrowiesmirk) no i jeszcze od początku jej urodzenia nie chodziłyśmy po prywatnych lekarzach bo nam nie były potrzebne i wszystkie poradnie zaliczałyśmy na fundusz i złego nie mogę powiedzieć i dalej jeszcze do niektórych tam chodzimy,a co kobita się przyzwyczaiła i zna swoich lekarzy i czuje się w gabinetach jak "ryba w wodzie" smirk
      naprawdę nie przejmuj się takimi ludźmi,są ważniejsze sprawy w życiu,a koleżankę jak dalej ciebie denerwuje omijaj szerokim łukiem
      pozdrawiam
    • doroszka Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 20.04.11, 21:57
      Ło jesooooo! :o))))))))

      Wiesz.... przeczytałam tylko twój post - nie czytałam jeszcze odpowiedzi dziewczyn... ale... przepraszam... ale skąd wzięłaś TAKĄ koleżankę??!! :o)))))

      Przecież gdyby mi taka zaczęła sadzić takie - za przeproszeniem - pierdoły, to pogoniłabym po 5 minutach rozmowy (hmmm - jej monologu raczej, jak się domyślam...? wink), no chyba że ja jakaś wyrywna za bardzo jestem... wink

      I jeszcze jedno mnie dziwi... dlaczego to, że jakas xxx gada takie głupoty wpędza cię w poczucie winy, jakobyś była - o zgrozo - najgorszą matką na świecie??!! Czy wybór posłania córki do przedszkola, nieposyłania jej na dodatkowy angielski (po co w takim wieku swoją drogą?!!) i tych innych rzeczy, za które zostałaś skrytykowana, nie był przemyślany i nie wynikał z jakichś twoich zasad i tego, w co wierzysz (np. jak dziecko w przedszkolu choruje, to się uodparnia... - ja tam w to wierzę, albo, że angielski w wieku 2-4 lat mija się z celem, jeśli to nie jest native speaker... itd.)) .
      Jedna rozmowa z... hmm... "koleżanką" i już twoje poczucie własnej wartości sięga podłogi? Uuuu.... cienko!
      • zdunia1979 To na pewno nie jest twoja koleżanka :( 20.04.11, 23:44
        A zwyczajnie znajoma i tyle!

        Dla mnie kobieta, która gada takie farmazony ma problemy ze sobą. Jest pewnie mocno zakompleksiona i poprzez dziecko (które zamęcza) poprawia sobie humor,realizuje swoje ambicje i sama się dowartościowuje . Szkoda tylko, że to wszystko robi kosztem dziecka.
        Kochasz swoją córcię i robisz dla niej to co najlepsze. I to najważniejsze!
    • szironna Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 21.04.11, 06:01
      mąż mądrze powiedział. koleżanki opinie - hm...niech dalej nimi będą. a Wy róbcie to, co według Was dobre dla dziecka. skoro małą dobrze się rozwija, jest pogodna, to nie ma co szukać problemu tam, gdzie go nie ma.
      tak swoją drogą to mam nadzieję że koleżanka chciała pomóc, a nie "powymądrzać się". każdy ma swój sposób na życie, zatem głowa do góry smile
    • mirkad Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 21.04.11, 08:44
      ta "koleżanka" to żona kolegi męża, kiedyś spotykalismy się , potem nasze kontakty sie rozluźniły, ale że mieszkamy w jednej dzielnicy to czasami na siebie wpadniemy;
      dziękuję wam wszystkim za wsparcie i dobre słowo; wiem, że przedszkole jest jak najlepsze dla rozwoju Mimi - nawet mimo chorowania;
      i to nie jest tak że jedna krytyka sprowadza mnie do parteru - Mimi jest naszym jedynym wyczekanym przez 10 lat dzieckiem i na dodatek wcześniakiem; cały czas z jedenj strony uchyliłabym jej nieba gdybym mogła i czasami mnie nachodzą takie myśli, że jako dobra mama powinanm być z nią w domu, chuchać i dmuchać na nią i oszczędzać jej zbędnych trosk i stresów; ALE WIEM że dla jej prawidłowego rozwoju nie to jest jej potrzebne - dlatego przedszkole i rytmika - szczerze mówiąc po przeszkolu Mimi nie ma na więcej siły; dużo czasu spędza też na ogórdku - wczoraj właśnie osobiście zakupiła nasionka słonecznika i groszku, będziemy też siać znowu dynie ozdobne - ma z tego kupę radochy.
      sęk w tym, że w naszym otoczeniu (czyli sąsiadów i znajomych posiadających dzieci w podobnym wieku) normą jest: prywatny pediatra, prywatne przeszkole, wożenie dziecka do odległej ale renomowanej szkoły, popołudniowe zajęcia dodatkowe, pilnowanie dziecka na każdym kroku (dosłownie, nie ma mowy o zostawieniu dziecka samego na ogródku), ciągłe wymyślanie dziecku zabaw, nalewanie w lato do baseniku ciepłej wody (Mimi uwielbia lodowatą), ubieranie dziecka "na zapas" żeby broń Boże nie zmarzło - na tym tle to jestem postrzegana jak ufo, tym bardziej że mam wcześniaczka więc powinnam bardziej dmuchać. I jakoś czasami ta "presja" otoczenia mnie deprymuje i pojawia się taka wątpliwość czy aby na pewno zapewniam Mimi wszystko co potrzebne?
      • verdana Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 21.04.11, 08:54
        Mam znajomego psycholoa, który twierdzi, ze potem normą jest też wieloletnia terapia...
        • mirkad Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 21.04.11, 08:58
          moja?!
          • zbiszkopcik Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 21.04.11, 09:12
            hehehe nie Twoja- dziecka, ktore ma zaplanowany kazda sekunde zycia i spelnia marzenia i ambicje rodzicow wink

            A tak poza tym, to ja myslalam, ze jestem ufo jesli chodzi o ubieranie malej. Pocieszylas mnie big_grin
    • gandzia4 Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 21.04.11, 11:39
      Koleżanka, ma nie powiem co w mózgu bo nie będę się wyrażać brzydkotongue_out Po pierwsze, przedszkole jest dla dzieci u nas państwowe lepsze od prywatnych, ja jestem w domu, nie pracuję, ale dzieci do przedszkola chodzą, bo tam mają towarzystwo do zabaw i odpowiednie do wieku zajęcia. Lekarz prywatnie czy w ramach NFZ nie ma znaczenia, znaczenie ma czy masz dobrego lekarza, bo taki naprawdę dobry to jednakowo poważnie podchodzi do pacjentów czy tych na NFZ czy tych prywatnych, ja z dzieciakami gdzie mogę chodzę w ramach ubezpieczenia a prywatnie to dopiero wtedy gdy mi zbyt odległe terminy nie odpowiadają. Sensowna nauka języka obcego tak naprawdę zaczyna się dopiero od 5-6 roku życia dziecka, wcześniej dzieciaki niewiele z tego wynoszą. O dodatkowych zajęciach z języków to warto pomyśleć, ale gdy dziecko jest już w wieku szkolnym, to opinia kilku moich koleżanek po różnych filologiach, czy jak je się tam zwiewink Nie daj się dołować, mnie też zawsze najbardziej rozwala jak inni oceniają innych ludzi, bo z boku to najłatwiej oceniać i krytykować. A ja zawsze powtarzam, że nikomu nic do mojego życia i moich decyzji, a jak się komuś nie podoba to jego zmartwienie.
      • tartulina Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 22.04.11, 07:35
        Ciesz się swoją córcią i tym,ze z ta koleżanka masz kontakt właśnie sporadyczny!!!
        Współczuję tej małej 2 latce tylu zajęć, obowiązków...biedna mała...
      • mamaduo Re: niech mnie ktoś przytuli ............... 22.04.11, 07:42
        heheh no jak to - nie zapisalas dziecka na tenis, basen, francuski i jazde konna? No wiesz?
        Powiedz kolezance, ze koniecznie do kompletu powinna zatrudnic prywatna guwernantke, koniecznie nativke np. hiszpanskiego, zeby dziecko mialo jeszcze lepszy zyciwoy start. Acha i niech juz sobie konto zalozy, gdzie bedzie odkladac pokazne sumki dla przyszlego psychiatry i pyschologa dziecka no i na psychotropy dla tejze dziewczynki, bo to jest najprostsza droga do depresji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja