alicjontko
11.05.11, 22:03
Nie wiem o co chodzi i czy się w ogóle martwić czy nie... no ale napiszę bo mnie jednak to martwi. Alicja zachowuje się agresywnie w stosunku do mnie (tylko do mnie ale też ja tylko jestem z nią cały dzień), jak się zdenerwuje (bo wyszłam z pokoju, bo jej misiek wypadł z łóżeczka) jak się do niej zbliżę to bije mnie i drapie, czasami to bardzo uciążliwe. Mąż mi nie wierzył i raz był świadkiem tego, zatkało go, ona rzuciła się na mnie po prostu z pazurami. Nie zawsze tak robi i też od początku jej nie ulegam, uważam, że jakieś reguły muszą być. Ale jak coś w nią wstąpi...przykre to bardzo, chociaż oczywiście tłumaczę to sobie tym, że nie czuje swojej siły, że tak naprawdę nie chce. Ale ostatnio zdarza się to coraz częściej.