zbiszkopcik
17.05.11, 20:11
Wiekszych problemow z jedzeniem Zu nie ma, czasem drze sie jak potluczona, ze glodna, a potem musze ja bujac i cisiac ze smokiem w buzi az zaskoczy, ze juz ma jesc.
Problemem glownym jest jej niejedzenie od nikogo innego. Je i pije tylko ode mnie.
Wczoraj babcia probowala karmic lyzeczka, to taki ryk byl, ze z pol godziny mi sie uspokajala. A jadla cos co lubi, wiec to nie kwestia smaku.
Kiedy widzi, ze tata bierze butelke robi podkowke i zaczyna siw wycie.
Generalnie nie bylby to prblem, ale ja niedlugo do pracy musze wracac (a nie chce jak cholera) i babcia bedzie sie nia zajmowac, wiec i karmic...