Dodaj do ulubionych

Ania 30 tc czekanie!

27.05.11, 14:43
Hej!Mam nadzieje znalezc tu jakas Nadzieje!!!Przewidywany termin mialysmy na koniec czerwca niestety musialysmy sie wykluc 2 miesiace wczesniejsadA moze i dobrze!Okazalo sie ze mam zakazenie.Urodzila sie cala opuchnieta a niemala waga bo ciut ponad 2 kg.Dzies ma miesiac i 6 dni i caly czas na respiratorze sad Miala dwie proby na CPAP-a.Pierwsza skonczyla sie po 3 dniach druga gorzej po 1 dniu sad Najgorsze czekanie....
Obserwuj wątek
    • annafelczerek Re: Ania 30 tc czekanie! 27.05.11, 20:29
      Cześć!
      U nas też te pierwsze próby przestawienia na cepap kończyły się powrotem na respirator. Jak to się mawia "pierwsze koty za płoty"wink. Trzymam kciuki, żeby następna próba była już całkowicie udana.
      Dużo zdrówka Wam życzę i serdecznie pozdrawiam smile
      Anka
      • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 27.05.11, 21:43
        smile dziekuje za dobre slowa smile mocno trzymajcie kciuki
        annafelczerek ile razy probowaliscie na CEPAP ?I jak dlugo wytrzymywala/wal?
        Duzo czytam wpisy na wczesniakach i w 99% maluszki maja happy end.Wiec modle sie o moja żabkezeby tez taki scenariusz spotkal.
        • annafelczerek Re: Ania 30 tc czekanie! 27.05.11, 22:18
          Hej
          > annafelczerek ile razy probowaliscie na CEPAP ?

          Oj, nie pamiętam już smile

          I jak dlugo wytrzymywala/wal?

          Różnie. Jeden dzień, trzy dni, raz nawet 2 tygodnie. smile Ale mój maluch ważył 680 gram przy urodzeniu, więc u Was powinno być łatwiej. Trzymam za to mocno kciuki.smile

          Pozdrawiam
          Anka
      • sotniax2 Re: Ania 30 tc czekanie! 27.05.11, 23:05
        Jula 850gram, 29tc z bliźniąt pod respiratorem 1,5msca, nie było nawet mowy o zmniejszeniu parametrów, które były na bardzo wysokich obrotach, lekarze twierdzili, że mała nie da rady zejść, co sie okazało problemem był otwarty przewód Bottala, 5 dni po operacyjnym zamknięciu mała już tylko pod tlenem.
        Trzymam mocno kciuki i czekam na dalsze wieści!
    • beeti137 Re: Ania 30 tc czekanie! 28.05.11, 08:17
      Witaj, moja córcia też po przełączeniu na cpap po 1 dniu wróciła na respirator, było tak źle że aż dostała 2 zastrzyki z adrenaliny w serduszko. Następnie była 1 dzień na respiratorze i przy drugiej próbie jej się udało i została już 18dni na cpap a teraz oddycha sama. Nie martw się wszystko będzie dobrze, po prostu musisz w to wierzyć. Moja córcia ważyła 800g twoja jest dużo większa, więc na pewno da sobie radę, tylko potrzebuje czasu.
        • tolka11 Re: Ania 30 tc czekanie! 28.05.11, 14:39
          Miłosz był pod rspi 40 dni, potem 2 tygodnie tlen. I wiesz w porównaniu z innymi wczesniakami to nie było dlugo. Choć nam się wtedy wydawało, ze juz nigdy nie bedzie końca tej jego walki o oddech.
          Najwazniejsze to mieć nadzieje.
    • mama_kasia_77 Re: Ania 30 tc czekanie! 28.05.11, 14:51
      Wierzę,ze jest Ci ciężko,dobrze pamiętam jak dłużyły mi się te szpitalne dni.Moja Julka na respiratorze 47 dni,jedna próba przejścia na CEPAP,nieudana,wróciła na respi po jednej dobie.Druga próba po tych 47 dniach zakończona sukcesem.Na Cepapie ponad miesiąc a potem tlenozależność i kolejny miesiąc na biernym tlenie.Sama zaczęła oddychać na 7 dni przed wyjściem do domu,wyszła po 125 dniach.
      Nie wiem nawet ile razy pytałam czy to się kiedyś uda,czy będzie oddychać sama i ciągle słyszałam,że muszę być cierpliwa.I Tobie też powiem to samo-musisz poczekać na dzień,w którym córcia Cię zaskoczy.I zobaczysz,że warto było czekać na tę chwilę...Wiem,ze to niełatwe ale nic innego nam nie pozostaje-być z dzieciaczkiem i czekać.Trzymam kciuki,pisz co u małej smile
      • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 28.05.11, 15:42
        Uwielbiam czytac dobre zakonczenia innych!smileNabieram optymizmu.Wiem cierpliwosc cierpliwosc cierpliwosc....Ja to wszystko wiem.I ciagle pytanie dlaczego moje malenstwo to spotkalo sad( Wiem ze kazda mamcia sobie zadaje to pytanie....Nie ja pierwsza nie ostatnia....Pozdrawiam was
    • rumianek1979 Re: Ania 30 tc czekanie! 28.05.11, 16:33
      Moje córcie urodziły się również w 30 tc z wagą Ala 900 g Natalka 1040 g. Dziś jest ich 56 doba. Właśnie wróciłam ze szpitala. Zawiozłam im pokarm, wygłaskałam je, uspokoiłam płaczącą Natalkę... a teraz sama siedzę i płaczę. Aniu, wszystkie dziewczyny piszą o cierpliwości. Wiem, jak trudno o tę cierpliwość. Ale to chyba jedyne, co nam zostaje... cierpliwość i nadzieja, że ta cierpliwość już niedługo zostanie wynagrodzona. Moje dziewczynki dopiero od kilku dni oddychają zupełnie samodzielnie. Długo leżały na pod respiratorem, potem CPAPem, potem znów respirator i znów CPAP... i na zmianę... dostały kilkakrotnie masę erytrocytarną, u Natalki zamknął się już przewód Botalla, Ala jest po zabiegu wszczepienia cewnika do główki (ma wodogłowie pokrwotoczne powstałe w wyniku bezdechów)... po tym wszystkim udało się smile Dziś spirometria u jednej i drugiej była pomiędzy 90 a 99%. Zobaczysz, już wkrótce Twoja cierpliwość zostanie wynagrodzona
      • tolka11 Re: Ania 30 tc czekanie! 28.05.11, 18:22
        Tu masz historię mojego syna. tak tez może być. A czy zakończenie jest dobre czy nie oceń sama. O ile po 8 latach mozna mówić o zakończeniu.

        Miłosz urodził się nagle w 28 tygodniu ciąży prawie 8 lat temu. Dlaczego?
        Teraz już wiemy, ze przyczyną była infekcja wewnątrzmaciczna i
        konflikt serologiczny - przeciwciała narastały i niszczyły malucha.
        Wazył 880 gram i dostał 1 pkt Apgar. Urodził się w zamartwicy, nie
        oddychał, nie ruszał się.
        Co przeszedł? Przez 40 dni był pod respiratorem, miał zapalenie
        płuc, zapalenie otrzewnej, 3 transfuzje wymienne, wylewy krwi do
        mózgu II/III stopnia, wodogłowie pokrwotoczne, wadę mózgu, brak
        odbioru w lewym uchu, miał też przepuklinę pachwinową obustronną.
        Spędził na oddziale 70 dni. Wypisano go w stanie wegetatywnym bez
        rokowań. Wszyscy mi współczuli.
        A ja uparcie przez łzy powtarzałam:
        dasz radę synku, dasz radę.
        Zaraz po powrocie do domu okazało się, że w lewym oku ma retinopatię
        V stopnia (nieodwracalna utrata wzroku) i jaskrę, a w prawym
        retinopatię III stopnia. Pomoc znaleźliśmy w Warszawie. 2 x
        przeszedł operacje lewego oka, usunięto jaskrę i częściowo
        przyklejono siatkówkę. na lewe oko widział zarysy do 1,5 m. W prawym
        ma wadę wzroku - niedużą.
        Pierwszy rok to było: 2 operacje usunięcia przepukliny, 2 operacje
        oka, rezonans mózgu, który wykazał, że wodogłowie zanikło
        samoistnie. Słuch ma rewelacyjny, wczesniakom często rozwija się
        później.
        Przez 10 m-cy, mimo rehabilitacji Vojtą, młody pozostawał w stanie
        wegetatywnym, bez ruchu, bez kontaktu. Potem przeszlismy na NDT
        Bobath. I ruszyło fizycznie: jak miał 14 m-cy chodził. Mówić zaczął
        w wieku 3 lat. Sikać na nocnik w wieku 3,5 lat.
        W wieku 5 lat okazało się, że jaskra zaatakowała ponownie lewe oko,
        szukaliśmy pomocy na całym świecie. Nikt nie może pomóc. Oko jest w
        zaniku.
        Miłosz jest fajnym prawie osmiolatkiem, w wieku 6,5 roku zdiagnozowano u
        niegi auztyzm, ale nie jest żle, bo w większości obszarów zaburzenia
        są do opanowania. Wymaga pomocy logopedy i neurologopedy - kłopoty z
        mówieniem. Niedawno okazało się, że powolny wzrost, a potem stop z rośnięciem to zaburzenia endokrynologiczne - brak wyrzutu hormonu wzrostu. Czeka nas leczenie.Teraz jest uczniem I klasy. Nasz fajny mały mężczyzna.
        Jest niepełnosprawny, ale lubi siebie, jest lubiany, dobrze radzi sobie w szkole. Czego chciec więcej?
        • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 29.05.11, 10:03
          Witaj tolka11.Tak czytalam juz wczesniej twoja historie.Masz bardzo duzo sily.Wlozyliscie baaardzo duzo pracy.Mimo tego wszystkiego i tak zrobil duze postepy.Musicie byc z niego dumni smile.Na swoj sposob tez jest szczesliwe zakonczenie.Normalnie sie porusza itp.Moja ma slabe napiecie miesniowe i nie bardzo rusza raczkami.Teraz po miesiecznej delikatnej rehabilitacji troche bardziej rusza i jestem z niej dumna i wierze ze jak bedziemy intensywnie cwiczyc bedzie mnie jeszcze boksowac smile
      • kratka5 Re: Ania 30 tc czekanie! 30.05.11, 15:28
        Moja Milenka -zreszta pislaam tu 2 lata temu o niej -ponad dwa lata.
        Wprawdzie ona byla wieksza i strasza ale tez nie oddychala tez byl cepep ale za cholere nie chciala oddychac sama -fakt ze tylko tydzien.wszystko skonczylo sie dobrze-widzialam tez mase dzieci ktore z respi spokojnie schodzily na cpap potem na wlasny oddech-jedne luz drugie gorzej ale przewaznie to wszystko konczy sie dobrze.
        A co dolega coreczce?pisalas o powodach nieoddychania-jakie to powody procz wczesniactwa oczywiscie.Moja nie miala zadnych infekcji a oddechu nie bylo!
    • ag0000 Re: Ania 30 tc czekanie! 30.05.11, 21:05
      witaj,wiem że jest ci ciężko na sercu,ale jak sama wspomniałaś wcześniej potrzeba dużo cierpliwości i cierpliwości i tej nadziei bardzo nam potrzebnej wszystkim i w końcu nadejdzie piękny dzień,w którym córcia zacznie oddychać samiuteńka,zobaczysz
      a tak jeszcze poza tym Andzie sa silnymi babkami,wiem coś o tym bo sama mam taką w domu już ponad trzyletnią kobitę z temperamentem
      tez zaczynała swoje życie na ostrym zakręcie,urodziła się w 25tc i na respiratorze była prawie dwa msc z próbami odłączenia,ale nie dawała rady najdłużej wytrzymała na cepap 6 godz i powrót na respi ,po jakimś czasie po kolejnych "porcjach świeżej krwi"smirk i podanych sterydach skoczyła na cepap,później na sondę i w końcu tlenowanie bierne,nie łatwa to była dla nas droga i to czekanie,ale nasza miśka wydawała nam się silniejsza niż my z mężem i dawała nam znaki że łatwo się nie podda,a po drodze był jeszcze zabieg laesrem na oczka co znaczyło powrót na respi i obawa lekarzy że znowu nie będzie chciała z niego zejść,a jednak po niecałej dobie znowu nas zaskoczyła i się rozintubowała i oddychała sam
      będziemy razem z tobą czekać smile
    • ag0000 Re: Ania 30 tc czekanie! 11.06.11, 21:37
      no tak to już jest z naszymi kruszynkami że jak pokarzą nam wielki krok do przodu to zaraz dwa do tyłu,ale głowa do góry córcia pokazuje jak silna z niej kobitka i jak już wcześniej pisałam Anie są charakterne
      • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 13.06.11, 13:52
        WITAJCIE!
        Ania nadal walczy z zapaleniem ale ja juz widze wielka roznice. smileJest taka zywa rusza raczkami usmiecha sie pluje smile jednak jeszcze antybiotyk.w piatek prawdopodobnie zdjecie ponowne.mam nadzieje ze nic tam nie znajda.juz nie moge sie doczekac az znow beda probowac odlaczac ja smile
            • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 15.06.11, 20:24
              Moja niunia ma juz 2790 smile rosnie jak na drozdzach widac ze ma wiecej sily smile Dzisiaj była obeczana jak mops!Cały dzień.hehe Najgorsze że ssie smoka i owszem ale jak sie go trzyma jak tylko sie puści plum i leży obok hihi przerabane maja polożne.
              • ag0000 Re: Ania 30 tc czekanie! 15.06.11, 21:08
                waga ładna smile
                oj my tez mieliśmy problem ze smoczkiem i powiem że nawet nasza logopeda,która już przychodziła do niej na oddział pozwoliła na smoka bo córcia miała problemy ze ssaniem i niby odruch ssania był, ale problem z języczkiem uciekający do tyłu i podklejający się trochę do podniebienia i samo podniebienie wysokie i to był problem.Z pomocą koleżanki pracującej na oddziale gdzie mała leżała (jeszcze prowadziła zajęcia w szkole rodzenia) dostałam taki smoczek chico (czy jakoś tak się nazywało) cały kauczykowy okrągły i na tym mała się nauczyła ssać i nawet go nie wypluwała,później odpowiednikiem były smoczki canpolu podobnej budowy,a butla do mleka pod pasowała jej jedynie lovi ze smoczkiem
                • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 15.06.11, 22:00
                  Oj mam nadzieje ze chociaz to przyjdzie nam latwo....szczerze najchetniej juz bym sprobowala butle dac tak mlaska hehe.ale jeszcze troche.dzis przyjechalo dzieciatko 580gr . . . bidulka sadi lezy kolo mojej ksiezniczki.taka duza przy niej sie wydaje....Nic ide spac zebrac sily na jutro do malutkiej smile buziaki dla was
        • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 18.06.11, 11:47
          Dzisiaj Aniuś była taka fajna.Jak juz ja rozbydzilam hehe.Od wczoraj bylam taka niespokojna ze obudzilam sie juz o 5 big_grin Dostala nowego misia ciemno czerwonego bo podobno dzieci takie kolory widza i wpatrzona byla jak w Boga hihi walnelysmy fajna kupke mmmmm....cudo!big_grin No i najwazniejsze ze jedzie na atmosferycznym tlenie ( oczywiscie jeszcze CPAP ).Niestety odlaczona nie daje rady za male wdechy bierze.wr...a przeciez juz raz dala rade pare dni.chyba jeszcze daje o sobie znac to zapalenie i antybiotyki.leki jeszcze tydz...
        • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 19.06.11, 20:26
          Dokladnie tak jak ja!!!Jak to czesto bywa wstyd sie przyznac ale przed Aniusia niby wierzaca bylam ale do kosciolka zawsze nie podrodze.Jednak teraz daje mi to jakas ulge.Dobrze mi jak sie wygadam smile i czuje ze ci na gorze pomagaja ile maja sil tym naszym malym zabkom!!!
          Moja mala dzis z rana byla kiepska sad taka bez sil jak wracalam ze szpitala rano wjechalam sie troche wyzalic wygadac do kosciolka.I co ujrzalam jak pojechalismy popoludniu?Zabke bez rurek ( na probe )fakt nie na dlugo bo ciezko jej bylo ale pare godz dala rade smile i taka usmiechnieta z wielkimi oczkami big_grin
    • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 20.06.11, 17:56
      Witajcie!dzisiaj mnie takie mysli naszly czy wy tez mialyscie wrazenie ze maluszek nigdy nie zejdzie z CPAPu?Jak miala respirator tez tak myslalam ale wtedy nie znalam sie tak na tych maszynach.teraz troche rozumiem i czasami mysle czy ona kiedykolwiek zejdzie z tych noskow??!!Ladnie sobie radzi bo ma 21 tlenu smile ale jak ma sciagniete daje rade owszem ale kolo 20-30 minut.i bardzo ciezko oddycha sad we krwi jeszcze nie jest gotowa.i tego wlasnie nie rozumiem niby 21 % ale bez klapa uncertain eh....
    • natalka8510 ZNOW PROBA!!! 21.06.11, 22:01
      Dziewczyny tzrymajcie kciuki!!!od 8 rano nie ma noskow smile az boje sie cieszyc.....tylko teraz pytanie czy nie bedzie takiej piguly ktorej nie bedzie sie chcialo podchodzic i zalozy noski....oby nie!!!
      • ag0000 Re: ZNOW PROBA!!! 21.06.11, 22:20
        kciuki zaciśnięte smile
        a powiem tobie jeszcze tak po cichu smirk że ja cały czas bałam się i w zasadzie jeszcze dalej boje się cieszyć,wiem że to głupie ale tak jest i niby ciesze się że jest super że mała wyszła z wielu rzeczy obronną ręką i wiele ja ominęło mimo wczesnego startu w życie,to jednak strach że można się cieszyć dalej jest,wiem głupia jestem ale tak jest u mnie,co nie znaczy że nie należy się cieszyć,bo trzeba smile
        • natalka8510 Re: ZNOW PROBA!!! 22.06.11, 20:46
          WIEM DOKLADNIE CO CZUJESZ!!!I WCALE NIE JESTES GLUPIA!!!TO JEST NA MOJ GLUPI ROZUMEK CHYBA NAJNORMALNIEJSZE ZACHOWANIE!!HEHE KIEDYS NAM TO PRZEJDZIE ( JAK ZOSTANIEMY DZIADKAMI PEWNIE HIHI ).
          A CIESZYC SIE TO PEWNIE ZE WIEM ZE TRZEBA!!JA TO OKAZUJE LZAMI SZCZESCIA!!!I WEDROWKA DO KOSCIOLKA PODZIEKOWAC smile
          ANIUS DZIEKUJE ZA KCIUKI I NIE PRZESTAWAJ!
        • annafelczerek Re: ZNOW PROBA!!! 25.06.11, 20:18
          Hej

          Nie wiem ile lat ma twoje dziecko. Mój synek w tej chwili 4,5. Urodził się podobnie w 24/25 tc. z masą 680 gram. Kurcze, ten strach nie mija. Raczej przeradza się w ogólne przeświadczenie niepewności jutra i kruchości życia. Zastanawiam się czy nie powinnam się leczyć.

          Pozdrawiam
          Anka
    • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 24.06.11, 20:04
      No i znow...Noski.Ale pocieszam sie ze jak jej zalozyli to jak by inny duch w nia wstapil!ZNie poznawalam coruni!!hehe Taka silna ! ! Lezac na brzuszku prawie przelozyla glowke gdyby nie rurki oczywiscie na drugi bok!hihi caly czas towarzyska!!no normalnie dzik!hihi No i sie WYKAPALYSMY!!!wiadomo taka prowizorka ale woda byla!Taka sliczna bez tych wszystkich rurek!!!Taki śledzik haha.Chyba dzis nie zasne!!!
        • ag0000 Re: Ania 30 tc czekanie! 24.06.11, 21:39
          tak mi się przypomina jak moja Aula była dłuższy czas na tlenie 21%,tylko że miała ten tlen wpuszczany bezpośrednio do inkubatora i wydawało mi sie że końca nie będzie,no i często zdarzały się jej wówczas zejścia z oddechem,nawet jak ją karmiłam czy kangurowałyśmy się to tak jej było błogo leżeć golusieńka na mausinych piersiach że schodziła z oddechem,ale kobita dojrzała i dała radę,a jaki piękny był widok jak ją znalazłam pewnego razu w łóżeczku bez żadnej maseczki,sondy przy nosku,tzn musiałam ja "odkopać" z warstw ubranek w jakie była zapakowanasmirk
    • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 26.06.11, 22:22
      Pewnie troche przynudze bo...znow noski!!!Wrr!!!Niech to sie skonczy sad fakt silniejsza jest jak jej to zaloza ale ...dlaczego!niech to szlak!od wczoraj mam jakis kiepski nastroj.chyba mnie kryzys chwytasadpoprawia mi tylko Ania jak powierci sie pokrzyczysmile
        • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 28.06.11, 12:39
          [b]milkaplp[b]ona juz nie lezy w inkubatorze tylko w lozeczku (przekroczyla 3 kg smile ) i jak odlaczaja od CPAP-u to robia jej taka budke i tam wpuszczaja tlen.tyle ze ja mam wrazenie ze bierze za plytkie oddechy i nie wytrzymuje za dlugo. sad niby dzis jest troche lepiej ale nie chce zapeszac . . . Nic nie kupuje zeby nie zapeszyc a juz chcialabym wleciec do dzieciecego i zaszalec smile
          • mama_kasia_77 Re: Ania 30 tc czekanie! 28.06.11, 14:20
            Kochana,moja Jula jak zeszła z cpap-u to jeszcze miesiąc potrzebowała dodatkowego tlenu,dla mnie to była wieczność.Jak zakręcali tlen to wytrzymywała tylko chwilkę i to tylko jeśli leżała na brzuchu bo tak jej się lepiej oddychało.Aż tu kiedyś przychodzę a wężyk od tlenu zawieszony gdzieś wysoko a tlen zakręcony.Usiadłam koło niej i płakałam,ze szczęścia oczywiście chociaż tak bardzo bałam się,ze to jeszcze nie koniec.A siostra oddziałowa powiedziała"bierz matka na ręce a nie rycz,ona od wczorajszego wieczoru już bez tlenu i ani jednego bezdechu,saturacja super i nawet je bez wspomagania tlenem.Do domu się szykujcie"Wtedy już wiedziałam,ze to już,że już nadszedł czas na bycie mamą na pełny etat.Jeszcze tego samego wieczoru "zaszalałam"w dziecięcym a 6 dni później Jula była już w domu...Po 4 miesiacach.
            Twoja córcia tez Cię zaskoczy,zobaczysz...Trzymam kciuki.Po cichutku...
            • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 28.06.11, 14:55
              Jejku aż się popłakałam!!!!Wierze że pewnego dnia taka niespodzianke zobacze!!!Bede beczec jak ty a moze i bardziej hihi.Najgorsza ta nie pewnosc KIEDY!!Aczkolwiek z respiratora tez mialam wrazenie ze nigdy nie zejdzie smileDziekuje za slowa otuchy kiss Nam juz stuknely 2 miesiace...
    • natalka8510 JUZ LIPIEC... 02.07.11, 12:49
      Eh....Kolejny miesiac.A my caly czas na zmiane Infant - budka....wczoraj rano byla jeszcze bez niczego jednak kolo 12 musiala miec noski zalozone.Niespodzianke mialam rano jak weszlam.goly nosek smile jednak bardzo ciezko oddychala i spowrotem byla w to ubrana sad ale pierwszy raz poczulam jak ja zobaczylam ze chce zeby jej to zalozyli.tak sie biedaczka meczyla co chwile spadki i duuuzo tlenu.jak jej zalozyli od razu zasnela i sie uspokoila smile No i na szczescie chyba bedzie nowy lekarz prowadzacy.bo przez ten miesiac postepow jakos nie widze
    • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 04.07.11, 21:31
      Dzisiaj jest dobry dziensmile az sie boje cieszyc....Byl ortopeda i jest zadowolony z Ani smileBo ma zwichniete bioderka ale rozcwiczylysmy je :
      ) Pani rehabilitant tez jest dumna ( nie widziala jej 3 tyg ). smile .Od wczoraj z tlenem wpuszczanym w budke trzymajce kciuki!!!Tak spokojnie oddychala ale ciekawska byla smile Tulilysmy sie dzisia tak dluuugo smile Mialam ochote wstac i uciec smileTylko boje sie czy czegos jutro sie nie dowiem zlego sad Narzeczony juz mnie wyzywa ze sie nakrecam..... Buziaki
        • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 05.07.11, 15:53
          Niestety znow ma infanta....Ale juz mnie to tak nie denerwuje bo wiem ze dla jej dobra smilezycie uczy cierpliwosci smile ale wiercila sie dzisiaj!!!Ciesze sie tak bo na poczatku miala problemy w sumie nadal ma ze stawami.ale dzisiaj przeszla siebie!!smileJak to sie mowi mala rzecz a cieszy!!i to jak.Jak by bylo malo nerwow kolezanka w 33/34 tyg wczoraj trafila do szpitala ze skurczami sad Co to sie dzieje...
    • natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 13.07.11, 19:34
      Witam!Dawno mnie nie bylo bo nie chcialam zapeszac smile Anius jest od piatku w namiocie tlenowym.Ale...Jak zwykle musi byc.Dzisiaj z badan wyszlo ze ma zakazenie drog moczowych sad i antybiotyk sad( Mam nadzieje ze to nie wplynie na jej oddech.Jednego wieczoru p polozna powiedziala mi ze jak zasnela na dobre skrecila jej tlen zupelnie!!!!!i dawala rade!!ale jak sie przebudzila wyczaila i zaczelo pipipikac.wrr...mala cwaniara.od wczoraj troche gorzej ciezej jej sie oddychalo.ale mysle ze juz jutro bedzie lepiej bo zadziala anty....
    • natalka8510 Nadal w szpitalu... 04.08.11, 13:49
      Jak w tytule.Powoli szykujemy sie do domu ale niestety z tlenem...Niechce uparciuch zejsc z tych paru procent.Ma takie delikatne wasy.jest coraz ruchliwsza.Dzisiaj usmiechnela sie tak pelna geba!!!Slicznie wygladala big_grin Uczymy sie pic smokiem.W miare idzie.Zaczynamy gaworzyc smile kloci sie ze mna hehe ale tak slodziutko . Myszka moja kochana!!!
      • joann.a1974 Re: Nadal w szpitalu... 05.08.11, 09:03
        Trzymajcie się dzielnie Dziewczyny ! Wiele mam Ci już pisało, że tlen w domu "da się oswoić". Pisz jak postępy w jedzeniu butelką ! smile A jak waga ? Pozdrawiamy serdecznie, całusy dla Malutkiej !
        • natalka8510 Re: Nadal w szpitalu... 06.08.11, 20:22
          Waga prawie 3900 smile a picie uncertain ? raz lepiej raz gorzej.Wchodzimy w nowe mleko raz Nutramigen raz Enfamil czy cos takiego jedno gorsze od drugiego blee.... to nowe nie bardzo jej smakuje i wypycha cwaniara smoka jezorem znow widac charakterek hehe jestesmy juz na oddziale opieki ciaglej smile z jednej strony awans!z drugiej to juz nie ta opieka....walna duza ilosc tlenu wazne ze nie piszczy uncertain i tak ma sie oduczac?nie sadze.z mlekiem tak samo.dwa razy pociagnie dalej nie chce to co?sonda!a jak a nauczy sie w domu...wrrr......wiec z jednej str wolalabym w domu.
          Ale niestety nie wiadomo kiedy pojdziemy.Bo wszystko z hospicjum...A jak narazie podobno hospicja zawalone wiec nie ma ludzi ktorzy mogli by przychodzic i sprzetu.eh...
      • mama-cudownego-misia Re: Nadal w szpitalu... 06.08.11, 18:41
        Byle do domu, a w domu i z tlenu zejdziecie. Dom w ogóle dobrze działa na dzieci. Małgosiny pediatra robił taaakie oczy, jak dziecię, co w szpitalu prawie nie rosło mimo wściekłego tuczenia, po tygodniu ważyło 370 g więcej, a w kolejnych przyrastało po 300-500 (!) g. A może to przez kangurowanie? pediatrzy nalegali, żebyśmy szybko polecieli do neurologa, rehabilitanta, poradni oczek i uszek. Z tego wszystkiego łaziłam tylko do poradni retinopatii, a przez 3 tygodnie pozostałe do planowanego porodu zamykałam się w pokoju w ciszy i ciemności i kangurowałam. Wszyscy na mnie za to wrzeszczeli, bałam się okropnie, ze źle robię, ale jednocześnie miałam pewność, ze dobrze. No i w życiu już tak nie rosła, jak wtedy smile.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka