natalka8510 NIEJADEK :/ 17.08.11, 18:13 Pomozcie!!!Eh....!Mala zaczela jesc z butli nie zawsze z sukcesami.ale od jakis 4 dni wariuje!!!Wlozenie smoczka butli do buzi konczy sie placzem!!Ryk!!uspokajala sie tylko przelozona tylko przez ramie.Ale dzisiaj?Nawet to nie pomaga No i skonczylo sie znow na sondzie.Masakra jestem zalamana myslalam ze chociaz problemy z jedzeniem odejda.Co moge jeszcze zrobic?Dodam ze konczy 4 miesiac Odpowiedz Link
polaa27 Re: NIEJADEK :/ 17.08.11, 20:43 Hmm, a ulewa? Może to refluks ją męczy? Albo po prostu brzuszek boli i trzeba zmienić mleko? Odpowiedz Link
natalka8510 Re: NIEJADEK :/ 17.08.11, 22:05 Nie refluksu nie ma.I tez nie ulewa Tez myslalam czy nie brzuszek.Ale chyba nie.Teraz wrocilam od niej i polozne mowily ze caly czas spi dzisiaj ( bo wykrzyczala sie rano ) .I caly czas mysle czy cos ja nie chwyta.Mam nadzieje ze sie tylko nakrecam.... Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: NIEJADEK :/ 18.08.11, 09:21 Moze to kolka? U nas zaczęła się mniej więcej w tym wieku, razem z zaparciami zresztą, i dokładnie tak wyglądała - po wsadzeniu skoczka do buzi perystaltyka przyspieszała (czasem aż było słychać, jak w brzuszku bulgocze), a Mała z rykiem wypuszczała smoczek i nie chciała jeść. Nigdy nie miała typowych kolek, które pojawiają się o określonej godzinie, tylko własnie zawsze przy/po jedzeniu. Na pewno pomoże kangurowanie jej przed posiłkiem, najlepiej "skóra do skóry", żeby się brzuszek zagrzał i wymasował oddechem. Poza tym pogadaj z lekarzem prowadzącym, może jakiś bobotic, debridat, zmiana probiotyku na kupiony przez Ciebie (moja na przykład nie tolerowała szpitalnego lakcidu, ale dicoflor30, biogaja, trilac "wchodziły" świetnie)... Pediatra jest na miejscu i najłatwiej mu stwierdzić, czy to kolka, czy nie. Bo ta sonda może być konieczna, ale generalnie to dla dziecka i stres, i dyskomfort, który mu się z karmieniem może skojarzyć, i ryzyko... Odpowiedz Link
natalka8510 Re: NIEJADEK :/ 18.08.11, 17:51 Juz sama nie wiem czy to kolka.Na poczatku tak myslalam.Ale chyba piguly by wiedzialy nie?No i czasami nawet na brzuszku se nie uspokaja.Przewaznie kangurowanie pomaga ale ostatnio nawet to nie pomagaloPolozylismy ja i juz to padla po chwili krzyczenia i zasnela...Juz tez myslalysmy z polozna czy moze podac jej bardziej kaloryczne mleczko a objetosciowo mniej zeby sie tak nie meczyla....musze pogadac z lekarzem. A sonda to wiem ze nic fajnego ale musi jesc...musiala wczoraj miec zalozona.dzisiaj przez krzyk nie udalo sie... Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: NIEJADEK :/ 18.08.11, 19:10 Pomysł z mlekiem wart sprawdzenia - też go wypróbowaliśmy, dopajając wodą pół godziny po jedzeniu. W ogóle u Gosi określenie, co jest problemem, zajęło półtorej miesiąca, kilka wizyt u 2 pediatrów oraz gastrologa i wypróbowanie kilku rożnych leków. Odpowiedz Link
natalka8510 Re: NIEJADEK :/ 18.08.11, 22:20 wlasnie wrocilam od gwiazdy.i tak sobie mysle czy to nie jest marudzenie na zabki wiem ze pewnie wczesnie ale objawy niektore sa ....wgryza sie we wszystko nie chce ssac.slini sie.hmm.... Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: NIEJADEK :/ 18.08.11, 22:34 Eee... Za wcześnie chyba. A ślinić się może, bo zaczynają normalnie pracować ślinianki, a dziecko jeszcze średnio sobie radzi z połykaniem śliny. Odpowiedz Link
joann.a1974 Re: NIEJADEK :/ 18.08.11, 22:28 hej, wiesz co, tak sobie pomyślałam ? a może Mała ma pleśniawki w pyszczku ? spytaj lekarza, albo pielęgniarki - w buziaczku jest widoczny wówczas biały nalot. Czasem może powodować ból przy piciu czy jedzeniu. Może to być przyczyną niechęci do smoka. Tak mi przyszło do głowy, ale obejrzeć buziaka w środku nie zaszkodzi. pozdrawiam i trzymam kciuki, oby wszystko już szło lepiej. Odpowiedz Link
natalka8510 Ania 30 tc czekanie! 30.08.11, 22:17 Witajcie!dlugo mnie nie bylo.Ostatnio sie okazalo ze OD POCZATKU mamy wieksze serduszko Niewydolnosc krazenia.Ale dostala jakies leki moczopedne.Maja pomoc w krazeniu.drozny otwor owalny....eh.....Gazometria niby troche lepsza.Dzisiaj probowalysmy soczku hehe.Kwasila sie ze hej!Maly zboj. Odpowiedz Link
brzanka7 Re: Ania 30 tc czekanie! 08.09.11, 07:33 Eryk też miał bardzo podobny problem. Z tlenozależnością i z karmieniem. Jak mu podwiązali Botalla to zaczął sam ładnie oddychać i jadł też lepiej. Fajnie, że wyłapali co jest nie tak. Teraz pewnie będą próbować zamknąć go farmakologicznie. Trzymajcie się dziewczyny! Ania Odpowiedz Link
natalka8510 Re: Ania 30 tc czekanie! 08.09.11, 12:25 Hej ona nie ma Botalla.Otwor owalny.To ma kazdy nowowrodek jednemu sie szybko zamyka innym nie.Co sie okazalo ten otwor nie jest zagrozajacy.Najgorsze zle krazenie Odpowiedz Link
natalka8510 NIE MOGE POMOC :((( 07.09.11, 21:05 Juz nie wiem co robic!!!Mala ma niewydolnosc krazenia na granicy!!!Jest strasznie!Wrocilismy na intensywna na Infanta Mam nadzieje ze jej pomoga.Boze jak nam zle!!!Najlepszym wyjsciem bylo by u niej Operacja kregoslupa ale nikt sie jej nie podejmie w Polsce Za jakie grzechy.....Jeszcze z miesniami kiepsko.Byla pani neurolog ktora stwierdzila ze nie wyczuwa wogole miesni Tylko z tego co wiem to nie ruszy sie reka samymi sciegnami.A rusza coraz lepiej.Ehhh....Ma jechac do W-wy na biopsje miesnia.Zobaczymy czy dojdzie do skutku i czy cos znajda....Chce mi sie ryczec w glos!!!!!! mama myszki z 30 tc ANIA Odpowiedz Link
joann.a1974 Re: NIE MOGE POMOC :((( 07.09.11, 21:14 Natalio, mocno Cię wirtualnie przytulam, tak mi przykro, że jest jeszcze pod górkę Anusi. I nic się nie da zrobić, ani nic powiedzieć...Malutka walczy jak umie, ile ma sił...Po prostu pomodlę się za Was dzisiaj, choć tyle... serdeczności dzielna Mamo, oby nowy dzień przyniósł Wam nowe siły i dobre wieści... Odpowiedz Link
natalka8510 Re: NIE MOGE POMOC :((( 08.09.11, 06:55 Mam nadzieje , zaraz ruszam do malej , dam znac Odpowiedz Link
brzanka7 Re: NIE MOGE POMOC :((( 08.09.11, 07:35 Mocno trzymam kciuki, żeby wreszcie było u Was z górki. Odpowiedz Link
ewik74 Re: NIE MOGE POMOC :((( 08.09.11, 11:14 Przytulam mocno. Trzymajcie sie dziewczyny Odpowiedz Link
natalka8510 Re: NIE MOGE POMOC :((( 08.09.11, 12:28 Eh...Jest zle....Rokowania zle.Nie wiadomo co bedzie.Zaden szpital jej nie chce bo tak przewleklych dzieci nie chca....Przeciez zdrowe dzieci nie ida do szpitala!!!!!!!!!!!!Holera jasna!!!!!!!!!!!!!To jest Polska!!!!!!!!!Dzisiaj chcemy isc do ksiedza zeby ja ochrzcic.Musimy sie liczyc z najgorszym....Boze spraw CUD!!!!! Odpowiedz Link
monika.rz.86 Re: NIE MOGE POMOC :((( 08.09.11, 12:33 Wiem, że jest Wam bardzo ciężko. Przytulam Was mocno i będę się modlić o ten cud. Odpowiedz Link
zbiszkopcik Re: NIE MOGE POMOC :((( 08.09.11, 18:58 Trzymam mocno kciuki, bardzo mocno ! Odpowiedz Link
bubu-siek Re: NIE MOGE POMOC :((( 08.09.11, 19:33 i ja zaciskam bardzo mocno kciuki za Was. Odpowiedz Link
milkaplp Re: NIE MOGE POMOC :((( 08.09.11, 20:49 Ja też trzymam za Was kciuki najmocniej jak potrafię Odpowiedz Link
natalka8510 :( 16.10.11, 20:25 Eh.... Dawno mnie nie bylo.Jak sie uspokoilo i wrocilismy na patologie to zaczelo sie zalatwianie Warszawy.Pojechalismy tam na biopsje miesnia.Pelno badan porobili.I tuz przed wyjazdem zalamala sie i spowrotem na respirator. Stan byl zly.....Troche sie uspokoilo.Przyleciala do Poznania.I z dnia na dzien minimalnie sie polepszalo Az tu dzisiaj wczesnym rankiem znow tragedia.Stan sie baaardzo pogorszyl....!!!Ma wysoka goraczke i Mocne zakazenie!!!Oddechowo w miare ale pluca obrzekniete jest nam bardzo zle i ciezko . . . . Wszystko w rekach Boga! Odpowiedz Link
mama_kasia_77 Re: :( 17.10.11, 09:36 Natalko,myślę o Was...będzie dobrze.Przytulam Cię ciepło... Odpowiedz Link
eda321 Re: :( 17.10.11, 10:46 Trzymam kciuki. Życzę dużo siły i oby te złe informacje już się skończyły a zaczęły napływać lepsze. Odpowiedz Link
misiekjasiek Re: :( 17.10.11, 11:21 Cholera. Cholera. Cholera Jestem z Wami myślami, trzymajcie się mocno. ----- Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r. Odpowiedz Link
martha_sz2 Re: :( 17.10.11, 21:58 Trzymajcie się dziewczyny!!! Bardzo mocno trzymam kciuki za Anulkę. Odpowiedz Link
mamaadasia2010-2 jak malutka? 03.11.11, 22:50 nic nie piszesz.... jak się czuje maleńka? Wszystko ok? Odpowiedz Link
natalka8510 Re: jak malutka? 04.11.11, 12:50 Hej! Tygodznie uciekaja jak sekundy.... A my jestesmy na infancie Wiec lekka poprawa.Aczkolwiek dobrze nie bedzie Podejrzenie miopatii jest prawda.Teraz szukaja jakiego typu ale niestety wszystkie maja taki sam final straszny....Wiec ostatnio nauczylam sie zyc z dnia na dzien!!Cieszyc sie i szalec!Od 3 dni ZACZELA SIE USMIECHAC!! Dzisiaj sprzedaje usmiechy na lewo i prawo W przyszlym tyg mamy rozmawiac z lekarka o tracheo.I co dalej....Bo niechcialabym jezdzic cale jej zycie do szpitala....Chcicalabym zeby poczula mame i tate....Rodzinke!Ryzyko straszne wziazc do domu.Zeby to najgorsze nie zdarzylo sie w domu.Ale co innego?!Eh straszne to wszystko Jedyne co dobre to lekarka powiedziala ze takie miopatie to w wiekszosci nie jest przekazany 1 moj i 1 ojca zly gen tylko jej gen sam sie zmutowal na poczatku.... Akurat jej!!!! Odpowiedz Link
iksantia Re: jak malutka? 05.11.11, 19:29 Cieszę się, że się odezwałaś i dalej trzymam kciuki za Anulkę! Odpowiedz Link