mmr09
07.06.11, 23:20
Witam,
dawno nic nie pisałam, ale teraz chcałabym sie czyms podzielic, byc moze to pocieszy niektóre mamy. Wiele wczesniaków ma problemy z jedzeniem. My tez mielismy, potworne. Do roku urodzeniowego non stop rzyganie, oczywiscie usg brzucha i inne badania, stwierdzony reflux, b słabe przybieranie na wadze (5,8 na rok ur.). Wszystko tylko zmielone na miazge, najmniejsza grudka oznaczała rzyg. Oczywiscie niechec do jedzenia, placz, ucieczka. Karmiene tylko na bajki. Myslałam, ze to nigdy sie nie skonczy.
I nagle powolutku następowala poprawa. Skonczyły sie wymioty, wprowadzilismy grudki, poźno bo ok roku korygowanego. Potem kilka mcy tylko grudki, wciaz karmienie na bajki ale juz bez rzygania. Dzis 21 mcy urodzeniowych, moje dziecko nauczylo sie gryźc, od ok 2 mcy je chrupki, od 3 tyg zje kanapke, pączka, truskawki. Je wiecej, bez wymiotow i z chęcią. Jak robie sobie kanapke, chce jesc ze mną, robie jemu, je powoli ale zje do konca. Dzis zjadł kanapke z serkiem, potem dojadł moją, potem zjadł kila chrupek a na kocu rzucil sie na truskawki. To bylo pol godziny przed karmieniem. Myslalam, ze nic nie zje, ale zjadl, normalna porcje. U nas pomogło wspolne jedzenie, kazdy posilek po trochu, proby dawania do podgryzienia ciastek, chrupek, warzyw gotowanych itp. Piotrus wazy malo, bo 9, 5 kg , ale jakosc jedzenia jest milion razy lepsza. Zycze Wam wiec wytrwalosci i wiary w to, ze efekty przyjdą, powoli, bo jak wiadomo, my rodzice wczesniakow musimy troche dluzej poczekac na to co dla innych jest norma, ale same wiecie, ze warto.