an_7
15.06.11, 17:29
W czasie wizyt specjaliści uspokajali nas, że Synek ma tylko opóźnienie wcześniacze i pewnie nadgoni. Generalnie nic takiego się nie działo: kiwanie się w chwilach podekscytowania i przesadne zainteresowanie pewnymi tematami. Do tego brak odpieluchowania i czasem wybuchy złości.
Autyzm został wykluczony przez kilku specjalistów, bo dziecko kontaktowe, nie ma własnego świata, bawi się z dziećmi, pokazuje palcem. Tłumaczyli mi, że to kiwanie i trzepotanie rękami to skutek wylewów dokomorowych.
Teraz, w wieku 3,5 roku okazuje się, że Mały ma całościowe zaburzenia rozwojowe z obserwacją w kierunku Aspergera. Do psychiatry dziecięcego trafiliśmy przypadkiem, w "pakiecie" różnych wizyt i dostaliśmy diagnozę. A przecież to kiwanie i przesadne zainteresowanie zwierzakami, autami było już rok wcześniej. Do tego, podobno wcześniaki są w grupie podwyższonego ryzyka takich zaburzeń.
Dlatego przestrzegam, żeby być czujnym. Pediatra czy psycholog rozpoznają klasyczny autyzm, a przy spektrum może być różnie.