anias2000
19.06.11, 16:00
Witam serdecznie,
Jestem szczęśliwą mamą małego Jaśka /23.03.2011r. 28tc, 800g/ który od miesiąca jest już w domu i waży całe 3 kilo!!!

Mam jednaj taki sobie dylemacik - dla mnie poważny, który mąci moją radość.
Jasiek jakoś się przemknął. W szpitalu gdzie rodziłam nie miał badania słuchu bo skrajny wcześniak i niewydolność oddechowa; w szpitalu wojewódzkim na oiomie też nie miał - nie wiem dlaczego - i wypisano go z zaleceniem wizyty w poradni audiologicznej.
Przy kontrolnej wizycie u neurologa okazało się,że nie ma odruchu usznego - jak mu Pani zaklaskała za uszkami to nie mrugał. Wtedy to też - u Pani neurolog - poczułam się jak wyrodna matka, bo nie wiedziałam, że wszystkie dzieci w Polsce objęte są programem i powinny mieć badanie przesiewowe, a ja Jaśka nie dopilnowałam.
Przyznam, że przez te 12 tygodni nie zauważyłam nic niepokojącego. Jasiek sprawia wrażenie, że słyszy... a odruchów nie ma... może więc to tylko moje dobre intencje i nieumiejętność obserwowania maluszka??? Wizyta w poradni wyznaczona na sierpień... do tego czasu chyba coś mi się zrobi z tej niepewności...
Naprawdę bardzo, bardzo się martwię - Jasiek metrykalnie ma już 12 tygodni /korygowanych 9 dni/ i jeśli naprawdę nie słyszy... to ile jest już do tyłu... Jestem nauczycielem od małych dzieci i wiem jak ciężko pracowało mi się z dziećmi niedosłyszącymi. Wyobraźnia podsuwa jak najczarniejsze zakończenia...
Co teraz robić???
Czy może któraś z Mam ma jakąś wiedzę na ten temat? Będę bardzo wdzięczna za każdy głos.
Dziękuję i pozdrawiam
Ania - mama Jasia /Jaś,2303.2011r. 28tc.800g/