Problemy natury... hmm... psychologicznej?

27.06.11, 11:46
Kasia jest radosną, wesołą istotą, ma trochę ponad 2 lata. Na co dzień jest bardzo energiczna i nie sprawia większych problemów wychowawczych. Oczywiście potrafi się fochać, obrażać, płakać jak czegoś się nie da, ale powiedziałbym że to jest w normie. Nieczęsto i niespecjalnie mocno.

Od kilku tygodni jednak potrafi się z Nią dziać coś dziwnego w nocy. Najpierw lekko popłakuje, potem "przez sen" pojawia się żądanie (np. że chce siusiu
    • gajmal Re: Problemy natury... hmm... psychologicznej? 27.06.11, 14:00
      A może to Refluks przełykowo-żoładkowy.
      Jak się za dużo na noc na je to cofa jej się pokarm do gardła, to ją budzi i powoduje odruch kaszlu. Nie wiem, ale przyszło mi to do głowy.
    • nastjaa Re: Problemy natury... hmm... psychologicznej? 27.06.11, 22:29
      Nie wiem, ale może przeżywa to co teraz się dzieje, może próbuje i nocą robić na nocnik, ale nie może się dobudzić. A co do kaszlu to i moja podłapała ostatnio cos takiego, ale w innych sytuacjach i jak nie śpi. I znam chłopca, który jak się denerwuje, zaczyna płakać i kaszleć, czasem dochodzą wymioty.
    • karro80 Re: Problemy natury... hmm... psychologicznej? 28.06.11, 19:17
      Jak ma ponad dwa latka to może to być nocnikowa jazda - młoda miała - z początku odpieluchowania żądała też siusiu w nocy - albo żeby zmienic pielucha jak już posikała - i na serio się denerwowała - trwało to gdzieś z 2 tyg, a potem już spokojnie, aż do dziś leje w nocy w pieluchęwink.
      Jeśli to 3 razy na mies to raczej nic takiego - pewnie będzie próbować różnych "technik" płaczu i "wymuszeń" - młoda też próbowała sie nawet do wymiotów doprowadzać(czasem rzygnęła po prostu z nerwów i wiedziała, że robi wrażenia, to potem z premedytacją próbowała kaszleć do wymiotów) - teraz kopiuje co jakiś czas histerie swoich koleżanek(zwłaszcza te, które robią wrażenie na ich rodzicach), raz kopiowała pewną dziewczynkę która miała ataki krzyku jak coś było nie po jej myśli(ta dziewczynka mało mówiła i tak pokazywała emocje negatywne) - normalnie podrabiała dość specyficzny pisk(taki mocno wibrujący, że tak dziwnie w uszy) - gdybym nie wiedziała skąd bierze inspiracje to bym się martwiła.

      Poobserwuj też na spokojnie, przeanalizuj co jadła i ile przed takim zachowaniem, czy dzień nie był zbyt ekscytujący itp. - to co dziewczyny piszą.

      Aaa raz u nas taki kaszel nocny był od pyłków - ale to było dzień po dniu do momentu podania syropu przeciwuczuleniowego.
Pełna wersja