ola_mi
06.07.11, 09:37
Od poniedziałku dziewczynki są we Wrocławiu na Traugutta w szpitalu. Cel wykonanie rezonansu.
No i boimy sięokropnie wyniku. Dzisiaj mają mieć badanie.
Natala wczoraj miałą EEG. W zcasie badania miała akurat napady. nie wiem czy jej będa jeszcze rezonans robić.
Lidka z kolei ma dosc czesto takie napady mdłości. Nale pokazuje że jej niedobrze. W krytycznych sytuacjach (nie umie wymiotować), prowadzi siostrę do ssaka,aby ją odessala. Do tej pory zadarzało się to tylko w czasie infekcji. Kiedyspisałam że z tego powodu w szpitau wylądowali, boLidka ssiniała aż, nie potrafiła zwymiotować, oddychać. Jedni lekarzemówią, że to nie jest związane z główką,inni twierdzą że to jednak niedojrzałość układu nerwowego.
Najdziwniejsze jest to, że ona teraz jest w szpitalu i wczoraj Lidkę takie ataki łapały.lekarze totalnie bagatelizująto. Dopiero jak pojawiłasię Pani doktor Krauze stwierdziła, że warto zrobić rezonans. Wczesniej odradzano, bo narkoza itp.
Zołądek z nerwóboli mnie od rana. Trzymajcie kciuki!!!!
P.S. warunki na Traugutta są spartańskie. Rodzice śpią z dziewczynkami w łóżeczkach ze szczebelkami. Dodam że szwagier ma 187 cm wzrostu.nie pozowlili im rozłożyć nic na podłodze, bo przeszkadza. Troszkę dziwi mnie takie podejście.
www.lidiainatalia.smyki.pl