kasienka-5
12.07.11, 15:46
Dziewczyny, poradźcie, co mam zrobić w mojej sytuacji. Pewnie już czytałyście o moich dziewczynach i ich chorobie. No i właśnie o to się rozchodzi. Całkiem przypadkiem, niebędę pisać w jaki sposób po raz kolejny dowiedziałam się, co moja bratowa mówi na temat moich dziewczynek. Za pierwszym razem sprawę przemilczałam, choć było mi przykro. Drugi raz chciałam porozmawiać z nią i jej wytłumaczyć na czym polega choroba dziewczynek, ale nie było z kim gadac. A wczoraj dowiedziałam się,nowych głupot która ona rozpowiada. Mówiła, żę takie dzieci jak moje to powinno sie usuwać w ciąży, bo szkoda czasu na rehabilitacje. Ze takie dzieci to tylko problemy dla całej rodziny i teraz cała rodzina tylko w moje dziewczyny wpatrzona, a ona ma synka rocznego i on sie bedzie cofał w rozwoju. Jeszcze twierdzi, że po co tyle pieniędzy wydawać na nie, jak i tak nic z nch nie bedzie. Dotkneło mnie to, bo sama jest matka, więc nie rozumiem jak może mówić takie rzeczy. No i teraz sobie przysięgłam, że nie odpuszcze i z nia porozmawiam poważnie. Tylko co ja mam jej powiedziec. W sumie jeszcze nigdy nie spotkałam się z taka opinią o dzieciach wypowiadana przez osobę, która sama ma dziecko. Beznadziejna sprawa, ale nie daje mi to spokoju.