mmr09
05.08.11, 17:49
Zaczeło się po powrocie znad morza. Najpierw gorączka 39 stopni i lekko czerwone gardło. A ze nad morzem Piter kontaktował się z kolegą , ktory jak sie pozniej okazalo mial angine to bylismy pewni, ze angina.. Poszlismy do rejonu ale nie było naszej lekarki, była jakas nowa, która orzekła, ze albo trzydniowka albo angina i jak bedzie wys temp to dac antybiotyk. Wahałam sie długo, ale dalismy. Za 3 dni wysypka, czyli okazało się, ze trzydniowka. Wsciekla byłam, ze dałam antybiotyk, ale tru8dno, kto mogl wiedziec. Anybiotyk skrocilismy do 5 dni. Potem było ok i nagle po kilku dniach znow temperatura, ale tylko przez jeden dzien. Zbadalismy mocz, wyszedl ok. temperatura zniknela. Lekarka orzekła,z e pewnie jakas wirusówka. Wyszłam dzis rano do pracy a tu dzwoni moja mama, ze Piter marudny i wszedzie sie drapie. Wracam- mega wysypka nad pupa i na buzi oraz szyi, bez temparatury. O co chodzi? Dodam,z e energie ma, nie leje sie przez rece, tylko marudzi i drapie sie.