Moj syn mówi o sobie jak dziewczynka..

22.08.11, 20:25
Symeon ma 2 lata i 8 mcy, rozruszał się z mową, ale bardzo często, prawie zawsze, mowi o sobie z koncówka żenska. Nie wiem skąd to się bierze, bo w domu ma oboje rodziwcow, w złobku dzieci obojga płci, tylko opiekunki damskie. Czy powinnam to poprawiac?
A, i zauwazylam, ze, ze powtarza teksty, jakimi my sie do niego zwracamy np. nie chcesz zamiast nie chcę..pijesz zamiast piję..generalnie potrafi odmieniać słowa, ale co do 1 os l.poj. to powtarza jakby z pamięci..poprawiamy go, ale on za chwilę to samo.
Czy to coś "groźnego"?
    • mama-cudownego-misia Re: Moj syn mówi o sobie jak dziewczynka.. 22.08.11, 20:41
      Boisz się, ze wyrośnie na drag queen? smile

      Symiś dopiero uczy się języka i widać częściej słyszał końcówki żeńskie od męskich, a jeszcze nie załapał, że jest chłopcem i że chłopcy mówią inaczej. Poza tym ten nasz szeleszczący język nie jest zbyt regularny i dziecko na etapie nauki mówienia ma prawo zgłupieć. Pamiętam, jak Gosia często słysząc "Gosiu" zaczęła się zwracać do nas z u na końcu: tatu, mamu, Rywinu (to do naszego kota Rywina). Jakoś to przetrwaliśmy smile
      Etap mówienia w 2, a potem 3 osobie też przechodziliśmy.

      Poprawianie to dobry pomysł, ale bez zmuszania i nacisku, po prostu demonstracja poprawnej formy, a i to tylko jak dziecko jest spokojne i nie chce Ci akurat zakomunikować czegoś bardzo ważnego.
      • mama-cudownego-misia Re: Moj syn mówi o sobie jak dziewczynka.. 22.08.11, 20:54
        Ooo, a etap żartów a la Benny Hill już przechodził? smile
        Gosia uwielbiała np. zabawę w "puk puk! Kto tam? Gosia!", ale w wieku 3 lat sama z siebie zaczęła wprowadzać do zabaw cokolwiek absurdalny humor, np.:
        - puk puk, mama!
        - kto tam?
        - Owca!
        i rechotała się ze śmiechu aż do padu na podłogę i obślinienia smile)
        • ewelajnawrocek Re: Moj syn mówi o sobie jak dziewczynka.. 22.08.11, 21:14
          No jeszcze tak zaawansowany w mowie nie jest, dopiero sie rozkręca, ale lepiej poźno niż później smile
          Na razie jest etap mianipulacji, na zasadzie jak mama lub tata czegoś zabronią to się kładzie ostentacyjnie nie ziemi i krzyczy: Przykro mi, przykro mi..po czym kiedy ja go przedrzeźniam i udaję ze płaczę jak niemowlak to się zaczyna rechot podobny jak u Was
          • zdunia1979 Re: Moj syn mówi o sobie jak dziewczynka.. 22.08.11, 21:26
            Miniesmile Mój synek (nie wcześniak) mówił tak około pół roku a zaczął w podobnym wieku. Też się martwiłam, ale on po prostu naśladował mnie ponieważ większość czasu razem spędzaliśmy. Minęlo bezpowrotnie, ale stopniowo.
          • mama-cudownego-misia Re: Moj syn mówi o sobie jak dziewczynka.. 22.08.11, 21:26
            Ojjj... u nas po przedrzeźnianiu by była krwawa miazga z rodziców, młoda bardzo honorna jest i trzeba do niej z wielkim szacunkiem startować smile

            Za to jak na 4-latke przystało, jest już bardziej zaawansowana w manipulacjach wszelakich. Nie dalej jak dzisiaj miałyśmy taka rozmowę:
            - Mamo, mogę porysować flamastrami?
            - Nie, Gosiu, bo zaraz wychodzimy i nie chcę, żebyś się ubrudziła, porysujesz, jak wrócisz.
            Za chwilę widzę, że coś tam tworzy, caaała umazana flamastrami.
            - Gosiu! Miałaś nie rysować przed wyjściem!
            - Tata mi pozwolił!
            A tata przyssany do kompa, ze słuchawkami na uszach, w stanie śmierci klinicznej prawie, na 100% z dziecięciem nie gadał, więc proponuję:
            - może zapytamy taty, czy pozwolił?
            - eee nieee... Nie przeszkadzaj mu. On jest teraz zmęczony, jeszcze się pochoruje, jak go zdenerwujesz...
            No i co ja mam z taką zrobić? smile

            W każdym razie nie martw się, Symiś rozwija się jak wszystkie inne dzieci. Nawet Miodek nie mówił od razu sienkiewiczowską polszczyzną.
    • mama-cudownego-misia Re: Moj syn mówi o sobie jak dziewczynka.. 22.08.11, 21:37
      Ooo, albo bułka z salami... No wiec "salami" to jest narzędnik, liczba mnoga, 1 plasterek to jest sal, "mama, daj mi salów na kanapkę" itd smile
      • zdunia1979 Re: Moj syn mówi o sobie jak dziewczynka.. 22.08.11, 21:47
        Ineligentna bestyjka z Gochy naszej smile
      • ewelajnawrocek Re: Moj syn mówi o sobie jak dziewczynka.. 22.08.11, 22:13
        heheh
        u nas lezy jeszcze budowa zdań, np:
        spać iść teraz chcesz nie!! typowe zawołanie wieczorne z akcentem na "nie"
        chociaż i odmiana czasem leży np:
        mama się bawi w iścienie na nogach! (rozkaz do matki aby dzieciaka postawionego na moich stopach nosić po mieszkaniu, ech)
        • mama_janka007 Re: Moj syn mówi o sobie jak dziewczynka.. 22.08.11, 23:04
          mamy DOKLADNIE to samo. po wykonaniu paru telefonow dowiedzialam sie, ze to absolutna normasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja