pytanie o chodzik ;-)

01.09.11, 10:37
zanim gromu na mnie spadną z ten chodzik, spieszę wyjaśnić, że chodzi mi o "pchacz" smile
Rehabilitantka zachęcała, żeby Hanka przy jakimś wózku dla lalek albo takim pchaczu próbowała się przemieszczać. Przejrzałam sobie takie chodziki na allegro, ale jest tego sporo. Czy macie jakieś doświadczenia co się fajnie sprawdziło u Waszych pociech ?
    • mama_kasia_77 Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 10:43
      To ja się podłączę do pytania bo tez nam polecano taki"pchacz".Nie zdecydowałam się do tej pory bo mąż twierdzi,ze Jula będzie ryła nosem co 10 minut ale mój kręgosłup powoli woła o litość i chyba wezmę sprawy w swoje ręce.Będę wdzięczna za radę smile
      • aga.n.f Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 10:56
        Powiem Wam jaki pchacz wymyślł sobie mój Franek. Ino się nie śmiejciesmile
        Jakiś miesiąc temu wstał przy krześle, złapał za oparcie i...popchał sobie. Do dziś jest to jego ulubiony pchaczsmile Na 2 urodziny dostał od chrzestnej "sprzęt profesjonalny", ale boje sie przy nim puszczać, bo:
        1. młody ma jeszcze b duże problemy z równowagą
        2. stoi jeszcze trochę niepewnie
        3. obawiam się że wyladowałaby na twarzy (nie wyhamowałby).
        A krzesło z podkładkami filcowymi pchane przez młodego po parkiecie swietnie się sprawdza w tej funkcji. Przynajmniej na tym pierwszym etapie.
        • mama_kasia_77 Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 11:10
          Cudne...a jakie praktyczne smile.Niestety u mnie w pokoju tylko fotele a w kuchni taborety,za ciężkie(przynajmniej na razie) żeby je popchnęła...
          • e_elena Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 11:38
            a moj pcha krzeslo do karmienia zwykle plastikowe z ikea
            i prouje wstawac przy nadmuchanym baseniku
            jest dosc spory
            chetnie tak zaglada do swoich pileczek
            obecnie 10mcy ulubiona zabawa wyrzuca pileczki i patrzy dokad sie poturlaja
            a jak chcemy wiecej cwiczen to wszyskie na podloge i ganiamy po kolei

            pozdrawiam
    • ewik74 Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 11:48
      Mój mały zasuwa przy Fisher Price, którego dostał na swój roczek (więc nas to nie kosztowałao wiele - tylko impreze urodzinową tongue_out) . Dodam że mały bardzo go lubi i biega po całym mieszkaniu śmiejąc sie wniebogłosy i nawet sie nie wywraca za często.
      Mamy taki:
      www.inkopol.pl/p/pl/237/fisher+price+wesoly+chodzik+pchacz+pianinko.html
    • wiwika12 Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 12:06
      Wózek fisher price ... Stabilny, gra jak mała chce (a chciała sporadycznie)... moja panna też popychała krzesełko po całym domu, więc uznałam, że nie ma co dziecka katować i zorganizowałam coś na kołach.
    • aaalicja2 Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 12:37
      Nam rehabilitant jeszcze nie pozwolil prowadzać Laury za rączki. Jest bardzo ciekawska i przemieszcza się na czworakach lotem błyskawicy. Zrobiła super postępy od maja. W maju dopiero obróciła się na brzuszek samodzielnie, a dzisiaj śmiga na czworakach.
      Rehabilitant boi się że jak pójdzie za szybko to będzie biegać a nie chodzić smile
      Lecz ja wczoraj robilam rozeznanie na forach internetowych i zastanawiam się nad kupnem tzw. kombajnu: chodzik-pchacz, rowerek itp w jednym.
      Tylko to trochę drogie cholerstwo, ale na wiosnę może już rowerkiem ją prowadzać.
      Tutaj linki:

      forum.gazeta.pl/forum/w,583,57016449,57021070,Bretchet_bubble_go_rewelacja_.html?v=2

      forum.gazeta.pl/forum/w,583,45979792,,8W1_rowerek_jezdzik_kolyska_pchacz.html?v=2&wv.x=1
      Ja się skłonię chyba do tego bubble go, dużo spacerujemy, a na wiosnę na świeże powietrze taki rowerek jak znalazł.
      Tylko chyba pojadę jeszcze do dzieciowych sklepów i zobaczę jak wygląda w rzeczywistości.
      Alicja mama Laury (05.07.2010r., 1200gram, 45cm, 30tc, 5,5,6)
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,aaalicja2.html
      • misiekjasiek Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 12:58
        U nas nie sprawdziło się nic, co miało kółka. Mieliśmy jeździk-pchacz z Little Tikes (po złożeniu robiło się autko) ale ono jechało po swojemu a chłopaki chodzili po swojemu. Zresztą nie było stabilne. Chodzili z krzesłami, stołkami, fotelami. Przy pchaczu z FP też nie chodzili, siadali przed i kręcili zabawkami.
        I jeszcze to był hicior, ja na to mówiłam konfesjonał big_grin Stawali z tyłu i pchali, ten ogródek jest szeroki i można z nim było tańcować, nie wywrócił się:
        https://img02.allegroimg.pl/photos/400x300/17/78/76/82/1778768217
        -----
        Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
        • misiekjasiek Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 13:01
          Teraz wiem, że na pewno w tamtym czasie kupiłabym wózek z Ikei, za każdym razem jak jesteśmy w dziale dziecięcym chłopaki latają z tymi wózkami po całym sklepie, wkładają misie i jazda! Nie wiem, jak to się ma do nauki chodzenia, ale jak już w miarę chodzi i się tym interesuje, taki wózek to frajda. Przynajmniej dla moich wink
          https://tanie-meblowanie.cba.pl/okazyjnaoferta/aukcje/ekorre_wozek/ekorre_wozek_01.jpg
          -----
          Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
        • martha_sz2 Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 13:11
          Jasiek też przy tym chodził (co Misiekjasiek napisała), bawi się przy tym do tej pory, odwraca się blat na drugą stronę i jest super stolik do jedzenia i rysowania. Widziałam często to w TESCO w przyzwoitej cenie.
          Kupiliśmy też FP pchacz, takie cudo allegro.pl/fisher-price-chodzik-pchacz-2w1-k6670-gratis-kub-i1782884236.html Kupiliśmy używany, bo to przydaje się na 2-3 miesiące i po zabawie.
          • martha_sz2 Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 13:13
            I zapomniałam dodać, że jak dla mnie ten FP za szybko i za lekko się pchało, Janek nieraz się przy tym przewrócił.
    • nastjaa Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 15:53
      U nas była taka sytuacja, że córka chodziła ok. 4 miesięcy przy meblach (w bok uncertain) i nie chciała się puścić. Rehabilitantka kazała przystawić do pchacza lub wózka, ale to się nie sprawdziło. Nasza przychodnia rehabilitacyjna pożyczyła nam więc balkonik dziecięcy - przy nim córka nauczyła się chodzić do przodu i po tygodniu mała chętnie przestawiła się na wózki/pchacze itd.
    • nikulam Re: pytanie o chodzik ;-) 01.09.11, 16:12
      Moja Laura bardzo lubi pchac o taki wózeczek:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ri/gd/dw4d/0FsEtk6p0QoTIfLOTB.jpg
    • joann.a1974 dzięki dziewczyny :-) 01.09.11, 16:30
      teraz to dopiero mam mętlik wink)))))))
      ale tak na serio, to warto poznać praktyczne opinie, bo opis produktów zawsze będzie cudowny. ostatnio kupiłam sobie przez net spacerówkę, no i może nie katastrofa, ale nie jest najlepsza, więc jako że człowiek mądry po szkodzie, to już o pchacza wolę podpytać smile))
      pozdrawiam
      • kicius_85 Re: dzięki dziewczyny :-) 02.09.11, 13:59
        moja Jula miala chicco dosc fajny, tylko trzeba brac pod uwage wysokosc dziecka, bo moja miala ponad dwa lata i troszke wysoka byla do niego ale dala sobie rade i faktycznie jej sie to przydalo, wczesniej podobnie jak Franio pchala krzeslosmile
        • ponis1990 Re: dzięki dziewczyny :-) 03.09.11, 00:48
          Hejasmile U mnie młody też pchał tongue_out Bo się puścic nie chciał !smile - pufę na kółkach, stołek - i rehabilitant mówił że tata jednego z podopiecznych wykombinował mini wózek spacerowy dla lalek dla swojego syna, co ponoc nieźle się sprawdziło big_grin u nas akurat pomagało nie tyle pchanie, co stawianie młodego pod ścianą i ustawianie stolika w odległości np metra 9potem odległośc się zwiększała stopniowo) z czymś interesującym. bo też łaził przy ścianach długo i ani rusz... swoją drogą taki zwykły chodzik na kółkach też mógłby spełnic taką rolę - my mieliśmy, oddałam potem żałowalam bo chętnie chyba by go pchał.
          • anemon3 Re: dzięki dziewczyny :-) 04.09.11, 12:29
            u nas rewelacją był wózeczek z IKEA (taki jak n zdjęciu powyżej). Jest świetny.Żeby nie uciekał na początku Hania bawiła się w dostawcę wodysmile Woziła butelkę z 2,5 i wody.Dodatkowo skręciłam kółka. Zaczeła chodzić w ciągu dwóch dnismile Teraz mój chrześniak przy nim biega. Pozdrawiam.
    • olaaa-calineczka Re: pytanie o chodzik ;-) 04.09.11, 12:52
      my mamy fishera i dłuuugo Majka nie chciała przy nim chodzić bo nie nadążała, teraz już doszla do wprawy i lata po całym domu smileogólnie te pchacze chyba mają taki minus,żę szybciej jadą niż dzieci idąsmile
Pełna wersja