brzanka7
06.09.11, 14:03
Dostaliśmy ten basen w ramach reh w CZD.
Próbowałam o naiwności uczyć synka pływać (woda sięga mu do pach). Tak jak mnie uczono. Bryndza straszna z tego wyszła. Młody niezborny, trudno mu głowę trzymać ponad wodą, za sztywny by leżeć na wodzie, ma problemy z naprzemiennym ruszaniem kończynami. Ze trzy razy się wody napił, dwa razy poślizgnął na kafelkach (złapałam go). A wszystko w przeciągu 15 minut. Czuję się jak wyrodna matka. Za dużo oczekiwałam i za bardzo chciałam zapewnić mu dobrą zabawę

.
Jutro pewnie będę mu rzucać piłkę. Co jeszcze można robić?
Pozdrawiam
Ania