Co robić z 4,5 latkiem na basenie

06.09.11, 14:03
Dostaliśmy ten basen w ramach reh w CZD.
Próbowałam o naiwności uczyć synka pływać (woda sięga mu do pach). Tak jak mnie uczono. Bryndza straszna z tego wyszła. Młody niezborny, trudno mu głowę trzymać ponad wodą, za sztywny by leżeć na wodzie, ma problemy z naprzemiennym ruszaniem kończynami. Ze trzy razy się wody napił, dwa razy poślizgnął na kafelkach (złapałam go). A wszystko w przeciągu 15 minut. Czuję się jak wyrodna matka. Za dużo oczekiwałam i za bardzo chciałam zapewnić mu dobrą zabawę uncertain.
Jutro pewnie będę mu rzucać piłkę. Co jeszcze można robić?

Pozdrawiam
Ania
    • gojapio Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 14:05
      a można używać jakichś dmuchanych wspomagaczy? bo u nas świetnie się sprawdziły kamizelki - młody szybko pokonał opór przed wodą, no i miałam ręce wolne, i strach mniejszy smile
    • karro80 Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 15:04
      może deska, rurki do pływania? okulary do nurkowania, maska(albo bez, moja od czasu do czasu lubi nurknąć, mimo, że nie cierpi wody w oczach - po mamusiwink)
      Ja się najpierw nauczyłam pływać pod wodą(maska na oczy i nos plus płetwysmile)-sama bo jakoś nauki innych mi na dobre nigdy nie wychodziłybig_grin
      Młoda moja z kolei nie akceptuje żadnych gadżetów - teraz ma 3,5 roku - ale rok temu to samo było - próbuje pływać tak jak może, często idzie na dno, ale w sumie fajnie się unosi, a już ciągnięta za łapy to rewelka rozrywka. Albo ojca za szyję i tak razem pływają.
      Koleżanki syn z kolei, też 3 latek non stop by nurkował i to bez niczego z otwartymi oczyma jak stary-ja w szoku byłamsmile - może też podpowiedz młodemu jak ma to robić, żeby nie bał się zanurzyć w razie co(maseczka np pomoże.)
      A zjeżdżalni jakiejś na basenie Waszym nie ma? Też super zabawa.
      Pływania na razie nie oczekuj - grunt żeby wody się nie bał to potem pewnie prawie samo z siebie wynikniesmile
      • brzanka7 Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 16:14
        Nie mamy zjeżdżalni, bo to taki NFZ towski basen wink. W ogóle to ze skierowaniem też dziwnie wyszło, bo powinniśmy być na tzw "małym basenie". Tyle, że woda jest tam za głęboka, więc kazali nam iść do basenu obok. A synio wcale do niskich dzieci nie należy. Dziwne kryteria biorą pod uwagę przy zapisach na rehabilitację.

        Ania
        • gojapio Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 16:18
          i tak jak mówi karro - maska to podstawa. największą traumą basenową (moją do dziś) jest niekontrolowane wpadanie wody do oczu. Dopiero z maską basen to frajda, inaczej - udręka smile
          • brzanka7 Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 16:27
            U nas z tymi oczami to jest tak, że zarówno ja jak i mój brat mamy niewrażliwą gałkę oczną, mamy też kilka innych nietypowych cech. Eryk ma tak samo, więc woda w oczach mu nie przeszkadza. Za to w nosie to już tragedia. W nosie młodemu nawet sól morska przeszkadza.
            Maska to jednak dobry pomysł, bo jest cool ;P Na pewno się spodoba i będzie sporym urozmaiceniem smile
            Dzięki.
    • brzanka7 Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 16:10
      My próbowaliśmy z deską piankową i rurą i kołem i ciągnąć też go próbowałam. Ale on ma te swoje ruchy jakieś takie, że i tak mi się jakoś przekrzywiał i moczył głowę i buzię. Może kamizelka by pomogła. A nie wiecie gdzie można kupić? smile
      Martwiłam się dzisiejszym dniem... że młodego wymęczyłam, podtopiłam, że będzie miał traumę... ale ledwie odpoczął marudzi, że chce z powrotem na basen, albo żeby mu chociaż wannę napełnić tongue_out więc chyba jednak nie było tak źle smile.
      W każdym razie dzięki za odpowiedzi smile

      Ania
      • mama-cudownego-misia Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 21:58
        No to chyba nie jest tak źle smile Gosia miała to samo z zalewaniem oczek, ale zwymiotowała do basenu. Ciekawe, czy nas jeszcze pamiętają...
        • misiekjasiek Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:08
          Dziewczyny, ja z kolei mam inne pytanie. Na jakie baseny chodzicie? Chlorowane czy ozonowane?
          Ja cały czas się stopuję, chociaż ciągnie nas do basenu - chłopaki uwielbiają wodę. Ale słyszałam, że chlor źle działa na dysplazyjne dzieciaki i mam dylemat.
          -----
          Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
          • mama-cudownego-misia Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:14
            My na chlorowanym byliśmy... A ta dysplazja jeszcze Twoim Stonkom dokucza? Bo to juz stare chłopy są...
          • brzanka7 Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:18
            My to mamy rehabilitację na basenie w Centrum Zdrowia Dziecka. Z zapachu sądząc to raczej woda jest chlorowana. Pani pedagog, która zalecała basen, miała w ręku całą teczkę z badaniami młodego. Gdyby miał być szkodliwy to by chyba nie przepisała? Choć pewnie różnie to bywa.

            Pozdrawiam
            Ania
        • brzanka7 Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:15
          mama-cudownego-misia napisała:

          > No to chyba nie jest tak źle smile Gosia miała to samo z zalewaniem oczek, ale zw
          > ymiotowała do basenu. Ciekawe, czy nas jeszcze pamiętają...

          Nie wiem czy akurat tam byliście gdzie ja... Wydaje mi się, że u nas wisi informacja, żeby na 2 godz przed basenem nie dawać dzieciom nic do jedzenia tongue_out Tak więc chyba takie wypadki to dla nich nie pierwszyzna wink

          Pozdrawiam
          ania
          • mama-cudownego-misia Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:20
            na pewno nie tam, bo w innym mieście smile Ale tam zupełnie nie byli przygotowani - do tej pory pamietam, jak ratownik usiłował wyławiać tę zupkę marchewkową siatką tongue_out
          • misiekjasiek Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:21
            A co Wy o tej porze robita tutaj? tongue_out tongue_out tongue_out

            U nas Jasiek zdrowy jak ryba, za to Michał dalej ma zalegania (do tego stopnia, że dzisiaj wybrałam się z nim do naszego pediatry...) i ostrzegano mnie, że chlor ma duży wpływ na drogi oddechowe. Dlatego się boję takiego normalnego basenu. I to wcale nie ma związku z moim kostiumem kąpielowym! wink
            -----
            Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
            • mama-cudownego-misia Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:26
              > A co Wy o tej porze robita tutaj? tongue_out tongue_out tongue_out
              A ja tu akurat straszę smile

              Słuchaj, a ozon nie działa drażniąco? Bo przecież nasila objawy astmy. Inna sprawa, ze to może kwestia stężenia chloru albo ozonu? Trzeba by pediatry zapytać, co lepsze..
            • brzanka7 Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:35
              Mnie na szczęście nikt nie ostrzegał, bo bym pewnie nie poszławink. A z tym kostiumem kąpielowym to też miałam problem. Na basenie to chyba ostatni raz z 7 lat temu byłam. Ale wygrzebałam i nawet pasował smile
              • mama-cudownego-misia Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:38
                Mój też. Aż dziw bierze, jakie to rozciągliwe smile
                • misiekjasiek Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:44
                  Spadówka, ja sobie musiałam NOWY kupić, stary strój to po prostu odszedł w zapomnienie (skurczenie...)
                  Jeszcze popytam, od jutra zaczynamy rehabilitację, ahoj przygodo, więc pewnie nasza pani będzie zorientowana lepiej niż wszyscy pediatrzy w regionie.
                  PS. A ja dzisiaj usłyszałam, że Kinder Biovital z żelazem barwi zęby i nie mam podawać, hehe. I żelaza też nie, bo wyniki ok. I bądź tu mądry, panie wink
                  -----
                  Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
                • brzanka7 Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 06.09.11, 22:45
                  E tam... po prostu tylko *troszkę* przytyłam ;P
                  • gajmal Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 07.09.11, 08:20
                    Wiesz co z doświadczenia z własnym dzieckiem i po rozmowach z instruktorem to powiem Ci jedno - jak chcesz przy okazji dziecko nauczyć pływać to nie wkładaj go w kółko ratownicze, bo ono wymusza pionową pozycję. Najlepiej kup mu rękawki i okulary na oczy.
                    Wydaje mi się, że warto zacząć od nauki zanurzania głowy pod wodę i wydmuchiwania powietrza. Najprościej jest zacząć od tego, żeby dmuchał przez zwykłą słomkę do napojów i robić bąbelki. Później należałoby mu wręczyć deskę do pływania, założyć rękawki i podtrzymując za biodra uczyć ruchu nóg (do kraula). Można to tez zrobić w takiej pozycji, żeby dziecko trzymało się krawędzi basenu i machało nogami. W miarę możliwości powinien próbować trzymać w tym czasie chociaż na chwilę głowę pod wodą.
                    • gajmal Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 07.09.11, 09:33
                      Tu masz zdjęcia z przykładowych zajęć na basenie dla dzieci

                      www.dzidzius.info/galeria
                      Może Ci to coś pomoże i Cię zainspiruje
                  • mama-cudownego-misia Re: Co robić z 4,5 latkiem na basenie 07.09.11, 10:26
                    Nie przytyłas, tylko sie rozwinełas smile
    • brzanka7 kolejne zajęcia :) 07.09.11, 19:16
      No i byłam kolejny raz. Podeszłam w basenie do innej mamy i dyskretnie spytałam czy ktoś dawał instrukcję jak ćwiczyć z dzieckiem. Dowiedziałam się, że ona ma już kolejny turnus i jeszcze nikt nic jej nigdy nie mówił. No to postanowiłam wziąć sprawy we własne ręce wink Zaczęłam od zamotania na młodym pasa z piankami, zaczęłam rzucać mu piłkę, później takie kółka do nurkowania (Eryk wyławiał je stopą). Do zabawy przyłączyły się inne dzieci z basenu (które też miały dosyć chodzenia w tę i z powrotem we wodzie) smile Było fajnie smile. Ale... Przyszła wreszcie pani rehabilitantka pilnująca basenu. Właściwie to przyleciała i powiedziała, że wszystko robię źle. No to poprosiłam ją uprzejmie, żeby mi pokazała jak to robić. I pokazała. Udało mi się ją przekonać, żeby inne dzieci też się przyłączyły (zachwycone były, a Eryk najbardziej chyba). Więc naprawdę było super smile Jedna mama to mi pod koniec nawet podziękowała.
      To co dziś robiliśmy - (może się jeszcze komuś przyda):
      - robienie bomby piłką (zanurzasz piłkę tak mocno jak się da i pozwalasz by woda wyparła ją do góry)
      - polewanie się konewką (ja to nazwałam - przechodzeniem przez wodospad)
      - zanurzanie głowy i puszczanie bąbelków z powietrza
      - unoszenie się na wodzie (trzymałam młodego pod pachami, później za samą głowę)
      - wymachy nogami z jednoczesnym trzymaniem się barierki
      - Konik. Siada się w zgięciu takiej piankowej literki U trzyma rękami za krawędź i podskakuje.

      Dzięki śliczne za wszystkie odpowiedzi smile
      Pozdrawiam
      Ania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja