Rozwój intelektualny i społeczny - roczek

09.09.11, 10:52
Wiem, że normy dotyczące rozwoju mowy i rozwoju społecznego są znacznie szersze niż te dotyczące rozwoju ruchowego. Dlatego też jakoś szczególnie nie przejmowałam się tym, że mój synek na razie nie za wiele w tym względzie potrafi (12,5 miesiąca, korygowane 11,5). Nie mówi jeszcze nic ze zrozumieniem - ponoć w wieku 12 miesięcy dziecko powinno mówić około 5 słów ze zrozumieniem, ale jak zaczyna mówić później - też dobrze. Nie powtarza po mnie żadnych gestów. Jakiś miesiąc temu nauczył się bić brawo i robi to przy każdej okazji i bez okazji. Nie wykonuje żadnych poleceń (pokaż misia, choć do mamy). Nie pokazuje nic palcem - i mam wrażenie, że po prostu jeszcze nie za bardzo różnicuje przedmioty.
Ostatnio byliśmy na kontroli u neurologa i właściwie jedyne zastrzeżenie jakie lekarka miała to że dziecko nie potrafi jeszcze nic pokazać np. papa, kosi-kosi. Za bardzo nie przejęłam, uznając że to bardziej "mógłby" niż "powinien" takie rzeczy umieć. Lekarka bardzo się dopytywała czy synek mówi "mama" "tata". Powiedziałam, że bardziej ciągi sylab i bez zrozumienia. Na co mały zaprezentował swoje standardowe "mamm-mamm-mamm-ma" i lekarka uznała, że on to na pewno ze zrozumieniem i tak wpisała. A ja wiem, że równie dobrze w tym momencie mógł mówić brumbrumbrum czy bababa.
Usłyszałam też niedawno, że synek pewnie nie umie papa, bo go tego nie uczymy - a uczymy go tego od kilku miesięcy. No i zaczęłam się zastanawiać, czy dziecko nie jest przypadkiem trochę opóźnione w tym względzie.
A pytanie numer dwa - jakie zabawki mogą być odpowiednie dla takiego dziecka? Na razie wszystkie zabawki są dobre o ile można nimi w coś uderzać. Do tego sprzęty domowe, kółka od wózka, odkurzacza i wszelka elektronika (uncertain niestety trzeba pilnować, żeby tego nie dotykał, ale chyba wszystkie maluchy tak mają, że ciągną do tego, czego im nie wolno wink. Pluszaków nie lubi, sorterów nie rozumie.
    • aaalicja2 Re: Rozwój intelektualny i społeczny - roczek 09.09.11, 12:16
      Laura jest wcześniakiem, jak widać w stopce. Obecnie 14 miesięcy, korygowane 12.
      Mówić mam mam mam zaczęła dopiero w czerwcu, w zasadzie to dopiero w te wakacje zaczęła składać inne sylaby. Niedawno tato, brum brum, po swojemu "gdzie", "nie".
      Nam dużo pomogło czytanie książeczek, ale ona ma fioła na punkcie książek (nieraz po prostu chowamy, bo gardła nas bolą od czytania).
      Tak jak pisałam w niedawnym wątku dotyczącym nauki mowy (chyba Misiekjasiek założyła) nam bardzo pomogły książeczki z serii Okruszek poznaje świat, niedawno były w Biedronce, chyba też w Auchan (w granicach 5-7zł/książeczkę).
      Laura naczyła się rozpoznawać zwierzątka, zabawki, a nawet kolor żółty pokazuje.
      W tych książeczkach na końcu są takie zagadki Okruszka, zebrane wszyskie przedmioty/zwierzęta/czy inne tematyczne rzeczy i Laura na końcu pokazuje gdzie jest tygrys, słoń itp.
      Ale to trzeba czasu.
      Ja z nią czytam naprawdę dużo, nawet 1,5godziny z przerwami oczywiście dziennie. No bo jak się domaga, piszczy i wrzeszczy to siadamy i czytamy.
      Polecam zacząć od 1, 2 książeczek, żeby maluszek zapamiętał i skupić się tylko na tym.
      W kółko powtarzać i pokazywać zabawki: gdzie jest misiu ? tu jest misiu, gdzie jest lala? tu jest lala. Misiu, lala - pokazywać w kółko.
      Dziecko naprawdę zapamiętuje szybko, w nocy poukłada mu się w główce i zaobaczysz że za tydzień będziesz zdziwiona jak poda ci misia.

      Papa nauczyła się robić też niedawno, do tej pory z "opóźnieniem", ktoś już dawno odszedł a ona robi papa.

      Kosi-kosi nauczyła się dopiero jak siedziałam naprzeciw niej i robiłam kosi-kosi. Jak siedziała na kolanach i nie widziała mnie to przez 2-3 miesiące nie mogła załapać.

      Ja dużo z nią rozmawiam, w zasadzie ciągle coś do niej mówię, mama robi herbatę, mama je, zmieniamy pieluchę, pokazuje jej pieluchę, wszystko łapatologicznie wręcz.

      Wydaje mi się, że nie masz co się przejmować. W końcu zaskoczy, tylko trzeba trochę czasu.
      Wszystko też zależy jakim jest dzieckiem. Nasza jest bardzo ciekawska, wszędzie wlezie, wszystko ruszy i uparcie domaga się żeby skupić się na niej.
      Nawet jak się sama bawi to krzyk żeby usiąść i patrzeć co robi, nie że można się zająć czymś swoim.
      • misiekjasiek Re: Rozwój intelektualny i społeczny - roczek 09.09.11, 13:12
        Mam nadzieję, że moim postem trochę Cię uspokoję.

        U nas było identycznie. Żadne tam papa, kosi-kosi (do dzisiaj tego nie robią, ale ich tego nie uczę) ani jakieś tam tańce przy piosenkach. Sortery? Mowy nie było! Garnuszek na klocuszek służył głównie do rzucania nim o podłogę lub do wygrywania muzyczki (swoją drogą, na przyszłość polecam drewniane sortery, bez bajerów, mamy taki biedronkowy na 12 klocków, jest super)
        Najlepsze zabawki to te proste, coś tam do pokręcenia, pogrania, książeczki do rozrywania, naczynia kuchenne - ale i tak przednia zabawa to włażenie wszędzie, wspinanie się, bieganie. Nie było czasu na jakieś tam inteligentne zabawki... Najważniejsze były telefony (nasze), pilot od tv (już nie działa) i inne takie cuda wink
        Było tak, jak piszesz. Wiadomo, jak to może wkurzać. Tym bardziej wśród znajomych, których dzieci pokazowo, jak małpki w cyrku robią pokazy swoich umiejętności - ale to też jest tylko wyuczone.

        Dałam chłopakom czas, w tej chwili sorter mają rozpykany w 5 minut, budują wieże z klocków, pokazują w książeczce co chcesz. Wykonują każde moje polecenie. Czasami jestem zaszokowana, jacy są sprytni, obcykani. Tak sami z siebie, bez godzin ślęczenia i uczenia, oni sami się uczą, w swoim tempie. Nie ma co tego przyspieszać. Znoszę do domu tony książek, bo już ich nei rozrywają, tylko siedzą nad nimi i podziwiają.
        Obserwuj, czym się lubi bawić i w odpowiednim momencie podawaj taką zabawkę. Ja często podpatruję u rodziny/znajomych czym chłopcy się zajmują a czego nie mamy w domu, np. na urodziny dostaną domek odkrywczy Kiddieland, u koleżanki nie mogli się od niego oderwać. Ale to teraz, rok temu pewnie potknęliby się o niego, nie zauważyli.

        Myślę, że maluch kończący rok i tam ma dużo do roboty, musi ogarnąć swoje nowe umiejętności, przy czym cały czas poznaje świat i nie musi być od razu asem. Na wszystko ma czas, potem sobie to będzie doskonalił.
        Ja widzę, jak chłopcy zmieniają się dosłownie z dnia na dzień.

        To fajnie, że dużo mówicie do maluchów, bo ja np. jestem taki mruk i nie lubię gadać, za to często śpiewam (o zgrozo, mam widownię) i chłopaki też sobie podśpiewują.
        Ale do tej pory nie tańczą, chociaż wszystkie inne znane mi dzieci podrygują jak tylko usiądą, no cóż, widocznie nie będą królami parkietu. Ja też nie lubię tańczyć.
        Ale za to jak auto otwierają kluczykiem, kurze ścierają, to dopiero bajka... nie wiem, czy syn sąsiadki tak potrafi smile
        -----
        Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
        • misiekjasiek Re: Rozwój intelektualny i społeczny - roczek 09.09.11, 14:22
          Pytałaś o zabawki, jak chcesz konkrety to u nas na roczek hicior, książeczka rymowanka z FP, jest niezniszczalna big_grin Teraz chłopaki mają frajdę, jak bateria się wyczerpuje i babka śpiewa głosem potwora i się zacina.
          https://image.ceneo.pl/data/products/517836/i-fisher-price-ksiazeczka-rymowanka-l4886.jpg

          Poza tym wszelkie autka, najlepiej takie duże wywrotki, na które wsiadali i trzeba było ich wozić. Ponoć aktywne stoliki są fajne dla roczniaków, ale nie wiem, nie mieliśmy takiego.
          Córeczka znajomej, ma teraz nieco ponad rok, bawi się całymi dniami lalką (wozi ją w wózku).
          -----
          Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
          • aga.n.f Justyna 10.09.11, 11:42
            ten domek odkrywczy to takie cós:
            cypisek.istore.pl/pl/odkrywczy-dom-32730-kiddieland.html?partner=1984?
        • aaalicja2 Re: Rozwój intelektualny i społeczny - roczek 09.09.11, 21:15
          Ha, ha - ja też śpiewam, na zasadzie "śpiewać każdy może - choć nie każdy potrafi"
          Teraz już nie, ale wcześniej Laura wszystkie ejej, ojej ajej wypowiadała we wszystkich tonacjach.
          Aż pytałam neurolog czy to prawidłowe że ona tak zaciąga głosem z tonacji na tonacje, doktor roześmiała się w głos smile
          Każde dziecko jest inne i dziecko to nie książka tylko żywy stwór i rozwija się w swoim indywidualnym tempie.
          Przecież wszyscy dorośli też nie posiadają wszsytkich umiejętości. Świat byłby nudny. Jeden jeździ dobrze samochodem, drugi ma smykałkę do nauku języków itp.
          Alicja mama Laury (05.07.2010r., 1200gram, 45cm, 30tc, 5,5,6)
          fotoforum.gazeta.pl/5,2,aaalicja2.html
          • maja_wro Re: Rozwój intelektualny i społeczny - roczek 10.09.11, 14:58
            Dziękuję za wszystkie rady smile Trochę się uspokoiłam, że niektóre dzieci po prostu wymagają więcej czasu na opanowanie niektórych umiejętności i nie ma w tym nic złego.
            Jeśli chodzi o książeczki to synek ma kilka - na przykład taką o zwierzątkach z Kubusiem Puchatkiem. Wydaje mi się prosta, z obrazkami i odpowiednia dla takiego dziecka. Ale niestety - mój maluszek molem książkowym raczej nie będzie. Główny problem to że on 5 sekund spokojnie nie usiedzi. Wydaje mi się, że temperament to ma bardziej taki jak chłopcy misiekjasiek.
            Staram się mu powtarzać "gdzie mama ma nosek?" "gdzie jest misiu" ale chyba w takim razie jeszcze musi dojrzeć do tego, aby zrozumieć o co w tym chodzi. Brawo nauczył się bić jak go chwaliłam po każdym dobrze zjedzonym obiadku. Potem po każdym kęsie sam sobie bił brawo wink
            Sorter mamy zwykły plastikowy i niestety na razie boję się kupować mu drewniane zabawki, bo jak uderza nimi we wszystko tak i czasem w siebie i wiem, że mógłby sobie zrobić krzywdę (wydaje mi się, że on jeszcze nie ma wyczucia swojej siły).
            • misiekjasiek Re: Rozwój intelektualny i społeczny - roczek 11.09.11, 09:05
              Aga
              Tak, to ten domek smile Jest super! Chłopaki siedzieli jak zaczarowani. Można tam nawet spuszczać wodę w kibelku tongue_out Koleżanka mówiła, że wszystkie znane jej maluchy mają zabawę na dłużej, jej córka ma 3 lata, syn rok i cały czas domek jest w obiegu.
              W tym tygodniu byliśmy na zakupach i dorwaliśmy super autka - duże, mocne, śmiesznie tanie (16 zł) helikopter, pociąg itd. Popchniesz i same jadą. W tej chwili chłopcy jak tylko wstaną, od razu zaczynają się bawić i tak do wieczora, non stop jeżdżą smile To jest firma Jackpot (produkcja w Stanach), jakbyś gdzieś znalazła, kup Franiowi. U nas widziałam je tylko w jednym sklepie, niestety.
              No i oczywiście kochają metalowe, małe autka, też z napędem.

              Maja
              U nas książeczki długo służyły do rozrywania, jedyne, którymi się interesowali to seria Pan Kłap autorstwa Jo Lodge. Potem długo, długo nic aż wreszcie zaskoczyli i całymi dniami oglądali. W tej chwili książki leżą, chłopaki mają swoje autka wink
              Z zabawkami robiłam tak - dawałam im do zabawy i jeśli nimi rzucali, chowałam do szafy i po miesiącu, dwóch wyciągałam z powrotem. Tak było np. z kostką allegro.pl/eichhorn-duza-drewniana-kostka-edukacyjna-szescian-i1795938375.html mamy inną, ale mniej więcej o to samo chodzi. Najpierw rzucali, potem fajnie się bawili.
              Ponoć dla roczniaków fajne są stoliki edukacyjne, wczoraj byliśmy u znajomych i mieli dla młodszego synka właśnie takie coś, nawet fajnie się razem bawili.

              Słuchaj, jeśli Twój synek ma duży temperament, po prostu musisz to przetrzymać. To samo słyszałam od naszej rehabilitantki, która mnie uspokoiła i mówiła, że mam czekać. Samo im przejdzie. I faktycznie, tak było.

              PS. U nas przy jedzeniu było identycznie, tylko że musiałam piątki przybijać big_grin
              -----
              Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
            • finch18 Re: Rozwój intelektualny i społeczny - roczek 11.09.11, 17:44
              Myślę, że nie masz się na razie czym martwić. Moja córeczka ma już ponad 2 lata i nadal nie mówi. Ostatnio zaczęła coś tam "mamamać", ale nie do końca jestem przekonana, że chodzi jej o mnie. Bardzo rzadko robi też to o co się ją prosi, właściwie to niewiele umie. Lalki, maskotki, klocki itp. mogą dla niej nie istnieć. Najlepsze są puste butelki albo wiadereczka po śmietanie, a jakby dostała jakiś garnek czy sztućce, to lepszej zabawki nie trzeba smile Oczywiście ciągle do niej mówię i śpiewam, a ona zwykle wtedy się śmieje więc może coś rozumie, bo śpiewać to ja niezbyt umiem. Książeczki i wszelkiego rodzaju gazety i ulotki uwielbia. Nawet bez czytania na głos. Teraz właśnie przegląda starą książkę o uprawie roślin - szarą, bez obrazków, i jest przeszczęśliwa. Mam nadzieję, że w końcu zacznie mówić itd., tylko zajmie jej to trochę więcej czasu. Z Twoim skarbem pewnie też tak będzie.
              • zuzu-and-more Re: Rozwój intelektualny i społeczny - roczek 13.09.11, 10:49
                Zuzka ma 21 miesięcy i tez nie mówi, cos tam po swojemu czasami gada i tyle.
                Z perspektywy czasu widzęże rozwój wczesniaka jest baaaardzo nieharmonijny. Do roku Zuzka byla jak niemowlak,mało rozumiała, ruchowo praktycznie nic. Kiedy minął jej roczek korygowany ruszyła jak szalona,zwłaszcza z rozwojem intelektualnym, teraz rozumie niemal wszystko, oczywiscie nie wszystko umie robić bo rączki są niezbyt sprawne, ma fenomenalną pamięć(na spacerze potrafi pokazać gdzie pracuje ciocia, gdzie biblioteka),wystarczy jej raz o czymś powiedzieć i zapamietuje.

                Co do zabawek u nas tylko książki, dla rocznego dziecka najlepsze chyba są Obrazki dla maluchów, mozna je dostać prawie wszędzie, wybieraj raczej te książki na których na stronie jest jedna rzecz, dziecko łatwiej zapamieta. Sorter u nas dopiero teraz robi furorę, może spróbuj zabawiać dziecko zabawkami z odgłosami zwierząt, słysząc i widząc dziecko szybciej sie nauczy smile
                No i oczywiście dużo mów do dziecka, co robisz, co się dzieje za oknem itp.
    • hankam Re: Rozwój intelektualny i społeczny - roczek 13.09.11, 10:12
      Wydaje mi się ważne, czy robi postępy, czy nabywa nowe umiejętności.
      Rozwój, zwlaszcza u wcześniaków nie przebiega liniowo, mam wrażenie, ze dzieci w okresach szybkiego wzrostu mniej się uczą nowych rzeczy, potem to się odwraca.
      • maja_wro Re: Rozwój intelektualny i społeczny - roczek 05.10.11, 23:48
        Zuzu, dopiero teraz odkrylam te książeczki "obrazki dla maluchów". Naprawdę świetne! Na razie mamy dzikie zwierzęta. Przez tydzień oglądaliśmy z moim synkiem te obrazki w kółko i do znudzenia (szpital, za dużo innych rozrywek nie było pod ręką). I nic. On zupełnie nie sprawia wrażenia kumającego, o co w tym chodzi. Na razie uparłam się na jedno-dwa zwierzątka. Też nic. Powiem tak - jakby dziecko było w stanie zrozumieć co te obrazki przedstawiają, to chyba by zrozumiało po takim "szkoleniu". Tłumaczę sobie, że to jak widać jeszcze nie ten czas (ma już ponad roczek korygowany).
        Hankam, faktycznie mój synek rozwija się bardzo nieharmonijnie. Skok i potem długo stoi w miejscu. Ale tak właściwie przez ostatnie 4 miesiące nie poszedł za bardzo do przodu ani ruchowo ani w pozostałych sferach.
        Zrobił się za to muzykalny smile Jak tylko coś zanucę lub usłyszy jakąś melodię to zaczyna się rytmicznie bujać na boki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja