takie troszke głupie pytanko o sikanie chłopców..

13.09.11, 08:00
Mam dośc krępujące dla mnie pytanie, ale co tam wink
Moj mały juz sie przełamuje do sikania na dworze, cwiczymy poki cieplo, ale mam z tym malutki problemik, a mianowicie:
małemu ubieram na dwor pieluchomajtki, które są grubsze niż zwykłe majty, no i spodnie jak zimniej, i kiedy mały sika na stojaco, to siusiak krotki i obsikuje sobie całe spodnie, buty i mi ręce, nawet jak to pojdzie pod strumieniem, chcoc wtedy juz duzo mniej. Jest na to jakiś patent? Nie chcę go wysadzac jak dziewczynkismile
Druga sprawa: czy trzymac mu siusiaka w reku czy uczyc zeby sam trzymał mimo ze twdy na bank się cały obsika? Oczywiście rączki czyscimy potem husteczkami mokrymi.
A to jeszcze jedno: kupki na dworze nie robił jeszcze i pewnie szybko nie zrobi, ale domyslalam sie, ze twdy wysadzamy jak dziewczynke? Mąż nie pamieta jak sam robiłsmile

Sorki, za szczegołowosć pytan, wybaczcie! I mam nadzieje, ze nikt nie jadl wlasnie sniadania.
    • misiekjasiek Re: takie troszke głupie pytanko o sikanie chłopc 13.09.11, 08:15
      Hm, nie wiem, czy zrozumiałam o co chodzi. Pytasz o technikę załatwiania się na świeżym powietrzu, tak?
      3-letni chłopczyk chyba jeszcze nie bardzo rozumie, co to znaczy "wysadzać jak dziewczynkę" - do nocnika sika też na stojąco? Chyba nie? Ja bym nie ryzykowała, po co ma się cały obsikać. Takich technicznych spraw lepiej uczyć go w domu, tym bardziej, że jest mały jeszcze i szczerze mówiąc nie widziałam jeszcze takiego malucha, który sika perfekcyjnie jak stary facet.
      Nie obraź się, ale kupę na dworze... a po co, od tego są toalety... ostatnio widziałam dziewczynkę wypinającą się u nas na placu zabaw, no nie był to miły widok. Tym bardziej, że mamusia nie posprzątała fekaliów i do domu miała raptem trzy kroki (no rozumiem, że może przycisnąć, ale bez przesady).
      "Kupę" robimy chyba wszyscy w taki sam sposób, bez względu na płeć wink
      -----
      Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
      • brzanka7 Re: takie troszke głupie pytanko o sikanie chłopc 13.09.11, 09:18
        misiekjasiek napisała:

        > Hm, nie wiem, czy zrozumiałam o co chodzi. Pytasz o technikę załatwiania się na
        > świeżym powietrzu, tak?
        > 3-letni chłopczyk chyba jeszcze nie bardzo rozumie, co to znaczy "wysadzać jak
        > dziewczynkę" - do nocnika sika też na stojąco? Chyba nie? Ja bym nie ryzykowała
        > , po co ma się cały obsikać. Takich technicznych spraw lepiej uczyć go w domu,
        > tym bardziej, że jest mały jeszcze i szczerze mówiąc nie widziałam jeszcze taki
        > ego malucha, który sika perfekcyjnie jak stary facet.

        Ja też miałam problem z uczeniem Eryka sikania na stojąco. Nie ważne czy do kibelka czy na dworze. Brakowało młodemu przykładu. Mąż się nie zgadzał, żeby demonstrować tongue_out. Ale jakoś doszliśmy co i jak.
        Na początku treningu trzeba stanąć za dzieckiem i delikatnie kolanem nacisnąć na pupę, żeby wysunęło biodra do przodu. Przypomnij sobie jak wyglądały znaczki nakręcane w czasach PRL na drzwiach do kibelka. W jakiej pozycji był "chłopiec siusiający do nocnika". Bez takiego wysunięcia bioder do przodu, dziecię obsika się jak nic. Jak da radę sam, to lepiej niech sam też trzyma siusiaka. Na początku można też na "dwie ręce". Młody sam trzyma i ma sobie radzić, a Ty go asekurujesz i interweniujesz tylko jak siuśki lecą w złym kierunku.

        > Nie obraź się, ale kupę na dworze... a po co, od tego są toalety..

        Zgadzam się w 100%

        Pozdrawiam
        Ania
        • verka77 Re: takie troszke głupie pytanko o sikanie chłopc 13.09.11, 09:35
          moj 3,5 latek tez sie uczy - dobra podpowiedz z tym wypieciem bioder do przodu..
          mojemy synkowi zdarza sie ze sika na stojaca ale w przykucku i nie do przodu ale do tylu za majtki i spodenki smile nie poprawiam go wtedy bo musielibysmy troche posikac ubranie ..a czasem sie pewnie wyrobi
          a co do kupy - zalezy gdzie sie jest, ja bardzo duzo spedzam czasu z synem na swiezym powietrzu
          mieszkamy na wsi , spacer z przedszkola do domu to 1,5 km w jedną strone
          w kazdy weekend jestesmy na pol dnia na spacerze w lesie w gorach wiec czesto zdarzy sie i kupka na dworze - wtedy wysadzam go/podtrzymuje bo jeszcze sam by nie wytrzymal w tej pozycji...miesnie ciagle nie te - choc sie rehabilitujemy i ciwczymy wszelako wiec jest coraz lepiej.
Pełna wersja