wcześniak 32tc bez rehabilitacji?

20.09.11, 22:36
Dziewczyny jak moja Karolina leżała w szpitalu to zaprzyjaźniłam się z mamą dzieciaczka z 32tc. Dale utrzymujemy kontakt. Była ostatnio z maleństwem w poradni rehabilitacji i lekarz uznał że nie jest potrzeba rehabilitacja. Trochę mnie to dziwi. Jak myślicie czy ona ma iść jeszcze do jakiegoś innego lekarza po drugą opinię czy nie?
    • polaa27 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 20.09.11, 22:50
      Tak, ale nie do lekarza ortopedy, czy neurologa, z którym pewnie widują się raz na pol roku. Niech idą do dobrego rehabilitanta. Jak ten po dłuższej obserwacji powie, ze rehabilitacja niepotrzebna, to wtedy tylko kontrolnie spotykają się z rehabilitantem co parę tygodni.
      • brzanka7 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 20.09.11, 22:55
        Tak. Przy czym u nas, żeby dostać się do rehabilitanta potrzebne było skierowanie od neurologa.
        Pewnie da jakoś radę to obejść.
    • adusia29tc Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 20.09.11, 22:56
      Ja też byłam w poradni (Poznań) i Ada (29tc, 3,6,6) tez nie ma żadnej rehabilitacji tylko ćwiczenia, żeby nauczyła się pełzać i raczkować a później dopiero siedzieć a ostatnio nawet stwierdzono, że jeszcze 2 kontrole ( na rok urodzeniowy i rok korygowany) + psycholog i będzie koniec, bo jest dobrze. Trochę mnie to zaniepokoiło, bo objawy mpd pojawiają się w 18m-cu i też mam pytanie, czy wcześniej może coś wskazywać na mpd?
      • polaa27 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 20.09.11, 23:01
        Może wskazywać. W ocenie Prechtla wyjdzie Ci na 90% czy dziecko będzie dobrze rozwijało sie ruchowo czy nie.
      • aga.n.f Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 21.09.11, 14:18
        Objawy mpd mogą pojawić się zdecydowanie wcześniej. Najcięższe postaci diagnozuje się już nawet w 8-10 miesiącu. Te 18 mies to taki oficjalnie przyjęty minimalny wiek do diagnozowania mpd.
    • kajos5 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 21.09.11, 01:22
      moja jest z 32 tygodnia i oprócz zaleconych kilku prostych luźnych ćwiczeń nie mieliśmy rehabilitacji. Teraz jesteśmy na świeżo po kontroli dwulatka (Polna Poznań) i rozwój jest na odpowiednim poziomie.
      • wiwika12 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 21.09.11, 07:02
        Moja córka z 29 tc waga 750 g też bez rehabilitacji. Jeszcze w szpitalu Zawitkowski stwierdził, że nie będzie takiej potrzeby, potem potwierdził to inny rehabilitant. Mała była kontrolowana 1 w miesiącu, czasami dostawałyśmy jakieś zadania do wykonania i tyle. Dziś jest w 100% sprawna, bez deficytów, nadal kontrolnie widzimy się ze specjalistami co kilka miesięcy, zatem to jest możliwe, choć i mnie to dziwiło początkowo.
        • verka77 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 21.09.11, 07:40
          a ja bym jednak zweryfikowała i skłąniała się ku rehabilitacji
          moj syn z 34 tc tez nie mial zaleconej - neuorlog moiwla ze jest git i dalam sie tak nabierac blisko 2 lata ( nadgania nadgania ale wysztko robi) dopiero jak urodzilo sie 2 diecko zaczelam zauwazac kolesalne różnice w ruchach, teraz ciezko to calkiem nadgonic ale rehabilitujemy sie i podejmujemy wszelką możliwą aktywnosc fizyczną ( syn sie niezgrabnie rusza, ma 3,5 roku a dopiero niedawno opanowal wchodzenie po i z drabiny , itd ) a takie klopotu przekladają się też na mowę np..
    • gk102 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 21.09.11, 08:25
      A jak tam Karolinka po wizycie w poradni na Reymonta?
    • zbiszkopcik Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 21.09.11, 09:53
      Nam tez na poczatku nie zalecano rehabilitacji, tylko takie lajtowe cwiczonka.
      Sami zauwazylismy, ze Zuzka zaciska mocniej prawa lapke i wzielismy sobie rehabilitantke prywatnie do domu. Postepy ogromne smile
      • motylk-kk Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 21.09.11, 10:38
        moja córka 29tc 1510 bez rehabilitacji, zaczęła chodzić w jak miała 12 miesięcy i 2 tygodnie dziś ma 16 miesięcy biega, kopie piłkę.
        • carmita80 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 21.09.11, 19:44
          Moj syn z 29 tyg. 1300g, mial wizyte standardowa u fizjoterapeuty, ogladaly go 3 osoby, wizyta byla w 7 m-cu urodzeniowym, syn wtedy praktycznie nie uzywal jednej reki, sporadycznie wyciagal ja po jakis przedmiot. Dano mu 2 m-ce, bez zadnych cwiczen, na nastepnej wizycie syn uzywal obu rak tak samo. Raczkowal, chodzil przy meblach, samodzielnie w 14 m-cu urodzieniowym, tak jak starsza corka donoszona, a wlasciwie przenoszonasmile Dzis to 4 latek chodzacy do szkoly, bardzo sprawny tak fizycznie jak i umyslowo. Grunt to fachowa ocena ozwoju rdziecka, a nie rehabilitacja na wszelki wypadek.
          • milkaplp Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 21.09.11, 20:24
            To widzę że większość z Was ma takie zdanie jak ja. Czyli zasięgnięcie jeszcze opinii u innego lekarza bądź fizjoterapeuty. Tak jej właśnie poradziłam, ale co z tym zrobi to nie wiem.
            • asia-5 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 21.09.11, 23:03
              Mój Karol urodził się w 33tc. Wczoraj byliśmy u neurologa i nie ma zaleconej rehabilitacji. Muszę go odpowiednio nosić bo ma lekką asymetrię i lekkie napięcie. Lekarz powiedział, że powinniśmy sobie z tym sami poradzić. Za dwa miesiące mamy kontrolę.No i póki co mamy jego wiek i postępy korygować o 4 tygodnie. Po dwóch miesiącach już musi się rozwijać tak jak rówieśnicy.
              Dodam tylko, że ta sama lekarka rehabilitowała mojego donoszonego starszaka przez rok - asymetria, napięcie mięśniowe, zaburzona trakcja (główki nie ciągnął jak się go za łapki ciągnęło). Jakoś jej ufam ale dziecko też będę bacznie obserwować. W przyszłym miesiącu chcemy się pokazać u jeszcze jednego neurologa - tak w razie czego.
    • mama-cudownego-misia Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 25.09.11, 14:10
      Nie musi wcale potrzebować rehabilitacji, rehabilituje się nie ze względu na wcześniactwo, tylko jak są wskazania.
      Moja potrzebowała dopiero jak miała może z 2 lata, a i to ze względu na dysplazje bioderka.
      Pozostaje jeszcze kwestia zaufania do lekarza, ale skoro to była poradnia rehabilitacji, to raczej mają tam doświadczenie...
      I nie, nie szłabym skonsultować u rehabilitanta, jak radzą niektóre dziewczyny - rzadko się trafia taki, który mając przed sobą prywatnego klienta i szanse na kilka miesięcy częstych spotkań, powie, ze nie jest to potrzebne. Mi się trafił, ale to rzadkie.
      Jak już to do neurologa jeszcze prywatnie, ale bez naciskania na rehabilitację.
      • zbiszkopcik Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 25.09.11, 18:31
        Mi sie tez trafila taka rehabilitantka, co bez powodu dla zysku nie rehabilituje. Sama ma troje dzieci, wiec tez sila rzeczy chce miec dla nich czas smile
        • polaa27 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 25.09.11, 19:16
          Niech idzie do dobrego rehabilitanta. Tacy mają aż za dużo chętnych i nie mają przeważnie już czasu, wiec powiedzą prawdęsmile
          • mama-cudownego-misia Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 25.09.11, 19:47
            Tacy to tylko w największych miastach niestety smile.
            • lughnassadh Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 16.10.11, 22:48
              Moja Julka urodziła się w 32 tygodniu ciąży (1988 g), w tej chwili ma skończone osiem tygodni i wszyscy lekarze i położne, z którymi miała do czynienia twierdzą, że nie potrzebuje rehabilitacji. Zwrócono mi jedynie uwagę, że za bardzo odwraca główkę na prawą stronę, więc mam ją zachęcac do lewej strony. Zaciska też prawą piąstkę, ale nie trzyma tak jej stale, po chwili rozluźnia. Namawiam ją do np. spania na lewej stronie i nie ma problemu, myślę więc, że następna kontrola wypadnie pomyślnie. W ogóle córuś rozwija się jak dziecko urodzone w terminie. Słucha, skupia wzrok na osobach i trochę mniej, ale jednak na przedmiotach, leżąc na brzuszku (co uwielbia) unosi główkę i zmienia pozycję, itd. W ogóle usłyszałam od jednego z lekarzy, że wcześniactwo wcześniactwem i owszem, trzeba zwracac uwagę na pewne kwestie (u każdego skarba to co innego - wiadomo), ale ogólnie nie trzeba na siłę doszukiwac się problemów. Czasem sugerowanie się wiekiem skorygowanym jest błędem, bo wręcz spowalnia rozwój dziecka. Akceptujemy je takim jakie jest, dając czas na dogonienie rówieśników, a tymczasem moglibyśmy zachęcac (nie zmuszac!) do podejmowania wysiłku np. zabawy grzechotką itp.
              Spędziliśmy z mężem dwa tygodnie w szpitalu, ucząc się jak opiekowac się naszym maleństwem. To była wspaniała lekcja. Zrozumiałam tam, że moje dziecko nei jest ze szkła.
              To, że lekarz nie zaleca rehabilitacji nie oznacza, że się nie zna, zbywa nas itp. Kierujmy się instynktem. Jeśli rzeczywiście lekarz jest podejrzany to idźmy do innego, wiadomo że każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej, ale bez przesady z tą nadopiekuńczością. Ktoś tu mądrze napisał, że rehabilitację przeprowadza się kiedy jest potrzebna, a nie jak leci
              Czytam wpisy mam na tym forum i odnoszę wrażenie, że niektóre lubią się poużalac. Bo wcześniaczek, bo takie maleństwo, biedactwo... Nie dajmy się zwariowac! Trochę optymizmu i wiary w nasze maleństwa. One naprawdę są dzielne i nadrobią. Prędzej czy później.
              • mama_janka007 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 09:29
                "Czytam wpisy mam na tym forum i odnoszę wrażenie, że niektóre lubią się poużalac. Bo wcześniaczek, bo takie maleństwo, biedactwo... Nie dajmy się zwariowac! Trochę optymizmu i wiary w nasze maleństwa. One naprawdę są dzielne i nadrobią. Prędzej czy później.

                nie wszystie nadrobia. jedna z nauk jaka wynioslam z tego forum to ta, ze syty glodnego nigdy nie zrozumie. moze sie starac, ale to i tak zawsze bedzie tylko staraniem.
                wasza sytuacja nijak sie ma do sytuacji polowy dzieci z tego forum, ktore jednak rehabilitacji potrzebuja i dla ktorych pobyt w szpitalu nie byl "cudowna lekcja" tylko dramatem i walka o zycie.
                mieliscie widac duzo szczescia (moje dziecko tez). ale ta miarka nie mozna mierzyc innych przypadkow uzalajacych sie.
                • eda321 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 11:18
                  Podpisuję się pod tym co napisła mama_Janka007. Niestety nie wszystkie wcześniaki startują tak jak Twój i nazwanie pobytu w szpitalu "cudowną lekcją" spowodowało lekką irytację u mnie. Dla nas to był koszmar. A co do nadopiekuńczości to nieraz powoduje ona że nie "przegapia" się pewnych spraw. Jak mój syn miał od 3 do 6 m-cy jedna pani doktor (pediatra neonatolog, wydawać sie mogło kompetentna bo lata doświadczeń na OIOM dla noworodków wojewodzkiego szpitala i praca w poradni pediatrycznej) przez kilka m-cy powtarzała nam, że jest super i nie wymaga rehabilitacji. Jak bym się posłuchała i nie wymogła skierowania do poradni rehabilitacyjnej to chyba do końca życia bym sobie nie darowała. Bo super nie było i mimo że Błażej rehabilitowany jest od 3 m-ca życia to i tak z wcześniactwa nie wyszliśmy bez szwanku - ma mózgowe porażenie dziecięce. Co ja bym sobie teraz powiedziała gdybym "nadopiekuńcza" wtedy nie była? Różnie to bywa jak widać i sądy, że niektore mamy są nadopiekuńcze i niepotrzebnie się z wcześniakami "cackają" są trochę nie na miejscu, zwłaszcza na tym forum, moim skromnym zdaniem.
                  • misiekjasiek Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 11:26
                    Werka, Eda, święte słowa.

                    2 tygodnie w szpitalu... życzę tego każdej mamie, takich lajtowych wakacji z pełnym wyżywieniem. Naprawdę każda z nas chciałaby, żeby wcześniactwo tak właśnie wyglądało, żeby było wspaniałą krótką lekcją bez problemów. Nie piszę tego złośliwie, nikt nie chce dla swojego dziecka cierpienia i bólu, długich miesięcy w oczekiwaniu na.... no właśnie, na co.
                    Rzeczywistość jest jednak inna i przykro czytać, że dla jednych walka o zdrowie dziecka jest najważniejsza, podczas gdy dla innych z boku wygląda to jak zwykła nadopiekuńczość. Trudno.
                    -----
                    Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
                • lughnassadh Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 15:12
                  Nie wszystkie wcześniaki nadrobią, ale też napisałam "niektóre mamy". Nie neguję prawa do obaw o dzieci, u których lekarze postawili konkretną diagnozę.
                  Nie muszę starac się kogoś zrozumiec, bo ja też swoje przeszłam. Właśnie w szpitalu. Wprawdzie ani przez moment nie było walki o życie, ale jeśli chodzi o karmienie, nie było już tak optymistycznie. Mimo to twierdzę, że to była wspaniała lekcja (a nie "cudowna", dla mnie to nie to samo). Po pierwsze trafiłam na ludzkich lekarzy i położne. Po drugie nigdy nie miałam do czynienia z małymi dziecmi, nigdy nie zmieniłam żadnemu pieluchy, nie ubrałam... Kiedy więc dowiedziałam się, że urodzę wcześniaka, byłam załamana podwójnie. Takie maleństwo... A jednak w szpitalu nauczono mnie opiekowac się córeczką, przekonano mnie, że moje dziecko nie jest ze szkła (zresztą pisałam o tym, nie będę się powtarzac). Zajęto się też mną, zagubioną matką.
                  Uważam, że ja również mam prawo przedstawic swoje zdanie. Od czego jest forum? Nie obraziłam nikogo, nie wyśmiałam czyichś obaw. Nie skomentowałam też postu matki, której dziecko faktycznie walczy o życie.
                  Napisałaś o trudnej sytuacji połowy dzieci z tego forum. Niech nawet będzie, że dotyczy to większości dzieci. Ale są też takie, które rozwijają się jak dzieciaczki urodzone w terminie i uważam, że należy się z tego cieszyc, a nie panikowac tak na wszelki wypadek. I właśnie o tym napisałam w swojej wypowiedzi.
                  Pozdrawiam!
                  • mama_janka007 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 15:48
                    dokladnie tak- napisalas "niektore lubia sie pouzalac". na jakiej podstawie chcesz oceniac ktore do tego maja prawo a ktore robia to na wyrost? ani tc ani waga o niczym nie swiadczy. doskonale pamietam przypadek malenstwa z 32 tc z waga powyzej 2000g ktore 2 dni po wyjsciu do domu zmarlo. matka tez sie "uzalala".

                    i chetnie sie powtorze- to co dla ciebie bylo wspaniala lekcja, dla innych pozostanie trauma.
                    w ogole okreslenie pobytu w szpitalu jako wspanialej lekcji na forum wczesniaczym jest dla mnie juz jak sypniecie piachem po oczach. ale- twoje doswiadczenia- twoje odczucia-masz do nich prawo. osobiscie bym wolala nauczyc sie zmieniac pampersy na donoszononym dziecku w warunkach domowych.
                    • lughnassadh Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 17:03
                      Nie no, faktycznie. Kajam się. Wychodzę na człowieka bez uczuc. W dodatku matkę, a to już w ogóle patologia. Usiądę teraz i jednak zmienię swoje podejście, że wszystko będzie dobrze, że trzeba cieszyc się maleństwem, chocby nawet z problemami. Usiądę i zacznę płakac, bo spędziłam dwa tygodnie w szpitalu i to było takie traumatyczne przeżycie. Powinnam płakac, nawet jeśli mam inne odczucia. Zaraz też pojadę do szpitala, bo może nie zauważyłam, że z dzieckiem coś się nie dzieje. To daje do myślenia: taka historia, że jakieś dziecko umarło (to akurat piszę bez ironii). I już więcej oka nie zmrużę. Doprawdy.
                      Tak na koniec: mam nadzieję, że o tym piachu piszesz też innym matkom na tym forum. Np. tym, które chwalą się swoimi dzieciakami i ich postępami. Pisac o tym, że jakieś dziecko wychodzi na prostą najwidoczniej w tym miejscu jest nie na miejscu...
                      • mama_janka007 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 17:08
                        polecam melissesmile
                        • mama-cudownego-misia Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 19:00
                          officinalis, czy de la Cruz?
                          • mama_janka007 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 19:15
                            za dlugo u niemcow siedze...
                      • mama-cudownego-misia Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 18:46
                        A wiesz, że ja też nie płakałam? Wkurzona byłam, zła jak diabli, zresztą jak przyszłam na to forum, to na dzień dobry się pokłóciłam z paroma osobami, które zdenerwował ten "cudowny" w nicku Misia i daleki od cudowności charakterek jego matki wink
                        > Pisac o tym,
                        > że jakieś dziecko wychodzi na prostą najwidoczniej w tym miejscu jest nie na m
                        > iejscu...
                        Nie, to nie o to chodzi. Ojej... zawsze mam dylemat, czy to mówić, czy nie. Ale z drugiej strony po to to forum jest i chyba po to na nie zajrzałaś - Twoje dziecko nie wychodzi jeszcze na prostą. Jak zacznie chodzić, to wyjdzie. Albo jak zacznie chodzić do szkoły. Albo jeszcze jak zacznie chodzić z chłopakami na randki. Zależy od dziecka i od tego, co matka rozumie przez "wyszło na prostą".
                        Musisz zrozumieć, że irytację u bardziej doświadczonych mam wywołuje nie to, ze piszesz o dobrych doświadczeniach, ale to, że jako mama 8-tygodniowego berbecia wypowiadasz się w wątku, na temat którego nie masz zbyt wielkich doświadczeń (hmmm... w sumie cztery lata temu zrobiłam to samo smile ) i że robisz to tonem kategorycznym, wyrażając niepochlebne opinie o innych mamach.

                        Musisz tez zrozumieć, ze nikt tu nie chce Cię pogrążyć w dołku czy wmówić, ze z dzieckiem jest coś nie tak - Twoje dziecko pewnie na tę prostą wyjdzie. 32 t.c. to już taki późniejszy wcześniak, nie wiem, ile ważył, ale sądząc po długości pobytu w szpitalu obyło się raczej bez większych komplikacji i pewnie będzie dobrze. na pewno będziesz mieć powody do chwalenia się, zresztą już je masz.
                        Tylko... No nie wiem, jak to powiedzieć, jeśli mama 8-tygodniowego wcześniaka wypowiada się an temat rehabilitacji, to są to tylko jej opinie, niepoparte doświadczeniem. No chyba, ze jest z zawodu rehabilitantką berbeci...
                        • zbiszkopcik Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 19:09
                          Wiesz, Zuzka tez na poczatku rehabilitacji nie potrzebowala. Sporo rzeczy wyszlo pozniej, a to i tez my sami zauwazylismy.
                          Kurcze, fajnie by bylo, gdyby Twij maluch rozwijal sie spokojnie smile
                  • mama-cudownego-misia lughnassadh 17.10.11, 16:06
                    Nie wdając się w afery chciałabym tylko zauważyć jedno - Twoje maleństwo ma dopiero 8 tygodni. Oczywiście to, ze na samym wstępie nie dzieje się nic, co wymagałoby rehabilitacji, jest wspaniałe, ale... Rozwój dziecka w pierwszych miesiącach życia polega w ogromnym uproszczeniu na tym, że w miarę, jak zanikają odruchy, pojawiają się nowe umiejętności, a kolejne funkcje ruchowe i nie tylko przejmują inne ośrodki w mózgu. W skrócie: na każdym etapie rozwoju może nastąpić konieczność rehabilitacji, bo "coś tam" nie zadziałało tak jak powinno. To oczywiście nie jest żadną tragedią, w większości wypadków rehabilitacja sobie z tym radzi, ale jednak bycie rodzicem wcześniaka pociąga za sobą konieczność uważniejszego obserwowania dziecka, starannego wybierania specjalistów i niezaniedbywania chodzenia do nich, często dokształcania się, ogólnie trzymania ręki na pulsie.
                    Wiem, ze to trudny okres, że jesteś młodą mamą i pewnie ten drażniący niektóre forumki optymizm pozwala Ci jakoś sobie poradzić z sytuacją, może daje "kopa" energii, albo dowartościowuje w porównaniu do "marudzących" mam po szpitalnym dołku. To ludzkie. Ale w stosunku do dziecka nie osiadaj na laurach. Ciesz się, ze jest dobrze, miej nadzieję, ale nie zakładaj, że już zawsze tak dobrze będzie - sporo mam się tu przejechało na zapewnieniach lekarzy, bo myliły "jest dobrze" z "będzie dobrze".

                    I unikaj zachwytów nad wcześniactwem na tym forum wink Żadnej misji, wiary przenoszącej góry, itd. Wszystkie tu mamy chroniczny PMS i dyżury w byciu wrednymi.
                  • misiekjasiek Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 17:19
                    lughnassadh
                    To bardzo dobrze, że trafiłaś do dobrego szpitala. Nie wszędzie niestety tak jest, matki są pozostawione same sobie. To bardzo, bardzo dobrze, że masz takie doświadczenia. Życzę tego każdej mamie wcześniaka i tego, żeby były nadopiekuńcze i nie miały się czym przejmować.
                    Sprawę matek zostawiłabym swoim myślom, bo nie wszystko trzeba pisać, rzeczywiście możesz kogoś urazić.
                    Cieszyć się z postępów dzieci TRZEBA, każda z nas tutaj to robi i nie ma tak, że na forum trzeba pisać tylko o smutnych sprawach, bo inaczej nie wypada. Nie. Ale to, czy w swoich osądach odnośnie dzieci jesteśmy za bardzo, za mocno lub za słabo - trzeba pozostawić co oceny każdej z nas.
                    Wiem, co chciałaś powiedzieć, ale dobrałaś chyba złe słowa i tak to zostało odebrane jak zostało. Natomiast nie ma licytacji, ile która przeżyła czy które dziecko jest "bardziej wcześniakiem", bo uczuć i emocji nie sposób ocenić żadną miarką. Ale jeden drugiego powinien rozumieć i czasami warto poświęcić swoje "mam prawo mieć prawo" i ugryźć się w język, bo innej mamie może się przykro zrobić. Nawet tej, która też spędziła 2 tygodnie w szpitalu a mimo to nie śpi po nocach i odczuwa to jak jakiś koszmar.
                    -----
                    Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
                    • eda321 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 17.10.11, 23:52
                      no to rozkręciła się dyskusja ...
                      Myślę, że wszystkie powyżej wypowiadające się nie chciały nikogo urazić (i ja rownież). Tylko ludzie są różni, różnie reagują, różne są uczucia, emocje. Tak jak napisały dziewczyny, ja czytając tego posta poczułam trochę piachu w oczach, ale już go wypłukałam. Takie słowa mogą drażnić a nawet boleć mamę wcześniaka, ale każdy ma prawo się wypowiedzieć. A tak na marginesie to bycie optymistą jednak pomaga w całej wcześniaczej przeprawie, na pewno pomaga... Tylko strasznie o niego trudno w pewnych sytuacjach...
    • bluea.nne Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 25.09.11, 22:24
      moje 32+6, nigdy nie potrzebowały rehabilitacji; rozwijały się zgodnie z wiekiem korygowanym, dobrze chodzić zaczęły mając 13,5M; także nie zawsze wspomaganie rozwoju jest konieczne;
      • zbiszkopcik Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 26.09.11, 08:33
        Ja z malej miesciny, a taka babka mi sie trafila. Tez wiedzialam do kogo ide, ze jest rzetelna i uczciwa smile
    • mama_janka007 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 26.09.11, 10:20
      nie ma reguly. pierwszy z 32. rehabilitacji nie potrzebowal, ale byl w sumie pod stala kontrola bo w rodzinie bobathowiec, wiec z czystym sumieniem dalam mu spokoj pilnujac jednak rozwoju. drugi za to, z 37 tc do teraz rehabilitowany a juz ma rok skonczony.
      • aga.n.f Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 29.09.11, 00:14
        Wiecie co, wczoraj u prof Prosta spotkałam mamę z dziewczynką dwuletnią, wczesniaczek z 24 hbd, chodząca, ale jak na moje oko to z dużymi zaburzeniami SI i chyba nie tylko, w każdym razie mama powiedziała, że mała nie miała ani dnia rehabilitacji.. Że lekarze nigdy nie widzieli takiej potrzeby.
    • mamahubertusa Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 05.10.11, 12:02
      Nasz Hubercik mimo bardzo niskiej masy urodzeniowej i skrajnego wcześniactwa też nie był nigdy rehabilitowany, wszystkie etapy rozwoju ruchowego przebiegały normalnie tyle że odrobinę później, główkę zaczął podnosić mając 3 miesiące, w wieku 5 miesięcy zaczął się obracać, siedzieć jak miał 8/9 miesięcy, raczkuje od 11 miesiąca, wtedy też zaczął sam wstawać, a teraz w niedzielę czyli w wieku 15/16 miesięcy zaczął stawiać pierwsze kroczki samodzielnie bez trzymania za rączkę. Byliśmy 3 razy u neurologa, mimo, że nie mieliśmy nawet takiego zalecenia, ale dla pewności poszliśmy. Więc mi się wydaje, że nie należy rehabilitować bo wcześniak, tylko jak jest taka potrzeba, bo po co zaburzać rozwój dziecka które rozwija się harmonijnie, ale oczywiście jak są przesłanki to trzeba słuchać specjalistów smile
      • zbiszkopcik Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 05.10.11, 18:03
        Eeee rehabilitacja w zaden sposob nie zaburza rozwoju, moze go jedynie przyspieszyc.
        • mama_janka007 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 05.10.11, 18:58
          zbedna vojta? zaburza jak najbardziej.
          • zbiszkopcik Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 05.10.11, 19:14
            Zaden rozsadny lekarz czy rehabilitant nie zleca nic zbednego. Bobathy nie szkodza.
            • mama_janka007 Re: wcześniak 32tc bez rehabilitacji? 05.10.11, 19:47
              no bobathy nie. ale mnie np.chcieli z mlodszym na vojte kierowac. gdybym nie miala wiedzy jaka mam, meczylabym dziecko bezsensownie.
              tak wiec owszem- zbedna rehabilitacja moze zaszkodzic. nie zawsze nawet fizycznie.
              • milkaplp mama_janka007 05.10.11, 19:52
                To znaczy jaką wiedzę? Jeśli mogę zapytać. Bo dzisiaj mieliśmy pierwszą rehabilitację Vojtą.
                • misiekjasiek Re: mama_janka007 05.10.11, 20:14
                  Milka, ja nie Werka, ale z tego co wiem, Vojta (twórca metody) opracował ją na podstawie swojej pracy z dziećmi z MPD. I te pozycje stosowane w metodzie, czyli dociśnięcie do podłoża, te wszystkie klęczki itd. są przeciwstawiane negatywnym wzorcom postawy dzieci z mpd.
                  Czyli żeby uciskać vojtą, muszą istnieć ku temu przesłanki - jeśli np. maluch nie jest spastyczny, napięty, nie ma problemów ze stopami (te słynne baletki) to nie ma sensu nie tyle co go męczyć ale korygować postawy, które są przecież prawidłowe. Nie ma sensu tego stymulować.
                  I o ile metoda nie jest stosowana tylko u dzieci z MPD, bo przecież nie rozpoznajesz u takiego malucha porażenia, o tyle powinna być stosowana u dzieci, które wykazują niepokojące objawy.
                  Ale takie rzeczy widzi neurolog i dr rehabilitacji i tylko oni mogą zdiagnozować dziecko. Oczywiście DOBRY neurolog, rzecz jasna.
                  Może dlatego też jest taka problematyczna, bo vojta oddziałuje na układ nerwowy. I tutaj robiąc ją niepotrzebnie, można dziecku zaszkodzić. Chyba o to chodziło Werce jak pisała, że niekoniecznie chodzi o szkody fizyczne.
                  -----
                  Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
                  • misiekjasiek aa 05.10.11, 20:29
                    Zapomniałam dodać, że rehabilitację powinien prowadzić certyfikowany rehabilitant, jeśli to jest jakiś samozwańczy vojto-specjalista, to dopiero można dziecku zaszkodzić. Ale to każda z nas wie, więc to jest taka "oczywista oczywistość" wink
                    -----
                    Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
                  • mama_janka007 Re: mama_janka007 05.10.11, 20:34
                    dzieki misiek- wszystko to co napisalas. a moje dziecie rehabilitowane musi byc tylko i wylczanie ze wzgledu na wnm i asymetrie- wiec vojta bylaby zastosowaniem mlota pneumatycznego w celu zabicia komara.
                    • adusia29tc Re: mama_janka007 05.10.11, 22:02
                      Dzięki mama_janka007 i misiekjasiek, bo już miałam wyrzuty s, że moja mała bez rehabilitacji, oczywiście nie miała zaleceń, tylko "drobne"wink ćwiczonka, do raczkowania
                    • milkaplp Re: mama_janka007 05.10.11, 22:08
                      To ja już sama nie wiem. My rehabilitujemy się w przychodni przyszpitalnej. Problem w tym że tam jest używana tylko metoda Vojty. Karolina ma wnm, nóżki na "żabkę" i to chyba tyle. Lekarka uznała że ma zeza ale nie wiem co ma piernik do wiatraka. A dzisiaj jeszcze usłyszałam że Vojta pomaga na dysplazję oskrzelowo płucną?! Karola ma dysplazję.
                      • adusia29tc Re: mama_janka007 05.10.11, 22:11
                        Na dysplazję to chyba inhalacje?
                        • misiekjasiek Re: mama_janka007 06.10.11, 08:55
                          Vojta oddziałuje na układ oddechowy, pogłębia oddech. Ale NIE LECZY dysplazji ani astmy ani innych problemów tego typu. Oprócz tego poprawia się ukrwienie i przez to narządy lepiej pracują (ja nie jestem taka mądra, to wiem od naszej rehabilitantki, bo my działamy ostatnio na elementach vojty, Michu idzie w spastykę, ale dalej to nie jest vojta) ale przy hipoterapii też poprawia się ukrwienie, więc...
                          to bez sensu stosować vojtę "na dysplazję", to może być jedynie bonus przy stymulacji a nie główny powód.

                          Milka, napisz, czy byłaś u neurologa i czy on zalecił konkretnie vojtę? Na Twoim miejscu poszłabym jeszcze raz, żeby mieć spokój. Ale jeśli stwierdzi, że nie ma sensu, poszukaj wtedy innej poradni rehabilitacyjnej. Oni robią vojtę, bo nie mają na etacie nikogo z bobatami ale to nie znaczy, że wszyscy pacjenci muszą być w ten sposób rehabilitowani.
                          Po prostu znajdź jakiegoś niezależnego lekarza, który Cię odpowiednio ukierunkuje.
                          A jak mała zniosła pierwsze ćwiczenia? Wiadomo, że dzieci przy vojcie płaczą, bo jest im niewygodnie a nie dlatego, że coś je boli - jednak samo to wystarczy, żeby maluch zraził się do ćwiczeń.
                          Wiem to po Michale, ostatnio mieliśmy takie przeboje, że nie wiem. I ostatecznie wyszło, co było tego przyczyną, ale to już nie jest temat w tym temacie wink
                          -----
                          Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
                          • milkaplp Re: mama_janka007 06.10.11, 11:57
                            U neurologa nie byłam. Wszyscy lekarze w poradni i pediatra uznali że nie ma takiej potrzeby, ale chyba jednak pójdę, bo pielęgniarka od szczepień pytała się mnie czy nie ma neurologicznych przeciwwskazań do szczepień. Jutro będę w poradni wcześniaków to zapytam lekarki jeszcze raz. W przyszłym tygodniu chcę iść do lekarki ona jest specjalistą rehabilitacji medycznej. Zobaczymy co ona mi powie. Wczoraj na rehabilitacji okazało się że na razie mam tylko stymulować małą tak jak to robiłam do tej pory. Babka była pozytywnie zaskoczona Karoliną. Płacz był, ale nie było takiej tragedii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja