yulia19791
03.11.11, 11:49
Dziewczyny! Piszę po to, by podsunąć Wam pewną myśl, w sytuacji, w której Wasze dziecko rozwija się niby normalnie, ale pewne jego zachowania, ruchy Was niepokoją i nie znajdujecie wyjaśnienia.
Bartek ma 5 lat. Od dwóch lat chodzi do integracyjnego przedszkola. Pod względem mentalnym, społecznym rozwija się świetnie, ale:
- od czasu do czasu chodzi na palcach,
- jest bardzo ruchliwy,
- pokłada się przy rysowaniu,
- nie potrafi kolorować, wycinać itd.
- jest wyczulony na łaskotki,
- gdy się koncentruje ma tik na policzku,
- podczas jedzenia, występowania itd. wykonuje setki niepotrzebnych ruchów,
- jest bardzo wrażliwy na wszelkie hałasy.
Czyli niby nic wielkiego, ale niepokojące.
Badali go przez te 5 lat wszyscy możliwi specjaliści. Nikt w sumie nic sensownego nie powiedział. Kazali rozciągać ścięgno Achillesa, i tyle. Dopiero jakiś czas temu zwróciłam się po pomoc do Pani rehabilitantki z poradni dla wcześniaków. Ta stwierdziła, że wydaje jej się, że Baryś ma podwyższony poziom HPa, niewygaszone odruchy pierwotne. Ale kazała nam zdiagnozować Bara u Pani psycholog, która w tej kwestii się specjalizuje i która ją szkoliła na kursie. Trochę to trwało zanim udalo się spotkać - mieszkamy po dwóch przeciwnych stronach kraju, ale w końcu się udało.
Pani potwierdziła diagnozę, wymasowała Bartka, który powiedział, że ma jakby luźniejsze nogi. Kazała go regularnie rehabilitować i obser3wować postępy - wygaszać te odruchy. Co będzie powiem Wam za jakiś czas, ale może wreszcie udało się komuś znaleźć powód dziwnych zachowań Bara.
j.k.