est-ii
17.11.11, 21:23
Jaś skończył roczek,nie wiem kiedy to zleciało.Będzie na wesoło, bez pisania o tym co przeszedł bo nadal często myślami powracam do tego czasu i jeszcze nie potrafię bez emocji o tym mówić.
Mój chłopczyk bardzo wydoroślał ma 76 cm i 6600 kg jest śliczny ma czarne oczka,długie rzęsy i oliwkową cerę

Na dzień dzisiejszy 3 ząbki i przebijający się kolejny.Jest bardzo wesoły i ruchliwy piszczy gada po swojemu głownie baba,dada i mama.Potrafi się użalać jak chce aby go wyjąć z łóżeczka wtedy to tylko mama,mama woła i wyciąga rączki.Od kilku dni sam siada i chce stawać na nogi nie raczkuje jeszcze ale w tej pozycji buja się do przodu i tyłu.Nie był rehabilitowany tylko kontrolowany w oddziale rehabilitacji niemowląt.
Bardzo interesują go wszelkie światła w domu i jak tylko dotknę kontakt odwraca się w kierunku zapalonej lampy i się cieszy,daje cześć i bije brawo.
Wypisano nas z poradni audiologicznej bo słuch jest dobry,okulista chce nas widzieć za rok do kontroli, po rop 2+ która się cofnęła nie ma wady wzroku.Neurolog bez zastrzeżeń i nawet spotkaliśmy panią profesor z karowej której mały się podobał.Przed nami wizyta u kardiologa i neonatolog.Dysplazji już nie słychać a Jaś nie chorował od wyjścia z szpitala gdzie spędził 102 dni.Refluks odpuścił ale żeby nie było tak kolorowo to pozostała nam nie chęć do jedzenia i mały jest koszmarnym niejadkiem który też nie chce pić jest hipotrofikiem więc ma to związek z nie jedzeniem i wagą piórkową (poniżej 3 centyla). Nakarmić go to trzeba się nagimnastykować i denerwować a cwaniaczek coraz sprytniejszy i wykręcać się i kopać też już potrafi.Tym bardzo się martwię czy on kiedyś będzie normalnie jadł.Jest taki szczupły i ma długie nogi że musi nosić spodnie najlepiej dresowe z sznurkiem w pasie bo inne spadają a i buty kozaczki też z nóżek potrafią się zsunąć.
Kocham go najbardziej na świecie