wiwika12
04.12.11, 20:29
Dokładnie o 20.30 3 lata temu na świecie pojawiło się moje małe wielkie szczęście. Wtedy to był wielki dramat, ocean rozpaczy... Ważyła 750 g, miała całe 33 cm i dostała 10 punktów w skali Apgara. Tych 10 punktów nikt się nie spodziewał. Na respiratorze była tylko 2 doby, w szpitalu 96 dni, po drodze trochę problemów, głównie z odżywianiem (Nec II), cytomegalia, słabe przybieranie na wadze, wylewy II stopnia. Dziś to wspaniała panna, wygadana, pogodna, niezwykle rozumna i taka rozsądna. Zaczynamy sobie też radzić z nieśmiałością - nawet lekarzy wita z uśmiechem, a jeszcze pół roku temu był wrzask, więc może na wszystko musi przyjść pora. Wagowo to drobiazg - mozolnie dobijamy do 11 kg, wzrost 89 cm, zatem tuż pod siatką, ale to nasze jedyne zmartwienie.
Cóż jestem szczęśliwa patrząc jak śpi moje małe wielkie szczęście.