Pomóżcie- nie bardzo reaguje na twarze,zabawki:(

05.12.11, 21:34
Witam szukam wsparcia, bo jestem sama z problem mojej córeczki. Została nagle wyjęta(CC) z brzucha w 37t.c. z uwagi na rozchodzenie się mojej blizny, ważyła 2700g i 52cm, dostała 10pkt., została uznana za dziecko donoszone, ale miała dużo mazi płodowej na sobie, dlatego postanowiłam tu zamieścić ten post.

Pobyt w szpitalu bez powikłań. Problemy zaczęły się w domu, gdzie Emilka cierpiała na straszne wzdęcia i kolki, które trwały niemal całą dobę-przerobiliśmy chyba wszystko od masaży, okładów, po kropelki, czopki, dietę (karmię piersią) i niewiele to pomagało. Mała większość czasu gdy nie spała cisnęła i gniotła,nie miała zbytnio okazji by poznawać świat, ciągle płakała z bólu(noszona się uspokajała i przy suszarce też),ale lekarze kazali czekać,że minie samo w 3-4 m-cu. Ok, więc czekaliśmy nosząc ją na zmianę z mężem (na rekach najczęściej się uspokajała). Kilka tygodni później (gdzieś 7 tydzień życia) zwróciliśmy uwagę,że mała zaczyna w końcu czasem budzić się bez płaczu i zaczyna się rozglądać, jednak zaniepokoiło nas to, że nie reaguje na zabawki (nie skupia wzroku, nie wodzi za nimi), jak też na nas nie bardzo patrzy, ciężko nawiązać kontakt wzrokowy.

Pediatra kazała czekać-Emilka zaczęła się uśmiechać, ale też nie w reakcji na naszą twarz tylko do ściany czy lampy, więc zaniepokojona poszłam do okulisty, który stwierdziła w badaniu dna oka,że na tą chwilę wszystko ok, zrobiliśmy też usg przezciemiączkowe- wyszło prawidłowe, morfologia ok, neurolog zbadała odruchy a nie mogła zobaczyć tego braku kontaktu małej,bo ta się rzewnie rozpłakała na wizycie i kazała nam przyjść po 3 miesiącu, bo twierzdiła,że choć mała nie była typowym wcześniakiem to układ nerwowy mógł być jeszcze niedojrzały (że można popatrzeć na mała -3-4 tygodnie), dodatkowo jak jest nagłe cięcie bez akcji skurczowej,że to też trauma dla dziecka i czasem OUN jest zablokowany i trochę trwa odblokowywanie-uspokoiło mnie to,ale na krótko. Minęły 3 tygodnie i wyraźnej poprawy nie ma sad
a ja im bliżej tego 3 miesiąca (jeszcze tydzień) tym mam większy nerw, widząc dzieci znajomych które są radosne, pogodne, odpowiadają uśmiechami, interesują się zabawkami, matą itp.
Moja mała trochę zrobiła postępy (teraz ma 12 tygodni) wzdęcia ma już rzadziej, coraz więcej ma czuwania, ale podczas tych czuwań najchętniej bacznie rozgląda się na boki, nie interesuje się zbytnio zabawkami, które jej pokazuje-jakby ich nie widziała sad-jeśli w ogóle czasem popatrzy na jakąś to kilka sekund i już, czasem wodzi wzrokiem za czarno-białymi planszami, żeby zainteresowała się nami trzeba ją "zmuszać" tzn pochylamy się nad nią i dużo gadamy do niej,śpiewamy, wygłupiamy się nad nią -wtedy czasami udaje się ją zainteresować,że patrzy w naszym kierunku(choć nie bardzo prosto w oczy), uśmiecha się, trochę gaworzy, ale cały czas mam wrażenie,że patrzy gdzieś wyżej niżej niż prosto w oczy... i brakuje mi takiego pełnego kontaktu wzrokowego i świadomego uśmiechu ze spojrzeniem prosto w oczy. Podczas karmienia piersią mała patrzy w pierś,lub na boki a nie na mnie, jak jest na rękach to w ogóle nie zwraca uwagi na twarze. Wieczorami często płacze nie wiem z jakiego powodu, a ja już odchodzę od zmysłów... Może ktoś miał podobnie i wszystko się dobrze skończyło?
    • beatka126 Re: Pomóżcie- nie bardzo reaguje na twarze,zabawk 05.12.11, 22:57
      Witaj!
      Jestem świeżą mama wcześniaka i też o wszystko się dopytuje i szukam odpowiedzi, jeszcze jakieś 2 tygodnie temu miałam podobny problem z tym "patrzeniem". Też się wypytywałam okulisty kiedy Wiktor zacznie nawiązywać kontakt. Usłyszałam, że dzieciom donoszonym do 4-5 miesiąca kształtują się nerwy wzrokowe łączące mózg z oczkami, a że Wiktor urodzony 2,5 miesiąca przed czasem, więc kobieta stwierdziła, że on ma jeszcze czas; a ewentualną wadę wzroku można wybadać dopiero ok. 2 roku życia. Ale tak samo jak Ciebie troszku mnie to niepokoiło, bo też inni lekarze pytali się czy Wiktor już reaguje... więc zaczynało mnie to irytować. Będąc na rehabilitacji kobietka kazała mi wziąć czarny marker i biała kartkę i na niej narysować uśmiechniętą buźkę - zarysowane całe na czarno oczy, nos i usta - też tak zrobiłam i wtedy Wiktor na chwilę skupił na tym moim arcydziele wzrok i nawet spojrzał na chwilę w prawo i w lewo wodząc wzrokiem za kartką. W moich oczach pojawiły się łzy radoścismile wiesz to nie trwało długo, ale każdego dnia chwilę i tak dziś Wiktor ma skończonych 7 tygodni korygowanych, skończone 4 miesiące urodzeniowe i dopiero teraz zaczyna skupiać na nas wzrok i na bardzo kontrastowych zabawkach - to też trwa chwilę, ale zaczyna się ten kontakt, reaguje już na nasze głosy gdzie wcześniej było mu obojętne kto i kiedy do niego podchodził, może jeszcze nie ma uśmiechu "na zawołanie" - jak piszesz takiego świadomego, ale widać już takie wiesz "uspokojenie" - myślę, że na uśmiechy przyjedzie jeszcze czas. Mimo tego, że najwięcej czasu spędza ze mną to bardziej skupia się na twarzy tatusia, no ale najdłużej to i tak jego wzrok przyciągają zapalone lampy - mały elektryksmile Nie wiem czy pomogłam, ale to takie nasze doświadczenia.
      Pozdrawiamysmile
      • polaa27 Re: Pomóżcie- nie bardzo reaguje na twarze,zabawk 05.12.11, 23:09
        a ewentualną wadę wzroku można wybadać dopiero
        > ok. 2 roku życia.

        A kto ci takie bzdury naopowiadał? Moje dziecko od 9 mca życia nosi okulary, a noszą też mniejsze dzieci i niemowlęta. Wadę wzroku można określić znacznie wcześniej. I im wcześniej dla dzieci z grupy ryzyka (wcześniaki, obciążenia genetyczne) tym lepiej, bo dużo da się zrobić i skorygować, gdy dziecko rośnie i dojrzewa.
        • beatka126 Re: Pomóżcie- nie bardzo reaguje na twarze,zabawk 06.12.11, 10:33
          polaa27 napisz jakie badania robią lekarze, aby wiedzieć o co się upominać. U nas badania na razie ograniczyły się do zakropienia oczu i oglądania dna oka w celu określenia "stanu" siatkówki. W poniedziałek jadę z synem do innego okulisty więc napisz będę wiedziała o co pytać!
          Napisałam to co mi powiedziała okulistka - hmm... a myślę, że po to jest też to forum, aby naprowadzać się wzajemniesmile
          • nastjaa Re: Pomóżcie- nie bardzo reaguje na twarze,zabawk 06.12.11, 11:03
            U nas początkowo były badania z rozwórką w celu kontroli retinopatii (do skończenia 4 miesięcy życia).
            Po skończeniu roku mieliśmy wizytę z podaniem atropiny i badania takimi jakby linijkami, potem refraktometrem w celu określenia wady. Powinnismy byli pójść wcześniej, bo pojawił się zez. Pierwsze okulary dostaliśmy w wieku 16 miesięcy i moim zdaniem miały wpływ na rozpoczęcie samodzielnego chodzenia przez córkę.

            Dodam, że córka dość wcześnie wpatrywała się w twarze, szybko zaczęła wodzić oczkami.
          • zuzka7726 Re: Pomóżcie- nie bardzo reaguje na twarze,zabawk 06.12.11, 11:16
            hej, mamy podobny problem. neurolog powiedzial, ze maly ma prawo jeszcze slabo reagowac (mial wtedy 5 m-cy, 2 korygowane). Okulista skierowal nas na rehabilitacje oczu (w wekszych miastach sa pewnie osrodki, ale mozna ja tez samemu w domu robic), jak sie nie poprawi bedzie mial robione przeplywy.
            co do rehabilitacji wzroku;
            warto otoczyc dziecko czarno-bialymi rzeczami, pokazywac mu kartki z wydrukowanymi czarnymi figurami, diagramami. Jest tez posciel bialo czarna, dla mnie troche droga, wiec kupilam tylko ochraniacz do lozeczka (maly ochraniacz koszt 85 zl, firma white &black)
            mozna tez do latarki przykleic biala butelke np po jakims kefirze (podobna do tej od aktimela, ale wieksza), pomalowac ja w pasy czarno-biale i probowac zainteresowac tym dziecko
            I nie odpuszczac- meczyc okulistow, zeby sprawdzili co tylko sie da
            Powodzenia!
          • mama-cudownego-misia Re: Pomóżcie- nie bardzo reaguje na twarze,zabawk 06.12.11, 12:00
            jedź do neurologa, nie do innego okulisty, ale na razie ze spokojnym sercem - 12 tygodni to jeszcze dość wcześnie, moja łapała znacznie później, a i to najpierw skupiała wzrok na rzeczach błyszczących, typu wisiorek (chociaż to akurat NIE jest norma).
            Rehabilitant i neurolog zalecili nam wtedy takie ćwiczenie: kładziesz najedzone już dziecko na przewijaku i po przewinięciu, jak jest rozbudzone, pochylasz się nad nim do odległości jakichś 40 cm od twarzy i próbujesz złapać jego wzrok (jak nosisz okulary, to zdejm) - w tym celu cmokasz, mówisz, uśmiechasz się, no i aktywnie tego wzroku szukasz. Jak złapiesz i nie ucieka, to wtedy delikatnie przesuwasz się odrobinę w lewo i w prawo, próbując tego wzroku nie zgubić.
            Drugie ćwiczenie: karty z paskami, takie "zebry" - w tym wieku na 5-10 minut 3-4 x dziennie, jak dziecko jest spokojne i nie jest śpiące (!). Poza tymi kartami w ogóle w tym wieku kazali nam unikać pasków, a także karuzeli na łóżeczku, bo rozprasza (na nią przyszła pora, jak młodzież miała jakieś 5-6 miesięcy).
            • aaalicja2 Re: Pomóżcie- nie bardzo reaguje na twarze,zabawk 06.12.11, 13:11
              Moja Laura wodziła oczkami w grudniu, czyli 4m korygowany, 6 urodzeniowy.
              Karuzelą też nie była zainteresowana, ale po domu rozglądala się jak szpieg.
              Jeżeli cię coś niepokoi idź do lekarza, jeżeli będziesz rozczarowana wizytą i opinią idź do następnego takiej samej specjalności.
              Ja wiem że to może trochę głupie, takie łażenie po lekarzach, ale będziesz miała spokojne sumieniei uzyskasz pełną informacje z dwóch źrodeł.
              My przez pierwszy rok chodziliśmy podwojnie do neurologa, chociaż było wszystko ok - dla mojego świętego spokoju.
              A uśmiechu doczekałam się dopiero chyba w styczniu czy w lutym, i na dodatek nie ja tylko tato Laury-jemu sprzedała pierwszy uśmiech i takie prawdziwy dziecięcy śmiech w głos, z czkawką po śmiechu.
              Pisz jeżeli cię coś niepokoi, mamuśki coś poradzą.
              • marta.bartek spokojnie 06.12.11, 15:38
                Mam syna 32 tc (teraz lat 6) i córkę 36 tc (teraz 10 miesięcy). Syna od początku interesowały twarze, córkę wcale. Prawie, że do terazsmile Dziewczyny doradzają chodzić po lekarzach, ja jestem nieco innego zdania. Przegięłam z lekarzami przy synku i teraz biorę na wstrzymaniewink Jakby co , zapraszam na maila: masiak.pl@gmail.com
                • zuzka7726 Re: spokojnie 06.12.11, 17:28
                  co innego przeginac z lekarzami, a co innego konsultowac z nimi, gdy cos nas niepokoi...zadna skrajnowsc nie jest dobra...ale wydaje mi sie, ze jesli cos nas niepokoi to warto sie specjalistow poradzic... chocby po to, by w razie czego nie miec do siebie zalu, ze czegos sie nie dopilnowalo, przegapilo....
                  • mama-cudownego-misia Re: spokojnie 07.12.11, 10:31
                    podpisuję się od tym, co Zuzka napisała.
                    • mag.li Re: spokojnie 07.12.11, 12:05
                      Dziś mamy tą II wizytę u neurologa, zobaczymy co on powie...
                      • polaa27 Re: spokojnie 07.12.11, 22:23
                        Co do oczek, to wadę wzroku bada sie tez po zakropleniu kropli rozszerzających źrenice, a jak będzie starsza to po atropinie.

                        Lekarz bada za pomocą takiej specjalnej maszyny, wtedy dziecko tylko przez chwilkę musi sie popatrzeć w tę maszynkę i pomiar gotowy. To oczywiscie jak ma taką maszynę, a niewiele lekarzy i placówek ją ma. Badanie "ręczne" czyli przy użyciu różnych przyrządów okulisty nie jest jakieś bardzo trudne, dziecko musi tylko trochę dłużej wytrzymać na kolanach i popatrzeć dłużej w dany punkt. Więc też sie raczej da przeprowadzić u malucha. Jesli teraz wszystko jest ok z oczami, to idźcie na badanie za pół roku (chyba, ze wcześniej coś dalej będzie Cie niepokoić).
                      • mag.li postępy... 25.12.11, 11:00
                        Słuchajcie mała już zaczęła interesować się zabawkami, wodzi oczami za grzechotkami i innymi kolorowymi również praktycznie za każdym razem jak się jej coś pokaże lub powiesi, ale nie ma reakcji emocjonalnej tzn. nie wydaje się być ożywiona czy uśmiechać. Na twarze na razie też raczej średnio- czasem skupia wzrok jak do niej mówię, czasem się nawet uśmiechnie,ale zdecydowanie woli się rozglądać w swoich kierunkach. Neurolog nie miała do niej zastrzeżeń-napisała prawidłowy rozwój psychomotoryczny... Tylko przez te 3 minut badania akurat Emila miała dobry humor i nawet sie popatrzyła i uśmiechnęła do lekarki,a większość dnia nie chce tego robić. Czy ktoś mnie może pocieszyć,ze jak interesuje się zabawkami to i twarzami wkrótce zacznie... Choć chyba powinno być odwrotnie... uncertain
                        • zbiszkopcik Re: postępy... 25.12.11, 18:57
                          Mala ma czas na takie historie.Widziec widzi i za jakis czas zlapie kontakt wzrokowy, a potem sie od niej nie odczepisz wink Bo jak tylko znikniesz z zasiegu wzroku bedzie ryk smile
                          • ponis1990 Re: postępy... 25.12.11, 21:57
                            Cześc. U mojego synka właśnie było, najpierw zaiteresowanie twarzami i zabawkami, a gdzieś po miesiącu dopiero uśmiech i też zaczął to robic koło trzeciego korygowanegosmile
                            • beatka126 Re: postępy... 26.12.11, 14:25
                              nasz mały ma teraz skończone 9 tygodni korygowanych i teraz właśnie zaczął się ten okres uśmiechu, emocji itp. Wzrok na zabawkach już też utrzymuje na dość długo, do tego zaczął już gaworzyć i tak sobie "pogadał" z babciami podczas świątecznych spotkań, że teraz mamuśka musi do niego mówić bo inaczej jest obraza majestatuwink
    • mag.li śmiech na głos-reakcja na przedmioty, ludzi 03.01.12, 13:55
      Od wczoraj mała zaczęła śmiać się na głos tzn. musi ją coś bardzo rozśmieszyć,żeby tak się zdarzyło,ale to już duży postęp-jak tata huśtał na rękach. Wodzi ładnie za zabawkami, reaguje na dźwięk i światło, ale nadal praktycznie nie reaguje emocjami na ludzkie twarze sad Śpiewamy, wydurniamy się, pokazujemy język a ona praktycznie nic jakby ją to w ogóle nie interesowało, z resztą zabawki też jej nie cieszą (bardziej interesują,bo wodzi za nimi).
      Mam nadzieje,że to wkrótce się zmieni, bo już osiwieję do reszty. Czy ktoś tak miał,że dziecko bardziej interesowało się przedmiotami niż ludźmi,ale było wszystko ok?
      • zuzu-and-more Re: śmiech na głos-reakcja na przedmioty, ludzi 03.01.12, 22:05
        Na wszystko przyjdzie czas. Pamietaj że każde dziecko jest inne, rozwija się swoim tempem i nie porównuj jej do innych dzieci (wiem, wiem cięzko sie temu oprzeć), może akurat Twoja mała nie bardzo jest zainteresowana twarzami. Próbowałaś zakładać okulary (zwykłe, nie przeciwsloneczne)? Przykuwają uwagę dzieciaczków.
    • mag.li idziemy do psychologa 09.01.12, 17:21
      Za namową rehabilitantki idziemy z mała do psychologa dziecięcego, ma podpowiedzieć jak rozwijać kontakt społeczny.
      • mama-cudownego-misia Re: idziemy do psychologa 09.01.12, 22:55
        I slusznie, to nic strasznego, a moze pomoc
        • mag.li Re: idziemy do psychologa 10.01.12, 08:56
          No właśnie też tak pomyślałam, że dziecko to nie boli, a jeśli może pomóc to czemu nie spróbować.

    • mag.li POSTĘPY! 05.03.12, 17:03
      Piszę, bo może kogoś zainteresuje, że Emilka bardzo skoczyła w rozwoju: w ciągu kilku dni odkryła stopy, przewracanie się na boki i na brzuch, a obecnie turla się na całego smile W dodatku wychodzą jej ząbki- dolne jedynki, ŁAPIE ZABAWKI, BAWI SIĘ GRZECHOTKAMI I GRYZAKAMI. Nie raz reaguje uśmiechem na bliskiich, ale martwię się,że jeszcze nadal czasem ciężko złapać z nią kontakt wzrokowy i że nie gaworzy sylabami sad Jedyne jej dzwięlki to aaa, eee, ooo, ghiii, gheee, gum i tyle. Byliśmy na kontroli i pediatra z neurologiem określili,że ruchowo jest rozwinięta ponad wiek (5,5m-ca) i żeby się nie martwić "gadaniem" i kontaktami społecznymi, bo jeszcze dojrzeje. Podobno dobry rozwój ruchowy i ząbki o czasie to dobry znak sugerujący,że organizm pracuje prawidłowo!
      • beatka126 Re: POSTĘPY! 05.03.12, 17:35
        no widzisz a tak się bałaś, a teraz Twoja mała przeskoczyła mojego Wiktorka on dopiero teraz - a skończył już 7 miesięcy urodzeniowych - odkrył swoje stópki, a obroty z brzuszka na plecy robi bardzo rzadko i mam wrażenie że to przypadkowosmile Ząbków na razie nie widać, ale ogólny ślinotok w akcji. Kontakty społeczne są oki, zaciesza do wszystkich i coś tam po swojemu już gaworzy, więc jak się rozgadał u neurologa to pani doktor stwierdziła, że psychicznie można go uznać urodzeniowo, jednak motoryka to wiek korygowany.
        Gratulujemy postępów!
        Wiktor z mamciąsmile
      • marys-ia84 Re: POSTĘPY! 12.12.12, 18:43
        Witam
        widzę że przestała Pani pisać jeszcze w marcu a bardzo ciekawi mnie jak dalej potoczyły się losy Pani córeczki. Interesuje mnie to bardzo ponieważ jestem mama obecnie 9 tygodniowego Sergiuszka i on dokładnie tak samo zachowuje sie jak opisywała Pani Emilke. Również czasami łapie z nami kontakt wzrokowy ale muszę się nieźle nawygłupiać a sam nie ożywia się na nasz widok i ciągle patrzy na lampy i obrazy. Tez ma problemy z brzuszkiem ale nie tak bardzo. Dodam że mam jeszcze jedni dziecko starsze od niego o rok które jest bardzo żywe i absorbujące przez co nie miałam czasu zajmować się cały czas Sergiuszkiem i tłumaczę sobie że może po prostu potrzebuje większej mojej uwagi. Jeszcze dodam że starszy syn często płacze i wręcz drze się wymuszając coś nas. Niestety świadkiem tego jest Sergiuszek który może jest po prostu wystraszony takim hukiem. Sama nie wiem czy może szukam tylko wytłumaczenia czy może powinnam się martwić. Jeśli by Pani odczytała ten post to bardzo proszę o odpowiedź i mam nadzieję że Pani Emilka dzisiaj sprawia już wiele radości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja