Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek

07.12.11, 16:59
Witaj mamo-cudownego-misia. Mam ogromny problem z jedzeniem u synka. Czytałam twoje rady odnośnie dokarmianiasmile Maksiu jest z 35tc z wagą 2500g i 48 cm długi. Do 2 miesięcy dość ładnie jadł (doszedł prawie do 90 ml na posiłek co 3 godz) i przybierał na wadze. Potem mu się odwidziało i pił coraz mniej. Najczęściej 60 ml i tak zostało do dzisiaj. Obecnie ma prawie 5 miesięcy a waga 6200g. Ja już ręce załamuję, bo nie wiem co robić i jak zachęcić go do jedzenia. Wyczytałam w twoich postach,żeby zmienić smoczek na większy. Od dzisiaj daję mu mleko ze smokiem 2 dr brownsa i jest ciut lepiej. Chciałabym, żeby zaczął więcej jeść, bo bardzo mało przybiera na wadzesad( Herbatek tez nie chce pić, z rozszerzaniem diety też mam problem bo zje 3 łyżeczki i się prężysad( Jestem załamanasad( Jak rozbudzić u niego apetyt ??
    • polaa27 Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 07.12.11, 17:22
      A wiesz, ze twoje dziecko jest prawie na 50 centylu z wagą??? Odpuść mu możne co? Dziecko to mały człowiek, a nie maszynka z guziczkami. Musze cie zmartwić, ze z pewnością nie jest wyposażony w guzik "większy apetyt".
      • adio.pomidory Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 07.12.11, 18:02
        Czy problemy innych potrafiłabyś komentować bez pryzmatu Twoich własnych problemów? Ktoś może być autentycznie zaniepokojony swoim dzieckiem, a Twoja rada brzmi mniej więcej tak: "czym się przejmujesz idiotko, ja mam dziecko, które jest na 3/10 centylu i to dopiero jest problem, a tu mi wyskakuje taka z 50 centylem i to ma być problem..!?"
        • tolka11 Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 07.12.11, 18:15
          Musisz jednak przyznać Adio, że Pola nic nie napisała o swoich problemach. Nie skomentowała przez pryzmat. Ty tak odebrałaś jej posta. Napisała jasno, ze dziecko jest na 50 centylu. Bo jest. I dobrze, żeby jego mama o tym wiedziała.
          Normą jest, że dziecko z wiekiem przybiera mniej, nie tak intensywnie jak na początku. Ważne, że przybiera i mieści się w siatkach.
          • adio.pomidory Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 07.12.11, 18:29
            Nie rozumiem lekceważenia cudzych problemów. Nie każdy jest "chodzącą encyklopedią wcześniactwa", wiele osób zagląda tu żeby sie czegoś dowiedzieć, nie rozumiem więc takich złośliwości o guziczkach. Przeciez można odpowiedzieć jak inne osoby poniżej.
            • polaa27 Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 07.12.11, 22:14
              Nie lekceważę czyiś problemów. Po prostu wskazuję, ze go nie ma. Czytaj ze zrozumieniem, bez zbędnego dopisywania swoich historii.

              > wiele osób zagląda tu żeby sie czegoś dowiedzieć

              No właśnie zastanawiam się po co ty zaglądasz. Jesteś mamą wcześniaka? Do tej pory wypowiadałaś się głównie w niemerytorycznych i niemedycznych, a raczej kontrowersyjnych wątkach. Byłoby fajnie gdybyś wzniosła na to forum też coś dobrego, po co się kłócić?
    • chocco79 Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 07.12.11, 17:56
      Nie martw sie jego waga, jest w porzadku. (moja mala ma skorygowane 10 miesiecy i wazy okolo 6kg)
      To normalne, ze przyrosty maleja z wiekiem.
      A dziecko ma swoj rozum i wie doskonale ile jedzenia jest mu potrzebne. Jak zaczniesz kombinowac i zmuszac, bedzie tragedia....wiem, ze to trudne, ale nie powinnas sie spinac. Jedzenie ma byc przyjemnoscia a nie katorga.
    • mama-cudownego-misia Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 07.12.11, 18:25
      Bardzo ładna waga, jak na 5 miesięcy. Wprawdzie to jest prawie donoszone dziecię, a i waga początkowa zwala z nóg, więc mogło być lepiej, ale mieści się w siatkach centylowych dla donoszonych, a to jest osiągnięcie. A ile przyrósł w tym miesiącu?

      Na pewno przy takim zmniejszeniu ilości jedzenia malucha powinien obejrzeć pediatra. Możliwe, że winny jest bolący brzuszek (w końcu prawie 5-miesięczniak (- 1 miesiąc, czyli prawie 4?) ma prawo do kolek, a nie zawsze to wygląda tak, ze dziecko wyje o określonej godzinie, bywa, że właśnie przy jedzeniu wzmaga się perystaltyka, a z nią ból brzucha i dziecię przestaje jeść - u Gosi to się nawet dawało gołym uchem wysłuchać, bo jej zaczynało intensywnie bulgotać w brzuchu po pierwszych łykach).
      Może to być też co innego, np. alergia na mleko (Jakie je? Jakie i ile razy ma kupy? nie ma szorstkich czerwonych policzków, sapki, szorstkich ramionek?).
      Tak czy siak przydałby się dobry, zaufany pediatra, który stwierdzi, czy można odpuścić, czy nie.

      Bardzo dobrze, że zmieniłaś smoczek, już najwyższy czas (moja panna od 6 miesiąca piła z 3-ki brownsa).
      Jeśli chodzi o rozszerzanie diety, Maks ma czas. Na pewno warto spróbować innego słoiczka (niektóre dzieciaki plują jabłkiem, bo kwaśne, inne marchewką, bo mdła, Małgosi dopiero morelki i gruszki podpasowały - trzeba próbować, odpuszczać i szanować gusta dziecka). Możesz dawać "na głodniaka" przed mlekiem, możesz wymieszać z mlekiem, żeby przyzwyczaić do smaku (pamiętając, ze mleko jest bardziej odżywcze i od tych owocków i warzyw waga nie ruszy). Jak bardzo nie chce, to odłożyć zabawę w rozszerzanie diety na tydzień-dwa i znowu spróbować.
      Mądre dziecko, ze nie chce herbatki smile Herbatki bywają strasznie przesłodzone, tylko zęby psują. Spróbuj go przyzwyczaić do wody, w ostateczności wody z sokiem (pamiętając, ze sok na godzinę przed jedzeniem zabija apetyt).

      Jeśli podejrzewasz bóle brzuszka, to może spróbuj masować naoliwiony brzuszek robiąc ręką przewróconą literkę C wokół pępka.

      I na pocieszenie: Małgosia miała taki przestój, jak miała 3 miesiące korygowane (czyli 5 metrykalnych), bo miała kolki, a potem około 6 miesiąca przez 8 tygodni. I za drugim razem nikt nie doszedł dlaczego. Potem waga ruszyła.
      • mamamaksia78 Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 09.12.11, 19:43
        Witaj mcm, bardzo dziękuję za Twoje rady. Wiem, że moje dziecko jest na 50 centylu, ale też widzę, że wcześniej był na 90 i wykres jego wagi ciągle leci w dół a to nie jest dla mnie pocieszające. Mały ma już kolki za sobą. Męczyliśmy się ponad 2,5 miesiąca. Teraz przy większym smoczku słyszę jak mu w brzuszku bulgocze kilka razy podczas jedzenia, no i nie załapał go jeszcze na tyle dobrze, bo mleko cieknie mu z kącików ust. Ale na pewno zostanę przy tej 2 brownsa. Nie wiem jakim cudem wasze dziewczyny jadły tak szybko ze smoka 3. Mój nie nadążyłby z połykaniemsmile Maksiu je teraz hippa biocombiotic, ale następne mleko po 6 miesiącu zamienię mu na bebilon 2. Kupkę robi co drugi dzień, bo mało pije płynów oprócz mleka. Max. 50 ml dziennie i to jak go mocno zabawiam. Alergia na mleko została wykluczona. MCM w swoich starych postach pisałaś coś o dodawaniu glukozy do mleka. Myślisz, że powinnam ją dawać, jeśli tak, to w jakich ilościach ? Dzisiaj mały dostał deserek- banany z gerbera na głodniaka. Krzywił się strasznie, ale zjadł kilka łyżeczek. Potem doprawił mlekiem. Tak się przejęłam jego brakiem apetytu, że zaczęłam szukać przyczyny. Zrobiłam posiew moczu i dzisiaj okazało się, że mały ma bakterie i jest lekka infekcja. W poniedziałek jedziemy do lekarza. Dziękuję wszystkim dziewczynom za odzew.
        • mama-cudownego-misia Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 09.12.11, 21:55
          No i super, że dałaś ten mocz do analizy, jeśli był dobrze pobrany (tylko bakterie wyszły?), to na pewno wpływa na apetyt. Ta kupka normalna, nie ma zaparć?

          Jeśli bulgotanie pojawiło się przy zmianie smoczka na większy, może być z żołądka, bo się powietrza nałykał, trzeba go dłużej przytrzymać do odbicia, bo będą kolki albo ulewanie.

          Glukoza... Na razie poczekaj, co z tą infekcją. Jeśli będzie zdrowy i dalej będzie słabo jadł, zawsze można spróbować (przede wszystkim do słoiczków - na mały słoiczek jakaś 1/3 płaskiej łyżeczki spokojnie wystarczy, a potem powoli odstawisz). Jakby się pojawiły jakieś kolki, to nie kontynuuj.

          I może faktycznie już jakiś kleik? kukurydziany mniej zapiera, niby jest taki do robienia na zimno, ale jak nie rozgotujesz na zupełny krochmal, to przez smoczek 2 ani 3 browna nie przejdzie... Albo przeciwnie - oprócz słoiczków spróbuj kaszki na mleku i podaj łyżeczką.

          Acha, a badania z krwi ostatnimi czasy mu robiłaś?
          • mamamaksia78 Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 13.12.11, 09:12
            Jesteśmy po wizycie u lekarza. Mały dostał furagin. W moczu wyszły tylko bakterie. Krew robiłam mu 2 miesiące temu i wszystko było ok. Nie było oznak anemii. Maksiu przez 3 dni jadł prawie 100ml, a teraz znow wrócił do swojej normy. Tym razem pije około 70 ml. Wczoraj wypił 50 ml, potem pojechaliśmy do lekarza. Zasnął w drodze powrotnej i obudziłam go o 22 bo już sama nie mogłam wytrzymać z nerwów, że on nic nie je. Jestem załamana. Myślałam, że większy smoczek załatwi sprawę i Maksiu będzie jadł więcej, a tu lipasad Mówicie, żeby dodawać kleik. Ale mam go dodawać do każdego karmienia ? Za każdym razem robię mu butlę 130 ml. Chyba muszę się pogodzić z tym, że on tak mało jesad Może powinnam mu przedłużyć odstępy między posiłkami? W dzień je co 3-3,5 godziny, w nocy co 4-4,5 godziny.
    • mamusiahanuni Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 07.12.11, 20:38
      Witaj Mamomaksia78!
      no to witaj w klubie maluszków którym sie odwidziało wink moja Hanusia jadła jak smok, aż się dławiła, tak chciała jeść. Teraz po rozszerzeniu diety zupki i jabłuszka je chętnie, ale z mlekiem coś dziwnego, często krzyczy jak jej podaję i nie chce jesć. Ale moja Hnusia jest mniejsza, ma 4800, 6 m-cy (3 skorygowane), ale Ona urodziła się maleńka, w 26 tyg., miała dużo trudniej niż Twój synek.
      Moż też spróbuję zmienic smoczek, jutro zakupię ten dr. brownsa , tylko nie wiem, 2 czy 3?
      kaszkę je smoczkiem LOVI medium, czasem krzyzykowym do kaszy, jak robimy gestszą.
      pozdrawiam. powodzenia! smile
      • aaalicja2 Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 07.12.11, 22:12
        U nas Laura jadła ze smoka 3 Browna już w 4 miesiącu urodzeniowym, 2 korygowanym.
        Jak zaczęłam rozszerzać dietę i wprowadziłam łyżeczkę to pogniewała się na smoka, wszystko wciągała łyżeczką, dosypywałam kaszy, kleiku i futrowałam łyżeczką
        Wg mnie powinna być zapaśnikiem sumo po takich ilościach kaszy, ale metabolizm ma taki że chyba wszytsko przez nią przelatuje, nie odkłada się w tłuszczyku.
        Waga jak waga, najważniejsze, żeby zdrowe było i już. Lecz do takich stwierdzeń to się dochodzi z czasem.
        Ja płakalam razem z Laurą, ona że nie chce jeść, ja z bezsilności. Przeszło mi dopiero niedawno. Nie chce, nie je, dam za dużo, puści pawia - i po co mi to.

        Alicja mama Laury (05.07.2010r., 1200gram, 45cm, 30tc, 5,5,6)
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,aaalicja2.html
        • est-ii Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 09.12.11, 20:42
          Brown 2 ma bardzo małą dziurkę,proponuję 3 a następnie Y.
          Jeśli mały pije samo mleko to zacznij dodawać kleik ryżowy ja zaczynałam jedną miarkę od mleka na 100 ml mleka i po woli zwiększałam.Bardzo wcześnie dawałam kleik na polecenie gastrologa aby małego trochę podtuczyć bo to dodatkowe kalorie.Moje dziecko je mleko tylko przez sen, wieczorem i w nocy 2x po 150 ml + 4 miarki kaszki,reszta jedzenia łyżeczką.
          Do tej ilości doszliśmy nie dawno i też jadł po 60,80.100 itd.Początki z łyżką też były trudne zjadał 2,3 i koniec i jeszcze wymiotował.Nie pił ani soczków,wody nic zupełnie a było lato nie chciał nawet patrzeć na butelkę.
          Logopeda kazała kupić kubeczek medela do karmienia wcześniaków i dawać po łyczku z tego kubeczka.Udawało mi się wcisnąć troszkę soku a od nie dawna za jej namową kupiliśmy kubeczek nie kapek z dwoma uszami,zdejmujemy przykrycie i wlewamy soku na dwa łyki i Jaś sam pije jak z normalnego kubka ja bije brawo a on się cieszy.Moja teściowa nauczyła go tego na kubeczkach foremkach do piasku pokazując że tak się pije w formie zabawy i mały łapie te foremki i chce z nich pićsmile
          • aaalicja2 Re: Pytanie do mamy-cudownego-misia- niejadek 09.12.11, 22:04
            Tak jak pisze estii - my też przeszliśmy szybko na 3, teraz to rano woda z miodem od razu na Y.
            Mi się wydaje że im się po prostu nie chce ciągnąć z tych mniejszych smoków.
            A co do pojenia - o rany - łyżeczka, strzykawka, kubeczek, odkręcona butela, duży kubek - k..... jak się zakrztusiła to wszystko poszło i od początku.
            Koszmar z tymi niepijkami.
            Powoli próbuj łyżeczką i już. Efektywniej i szybciej i kcal możesz więcej przemycić.

            Alicja mama Laury (05.07.2010r., 1200gram, 45cm, 30tc, 5,5,6)
            fotoforum.gazeta.pl/5,2,aaalicja2.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja