misiekjasiek
12.12.11, 12:25
Drogie mamy, czy któraś z Was ma doświadczenie w przypadku, gdy obturacyjne zapalenia oskrzeli (i te nawracające) przeszły w astmę?
Jest tutaj niżej temat o astmie wczesnodziecięcej, ale to chyba nie to samo.
Jasiek chorował już od paru tygodni (ale głównie kaszel + katar), inhalowałam go Pulmicortem i Berodualem. Kaszel zrobił się duszący, suchy, utrudniający oddychanie i pojechaliśmy do dr, dostałam antybiotyk i wziewy suche Flixotide i Berodual. Po wizycie doszła wysoka gorączka, potem poszło automatycznie: duszności, sinienie, wymioty i wylądowaliśmy na oddziale pod tlenem.
RTG nie wykazało żadnych zmian, początkowo podejrzewano RSV (wykluczono), w badaniach żadnych odchyleń, jedynie lekka leukocytoza i nieznacznie podwyższone CRP. Dostał w tubie 3 x 2 dawki Ventolinu, na to inhalacje Pulmicort Berodual i caly czas tlen, w 2 dobie bez poprawy (saturacja skandalicznie niska) wprowadzono antybiotyk i stopniowo zaczęło się poprawiać. Po ustaniu duszności z lekkim kaszlem w 6 dobie wyszliśmy do domu.
Ostateczna diagnoza wskazała na obturacyjne zapalenie oskrzeli z silnym skurczem.
I teraz tak. Jasiek jest alergikiem. Dostałam ostrzeżenie, że tak kończące się problemy z oskrzelami mogą przejść w astmę.
Nie wiem, jak to można rozpoznać? Na razie dostaliśmy do domu kontynuację leczenia, ale antybiotyk i same "stare" inhalacje.
Czy są tutaj mamy, które się z tym spotkały? Jak wyglądają takie ataki, co wtedy robicie? Czy suchy duszący kaszel może świadczyć o tym, że coś się zaczyna dziać w oskrzelach?
Czy macie w domu Ventolin lub inne leki o podobnym działaniu w razie czego i na własną rękę podajecie w przypadku ataku?
Nie miałam problemu z rozpoznaniem, że coś jest nie tak chociaż w rozmowie tel z pogotowiem słyszałam, że to może być od wysokiej gorączki (teraz na przyszłość pierwsze co wezmę pod uwagę inne kryteria)
Po tej akcji zupełnie nie wiem, co mam robić. Zachować spokój i "czekać" do następnej (tfu) infekcji, czy atakować lekarza, żeby mi przepisał leki w razie czego i nie dopuścić więcej do takiej sytuacji?
Z góry dziękuję za wszystkie rady, mam mętlik w głowie i nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.
-----
Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.