do mam hipotrofików - opóźniony rozwój

13.12.11, 22:08
Drogie mamy, napiszcie, jak to było u waszych dzieciaków.
My (36tc,2050g) ciągle jestesmy do tylu i ruchowo i psychicznie.
Synek 16 mieś. dopiero pełza, przymierza się do raczkowania i siadania.
DŁuuugo był z nim słaby kontakt, skoczył nagle koło 9 miesiąca, zrobił się ożywiony, kontaktowy i ruchliwy. Na dziś mówi tylko mama, ma słabo wykształcony chwyt kciukiem i palcem wskazującym, zabwki jeszcze najchętniej rozrzuca. Potrafi dłużej skupić się nad książeczką, czy grą w piłkę, ale ruchowo jest jeszcze mocno nieporadny.
Jak dlugo Wasze dzieci goniły rówieśników?
Oczywiście rehabilitujemy się od 2 miesiaca (wczesniej szpitale), ale bardzo to wszytsko u nas idzie powoli sad
    • filipinaw26 Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 13.12.11, 22:46
      córka, 30 tc - 950 gr - hipotrofia, teraz ma 14 miesięcy i chodzi przy meblach już od dawna (od około 11 miesiąca- zaczęła dzień po operacji na przepuklinę). Sama stoi, ale pewnie jeszcze długo nie zacznie sama chodzić. Rehabilitowaliśmy ją od 4/5 miesiąca. Mówi mama i jest bardzo kontaktowa. Bardzo dużo rozumie, wykonuje polecenia. A byliście u neurologa? A może to kwestia rehabilitacji? My rehabilitowaliśmy bobath.
    • aga.n.f Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 13.12.11, 23:08
      Franio, 30 hbd, 1010 gr. 28 mies. Ciągle rehabilitowany, chodzi b chwiejnie od 2 mies, neuropatia słuchowa, wzrost daleko poniżej siatki, waga 3 centyl, mowa czynna 15 mies, bierna 18 mies. Zaburzona sensoryka i trochę innych dość typowych problemów wcześniaczych.
    • nastjaa Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 14.12.11, 19:40
      Moja Nastusia, ur. w 29tc, 870g, 4 miesiące na intensywnej, jak wychodziła rokowania kiepskie, wzmożone 4-kończynowe napięcie mięśniowe. Rehabilitowana codziennie do 12 miesiąca życia. Przekręcać zaczęła się w wieku 9 miesięcy, w wieku 10 pełzała. W 12 miesiącu jednoczesnie zaczęła chodzić przy meblach, raczkować i siadać. W wieku 16 miesięcy pierwsze samodzielne kroki. Z mową od początku kiepsko - do roku jedyny dzwięk to płacz i śmiech. Do dwóch lat pojedyncze słowa. Mowa ruszyła całkiem nieźle w wieku 2 lat i 3 miesięcy.

      Moja siostra ma hipotroficzkę w wieku mojej córy (tzn. starszą o 3 miesiące) - ważyła 2kg w 38tc, do 8 miesiąca rozwojowo w tyle, potem nadgoniła, a nawet wyprzedziła rówieśników (chodziła w wieku 10 miesięcy). Przy córce mojej siostry Nastusia wygląda jak jej młodsza siostra - jest drobniejsza , dziecinniejsza, mniej mówi, później wszystkiego się uczy - w zasadzie wygląda jak by był między nimi rok róznicy.

      Czy robiłaś szczegółowe badania? Co neurolog, logopeda, psycholog mówią o rozwoju Twojego dziecka? Czy dziecko miało wylewy? Czy ma wzmożone lub obniżone napięcie mięśniowe? CZasem pomaga zmiana rehabilitanta, lub miesięczna przerwa w rehabilitacji, żeby dziecko w ułożyło wszystko sobie w główce.
      • marta_an Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 14.12.11, 20:58
        Starszy syn 35tc- 1810g, 46cm, 3pkt, zamartwica. Rehabilitowany krótko. Nadgonił wszystko do roczku. Zaczął chodzić na 13 miesięcy. dziś ma 6 lat. Wszystko z nim w porządku. Jest na 90 centylu.

        Młodszy syn 33tc - 1360g, 42cm, 10pkt. Bez rehabilitacji. Rozwija się prawidłowo. Usiadł, zaczął raczkować i wstawać prawie jednocześnie na 9,5mies. Za miesiąc kończy roczek. Chodzi przy meblach, łapie równowagę,stawia pierwsze kroczki.
    • helka.pentelka Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 15.12.11, 15:47
      Trochę się załamuję, bo rehabilitujemy NDT i Vojtą, jesteśmy pod opieką logopedy, psychologa, pedagoga itd. Przerwę miesięczną już robiłam, faktycznie po niej skoczył, nadrobił chyba pół roku w miesiąc, ale nadal jesteśmy mocno do tyłu.
      Rośnie też powolutku, ale systematycznie, ciągle jednak wszystko poniżej 3 centyla.
      Robiliśmy MR i tomograf, wszystko ok. Nie było żadnych wylewów, po porodzie młody miał tlen podawany do inkubatora, chorował na zapalenie płuc długo.
      Sama nie wiem, co jeszcze można zrobić.
      • ilovetwins Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 15.12.11, 16:24
        Moja mała z 34tc, 1140g, 39 cm.
        Pierwszy rok był bardzo trudny pod wzgledem rozwoju i jedzenia.
        Rehabilitacja vojtą i bobathem (do tej pory bobath) z roznym natezeniem + kinezjotaping.
        Mielismy wzmozone napiecie (sztywnosc) i głęboką asymetrie, która spowodowała duze jednostronne spłaszczenie glówki - pozniej sie troche wyrównało, a teraz ma włoski, wiec nie widać.
        Usiadła na 11 mcy, wtedy zaczela tez raczkowac i troche odetchnelismy.
        Pierwsze kroczki w 15 mcu. Tak wiec pod tym wzgledem zmiesciła sie w szerokiej normie.
        Po roczku problemy z niejedzeniem troche sie zmniejszyly, mała postanowiła akceptowac inne jedzenie niż mleko. Teraz sama je rączkami, ale tylko miekkie kawałki.
        Ma 16 mcy. Dalej cwiczymy bobathy i oklejamy nozki plastrami, bo krzywo chodzi.
        Powiem tak, pierwszy rok, wlasciwie te 11 mcy, były ciagle duze zapoznienia w rozwoju. Pozniej nagle ruszyła. Na brzuszek z plecków potrafiła odwrocic sie w 8 mcu, wtedy tez zaczela tak naprawde lezec na brzuszku w wyzszym podporze. Wczesniej tylko lezała i prężyła nóżki.
        Teraz na 16 mcy waży 7,5 kg, tak wiec jestesmy sporo ponizej 3 centyla. Wzrostu dokladnie nie wiem, ale ubranka zakładamy na 80 cm.
        Jak u was z jedzeniem?
        • inx123 Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 15.12.11, 16:43
          na pocieszeniewink...moja ma 7 lat 33tc 1150 39cm i wagowo nadal poniżej 3 centyla...wzrostem gdzieś na 5-6....teraz oprócz drobnej postawy wsio ok....z niektórymi rzeczami wyprzedza rówieśników....najgorsze, że zaczęła pyskować i się stawia wink..w między czasie jest słodziutka i bardzo kochana big_grin
          • pianino123 Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 18.12.11, 14:42
            Witam
            Gwiazdka 9 lat, 30 tydz, 1000g, 3 miesiące w szpitalu, wypisana z waga 2000g po sporych przejściach. większość nadgoniła do 12 miesiąca. Rehabilitowana do roku, w wieku 2 lat poza wagą nie odbiegała od rówieśników. Stan na dziś, waga nadal poniżej, 3 centyla, wzrost 50centyl, nadpobudliwość psychoruchowa, problemy laryngologiczne. Poza tym fantastyczna,sprawna, zdolna i inteligentna bestia. smile
            trzymaj się.
            Pozdrawiam






            • maja_wro Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 19.12.11, 11:29
              Mój synek jest obecnie w tym samym wieku (prawie 16 miesięcy), urodził się w 35 tc z wagą 1,6 kg. Jeśli chodzi o rozwój ruchowy to jak miał 10 miesięcy skoczył bardzo do przodu - jednocześnie siadania, raczkowanie, wstawanie. Problemem była jedynie jakość tych czynności. Od paru dni chodzi sam, jeszcze nieporadnie, ale chodzi. Od 7 miesiąca rehabilitacją met. vojty, od 12 bobath.
              Jeśli chodzi o rozwój intelektualny to mam wrażenie, że jest trochę do tyłu, możliwe że mama mówi świadomie, ale jeśli to od paru dni. Nie jest w stanie skupić się nad książeczką, niczego nie pokazuje palcem, swoje potrzeby wyraża "yyyy". No i oczywiście ulubiona zabawa to rzucanie zabawkami.
              Waga cały czas znacznie poniżej 3 centyla (obecnie 7,2 kg), wzrost na 3 centylu dla dzieci urodzonych o czasie, na 10 dla wcześniaków.
            • verka77 Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 12.03.12, 21:44
              Polecam dawać często do zabawy plastelinę - pokazywać jak zgniatać, wałkować etc
              Dzieci zwykle to lubią, a to bardzo rozwija motorykę..
              Mój hipotrofik zaczął nieśmiało chodzić jak mial 17 miesiecy, ale było to tez mowiac delkitanie "mało dynamiczne", mysmy się za bardzo niestety nie rehabilitowali, dopiero jak zmieniłam neurologa w wieku 2 lat to się za niego wzielismy....
              Za to jesli o centyle chodzi to nadrobil ładnie, z wago 1200 gram w 34 tc ( nie pamietam jaki to centyl) jest od dluzszego czasu na 50 zarowno wzrostem jak i wagą...je, je, je, je i rosnie wink
              • wyspa-ela Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 12.03.12, 23:33
                warto skonsultować to z innym specjalistą, bo może zmiana metody rehabilitacji będzie tu istotna? dzieci różnie się rozwijają, mają różne zainteresowania, nawet różnie się bawią tymi samymi zabawkami. Mój smyk, np. nie interesuje go piesek idący gdzieś w pobliżu, tylko kratka ściekowa wink do każdej zagląda, lampy na ulicy, kółka, wiatraki i takie tam, w markecie nie interesuje się zabawkami tylko wentylatorami na suficie a ma 2 lata i 3 m-ce, więc może i u Ciebie woli się bawić drzwiami i innymi elementami w domu niż zabawkami.
                W domu tak samo, ma "tone" zabawek, nimi się pobawi troszkę, zostawia i woli bawić się roletą, albo szafkami albo termostatem przy kaloryferze...
                • helka.pentelka Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 25.03.12, 12:34
                  trafiłaś z tymi drzwiami, faktycznie młody uwielbia się nimi bawićwink
                  Na topie jest jeszcze żaluzja, szafki i szuflady, drewno pod kominkiem itp., bezwzględnie pies i psia miska, do której ściga się z mamą.
                  Zabawki tylko takie, które można ganiać po podłodze, ewentualnie można się pobawić innymi ale u mamy na kolanachwink
    • karina00 Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 21.12.11, 11:35
      hej, mój hipotrofik urodzony 32 tydzień, waga 1380 , 41 cm wzrostu, zero rehabilitacji, zaczął chodzić gdy miał 13 miesięcy, dziś 4 lata i nic a nic nie widać że to wcześniak, nie odbiega niczym od rówieśników, spokojnie, trzeba czasu i cierpliwości
      • chocco79 Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 30.12.11, 13:43
        Moja Nina urodzona w 34tg z waga 1840 -miala wade serca, ktora zostala skorygowana chirurgicznie w 3 miesiacu zycia.
        Teraz ma prawie rok...waga piorkowa- 6kg...pelza po domu, posadzona siedzie, probuje sie podciagac do stania o meble, ale slaba jeszcze jest.
        Jest pod kontrola fizjoterapeuty i logopedy...robi postepy ale wolniejsze niz rowiesnicy...a ja ucze sie byc cierpliwasmile i cieszyc tym co juz osiagnela.
        • est-ii Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 30.12.11, 21:52
          Mój Jaś ruszył nagle po skończonym roku z dnia na dzień zaczął siadać sam, za jakieś dwa tyg raczkować a teraz chodzi już przy meblach.Cały dzień jest w ruchu ma mnóstwo energii.Rehabilitantka na kontroli ocenia go bardzo dobrze.Też jesteśmy pod kontrolą logopedy bo z jedzeniem u nas słabiutko po refluksie no i hipotrofia też ma wpływ na jego wagę.
    • mag.li helka 09.01.12, 17:23
      wyslalam Ci maila na gazeta.pl, jeśli masz inny to podaj prosze!
    • golebika Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 10.01.12, 12:56
      Hej,

      jestem mamą Oli (750g). Właśnie jesteśmy po kontroli rozwoju. Ola ma 17,5 m-ca, 74 cm i 8270 kg. Jak u większości hipotrofików szału nie ma, jeżeli chodzi o masę i wzrost.
      Rozwój został oceniony pozytywnie. Córka raczkuje od 12 miesiąca życia, aktualnie chodzi przy meblach, jak się zapomni to sama stoi, boi się jednak samodzielnie chodzić. Umie sama zejść z kanapy, wskazuje palcem wybrany cel, mówi po swojemu ale już coraz więcej. Jest pogodna, lubi inne dzieci i szuka ich towarzystwa.

      Pozdrawiam
      Karolina
    • helka.pentelka mam kryzys 12.03.12, 20:25
      Młody nie rusza do przodu wcale, jedyne, co rozwinął, to prędkość pełzania wink
      Czy są tu jakieś mamy, które mogą mnie pocieszyć, że ich dzieci też w wieku 20 mieś. specjalnie się do przypisanych wiekowi zabawek nie garnęły, a potem rozwijały dobrze?
      Bo Bąk wcale nie chce układać wieży, nudzi go zdejmowanie i nakładanie kółek na żyrafę, czy układanie dużych puzzli. Posłucha książeczek, ale za skarby świata niczego w nich nie pokaże. Z resztą niczego nie chce pokazywać paluszkiem, jeśli już, to cała rączka wędruje. Przy tym wiem, że sporo rozumie, ale nie przekłada się to na jego aktywność.
      Najlepsze do zabawy ciągle jest wszystko to, co można rzucić a potem za tym popełznąćwink
      Podnieście mnie na duchu, bo mam doła
      • polaa27 Re: mam kryzys 12.03.12, 21:02
        Może pokaż go jakiemuś doświadczonemu psychologowi dziecięcemu? Oceni, podpowie jak stymulować rozwój. W Wawie w IMIDzie rewelacyjna jest Grażyna Kmita, do tego zna sie na wcześniakach.

        Co do pokazywania rączką a nie palcem i nie pokazywania obrazków w książeczkach to my mieliśmy/mamy tak samo. Niestety u nas jest to przejaw cech autystycznych. Oczywiście pisze o jednej z cech, nie przekładaj to na swoje dziecko, bo my mieliśmy też szereg innych niepokojących zachowań.

        A jak pokazuje coś ręką to jak jest z polem uwagi? Czy pokazuje tylko, aby pokazywać? Czy pokazuje i patrzy sie raz na pokazywany przedmiot potem na osobę, której pokazuje? Bo jeśli zachowuje pole wspólnej uwagi to być może wynika to z jakiś mniejszych problemów motorycznych i dlatego pokazuje całą rączką.
        • helka.pentelka Re: mam kryzys 12.03.12, 21:16
          U nas problemem jest obniżone napięcie, które przełożyło się na znaczne opóźnienie rozwoju ruchowego mimo rehabilitacji od 2 miesiąca życia. Stąd też mało sprawne rączki i paluszki, które mają gdzieś zabawy proponowane przez mamę i psychologów. No może sorter, jak mama prowadzi rączkę, to jeszcze ujdzie, udało mi się też wypracować, że kredkę rzuca się dopiero po zrobieniu paru kresek na A3wink Ale sam bardzo rzadko sięga po zabawki wymagające precyzyjniejszego manipulowania. Choć ma kilka, którymi potrafi się samodzielnie obsłużyć. Generalnie wszystko poszło w odstawkę, odkąd załapał, że pełzając można powycierać wszystkie podłogi w mieszkaniu oraz poruszać drzwiami od poszczególnych pomieszczeń.
          • mama-cudownego-misia Pentelko 13.03.12, 08:43
            Słuchaj... Wiem, ze opóźniony rozwój, bo obniżone napięcie, sama bym się martwiła, ale... W kontekście następnych 20 czy 30 lat to opóźnienie nie będzie mieć większego znaczenia.
            Nie jest tez dziwne, ze jak dziecko zaczyna się samodzielnie przemieszczać, wszystko inne idzie w odstawkę - czasem nawet zatraca umiejętności, które już miało, tak bardzo je angażuje odkrywanie świata.

            Jest też prosty sposób, żeby pełzanie zmienić w czworakowanie: szorstka wykładzina wink
            • mama-cudownego-misia Re: Pentelko 13.03.12, 08:45
              A tak w ogóle jestem mamą Gosi, 1200 g z 31 t.c., hipotroficzki z niedotlenieniem i wylewami III stopnia, 3/3/4 apgar, dzisiaj zdrowej, fajniej prawie pięciolatki.
              I też miała obniżone napięcie, też się opóźniała, też nie interesowała sorterami czy rysowaniem.
              • misiekjasiek Re: Pentelko 13.03.12, 09:53
                Wiesz, ja też się stresowałam tzw. "zabawkami adekwatnymi do wieku" i tym, że chłopcy nie potrafili ich obsługiwać, nie byli zainteresowali lub ew. rzucali nimi o podłogę. Im głośniej tym fajniej. Kredki? Ginęły w paszczach. Książeczki tak, ale tylko krótkie, treściwe, jak mama czytała. Generalnie marzyłam o tym, żeby usiąść wieczorem i przeczytać bajkę na dobranoc - nic z tych rzeczy. Oczywiście też problem z napięciem (u Michała cały czas)
                W tej chwili chłopcy mają 2,5 roku i układają puzzle (30 el. z pamięci), mają swoje ulubione książeczki, pokazują bezbłędnie palcami co tylko chcesz, malują (!), teraz mają fazę na malowanie. Jasiek w tej chwili szkicuje samoloty (!), wiadomo, mają różne kształty tongue_out ale.... jeszcze niedawno myślał, że kredki służą do jedzenia. Sami składają tory drewniane, budują z klocków i robią masę innych rzeczy, które kilka miesięcy temu były nieosiągalne, w tym tańczą kółko graniaste, ćwiczą wieczorem (powtarzają po mnie skłony, brzuszki, rowerek itd)
                W sierpniu robiliśmy Jaśkowi testy w PPP i wyszło, że jest parę miesięcy do tyłu w rozwoju. Dzisiaj wiem, że gdybym je powtórzyła, zrobiłby wszystko bezbłędnie. Mowa jest zaburzona ale i nad tym pracujemy.

                Jedno co mogę poradzić, to przede wszystkim: obserwacja, cierpliwość, ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia. Oczywiście poprzez zabawę. Jeśli sorter jest za trudny, schowaj, wyciągnij za jakiś czas i spróbuj. Sama też układaj. Kredki - pokazuj, jak sama rysujesz. Pokazywanie paluszkami - sama naprowadzaj, ćwicz do oporu. Może się wydawać, że to na nic, ale uwierz mi, wszystko się utrwala. Bądź cierpliwa, postępy mogą iść błyskawicznie ale na jedną rzecz można też czekać tygodniami. Dla mnie najgorszy ból to były książki, do pewnego czasu kupowałam i znikały, darli je na części pierwsze, zero kumacji, no ale dopięłam swego i w tej chwili mają całą kolekcję książek z miękkimi stronami i jak tylko pojawi się zadarcie, lecą do mnie, żebym je skleiła.
                Każde dziecko rozwija się w swoim tempie - to prawda - dlatego nie warto sugerować się kategoriami wiekowymi zabawek i tym, co dziecko "powinno" umieć.
                Ważna jest obserwacja, żeby wyłapać zachowania, które niepokoją. Ja jestem zdania, że warto każdą rzecz skonsultować u specjalisty niż chodzić i się zadręczać, że coś jest nie tak.
                -----
                Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
                • misiekjasiek Re: Pentelko 13.03.12, 09:57
                  Aaa, dopiero doczytałam o pełzaniu - przygotuj się na to, że przy nowych umiejętnościach ruchowych zanikają wszystkie inne. Teraz dla malucha ważniejsze jest zdobywanie kuchni/szafek/drzwi niż jakieś tam nudne zabawki grające wink
                  Mogą też pojawić się chwilowe problemy ze snem, koncentracją (dlatego nie ma cierpliwości do sorterów)
                  -----
                  Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
                  • nasz-jeremi Re: Pentelko 13.03.12, 11:44
                    Historia Twojego maluszka bardzo przypomina naszą. Jeremiasz 32tydzień i waga 1300, hipotrofia. W tej chwili prawie 2 latka{ w maju} i waga 9,600-około 3 centyli. Wzrost troszkę lepiej- około50 centyli. Zawsze kłopoty z karmieniem i przebieraniem na wadze. Maluch dławi się często i do tej pary większość miksujemy.Biszkopcik lub chrupek bierze do rączki i długo ogląda, potem albo pokruszy, albo wyrzuci.Ostatnio odkrył smak kabanosów i troszkę poliże. Ruchowo- dopiero doskonali raczkowanie,ale jak chce przemieścić się szybko to przechodzi w pełzanie.U nas jest diagnoza MPDZ pod postacią diplegi.Maluch miał wylewy 1 stopnia. Najważniejsze aby uzbroić się w cierpliwość i obserwować malucha. Jesteśmy po badaniach u psychologa i pani była zadowolona z postępów Jeremiaszka. Nasze dzieciaczki mają za sobą bardzo trudne problemy zdrowotne, walczyły o życie i dalej walczą każdego dnia. Nas ostatnie 2 lata nauczyły cierpliwości i pokory. Jesteśmy dumni z każdego małego sukcesu Jeremiaszka. Ostatnio maluch sam wgramolił się na fotel. Hura.Książki czyta po swojemu , po 10 kartek na raz i wyrzuca, kredki to czarna magia,jeszcze nie wie do czego służą. Dużo pracy przed nami ,ale damy radę . Tego samego życzymy Tobie.
                    • helka.pentelka Dziewczyny, jesteście nieocenione 13.03.12, 12:29
                      Potrzebowałam takiego pozytywnego wzmocnieniawink
                      Niby wszystko to, o czym piszecie wiem, często sama podobne słowa mówię innym mamom, ale bywają takie dołki, że potrzeba wsparcia.
                      Od jutra zaczynamy kolejną serię terapii czaszkowo-krzyżowej. Po pierwszej serii był piękny skok, trzymam kciuki, żeby i teraz Bączek nadgonił.

                      Bardzo Wam dziękuję za odzew
                      • mama-cudownego-misia Re: Dziewczyny, jesteście nieocenione 13.03.12, 12:42
                        A która z nas takich dołków nie miała? smile Na szczęście z tego się "wyrasta" wraz z dzieckiem.
                        Powodzenia!
                • mama-cudownego-misia Re: Pentelko 13.03.12, 12:27
                  A juz tak w ogóle to te zabawki adekwatne do wieku to jest pic na wodę, przynajmniej jesli chodzi o informacje od producenta na opakowaniu.
                  • wyspa-ela Re: Pentelko 13.03.12, 13:06
                    o właśnie Beata masz rację, tak samo jak te "normy" w poradniach, porównywałam z książką którą dostałam od koleżanki, książka z początku lat 90-tych o rozwoju do 1-go roku życia dziecka, i młody szedł bardzo podobnie do tego co było w tej książce, a w poradni ocenił go nawet o 3-4m-cy później - przestałam chodzić do poradni, bo mnie tylko denerwowali...
                    • mama-cudownego-misia Re: Pentelko 13.03.12, 14:11
                      Bo to zależy, która norma, a tak w ogóle to jest norma i średnia, i u nas raz porównywali do średniej, raz do normy...
                      Na pewno nie ma co udawać, ze problemu nie ma, ale wiele różnic i opóźnień się z wiekiem zaciera. Trzeba ćwiczyć dziecię i swą własną cierpliwość.
                      • wyspa-ela Re: Pentelko 13.03.12, 15:12
                        to był ten sam "przelicznik",norma czy średnia jak zwał tak zwał wink poszłam do neurologa żeby to skonsultować i wogóle pogadać na ten temat i on od początku twierdził że młody rozwija się super i nie ma go co "popędzać", jedyne jego zalecenia to na asymetrię która naprawdę szybko zniknęła (po serii ćwiczeń które wykonywałam w domu) smile a tak to nic poza tym z wcześniaka nie ma... póki co smile życzę każdej mamie wcześniaka żeby wszystko skończyło się dobrze smile
    • gag-nes Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 26.06.12, 20:59
      Mój mały urodził się w 34 t.c. Ważył 1310g. Zaczął siedzieć, jak miał 9 miesięcy, samodzielnie siadać, jak miał 11 miesięcy, pełzał, raczkował. Zaczął chodzić (sprawnie, nie przewracając się wcale) w wieku 16 miesięcy. Nigdy nie był rehabilitowany. Jeśli chodzi o mowę to z dnia na dzień rozkręca się coraz bardziej. Jedyne co mnie niepokoi to to, że nie umie skakać odrywając obie nogi jednocześnie i nie wchodzi po schodach krokiem naprzemiennym.
      • anoola84 Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 02.07.12, 15:50
        Witam wszystkie mamy (oraz tatusiów smile) wcześniaczków z hiportfią. Moja córcia urodziła się w 29 tyg z wagą 760 g, prawie 3 m-ce była w szpitalu. Zaczęła siadać jak skończyła rok, raczkować - 15 mcy a chodzić w wieku 20 mc-y. Teraz to już właściwie biega i ciężko za nią nadążyć. Dokładnie 26 lipca skończy 2 latka. Rehabilitujemy się "bobathem" od kwietnia 2011 i terz w sumie jest ok, ale jeszcze rehabilitantka pracuje nad prawidłowym stawianiem stópek podczas chodzenia. Największy problem mamy z jedzeniem i przede wszystkim z piciem uncertain wszystko na siłe niestety. Narazie dobiła do 10 kg a wzrost 80 cm
        • est-ii Re: do mam hipotrofików - opóźniony rozwój 02.07.12, 20:11
          Mój mały 27 tydz, 720 gram 3,5 miesiąca w szpitalu.Raczkował na roczek urodzeniowy a chodzić zaczął mając 17 miesięcy.Teraz już lata jak szalony.W poradni mówiono że nie potrzebuje rehabilitacji jednak mając 10 miesięcy nie raczkował i wtedy wspomogliśmy go rehabilitacją w domu raz w tyg i bardzo szybko ruszył po ćwiczeniach.Odkąd zaczął chodzić już nie ćwiczymy.Skorygowaliśmy też wystającą łopatkę.Umysłowo też radzi sobie fajnie i jestem pewna że nie odbiega umiejętnościami od dzieci urodzonych o czasie a psycholog oceniła na wiek urodzeniowy.Mówi ładnie i dużo rozumie.Nasza neonatolog bardzo nas chwalismile Jedyny problem to waga 8.500 kg wzrost 80 cm tu w normie.Z jedzeniem jest różnie potrafi zjeść całkiem sporo lub normalnie.Czasami muszę się pomęczyć a czasami je bez problemu.Wszystko już łyżką nie karmimy się w nocy ani na śpiocha.Pije z szklanki lub kubusia wodę smakową.A waga mizerna i dziecię jak patyczek.Łata cały dzień ,śpi 1-1,5 h w dzień i wszystko spala.Ciężki tydzień mieliśmy teraz po szczepionce na odre,różyczkę, świnkę upał,gorączka przez dwa dni i brak apetytu plus marudzenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja