bezdechy

23.12.11, 04:29
wystepujace jak czesto wymagaja kontaktu z lekarzem? W tym tygodniu byly juz 3, jeden maly - pikniecie, drugi wiekszy, ale alarm Mlodego zmotywowal do oddychania. Byl tez jeden wymagajacy mojej interwencji. Po 2 bezdechach kontaktowalismy sie z naszym lekarzem i uslyszelismy, ze ustalenie przyczyny tylko w warunkach szpitalnych byloby mozliwe, ale ze bezwglednie mamy jechac do szpitala w sumie mowy nie bylo. Nie chce ryzykowac, ale swieta w szpitalu? Z badan pobiora krew i podlacza do pulsoksymetru i pewnie bedzie tyle...
łudze sie, ze to moze monitor walniety, choc jakias powtarzalnosc sensowna jest - odplywa po jedzeniu.
Synek urodzony w 30/31 tc, swietnie sobie radzil, 8 pkt, na cpap tylko kilkanascie godzin. Wszystko super sie zapowiadalo, ale jednak wczesniactwo nas nie ominelo. Walczymy z mocna anemia (jak sie nie poprawi po zwiekszeniu zelaza to transfuzja po Nowym Roku) no i teraz te bezdechy.by nic wiecej. Wczoraj byl nasz planowany dzien TP a juz problemy, ehh...
    • mama-cudownego-misia Re: bezdechy 23.12.11, 06:46
      A jak dziecię wyglądało tuż po tych alarmach? Kolor skóry był inny?

      Zmieniałaś baterie w monitorze oddechu? Jak są słabe, to się staje mniej wrażliwy. Poza tym trzeba powyciągać wszystkie możliwe kabelki i poszorować szmatką, a potem tak je kilka razy wsadzić i wyciągnąć, żeby wyczyścić "damską" część wtyczki. - mój tak jakby śniedział czy coś, w każdym razie zaczynał pipczeć i wyć bez powodu.

      Na pewno jest tak, ze bezdechy mogą się pojawić w infekcji, wiec obserwuj malucha, mierz temperaturę, bądź w pobliżu, nie zapomnij włączać monitora, nie kładź na brzuchu... Poza tym bezdechy ma wiele wcześniaków i wyrastają, jak układ nerwowy dojrzeje.
      • rewolka404 Re: bezdechy 23.12.11, 07:06
        po jednym byl siny, choc on sinieje i bez bezdechow - od anemii albo ten typ tak ma.
        kabelki, przekladanie juz przerabialam, ale dzis powtorze.
        a czemu nie klasc na brzuchu? tak chyba lepiej oddycha? bezdechy mial na plecach lezac.
        • mama-cudownego-misia Re: bezdechy 23.12.11, 07:12
          Przy spaniu na brzuchu jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia bezdechów, poza tym po jedzeniu lepiej nie kłaść na brzuchu, bo łatwiej się ulewa, dziecię może w to ulane wpaść mordką i w ogóle. My kładliśmy na brzuchu tylko jak młoda była obudzona, albo przy kangurowaniu (ale bałam się zasnąć wtedy).

          Na pewno warto o tym wszystkim zameldować neurologowi. Kiedy macie najbliższą wizytę?
    • mama-cudownego-misia A tak w ogóle 23.12.11, 07:20
      to czemu Ty nie śpisz o tej porze? smile
      Znaczy się rozumiem, ze nakarmić dziecko, ale żeby na forum? Młoda matka jesteś, musisz się wyspać smile
      • rewolka404 Re: A tak w ogóle 23.12.11, 11:07
        mama-cudownego-misia napisała:

        > to czemu Ty nie śpisz o tej porze? smile
        > Znaczy się rozumiem, ze nakarmić dziecko, ale żeby na forum? Młoda matka jesteś
        > , musisz się wyspać smile

        u mnie karmienie i net sa ze soba zwiazane. Synek lubi piers, ale nie do jedzenia, ale do usmiechania sie, spania etc wink sciagam mleko i wtedy albo ksiazka albo net.
        • mama-cudownego-misia Re: A tak w ogóle 23.12.11, 11:35
          Skąd ja to znam... 11 miesięcy tak ciagnęłam.
          trzymaj się i zaglądaj częściej smile
          • bijou82 Re: A tak w ogóle 23.12.11, 13:20
            Moja Mała miała bezdechy przez pierwsze 11-12 miesięcy
            Byliśmy w kontakcie telefonicznym z neurologiem,pogotowie w pobliżu naszego miejsca zamieszkania było powiadomione o tym że mamy dziecko z "takim problemem"
            Mała miała bezdechy najczęściej podczas snu i podczas jedzenia (gdy piła mleko,przestawała oddychać)
            U nas zazwyczaj kończyło się chwilowym nieoddychaniem po czym Mała łapała oddech sama,lub musiałam pogłaskać ją po policzku
            Raz użyliśmy ambu bo ssiniała a oddech nie wracał
            Mała spała na brzuchu od zawsze bo tylko tak umiała zasnąć,rozluźniała się (nie miała wtedy odruchu moro i tak bardzo wzmożonego napięcia w rączkach)
            Bezdechy minęły same,tak jak pisze mcm czasami chodzi o to żeby ukł nerwowy dojrzał
            • bijou82 Re: A tak w ogóle 23.12.11, 13:22
              Aha,nam też lekarz mówił że ustalenie przyczyny tylko w warunkach szpitalnych,neurolog obstawiała niedojrzałość ukł nerwowego
              I nie zgłaszaliśmy się do lekarza po każdym bezdechu (tylko raz,po tym kiedy ssiniała)
              • kol196 Re: A tak w ogóle 24.12.11, 00:22
                silna anemia tez może powodować bezdechy. trzeba oobserwować maluszka, prwdopodobnie wyrośnie z tego. mój pierwszy wcześniak miał przez pierwsze miesiące bezdechy i sam wyrósł jak poprawiła sie morfologia. drugi chociaz z 28 tyg nigdy nie miał bezdechów ( nie dostała sterydów) za to teraz bardziej chorowity oddechowo- ma obecnie 13 msc (10 korygowanych). pozdrawiam
    • finch18 Re: bezdechy 28.12.11, 18:33
      Mojej małej bezdechy zdarzały się dość często, zwykle jak alarm się włączył sama załapywała oddech, czasami trzeba ją było delikatnie ruszyć i wystarczyło. No ale dwa razy najadłam się strachu, bo alarm wył i nic, Kasia zsiniała i dopiero po porządnym potrząsaniu oddech wrócił. Z czasem bezdechy były coraz rzadsze, ale ten najgorszy był właśnie ostatni, tuż przed ukończeniem 6. m-ca, po prawie miesięcznej przerwie. Potem już spokój. Kasia najczęściej leżała na brzuszku i wtedy nic się nie działo. Właściwie to wszystkie bezdechy miała leżąc na pleckach. Nam nikt nie kazał jechać do szpitala po pojedynczych bezdechach. Neurolog stwierdził, że gdyby powtarzały się kilka razy dziennie, albo gdyby jak to powiedział dziecko źle oddychało, to jednak tylko pogotowie, bo lepiej 10 razy bez potrzeby niż raz za późno. My mamy to już w każdym razie za sobą, czego i Wam życzymysmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja