ponis1990
29.12.11, 00:41
Witam,
ostatnio byliśmy z Pawłem na badaniu ilorazu rozwojowego w poradni psychologicznej. Sama byłam ciekawa, co będą za zadania dla Młodego... Dziś mamy powtórkę bo Pawłowi nie chciało się zrobic paru rzeczy, które umie ale pokazac nie miał ochoty

(pokaż gdzie masz ucho, gdzie lala ma oko, uczesz lali włosy, otwórz książkę, co robi się z łyżką) Bez problemu radził sobie z budowaniem wieży i pociagu z klocków, choc nie umiał odtworzyc sekwencji proponował przez panią psycholog. Umiał wkładac koraliki do pudełka, przyciągał pomponik. Pokazał sytuacje w książce (gdzie grają w piłkę , gdzie chłopczyk się myje), podawał wskazane przedmioty, pokazał prawidłowo kolory, zwierzątka, figury. Wyłożył się na wielkościach obrazków( nie umiał wzkazac które dwa obrazki są takiej samej wielkości), nie dał koralika ,,na'' tylko ,,do'' kubeczka.
No i nie wiem co myslec... Dostaliśmy sporo ,,plusów'', ale i ,,minusów''. Czy to co było na teście, wszystko umiec już powinien? W domu pokazuje wszystkie części ciała, naśladuje czynności, bibliotekę ma całkiem sporą (uwielbia książki obrazki i zwierzątka),naśladuje i rozpoznaje dużą ilośc zwierząt ,,sprząta'' ze mną, nie ma problemu kontaktu z nim. Tylko z mową jest do tyłu, bo obecnie to tylko wyrazy dziwękonaśladowcze , parę wyrazów konkretnych i naśladowanie usłyszanych słów.