czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem???

02.01.12, 11:46
Kochani Rodzice - jaka szkoda że nie wiedziałam o istnieniu Waszej fundacji w 2009 r. kiedy urodziłam moją córeczkę - nie musiałabym wtedy sama walczyć o jej zdrowie i nasze szczęście. Ale cóż, było minęło - Martnka - urodzona w 33 tyg., z powodu przedwcześnie odklejonego łożyska (nadciśnienie) jako dziecko hipotroficzne skończyła swój rozwój w 28 tyg.( 3pkt w skali Abgar, waga 1350, dł. 37 cm.) jest teraz zdrowym i wspaniale rozwijającym się dzieckiem, chociaż poród obie ledwo przeżyłyśmy. Piszę to żeby dodać otuchy wszystkim mamom - ja bardzo potrzebowałam dobrego słowa a wszyscy ciągle mnie straszyli że będzie miała problemy fizyczne, psychiczne i w ogóle.
A teraz pytanie do Was Kochani - chcielibyśmy zostać znowu rodzicami, jednak boimy się, ze moglibyśmy po raz kolejny przechodzić przez to wszystko, co mimo pozytywnego zakończenia było dla nas ogromną traumą. Czy Któraś z Was drogie mamy miała może nadciśnienie w ciąży (stan przedrzucawkowy po porodzie) i czy to powtarzało się przy kolejnych ciążach???
    • finch18 Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 02.01.12, 13:10
      Zawsze trzeba być dobrej myśli, ale naprawdę różnie to bywa. Przeszukaj wątki, bo ten temat był już kilka razy poruszany.
    • ewa-mamazosi Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 02.01.12, 13:26
      Hej, pod koniec 2010 r. urodziłam córeczkę w 32 tc przez zatrucie ciążowe. Zosia urodziła się w ciężkiej zamartwicy z wagą 1220, 42 cm i otrzymała 0/2/4/5 pkt. Skończyła 13 miesięcy urodzeniowych (11 korygowanych), raczkuje z prędkością światła, pięknie stoi, chodzi do boczku. Obecnie jestem na początku 35 t drugiej ciąży z synkiem. W pierwszej ciąży czułam się idealnie, ciąża rozwijała się książkowo. Natomiast w drugiej już tak pięknie nie jest, w 8 tygodniu krwawienie i przez miesiąc leki podtrzymujące ciążę, wyniki w normie, ciśnienie też. Na początku grudnia (ok 30 tc) miałam założonego na dobę holtera ciśnieniowego i wszystko jest ok. Siedzę w domu z córką, dużo odpoczywam i wierzę, że tym razem donoszę ciążę do końca, termin mam na walentynki. Trzeba wierzyć, wiara czyni cuda (moja Zosia miała nie przeżyć pierwszej doby, a jakby jej się udało to będzie warzywkiem - to słowa lekarzy. A ja wierzyłam w moją kruszynkę. I jestem bardzo z niej dumna, że jest jaka jest. I wiem, że będzie zdrowa. Ma niedosłuch 50 db i nosi aparaciki i też jestem pewna, że za rok z nich zejdziemy. Ma też wadę wzroku: nadwzroczność +1 i astygmatyzm +1 i od końca grudnia nosimy okularki, trochę też zezuje jednym oczkiem. I też jestem pewna, że za jakiś czas Zosia nie będzie potrzebowała okularków). Tak więc pozytywnie myślenie i wiara w siebie i dzidziusia, a wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam ewa
    • wimperga Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 02.01.12, 15:42
      Moja starsza córka ur. w 31 tc, 1120g, przyczyna: nadciśnienie indukowane ciążą. Młodsza ur. w 39 tc, 3550g, ciąża przebiegała normalnie (mimo, że ciąże rok po roku). Obie dziewczynki rozwijają się ok, zaczęły szkołę jako sześciolatki.
      Mnie nadciśnienie zostało do tej pory (8 lat po 1 porodzie), biorę silne leki.
    • nastjaa Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 02.01.12, 18:35
      Zatrucie ciążowe zazwyczaj pojawia się u pierworódek, tak więc w drugiej ciąży zmniejsza się ryzyko pojawienia sie tej choroby. Niestety jeżeli (jak w moim przypadku) waga jest za wysoka, do tego są tendencje do zatrzymywania wody w organiźmie lub skoków ciśnienia to niestety ryzyko pojawienie się gestozy jest spore.

      Moją ciąże z tego powodu zakończono w 29 tc (waga córki to 870 gramów, 37 cm, 3 pkt apgar) - to był 2009 rok. Na razie nie mam odwagi próbować, ale u mnie spore ryzyko smile
      • ninia130509 Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 03.01.12, 13:34
        No właśnie, mi po ciąży została tendencja i do zatrzymywania wody i do skoków ciśnienia...
    • mama-cudownego-misia Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 03.01.12, 15:07
      Jak w jednej ciąży wystąpił stan przedrzucawkowy, to istnieje ryzyko ponownego wystąpienia w następnych ciążach. Im wcześniej wystąpił stan przedrzucawkowy w poprzedniej ciąży, tym większe jego prawdopodobieństwo w następnej, ale o ile pamiętam, max około 40%.

      Musisz sobie znaleźć dobrego gina, porobić badania, które zleci i najlepiej z nim o tym pogadać. Bo tak naprawdę to, czy Ty będziesz miała powtórkę z "rozrywki", czy nie, zależy od Twojego stanu zdrowia, układu krzepnięcia, etc, a nie od statystyki.
      • ewa-mamazosi Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 03.01.12, 15:48
        nina, nie ma reguły, ja po porodzie przez pół roku miałam białko w moczu, zaszłam w druga ciążę i jak ręką odjął, białko zniknęło, ciśnienie do tej pory w normie ( jestem w 35 tc.) wyniki rewelacyjne, nawet przed ciążami tak dobrych nigdy nie miałam smile
        • est-ii Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 03.01.12, 21:36
          Podobno nadciśnienie w pierwszej ciąży występuje częściej niż w drugiej ale jeśli w pierwszej wystąpiło wcześnie u mnie po 25tc to jest duże ryzyko powtórki.Znane nam są tu przypadki gdzie w wyniku nadciśnienia pierwsza ciąża ukończona 32 tc a druga 26tc i takie gdzie druga już donoszona.Ja miałam nadciśnienie indukowane ciążą,białkomocz,wylewy łożyska a mały hipotrofię i infekcję do tego konflikt serologiczny.Do 25 tygodnia ciąża książkowa zero dolegliwości co miesiąc usg i wizyta u lekarza idealne wyniki.Nadciśnienie i złe przepływy mój lekarz zauważył zanim pojawiło się ciśnienie i kazał mierzyć i obserwować długo nie czekałam za kilka dni było już kosmiczne.Przed ciążą miałam kompleksowe badania na trombofilie,białka C,tarczyce itp co kosztowało nas sporo kasy i wszystko było ok.
          Teraz nie mam ciśnienia jestem szczuplejsza niż kiedyś i już go nie kontroluje bo na widok ciśnieniomierza dostaje dreszczy nie patrzę na ciążowe brzuchy i oddaje wszystko po małym bo wiem że nie zdecyduje się na kolejne dziecko ta trauma chyba nigdy nie minie.Udaj się do dobrego lekarza który zna problem porozmawiaj zrób badania.
          • ewa-mamazosi Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 03.01.12, 22:13
            a zapomniałam dodać, że ze względu na ten białkomocz utrzymujący się po ciąży z Zosią byłam pod opieką poradni nadciśnienia tętniczego. I w momencie jak się okazało, że jestem w drugiej ciąży, i białko znikło to dalej chodziłam do tej poradni. W 31 tygodniu założono mi holtera ciśnieniowego (w pierwszej ciąży nadciśnienie zaczęło się ok. 30 tc) i wynik był ok, codziennie po kilka razy mierzę ciśnienie, ale bez paniki. Najgorszy dla mnie był 32 tc. Ciążę prowadzi ten sam lekarz co pierwszą, wie dokładnie co i jak się z nami działo.
            Też miałam stan przedrzucawkowy i konflikt serologiczny; mieli wielki problem, żeby wybudzić mnie z narkozy. Ale teraz wiem, że wszystko będzie na pewno dobrze, wierzę w siebie i synka, damy radę. W pierwszej ciąży pracowałam, praca stresująca (z trudną młodzieżą); w drugiej nie pracuję, siedzę z córka w domu, chodziłyśmy na rehabilitację, po różnych poradniach - teraz już nie rehabilitujemy się i nie mamy na razie żadnych wizyt, udało mi się tak poustawiać, żeby i małej nie zaszkodzić. 31 stycznia mamy szczepienie, i jak się nie rozłożę to pójdziemy. Ale ja wiem, że i tak wszystko będzie dobrze. smile
    • anetarosiak1 Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 04.01.12, 10:53
      Witamsmile u mnie nadciśnienie pojawiło się gdy miałam 21lat, brałam leki. W wieku 23 lat zaszłam w ciążę i nadciśnienie cudownie "minęło"...jednak w 31tc. doszło do przedwczesnego odklejenia łożyska, szybciutko cc... i pojawił się na świecie mój synek z 1 w skali Apgar, ważył 1440g...dziecko przewieziono do kliniki, a ja zostałam sama w innym szpitalu, gdzie otaczały mnie matki ze swoimi pociechami...dramat... po tygodniu po raz pierwszy zobaczyłam mojego synka...słabiutki, podłączony milionami kabelków do wszelkiej medycznej aparatury...podeszłam do niego i zaczęłam mówić, dotknęłam jego maleńkiej rączki, a on się uśmiechnął i wtedy wiedziałam, że damy radę! Dziś mam zdrowego pięciolatka, po wcześniactwie zostały nam tylko okularki.
      We wrześniu ubiegłego roku postanowiliśmy z mężem, że chcemy mieć dziecko, tym razem wybrałam starannie lekarza, i niestety po zrobieniu badań okazało się , że stwierdzono u mnie niepłodność wtórną i nie będzie wcale tak łatwo posiadać kolejną pociechę...ten zły stan rzeczy uświadomił mi, że BARDZO chcę ,żeby mój synek miał rodzeństwo i zrobię wszystko żeby tak było i najważniejsze głęboko wierzę w to ,że wszystko będzie dobrze!!!
    • 09meggy Re: czy kolejne dziecko też będzie wcześniaczkiem 04.01.12, 12:26
      Witam,, ja również urodziłam Zuzinkę przedwcześnie w wyniku gestozy...ciąża idealna, aż do 28 tc. Był wtedy początek lipca więc nogi puchły, ale dla pewności zmierzyłam ciśnienie...potem lekarz zlecił badania moczu. Po półtora tygodnia Zuzka była już na świecie. Miałam stan przedrzucawkowy II stopnia i białkomocz. Lekarze robili cc w ostatnim momencie. Mówili, że liczyły się godziny i mogło się skończyć śpiączką. Córkę urodziłam na przełomie około 30 tc, ale jest rozwój określany był na 28 tydzień (3 pkt w skali Abgar, waga 1100, 38 cm). Początki tragiczne (zamartwica, sepsa, hipotrofia) ale dzielnie walczyła. Dziś jest wesołym Maluchem, który prawie dogonił rozwojowo swoich rówieśników. A ja w okolicach jej pierwszych urodzin bardzo zapragnęłam drugiego dziecka. Tak rewelacyjnie czułam się w ciąży kiedy w brzuszku rosło nowe życie... Bardzo chciałam przeżyć to jeszcze raz, tak normalnie...do końca. Urodzić siłami natury i opiekować się znowu Małym Okruszkiem... Postanowiłam wtedy poradzic się kilku lekarzy w sprawie drugiej ciąży i niestety powiedziano mi, że rokowania są 50 na 50 albo gorsze. Zatrucie przebiegało u mnie bardzo szybko, powiedziano mi, że jeśli pojawi się drugi raz to wystąpi jeszcze szybciej i będzie miało jeszcze gwałtowniejszy przebieg. Mówili, że to cud, że Zuza wyszła z tego. Postanowiliśmy z mężem, że nie będziemy próbować. Gdyby sytuacja się powtórzyła i drugie dziecko nie wyszło by z tego tak jak Zuza to nie byłabym w stanie żyć ze myślą, że zrobiłam to świadomie. Nie mogę powiedzieć, że pogodziłam się już z tą decyzją, nie wiem czy kiedokolwiek się pogodzę... Ale są jeszcze inne mozliwości - adopcja. Może kiedyś się zdecydujemy... Jest ciężko, żal... ale cieszymy się, że Zuzia tak pięknie rośnie. Milion razy zastanawiałam się dlaczego ja, nie ma odpowiedzi na to pytanie... widocznie tak miało być...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja