Jak to jest z sonda?

16.01.12, 15:47
Mam dziecie w domu ktore niestety karmie sonda.Caly czas robilam jak w szpitalu wkladalam po kapieli i tak do nastepnego dnia -kapieli.Dzis rozmawialam ze znajoma ktora tez w ten sposob karmi mala i ona wyciaga po kazdym jedzeniu.POdobno jej w szpitalu mowili ze wyciaganie i wkladanie po kazdym jedzeniu tak samo drazni jak zostawienie ja na dobe.Jak wy uwazacie?Bo nie wiem teraz co robic..
    • moniany77 Re: Jak to jest z sonda? 16.01.12, 16:17
      Ja początkowo też zostawiałam sondę w nosku. Ale po pewnym czasie (niunia karmiona była sondą ok 18 miesięcy), zakładaliśmy do każdego karmienia ponieważ w nosku robiło się coś jak odleżyna. Zawsze zakładałam z lignokainą, żeby jak najmniej było "czuć" zakładanie i drażnienie.
      Śledzę Wasze losy i cieszę się, że masz Anię w domku!!
      Pozdrawiam
      • natalka8510 Re: Jak to jest z sonda? 16.01.12, 16:44
        A u was z jakiego powodu byla sonda?Znasz jakies sposoby zeby Bąk zaczal jesc?
        • moniany77 Re: Jak to jest z sonda? 16.01.12, 17:34
          Nasza Mała urodziła się z zespołem Aicardii. Miała potężną padaczkę. Pacyfikowana kilkoma lekami naraz, miała też osłabione napięcie mięśniowe, bardzo się krztusiła, miała bezdechy. Początkowo po urodzeniu była na sondzie ok 3 tyg, później butla ok 3 miesięcy. Po Depakinie miała uszkodzoną wątrobę, doszło do śpiączki wątrobowej i od tego czasu była na sondzie. Nie udało nam się niestety wrócić do karmienia butelką czy łyżeczką.
          Pamiętam, że dostałam z oddziału noworodkowego miękkie smoczki na których nauczyła się ssać i z założoną sondą podawałam butlę, ssała a resztę podawałam sondą. Jak zjadała sama więcej to z sondy udało się zejść.
          I tak jak pisze Nastjaa od sondy po długim stosowaniu robią się ranki, trzeba nosek oszczędzać. Można zakładać buzią ale to i tak gdzieś w środku uciska i nie wiemy co się "w środku dzieje".
          Powodzenia
          • natalka8510 Re: Jak to jest z sonda? 16.01.12, 17:59
            U mojej jest ten problem ze ona albo ma wscieklizne jak tylko jej wloze smoka do buzi albo wogole nie kuma ze ma ciagnac.Ale jadla smokiem!kurcze.Pozniej miala tracheo i przestala.Wiem ze jest gorzej po tracheo.nie wiem do kogo dzwonic zeby jej i nam pomoc.Mieliscie jakiegos logopede?
            • millu_78 Re: Jak to jest z sonda? 16.01.12, 19:50
              Mój mały też był wypisany do domu z sondą. Neurologopedka poleciała nam butelkę Habermana Medeli. Jest dość droga, ale u nas był to strzał w dziesiątkę. Polecam.
    • nastjaa Re: Jak to jest z sonda? 16.01.12, 16:57
      Moja córka karmiona była 3,5 miesiąca przez sondę i było różnie - raz jej zostawiali sondę (szczególnie jak było z nią źle) a raz wkładali do każdego karmienia. U nas sonda uszkodziła nosek - wyżłobiła rankę, która jej została.

      Dobrze, że jesteście w domku.
      Dużo zdrówka.
      • 1bjes Re: Jak to jest z sonda? 16.01.12, 20:35
        witaj
        my karmimy sie sonda juz prawie 9 mcy i od dłuzszego czasu zakładamy taka co moze zostac w nosie na 6 tyg FLOCARE koszt ok 45 zł czasem mozna zdobyc w szpitalu po "znajomosci"
        jest wykonana z miekkego tworzywa chyba siliconu i nie robi odlezyn
        dodatkowo jest dluga (130 cm) nam to bardzo odpowiadało nie manewruje wtedy strzykawka dziecku przy nosku
        a i jeszcze jedno zakłada sie ja na specjalnej prowadnicy i jak wypadnie nie do załozenia jest bardzo miekka
    • kicius_85 Re: Jak to jest z sonda? 17.01.12, 07:06
      Moja córa do 2 roku życia była karmiona sondą i wyciągałam ją w ciągu dnia, na noc miała bo musiała być karmiona wiec nie bylo sensu meczyc ja noca, a w dzien wyciagałam po jedzeniu moze nie kazdym ale np jak wychodzilismy na spacer czy jechalismy do jakiegos lekarza
      • kicius_85 Re: Jak to jest z sonda? 17.01.12, 07:08
        Natalko moja córa nie jadła sama poniewaz dlugo byla pod respi i zanikło ssanie potem jej zalozyli tracheo i dalej to samo, my zaczelismy jezdzic do Pani Aleksandry Łady neurologopedy to dzieki niej Jula nauczyla sie jesc, teraz ma 3,5 roku i zje absolutnie wszystko
        • chocco79 Re: Jak to jest z sonda? 17.01.12, 11:41
          Moja nina byla karmiona sonda, raczej dokarmiana zaraz po urodzeniu przez okolo 5 tyg. a pozniej w czasie kolejnej hospitalizacji i po operacji. Na szczescie po odlaczeniu juz sztucznego oddychana bez problemu zaczela sama ssac...ale zostal z niej niejadek i nie kojarzy dobrze glodu z jedzeniem i zdaniem logopedy to jedzenie nie wywoluje u niej przyjemnych uczuc, wiec robi to tak mechanicznie. Teraz ma skonczony 2 tyg. temu rok i je srednio, ale robi postepy. U niny pomogla butelka Medeli (Habermann), ja szczerze ja polecam, chociaz cieknie i jest upierdliwa w obsludze.
        • natalka8510 Re: Jak to jest z sonda? 17.01.12, 17:30
          Z tego co wiem pani Łada nie przyjmuje w Poznaniu sad Lepszy logopeda czy neurologopeda?Czym sie roznia?
    • natalka8510 Re: Jak to jest z sonda? 18.01.12, 10:10
      Butelka zamowiona.I ponawiam pytanie.Czym sie rozni neurologopeda od logopedy?
Pełna wersja